Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zerduszko napisał(a):
Trza mu mądrego domu.


takiego jaki ma Lady od Poker - aaaa no musi się znaleźć, bo to fajny psiak jest i wystarczy dobrze czytać sygnały bo bez ostrzeżenia się nie rzuca i o byle co - ostrzega i da się wyczuć kiedy się przegina :D

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
takiego jaki ma Lady od Poker - aaaa no musi się znaleźć, bo to fajny psiak jest i wystarczy dobrze czytać sygnały bo bez ostrzeżenia się nie rzuca i o byle co - ostrzega i da się wyczuć kiedy się przegina :D

Na pewno się znajdzie :)

Posted

Lady gryzie niestety bez ostrzeżenia. Ale jego DS już chyba się nauczył w jakich sytuacjach to ma miejsce i unika ich. Piszą ,że ja kochają.
Mam nadzieję , że i ten łobuz znajdzie odpowiedzialny domek.

Posted

Poker napisał(a):
Lady gryzie niestety bez ostrzeżenia. Ale jego DS już chyba się nauczył w jakich sytuacjach to ma miejsce i unika ich. Piszą ,że ja kochają.
Mam nadzieję , że i ten łobuz znajdzie odpowiedzialny domek.


musi znaleźć MUSI!!! on jest teraz taki śliczny :loveu:

Posted

Zbynio jest naprawdę fajnym psiakiem - on i do obcych jest kochany - był dziś u nas brat mojego Jarka - usiadł na kanapie, a Zbynio hyc! i na kolana się pakuje i cieszy i zaczepia żeby go głaskać - nie ujadał, nie dokuczał - bardzo fajnie się zachował!


taki jestem dumny i blady bom śliczny :loveu:






i pętanie Dropsa


Posted

wilczy zew napisał(a):
widzisz jaki on fajny


no ja to widzę, tylko ludzie nie chcą słuchać, że to jego gryzienie to nie takie straszne :D zdecydowanie ma więcej zalet bo wadę tylko jedną, góra dwie, ale nie mogę tez ukrywać, że użreć to on potrafi - nie wiem jak mamo tym mówić, ale żeby ta informacja nie była dominująca - staram się, zachwalam go, opowiadam jaki fajny, ale ta informacja... przyćmiewa resztę za każdym razem :( a w tej chwili naprawdę - nawet strzyżenie nie jest takim problemem bo da się nozyczkami bardzo ładnie w kagańcu

Posted

greatmadwomen napisał(a):
to w jakich sytuacjach potrafi Zbynio ugryźć?


jak sobie nie życzy przytrzymywania za szelki czy obrożę jak chce gdzieś lecieć - np gonić kota, wtedy jak jest na smyczy to próbuje też smycz ukąsić :roll: no i druga sprawa przy strzyżeniu - jakby nie miał kagańca to by kąsał

Posted

malawaszka napisał(a):
jak sobie nie życzy przytrzymywania za szelki czy obrożę jak chce gdzieś lecieć - np gonić kota, wtedy jak jest na smyczy to próbuje też smycz ukąsić :roll: no i druga sprawa przy strzyżeniu - jakby nie miał kagańca to by kąsał


eh... no to koniecznie trzeba go oduczyć używania zębów, choć wiem iż łatwo o tym mówić, ciężej zrobić.... przy strzyżeniu ok zrozumiem i da się zapobiec temu kagańcem, lecz przy przytrzymaniu to już o wiele gorsza sprawa... ale no własnie on kąsi tak piszesz, czyli nie ma wielkich obrażeń że tak napiszę, tak?

Posted

greatmadwomen napisał(a):
eh... no to koniecznie trzeba go oduczyć używania zębów, choć wiem iż łatwo o tym mówić, ciężej zrobić.... przy strzyżeniu ok zrozumiem i da się zapobiec temu kagańcem, lecz przy przytrzymaniu to już o wiele gorsza sprawa... ale no własnie on kąsi tak piszesz, czyli nie ma wielkich obrażeń że tak napiszę, tak?


nie będę próbowała :lol: bo ten pierwszy i jedyny raz jak mnie urąbał to była dziura w dłoni, drugi raz mnie uszczypnął ale byłam szybsza i nie wiem czy by mocno ugryzł jakbym nie zdążyła uciec z ręką; ten pierwszy raz był taki dość niekontrolowany bo to był jego pierwszy dzień u nas, po długiej podróży, stresach, no i po narkozie więc pies nie był całkiem sobą - tak to sobie tłumaczę, ale drugi raz był "na trzeźwo"

ale pracujemy nad nim, odwrażliwiamy, łapię go za szelki, podciagam nawet do góry za nie, i nic nie robi, przed chwilą zrobiłam zdjęcia co mój TZ z nim wyczyniał :lol: i nie było ani pół warknięcia bo była zabawa i jest zaufanie, ale wiem, że np w sytuacji jak skacze na drzwi od tarasu bo widzi obcego psa to wtedy bym go za szelki nie złapała bo mógłby się odwinąć

Posted

malawaszka napisał(a):
ale pracujemy nad nim, odwrażliwiamy, łapię go za szelki, podciagam nawet do góry za nie, i nic nie robi, przed chwilą zrobiłam zdjęcia co mój TZ z nim wyczyniał :lol: i nie było ani pół warknięcia bo była zabawa i jest zaufanie, ale wiem, że np w sytuacji jak skacze na drzwi od tarasu bo widzi obcego psa to wtedy bym go za szelki nie złapała bo mógłby się odwinąć

Czyli przekierowuje "agresję"? To uwrażliwianie może nie do końca pomóc, choć oczywiscie nie zaszkodzi ;) Trzeba mu rozsądny dom znaleźć, a wiemy kto miał w lipcu kolejnego psa szukać? :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...