cockermaister Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Hejka ;) :loveu::loveu:Lenka i Tosia są super !!! :loveu::loveu: http://img148.imageshack.us/img148/3411/obraz032vj.jpg mój maleńkiewicz :loveu: Kiedy następny spacer ?? pozdrawiam Quote
Asiaczek Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Umawiajcie się, umawiajcie, bo wtedy będa foteczki:) pzdr. Quote
kaaamila1 Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Witam! Śliczne zdjęcia i śliczna Lenka! Pozdrawiam! Quote
A&L Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Karolina spacerek nie wiem kiedy, bo teraz cierpię na brak czasu... Ale jak go trochę znajdę, to się umówimy :) Ania witamy ;] Asiaczek fakt, u mnie ostatnio trochę pusto się zrobiło ale postaram się nadrobić w najbliższej przyszłości jak znajdę trochę czsu ;) deer hejka :D Kamila dziękujemy :) Dodam jeszcze, że 11.09 Lena przeobraziła się ze szczeniaka w suczkę :D Jest bardzo obrażona z powodu majtek. Patrzy na mnie spode łba wzrokiem mordercy :P Quote
Kasi i Lena Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Gratulacje:) Teraz to kobietka:) Quote
kaaamila1 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Gratuluje przeistoczenia się w kobietkę :) Wymaga to dodania zdjęć Lenki kobietki :) Quote
A&L Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Dziękuję :) A teraz nieciekawe wieści :(Ostatnimi czasy Lena zaczęła się dziwnie zachowywać. Teraz nasz tryb tygodniowy wygląda tak, że od poniedziałku do czwartku jesteśmy w Częstochowie, a w pozostałe dni w Łodzi. Lena praktycznie za każdym razem, kiedy przyjeżdżamy do Łodzi zachowuje się jak nie ona. Chowa się gdzieś ciągle, jest smutna, cały czas śpi i co najgorsze - nie daje sobie otworzyć mordki i piszczy, kiedy próbuje się to zrobić. Oczywiście na co dzień nie grzebę jej w pyszczku, ale zauważyłam, że unika głaskania po głowie i że coś niedobrego dzieje się w okolicach pyszczka. Całą resztę można było wytłumaczyć tęsknotą za domem, za domownikami, Tosią, ale niepokoił mnie ten pyszczek. Zazwyczaj przechodziło jej wraz z postawieniem łapy w domu, ale przy ostatnim wyjeździe objawy nasiliły się i nie przeszły do tej pory (wróciłam w sobotę). Oprócz wyżej podanych zachowań pojawił się ślinotok (nie wiem czy dobrze to nazwałam, ale wydaje mi się, że Lena nie połykała śliny i jej wypływała na zewnątrz), smród z pyszczka, przestała szczekać, strasznie chrapała i była jeszcze bardziej rozespana, niż zwykle.Kilka objawów podczepiłam pod cieczkę, tym bardziej, że kiedy zdejmowałam jej majty, stawała się dużo żywsza. Myślałam, że jak zawsze jej przejdzie,ale dzisiaj babcia wymacała u niej coś w rodzaju guza w okolicach żuchwy. Bardzo się przestraszyłąm i pojechałam do weta. Niestety ze względu na cieczkę nie za wiele dało się zrobić. Pani doktor podała Lence jakieś zastrzyki (ze zdenerowania zapomniałam co - na pewno antybiotyk i jeszcze coś, ale nie powiem Wam, bo nie pamiętam). Przez 8 dni będę jej podawać antybiotyk i jeżeli guzek i dziwne zachowanie nie znikną Lene czeka narkoza, po to aby można było szeroko otworzyć jej pyszczek i sprawdzić co tam się kryję. Jeżeli będzie to coś czego nie będzie się dało zidentyfikować, konieczne będzie pobranie wycinka i odesłanie do histopatologa i później zobaczymy, co dalej. Mam wielką nadzieję, że skończy się na antybiotyku. Wydaje mi się, że już jej sie poprawiło, bo wracając od weterynarza szczekała w aucie, a to juz postęp, bo wcześniej wydobywała z siebie tylko dźwięki przypominające chrumkanie i charczenie. Strasznie mnie to zdołowało i przygnębiło. Oczywiście widzę to w czarnych barwach i już sobie wyobrażam, że Lenka umrze. Cały dzień dzisiaj przepłakałam i nie mam już siły patrzeć jak się męczy. Tak strasznie bym chciała, żeby jej przeszło, przecież to taki kochany piesek... Quote
taxelina Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Duzo zdrowia dlam Leny! Ale jednego nie rozumiem "Niestety ze względu na cieczkę nie za wiele dało się zrobić." co cieczka ma do tego? powinna miec zrobione rtg i jeszcze kilka badan. U nas Niunia powazni choruje.. Quote
