Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Nikaragua']przyjedzie po niego? czy Bambo do paczki pakujesz ;) ?

tak, o rodzince pisałaś, prosimy o zdjęcia i opisy . Może ten wątek zmienić na ogólny twoich psów?

Koleżanka miała jechać jutro do Szczecina i przy okazji zawieźć.... ale jedzie dopiero za tydzień....
czy ja za tydzień dam radę oddać tego łobuziaka?

a co do wątku..... nie wiem, można tak zrobić, choć początek dotyczy tylko Bambo....

to jest rodzinka, która zamieszkała u mnie ("smycz" mamusi i obroża ze sznurka - warto się przyjrzeć)
niestety dzisiaj ta beżowa malizna miała kroplówkę i kolejne zastrzyki (nie je, wymiotuje)

mam jeszcze " w terenie" cudnego boksera - komu? ;)

  • Replies 295
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



pada..... Bambo jako jeden z nielicznych odważył się wyjść dzisiaj na podwórko, w nagrodę...
cały mokry władował się na kanapę ;)

miał w piątek jechać do DS, ale koleżanka przełożyła wyjazd o tydzień, więc łobuziak został....

Posted

[quote name='Havanka']Po tym tułaczym życiu, Bambusiowi nie straszny deszcz ani upał. Na szczęście jednak ma już teraz gdzie wrócić i się ogrzać.[/QUOTE]

straszny łobuz i uparciuch....

biega albo do Hektora, albo do Diany (oboje za ogrodzeniem) i zaczepia, szczeka.....

Posted

[quote name='mari23']straszny łobuz i uparciuch....

biega albo do Hektora, albo do Diany (oboje za ogrodzeniem) i zaczepia, szczeka.....[/QUOTE]
Patrząc na zdjęcie, trudno uwierzyć, ze łobuz. Mały, śpiący kłębuszek...

Posted

[quote name='Ingrid44']Ale chuligan, wie ze duze psy sa za ogrodzeniem to zaczepia , ciekawe jakby bylo gdyby one wyszly zza tego ogrodzenia ?[/QUOTE]

to jest nic..... on wczoraj wieczorem zaatakował maleńką Mimi.... parę sekund, i jeszcze Tiara się błyskawicznie i aktywnie przyłączyła...
mała kuleje na tylną łapkę, dzisiaj jedziemy do weta.... mam nadzieję, że nic sie jej nie stało...

ale potwierdza się to, co już pierwszego dnia wetka mowiła - on ma "charakterek"

a jeszcze po południu było tak wesoło:
No więc Bambo rozciągnął się na kanapie, a że staram się go cywilizować, stanowczo (tak, tak, stanowczo) powiedziałam: Bambo, zejdź!
Bambo różne miny i figury wyczyniając wił się na różne strony w oczy mi patrząc, wciąż leżąc jak długi na kanapie.... zwątpiłam, ale dalej "zejdź" wołam... parę razy, a tu jak poprzednio.... zrezygnowałam w końcu i usiadłam do komputera...na to malutka Kasia ( 25 marca skończyła 2 latka) zeszła z bujaka i podeszła wołając jak ja - zejdź ( ja już plecami do obojga siedziałam)... po chwili Kasia trąca mnie i mówi: "już zejdział"... odwracam się i widzę.... zejdział naprawdę![IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG]

Posted

Kasia jednak okazała sie bardziej stanowcza i widać ma większy autorytet niż Ty:cool3:.
Czuję, ze będzie z niej w przyszłości super Dogomaniaczka !!!

Dziś piątek. Czy Bambuś nie miał dziś wyruszyć do Szczecina?

Posted

Havanka napisał(a):
Kasia jednak okazała sie bardziej stanowcza i widać ma większy autorytet niż Ty:cool3:.
Czuję, ze będzie z niej w przyszłości super Dogomaniaczka !!!

Dziś piątek. Czy Bambuś nie miał dziś wyruszyć do Szczecina?


