kinga Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 ano, oddali ze dwa tygodnie temu - tak po prostu przyprowadzili grubiutką wychuchaną bardzo ufną prosto z ciepłego mieszkania kierowniczka przytomnie zauważyła, ze w budzie schroniskowej to ona pierwszej jesiennej nocy nie przeżyje - i umiesciła ją w boksie w budynku hotelowym widziałam ją tydzień temu - trzęsła się biedula jak galareta w tym boksie tak sobie pomyślałam, że w tym wieku dla psa czas płynie dużo szybciej i czy uda mi się zdążyć, zanim... SEMI: Quote
Pestka111 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Kingo, napisz jeszcze jaki ma stosunek do innych piesków, no i do kotków. Daj ogłoszenia gdzie tylko to jest możliwe, no i przede wszystkim allegro. Napewno ktoś ją tam wypatrzy, jest taka piękna :( I ratuj ją jakoś, bo, jak wiele razy się to tutaj powtarzało, dalmatyńczyki umieraja w schronach na depresje :( Quote
Pestka111 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Będę podnosić co chwila, ona nie może spaśc na drugą stronę :( Quote
BasiaD Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Do góry SEMI ! Szukaj domku na 1 stronce! Quote
Pestka111 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Boże drogi, nie rozumiem takiej postawy... Przez 10 lat być z istotą, przywiązać się do niej, kochać, głaskać, przytulać, dawać buziaki, a później oddać do schronu :placz: Pozwolić psu przywiązać się do siebie, do miejsca, do tego, że ma kogoś, a później pozbyć się ot tak, jak się pozbywa starego, niepotrzebnego fotelu :placz: Przecież to jest po prostu podłe, nieludzkie zachowanie! Quote
Pestka111 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Kingo, mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko, wstawiłam Twoje ogłoszenie na dalmatynczyki.fora.pl Quote
kinga Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Pestka, ja Ci bardzo dziękuję za pomoc przy małej :loveu: ...mam dziś młyn, dlatego ją tak pozostawiłam - ale widzę, że jest w dobrych rękach :lol: przy wszelakich ogłoszeniach możesz podawać dodatkowo moje namiary; Kinga mail: [email protected] kom. 600-870-571 dziękuję raz jeszcze ;) Quote
dagufa Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 a czemu jä oddali , z jakim wytlumaczeniem Quote
kinga Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 a z jakims takim bzdurnym - że starsza osoba nie ma siły zajmowac się psem - a przyprowadziło ją dwóch nastolatków wyglądających tak ...średnio. na co kierowniczka spytała: -a starsza osoba nie ma rodziny do pomocy? ...na co nie padło żadne przekonywujące wytłumaczenie ...nie uwłaczając sytuacjom życiowym, kiedy rzeczywiście utrzymanie psa przerasta możliwości ale do jasnej cholery - nie 10-letniego, z cieplarnianych warunków, w piątek po południu, tuż przed zamknięciem schronu - Quote
AniaB Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 podnoszę cie SEMI kochanie.. duzo dalmatów nagle tu na dogo:shake: nieludzkie to i nieprawdopodobne - chociaż nasza leksę tez oddano do schronu z takim samym argumentem - czyli, ze babcia juz nie ma siły zajmowac sie psem..(a leksa to mastino - w sam raz dla starszej osoby:diabloti: ) bzdury, bzdury, ludzie nie mają odwagi nawet przyznac sie do swojego zwierzaka:shake: :shake: Quote
Pestka111 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Nigdy nie pojmę jak można być tak okrutnym :-( Semi, domek się znajdzie, już niedługo :-( Quote
Pestka111 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Kingo, czy domek tymczasowy wchodzi w rachubę? I jak ona podchodzi do innych psów, kotów? Quote
