mari23 Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 [quote name='Nikaragua']przyjedzie po niego? czy Bambo do paczki pakujesz ;) ? tak, o rodzince pisałaś, prosimy o zdjęcia i opisy . Może ten wątek zmienić na ogólny twoich psów? Koleżanka miała jechać jutro do Szczecina i przy okazji zawieźć.... ale jedzie dopiero za tydzień.... czy ja za tydzień dam radę oddać tego łobuziaka? a co do wątku..... nie wiem, można tak zrobić, choć początek dotyczy tylko Bambo.... to jest rodzinka, która zamieszkała u mnie ("smycz" mamusi i obroża ze sznurka - warto się przyjrzeć) niestety dzisiaj ta beżowa malizna miała kroplówkę i kolejne zastrzyki (nie je, wymiotuje) mam jeszcze " w terenie" cudnego boksera - komu? ;) Quote
mari23 Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 pada..... Bambo jako jeden z nielicznych odważył się wyjść dzisiaj na podwórko, w nagrodę... cały mokry władował się na kanapę ;) miał w piątek jechać do DS, ale koleżanka przełożyła wyjazd o tydzień, więc łobuziak został.... Quote
Ingrid44 Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 To jeszcze bedzie sie wczasowal u Mari przez caly tydzien :) Quote
Havanka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Po tym tułaczym życiu, Bambusiowi nie straszny deszcz ani upał. Na szczęście jednak ma już teraz gdzie wrócić i się ogrzać. Quote
mari23 Posted July 4, 2011 Author Posted July 4, 2011 [quote name='Havanka']Po tym tułaczym życiu, Bambusiowi nie straszny deszcz ani upał. Na szczęście jednak ma już teraz gdzie wrócić i się ogrzać.[/QUOTE] straszny łobuz i uparciuch.... biega albo do Hektora, albo do Diany (oboje za ogrodzeniem) i zaczepia, szczeka..... Quote
Havanka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='mari23']straszny łobuz i uparciuch.... biega albo do Hektora, albo do Diany (oboje za ogrodzeniem) i zaczepia, szczeka.....[/QUOTE] Patrząc na zdjęcie, trudno uwierzyć, ze łobuz. Mały, śpiący kłębuszek... Quote
Ingrid44 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Ale chuligan, wie ze duze psy sa za ogrodzeniem to zaczepia , ciekawe jakby bylo gdyby one wyszly zza tego ogrodzenia ? Quote
mari23 Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 [quote name='Ingrid44']Ale chuligan, wie ze duze psy sa za ogrodzeniem to zaczepia , ciekawe jakby bylo gdyby one wyszly zza tego ogrodzenia ?[/QUOTE] to jest nic..... on wczoraj wieczorem zaatakował maleńką Mimi.... parę sekund, i jeszcze Tiara się błyskawicznie i aktywnie przyłączyła... mała kuleje na tylną łapkę, dzisiaj jedziemy do weta.... mam nadzieję, że nic sie jej nie stało... ale potwierdza się to, co już pierwszego dnia wetka mowiła - on ma "charakterek" a jeszcze po południu było tak wesoło: No więc Bambo rozciągnął się na kanapie, a że staram się go cywilizować, stanowczo (tak, tak, stanowczo) powiedziałam: Bambo, zejdź! Bambo różne miny i figury wyczyniając wił się na różne strony w oczy mi patrząc, wciąż leżąc jak długi na kanapie.... zwątpiłam, ale dalej "zejdź" wołam... parę razy, a tu jak poprzednio.... zrezygnowałam w końcu i usiadłam do komputera...na to malutka Kasia ( 25 marca skończyła 2 latka) zeszła z bujaka i podeszła wołając jak ja - zejdź ( ja już plecami do obojga siedziałam)... po chwili Kasia trąca mnie i mówi: "już zejdział"... odwracam się i widzę.... zejdział naprawdę![IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG] Quote
Havanka Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Kasia jednak okazała sie bardziej stanowcza i widać ma większy autorytet niż Ty:cool3:. Czuję, ze będzie z niej w przyszłości super Dogomaniaczka !!! Dziś piątek. Czy Bambuś nie miał dziś wyruszyć do Szczecina? Quote
mari23 Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 Havanka napisał(a):Kasia jednak okazała sie bardziej stanowcza i widać ma większy autorytet niż Ty:cool3:. Czuję, ze będzie z niej w przyszłości super Dogomaniaczka !!! Dziś piątek. Czy Bambuś nie miał dziś wyruszyć do Szczecina? Miejsce, z którego "zejdział" Bambo w parę chwil później wyglądało tak: i myślę, że nie tyle posłuszeństwo, ile obawa przed czułościami Kasi była powodem, dla którego wybrał jednak podłogę ;) do Szczecina pojedzie jutro rano..... być może, bo jeszcze nie wiem, czy pani wciąż chętna... a Mimi..... w środę operacja łapki :( Quote