Miejsce, z którego "zejdział" Bambo w parę chwil później wyglądało tak:



i myślę, że nie tyle posłuszeństwo, ile obawa przed czułościami Kasi była powodem, dla którego wybrał jednak podłogę ;)

do Szczecina pojedzie jutro rano..... być może, bo jeszcze nie wiem, czy pani wciąż chętna...

a Mimi..... w środę operacja łapki :(

Posted

Masz śliczną wnuczkę Marysiu !!! Bambuś , rzeczywiście w Kasi objęciach nie jest zbyt szczęśliwy, w przeciwieństwie do niej :diabloti:
Czy konieczność operacji łapki Mimi, to efekt zadziornośći Bambo i Tiary?

Posted

Havanka napisał(a):
Masz śliczną wnuczkę Marysiu !!! Bambuś , rzeczywiście w Kasi objęciach nie jest zbyt szczęśliwy, w przeciwieństwie do niej :diabloti:
Czy konieczność operacji łapki Mimi, to efekt zadziornośći Bambo i Tiary?


Na fotce jest Miłka (Bambo uciekł posłusznie wykonując polecenie "zejdź" )- a Miłeczka to wszystko nie tylko znosi cierpliwie - ona kocha dzieci!

Operacja łapki to efekt kilku sekund wczorajszego wieczora - Bambo i Tiara złamali malutkiej łapkę... :(
myślę, że Tiara swoim ciężarem to zrobiła, bo nie ma pogryzień i innych uszkodzeń...
nie mogę pojąć, jak ona wydostała się z kojca, odeszła od matki.... :(

Posted

Bambo pojechał dzisiaj o 10.30 do swojego domku..... wspaniała kobieta!!!!
i tylko dlatego pojechał, że wspaniała jest ta pani....

dopiero teraz jestem w stanie coś napisać, choć wciąż płaczę....
będzie tam szczęśliwy - wiem!
ale brak mi go....
on czuł!!!
od wczoraj był smutny, tulił się ciągle do mnie....

i to nie on złamał łapkę małej, choć ją "zaatakował" - mała nie ma żadnych śladów pogryzienia, a musiałby mocno ugryźć, żeby tak odłamać główkę kości udowej... on nie gryzie, nie jest agresywny przecież, choć łobuziak

doktor mówił dzisiaj, że najprawdopodobniej wyskakując górą z kojca sama sobie ją złamała... to nie Bambuś...

Posted

Nauczona doświadczeniem, zacznę cieszyć się trochę później, kiedy nowa pani napisze za jakiś czas, ze Bambusia nie odda nikomu i że jest mu tam dobrze.
Życzę mu tego z całego serca !!!

Posted

Havanka napisał(a):
Nauczona doświadczeniem, zacznę cieszyć się trochę później, kiedy nowa pani napisze za jakiś czas, ze Bambusia nie odda nikomu i że jest mu tam dobrze.
Życzę mu tego z całego serca !!!
O to prawda radość dopiero jak Bambo zostanie członkiem rodziny i ja się do Havankowych życzeń przyłonczam.

Posted

Myślałam, że mi przeszło.....

to "ostatnie" w moim domu zdjęcia Bambusia - słodki uśmiech z podziękowaniem dla wszystkich kochanych cioteczek





dostał swój kocyk ulubiony i swoją piłeczkę oraz smyczkę - niech mu szczęście przyniesie

ja również z radością zaczekam jeszcze..... smutek i tęsknota, a i niepewność też, choć pani naprawdę wspaniała

dzwoniła już, mówiła, że nie było żadnych problemów z Bambusiem, tylko jest smutny i nie chce jeść, bardzo wszystko ogląda i obwąchuje...
pani pilnuje też, żeby jej sunia nie za bardzo dawała mu odczuć, że to jej dom...

prezes SHA, który zawoził Bambusia mówił, żeby się nie martwić, że pani jest "naprawdę w porządku"

Posted

Bambuś smutny, bo znowu zmiana w jego życiu. Z pomocą nowej pani, szybko zaaklimatyzuje sie i mam nadzieję, ze będzie szczęśliwy. Dajmy mu jeszcze kilka dni.
Trzymam mocno kciuki. Marysiu, Bambuś zrobił miejsce dla kolejnej bidy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...