wieso Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 oj, napewno :) trzymamy kciuki.....Mari jestes SUPER.....!!!!!! Quote
Havanka Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 mari23 napisał(a):udało się !!!!!!!!!!!!!!!!! nie było tak źle, choć pani wet po raz drugi stwierdziła, że niedobry piesek ;) Bambuś już śpi, jest w lecznicy, czekam na telefon, kiedy go odebrać... obudzi się u mnie w domu...... oj, trzymajcie kciuki jeszcze mocniej ;) jak myślicie - daruje mi te jajeczka? ;) Ależ sie cieszę !!! Bambuś będzie bardzo zdezorientowany, kiedy sie obudzi. Może z tego wszystkiego nie zauważy braku jajeczek... Quote
Basia1244 Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Bardzo się cieszę, że udało się go złapać :) teraz już będzie dobrze. Quote
Ingrid44 Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 O rany jak sie ciesze. Jak on sie obudzi to bedzie juz na innej planecie wiec nawet nie zauwazy ze jajek nie ma. :) :) :) Mari jestes Niesamowita. :) :) :) Quote
giselle4 Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Zosia123 napisał(a):Melduję się na wątku. Może dałoby się uzbierać na hotelik?... brdzo dobry pomysl Quote
mari23 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 już się ocknął, zrobił obchód, puścił pawia 2 razy i znów się położył.... jest taki obolały, senny, więc odpoczywa, zamknęłam drzwi, żeby miał spokój, ale zanim to zrobiłam - zajrzał tam wszędobylski Misiek-szczekacz..... było miło i spokojnie ;) trochę się boję, wetka wciąż mnie straszy, że on zadziorny, że nie nadaje się do adopcji, bo szybki do pokazywania i używania ząbków wciąż myślę o tym Szczecinie..... żal mi go tak na niepewny los wysyłać..... ta pani jest wspaniała i bardzo go chce, ale jej mąż może nie być taki, jak mój.... z tym hotelikiem to wspaniały pomysł, ale czy to realne? Quote
lika1771 Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Mari super ciesze sie ze juz u Ciebie,chociaz lepiej zeby miał własny domek i za niego trzymam kciuki Quote
mari23 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 lika1771 napisał(a):Mari super ciesze sie ze juz u Ciebie,chociaz lepiej zeby miał własny domek i za niego trzymam kciuki i ja się cieszę, że nie śpi na ulicy..... ciekawe, czy ktoś z tej ulicy zatęskni za nim.... mam mały problem - chciałam mu założyć obrożę ciaśniej, zapiąć smycz i wziąć na spacer.... on się boi, nie da się wyprowadzić... zostawiłam go w spokoju po jednej próbie, dość dzisiaj przeszedł.... nie odważę się puścić go luzem, jak to będzie ze smyczą, kąpaniem, czesaniem..... może powoli da się to zrobić.... mam nadzieję Quote
Ingrid44 Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Mysle ze jak zobaczy ze nie masz zlych zamiarow to sie przekona powoli do wszystkoch zabiegow. Tylko on jeden wie jaka krzywde mu ludzie wyrzadzili :( Dobrze ze jest juz u Ciebie a nie na ulicy. Quote
mari23 Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 xmartix napisał(a):bokserek nie ma wątku? nie zakładałam mu wątku, bo myślałam, że szybko znajdzie dom, albo Fundacja SOS Bokserom zabierze go na DT.... moje nadzieje zawiodły, więc chyba wątek mu założę, ale najpierw pojadę do niego z tabletkami na odrobaczenie i zapytam, czy go jeszcze chcą oddać ( w niedzielę zastałam go w mieszkaniu!) mam problem z Babmo - on nie samochodu, ale smyczy się boi :( chciałam go na spacerek zabrać - obrożę dał sobie założyć, ale po zapięciu smyczy zaczął się tak szarpać, że zdjął obrożę dość ciasno zapiętą (dobrze, że przed drzwiami, nie za ) i tak jest za każdym razem, przy czym boi sie zakładania obroży też, próbuje gryźć nawet, tak więc szelek chyba założyć sobie nie da :( pieski się już z nim witały - oczywiście spokojnie i delikatnie, przez chwilkę tylko, bo on na pewno sie stresuje widząc tylu "gospodarzy" witających gościa ;) Quote
Havanka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Marysiu, może on nigdy w swoim życiu nie chodził w smyczy. Dlatego tak panicznie sie boi. Pamiętam, jak mój Misio miał po raz pierwszy założoną obroże; pokładał się, podbiegał nerwowo kilka kroków i znowu leżał, mimo, że był jeszcze szczeniakiem. Bambuś też jeszcze nie miał doświadczeń ze smyczą, pewnie dlatego tak reaguje. Niestety na wszystko trzeba czasu i cierpliwości. Tylko w Twoim przypadku jest to duży problem, bo z psem wyjść na dwór trzeba... Quote
iwstar58 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Chwila cierpliwości i Bambo zacznie kojarzyć obróżkę i smycz z samymi przyjemnościami, bo ze spacerkiem, może smakołykiem. Tylko on zapewne nawet nie wie, co to spacer Biedak znalazł się w zupełnie nowej sytuacji, ale młody to da radę Quote