kinga Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Pestka111 napisał(a):Kingo, czy domek tymczasowy wchodzi w rachubę? I jak ona podchodzi do innych psów, kotów? jeśli jakikolwiek pies powinien isć jak najszybciej do domu - choćby tymczasowego - to na pewno Semi właśnie - tego jestem pewna Pestka - kurczę, nie wiem tak na 100%, jak ona do psów i kotów :shake: na jednym zdjęciu widać, ze osaczyły ją szczeniory - i nic jej to nie przeszkadzało jutro powinnam być w schronie - zobaczę, moze coś się dowiem, choć takie schroniskowe sondowanie jest jednak niezbyt wiarygodne - no, chyba, ze agresor jakiś się trafi - i widac, jak na dłoni AniaB - a swoją drogą - w ramach czarnego humoru - to musiało dopiero zabrzmieć, kiedy Twoją Leksę oddawali mówiąc, ze starsza osoba nie ma siły się nią zajmować - i gdyby nie chodziło tu o psa, gdybym nie widziała na własne oczy , jak oddawali Semi - uśmiałabym się... ... tyle, że tu chodzi o psa, który nic z tego nie rozumie... :-( Quote
kathie Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 nigdy tego nie pojmę, nigdy nie zrozumiem... nie ma cudowniejszego przyjaciela niż starszy pies, przyjaciela, z którym rozumiesz się bez słów... jak można tak po prostu zostawić, odwrócić się i odejść... nigdy nie pojmę, nigdy tego nie zrozumiem... Quote
Pestka111 Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Kingo pytam się jaki jest jej stosunek do psów, ponieważ sama mam 4-miesięczną sunię i jeżeli max. do końca listopada, albo do mrozów się ktoś nie znajdzie to wezmę, niestety na tymczas tylko, bo mąż na więcej się nie zgodzi... zreszta z tymczasem też będzie problem, ale trudno, biorę to na siebie. Przepraszam Semi, że dzisiaj się Tobą nie zajmowałam:-( Quote
kinga Posted October 26, 2006 Author Posted October 26, 2006 Pestka111 napisał(a):Kingo pytam się jaki jest jej stosunek do psów, ponieważ sama mam 4-miesięczną sunię i jeżeli max. do końca listopada, albo do mrozów się ktoś nie znajdzie to wezmę, niestety na tymczas tylko, bo mąż na więcej się nie zgodzi... zreszta z tymczasem też będzie problem, ale trudno, biorę to na siebie. :-( Pestka widziałam ją pół godziny temu;) Semi siedzi w boksie z trzema średnio - małymi psami, z czego jeden jest spokojniutki, a dwa raczej żywe. Nie ma z nimi najmniejszych problemów, więc nie podejrzewam, zeby poza boksem były. Quote
kinga Posted October 26, 2006 Author Posted October 26, 2006 ech, ja nie wiem, co się dzieje :shake: co dziś spytałam o jakiegoś psa - padała odpowiedź: oddał właściciel - lat : siedem, osiem, dziewieć te psy chorują, nie jedzą, chudną, tęsknią niezmiernie patrzę na moją 9-letnią Drachmę, która na mój widok od razu wywraca się kołami do góry - jej właściwie wiele nie trzeba do dobrego samopoczucia - wygodny kat do uwalenia się i ktoś do klepania i czochrania... ...i przed oczyma stają mi od razu: Semi lat 10 - oddana przez właściciela Forest lat 7 - oddany przez właściciela Baker kaukaz lat 8 - jw Medor ON lat 9 - jw i te następne, kochane, z posiwiałymi pyskami - jw Quote
AniaB Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 nie mam słów po prostu :shake: nie umiem sobie wyobrazić sytuacji oddania własnego psa.. wiem, ze róznie bywa, czasem sa trudne sytuacje, niemniej jednak nie potrafiłabym ot tak po prostu zapiąć smyczy, wsadzić do samochodu i zawieźć.. zawsze jest jakies wyjscie, tylko trzeba sie czasem troszke postarac,no ale do tego trzeba jeszcze kochać.. a jesli to tylko zakup bo bajka fajna, bo serial, bo reklama, to fakt - wtedy ławo sie rozstac, zapiąc na sznurek i odprowadzić albo po prostu wypuscić na ulice.. i wziać nowego.. Seminka, biedulo, ja mam nadzieję, ze Pestka111 cos wymyśli i przytuli cie choć na chwile.. az znajdziesz dom prawdziwy.. Quote
kinga Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 ...dużo tu dalmatyńczyków ciężko im się przebić a Semi na dodatek nie jest młoda :niewiem: ... Quote
AniaB Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 tak, niestety wiek moze tu być pewną przeszkodą dla potencjalnych chetnych ale z kolei ja np jestem zwolenniczką staruszków - a szczególnie takich z mieszkania, wychowanych juz i przygotowanych do wszystkiego:lol: bo to i człowiek spokojnie wyjdzie do pracy, pies wie co ma robic, nie przychodza mu do głowy głupoty;) , po drugie duzy spokój - piesek duzo sypia, nie ma urwania głowy jak ze szczeniaczkiem.. jak dla mnie bomba!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.