Havanka Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Masz śliczną wnuczkę Marysiu !!! Bambuś , rzeczywiście w Kasi objęciach nie jest zbyt szczęśliwy, w przeciwieństwie do niej :diabloti: Czy konieczność operacji łapki Mimi, to efekt zadziornośći Bambo i Tiary? Quote
mari23 Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 Havanka napisał(a):Masz śliczną wnuczkę Marysiu !!! Bambuś , rzeczywiście w Kasi objęciach nie jest zbyt szczęśliwy, w przeciwieństwie do niej :diabloti: Czy konieczność operacji łapki Mimi, to efekt zadziornośći Bambo i Tiary? Na fotce jest Miłka (Bambo uciekł posłusznie wykonując polecenie "zejdź" )- a Miłeczka to wszystko nie tylko znosi cierpliwie - ona kocha dzieci! Operacja łapki to efekt kilku sekund wczorajszego wieczora - Bambo i Tiara złamali malutkiej łapkę... :( myślę, że Tiara swoim ciężarem to zrobiła, bo nie ma pogryzień i innych uszkodzeń... nie mogę pojąć, jak ona wydostała się z kojca, odeszła od matki.... :( Quote
lika1771 Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Wnusia sliczna i seducho widac po babci:loveu: Quote
NikaEla Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 mari23 napisał(a): - Bambo i Tiara złamali malutkiej łapkę... :( nie mogę pojąć, jak ona wydostała się z kojca, odeszła od matki.... :( biedna maleńka Quote
Ingrid44 Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Jak nie urok to ....... Biedna malenka, teraz musi kustykac na 3 lapkach :( Wspolczuje Marysiu tych "przygod" . Quote
mari23 Posted July 9, 2011 Author Posted July 9, 2011 Bambo pojechał dzisiaj o 10.30 do swojego domku..... wspaniała kobieta!!!! i tylko dlatego pojechał, że wspaniała jest ta pani.... dopiero teraz jestem w stanie coś napisać, choć wciąż płaczę.... będzie tam szczęśliwy - wiem! ale brak mi go.... on czuł!!! od wczoraj był smutny, tulił się ciągle do mnie.... i to nie on złamał łapkę małej, choć ją "zaatakował" - mała nie ma żadnych śladów pogryzienia, a musiałby mocno ugryźć, żeby tak odłamać główkę kości udowej... on nie gryzie, nie jest agresywny przecież, choć łobuziak doktor mówił dzisiaj, że najprawdopodobniej wyskakując górą z kojca sama sobie ją złamała... to nie Bambuś... Quote
Ingrid44 Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Szerokiej drogi i szczescia w nowym domku Bambusiu. No i nie rozrabiaj tam mocno . Quote
Havanka Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Nauczona doświadczeniem, zacznę cieszyć się trochę później, kiedy nowa pani napisze za jakiś czas, ze Bambusia nie odda nikomu i że jest mu tam dobrze. Życzę mu tego z całego serca !!! Quote
Basia1244 Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Trzymam kciuki za panią i Bambo, niech się porozumieją! Quote
PACZEK Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Havanka napisał(a):Nauczona doświadczeniem, zacznę cieszyć się trochę później, kiedy nowa pani napisze za jakiś czas, ze Bambusia nie odda nikomu i że jest mu tam dobrze. Życzę mu tego z całego serca !!!O to prawda radość dopiero jak Bambo zostanie członkiem rodziny i ja się do Havankowych życzeń przyłonczam. Quote
mari23 Posted July 9, 2011 Author Posted July 9, 2011 Myślałam, że mi przeszło..... to "ostatnie" w moim domu zdjęcia Bambusia - słodki uśmiech z podziękowaniem dla wszystkich kochanych cioteczek dostał swój kocyk ulubiony i swoją piłeczkę oraz smyczkę - niech mu szczęście przyniesie ja również z radością zaczekam jeszcze..... smutek i tęsknota, a i niepewność też, choć pani naprawdę wspaniała dzwoniła już, mówiła, że nie było żadnych problemów z Bambusiem, tylko jest smutny i nie chce jeść, bardzo wszystko ogląda i obwąchuje... pani pilnuje też, żeby jej sunia nie za bardzo dawała mu odczuć, że to jej dom... prezes SHA, który zawoził Bambusia mówił, żeby się nie martwić, że pani jest "naprawdę w porządku" Quote
azalia Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Co u Bambusia kochanego?Jak tam Marysiu,już trochę lżej na sercu? Quote
Ingrid44 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Moze Pani cos napisze do Marysi albo zadzwoni to dowiemy sie wiecej . Quote
Havanka Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Bambuś smutny, bo znowu zmiana w jego życiu. Z pomocą nowej pani, szybko zaaklimatyzuje sie i mam nadzieję, ze będzie szczęśliwy. Dajmy mu jeszcze kilka dni. Trzymam mocno kciuki. Marysiu, Bambuś zrobił miejsce dla kolejnej bidy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.