Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 618
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem u psiaka. Takie historie zawsze są wzruszające, i zawsze jest mi potwornie żal takich psów. Nie rozumiejąca, co się stało, psia wierność i miłośc w czystej postaci :( Oby szybko znalazł kogoś, kto go pokocha i pomoże ukoić tę straszna tęsknotę :(

Posted

Po rozmowie z moją wetką chcę Kulka zaproponować starszemu małżeństwu. Niestety, niewiele o nich wiem. Nie było czasu dłużej pogadać z wetką (pacjenci), wiem tylko, że Państwo w zeszłym roku stracili swojego psa i chcą wziąć następnego. Pan jest podobno trochę niesprawny ruchowo, dlatego nie chcą małego szczeniaczka, z którym trzeba co chwilę biegać na siku, tylko dorosłego pieska, w wieku do 3 lat - ale myślę, że nie będą tak rygorystyczni, a w dodatku jego historia pewnie ich wzruszy - najlepiej małego i krótkowłosego, więc Kulek te oczekiwania spełnia. Oczywiście do mieszkania, nie na żadne podwórko. Nie mają samochodu, Pani prosiła już jakiegoś znajomego o zawiezienie do schronu w Tychach i tam upatrzyła sobie sunię, która była na kwarantannie i była jej obiecana po sterylce. Niestety, kiedy Pani zadzwoniła dowiedzieć się, czy sunię można już zabrać, okazało się, że została już wydana komuś innemu. Do Państwa często przychodzi mieszkająca blisko i kochająca psy wnuczka - niestety nie wiem, w jakim wieku. Wetka pytała, czy w razie, gdyby Państwo chcieli Kulka, byłaby możliwość dowozu. Powiedziałam, że tak, mam nadzieję, że mnie za to nie zabijecie. Jeśli go zechcą (oby tak się stało) to ja zapłacę za paliwo, tylko ktoś musiałby go przywieźć, bo ja też jestem niezmotoryzowana.
Acha, mieszkam w Pszczynie. Na razie umówiłam się z wetką, że jutro zostawię jej w lecznicy (jutro jej nie ma po południu) zdjęcia Kulka, jego historię i namiary telefoniczne do osoby, z którą można na temat adopcji pieseczka pogadać. Podaję telefon zamieszczony pod zdjęciami Kulka. Trzymajcie kciuki!

Posted

W piątek potencjalna Pani Kulka dostała od Pani doktor mój "plakat", czyli zdjęcia pieska, jego historię i telefoniczny namiar - chyba na shanti?
Piesek bardzo się Pani podobał, obawia się tylko, czy nie jest zbyt wiekowy, bo chciałaby, żeby był z nimi jak najdłużej. Tyle wiem. Podobno była poważnie zainteresowana, i pozostaje tylko mieć nadzieję, że tak naprawdę na poważnie, i że zadzwoni. Nie znam tej Pani osobiście, żeby mieć jakieś możliwośći "wywierania nacisku" :razz: lekarce też trudno naciskać. Tę decyzje muszą Państwo podjąć sami. A mnie chyba skręci z niepewności, tak bardzo bym chciała, żeby się pieskowi poszczęściło.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...