Ingrid44 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Niestety trzeba cierpliwosci i jeszcze raz cierpliwosci do tego psiaka. Jestesmy z Toba Mari . Quote
mari23 Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 [quote name='Ingrid44']Niestety trzeba cierpliwosci i jeszcze raz cierpliwosci do tego psiaka. Jestesmy z Toba Mari . dobrze, że jesteście.....mam dość !!!!!!!!!!!!!!!! nie mam siły !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Młodziutka sunia po sterylce - Fiolka - 8 kwietnia oddana do adopcji.... przed chwilką zadzwonili.... muszą oddać i to już w niedzielę Quote
lika1771 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Boze co sie dzieje acha zapomnialam - WAKACJE........... Quote
mari23 Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 iwstar58 napisał(a):Chwila cierpliwości i Bambo zacznie kojarzyć obróżkę i smycz z samymi przyjemnościami, bo ze spacerkiem, może smakołykiem. Tylko on zapewne nawet nie wie, co to spacer Biedak znalazł się w zupełnie nowej sytuacji, ale młody to da radę właśnie mnie pogryzł Bambuś na spacerku smakołyków nie chce, kulił się, jak zapięłam smycz, więc wyniosłam go na podwórko i puściłam, żeby sobie pospacerował chwilkę dreptał, nawet merdał ogonkiem wąchając zapachy, nagle zaczął się szarpać, gryźć smycz - dokładnie tak, jak wtedy na ulicy - cóż miałam robić? pozwolić, by ściągnął obrożę i uciekł? przytrzymałam go, aż się uspokoił i przyniosłam do domu teraz oglądam "rany" - kolana obdarte, na rękach parę krwawiących "dziurek" po ząbkach i jeszcze ten powrót Fiolki.... Quote
wieso Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 biedna Mari....podziwiam i trzymamy kciuki....... Quote
mari23 Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 [quote name='wieso']biedna Mari....podziwiam i trzymamy kciuki....... http://www.dogomania.pl/threads/209708-Biszkoptowa-Fiolka-dramat!-Powr%C3%B3t-z-adopcji-po-2-5-miesi%C4%85ca-!?p=17087081#post17087081 założyłam jej wątek i zrobiłam allegro, jak już otrząsnęłam się z osłupienia i rozpaczy.... a jeszcze mnie czeka wizyta z Bambo w lecznicy...... jak to zrobić???? Quote
NikaEla Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 jestem pełna podziwu dla Ciebie, kłaniam się nisko. Quote
Ingrid44 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Bardzo Ci wspolczujemy Mari. Wielka szkoda ze jestem tak daleko bo bym przyjechala i pomogla. Moze ktos jest blizej i moglby pomoc, przy tylu pieskach zawsze jest co robic. No i jeszcze tez zwrot z adocji. Totalna porazka . Ludzie -idioci ! Quote
Basia1244 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Marysiu! Czy udało się z Bambo dojechac do weta? Maryś! Cierpliwości i spokoju zyczę, ale przede wszystkim niech mąz pije meliskę w duzych ilościach , nerwosol i takie tam - bo 12 to jest juz liczba krytyczna, myslę gdzie tu tę młodą suczkę upchać! Quote
mari23 Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 [quote name='Basia1244']Marysiu! Czy udało się z Bambo dojechac do weta? Maryś! Cierpliwości i spokoju zyczę, ale przede wszystkim niech mąz pije meliskę w duzych ilościach , nerwosol i takie tam - bo 12 to jest juz liczba krytyczna, myslę gdzie tu tę młodą suczkę upchać! wizyta się udała, Bambuś był grzeczny, zastrzyki też dzielnie zniósł tylko przestraszony jest i smutny.... zal mi go bardzo chodzi na stałe z krótką smyczką, bo to jej się boi, nawet podreptał troszkę po podwórku, ale kiedy się położył i nie chciał iść dalej - nie zmuszałam go - wzięłam na ręce i przyniosłam do domu mamy tu jeszcze psią rodzinkę - piesek i sunia z 2 szczeniaczkami..... brak słów!!! i łez też :( od rana płaczę Quote
mari23 Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 wczoraj wieczorem Bambusia odwiedziła pani, która go dokarmiała na ulicy (ma tam mieszkanie po matce, ale mieszka 40 km dalej) Bambus się nawet ucieszył, merdał ogonkiem, a chwile przed jej wizytą wyniosłam go na spacerek i podreptał troszkę (pomimo smyczy!), a nawet..... zrobił siku !!!! aż tyle radości z sikania to miałam jedynie, kiedy moja wnusia Kasia po raz pierwszy zrobiła siusiu do nocniczka ;) Quote
Havanka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 mari23 napisał(a):wczoraj wieczorem Bambusia odwiedziła pani, która go dokarmiała na ulicy (ma tam mieszkanie po matce, ale mieszka 40 km dalej) Bambus się nawet ucieszył, merdał ogonkiem, a chwile przed jej wizytą wyniosłam go na spacerek i podreptał troszkę (pomimo smyczy!), a nawet..... zrobił siku !!!! aż tyle radości z sikania to miałam jedynie, kiedy moja wnusia Kasia po raz pierwszy zrobiła siusiu do nocniczka ;) Mała rzecz a cieszy ! Trzymaj sie Marysiu !!! Jesteś niesamowita !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.