A&L Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 To, że nie można wziąć jej pod narkozę w czasie cieczki. Tak przynajmniej powiedziała Pani doktor, a z tego co wiem, chodzę do najlepszej kliniki w Częstochowie, z resztą Pani wydaje się bardzo kompetentna. A co z Niunią? :( Quote
taxelina Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Co z Niunia to zapraszam do nas. Ale nikt nie mowi o narkozie od razu, tylko ogolnie badania najpierw sie robi, rtg, wymacac. Co to znaczy ze nie da sie otworzyc pyska? Da sie otworzyc kazdy pysk wiem bo przerabiam to z Niunia ktora zaciska a musi dostac lek. po za tym sa rozne narkozy, coraz czesciej to wziewna - jesli dobnrze pamietam - ktora jest bezpieczniejsza Quote
Pieseczkowo Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Absolutnie sie niczym nie martw :) Jak trzeba będzie to pobiora wycinek i przynajmniej bedzie wiadomo co się dzieje. Ja w pierwszym momencie pomyslalam,że jej się cos wbilo w gardziolko .Będzie dobrze zobaczysz, głowa do gory i obserwuj zmiane na ile sie da :) Quote
A&L Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 deer została obmacana wzdłuż i wszerz. Jakbyś usłyszała jej pisk przy otwieraniu pyszczka też byś sobie odpuściła :( Nie wiem jak podam jej antybiotyk... Wet nie chciała jej męczyć i kazała dać znać co i jak będzie po antybiotyku i jak się nie polepszy, to wtedy będzie działać. Tak sobie myślę i mi to wygląda jak ludzka angina, jest jakaś psia choroba podobna do tej ludzkiej? Dominika dziękuję za słowa otuchy :) Ale jak tu się nie martwić :( Quote
taxelina Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Wiesz co mysle ze bym sobie nie odpuscila, bo dla mnie podstawa to zbadac psa i DOKLADNIE wiedziec co mu jest a nie na chybil trafil dawac antybiotyk, jest ogromna ilosc antybiotykow o roznych spectrum i tak mozesz tracic kilka tygodni zanim znajdziesz ten co jej pomoze. Quote
A&L Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Ja ufam lekarzowi mimo wszystko. Myślę, że wie, co robi. Jak Lena miała zapalenie pęcherza, to bez problemów ją wyleczyła. Ani ja ani Ty fachowcami nie jesteśmy, więc myślę, że nie nam decydować o leczeniu. PS. Możesz mi podać linka do strony na której piszesz, co się dzieje z Niunią, bo nie moge znaleźć? Quote
taxelina Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Ale Ty nie rozumiesz ;) Leczenie to jedno a diagnostyka to drugie... Przez ten rok nachodzilam sie duzo do roznych weterynarzy i wiem jedno, podstawa to DOKLADNIE zbadac psa zanim sie w ciemno testuje to czy tamto... Rozumiem ze narkozy nie mozna ale jak mowie moze wybadac, mozna otworzyc pysk, mozna zrobic rtg. Quote
A&L Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Rozumiem, ale zapalenie pęcherza też trzeba było najpierw stwierdzić i dopiero leczyć, więc myślałam, że to jasne. Ja tam się nie znam, więc się nie odzywam, ale podejrzenia jakieś padły, ja byłam w takim stresie, że nie myślałam racjonalnie. Pewnie masz rację, że powinna być pewność co do choroby i dopiero podawanie leków. Jak jej po tym antybiotyku nie przejdzie, to pojadę do innego. Teraz w ogóle nie mam do niczego głowy, dzisiaj mój mózg już nie działa. Mam nadzieję, że jej przejdzie. Wiesz czy jest jakaś psia choroba podobna do anginy? Quote
Molowe Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/196969-Bo-%C5%BCycie-to-nieustanna-walka-pe%C5%82na-nieprzewidzianych-zwyci%C4%99stw-i-bolesnych-pora%C5%BCek../page241 A&L prosze tu masz galerię deer_1987 w której masz wszystko opisane:) Dużo zdrówka dla Lenki życzę:loveu: Quote
A&L Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Galerie znam, tylko strony w galerii nie mogę znaleźć :) I nie dziękuję za życzenia ;) Quote
taxelina Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 A&L napisał(a):Rozumiem, ale zapalenie pęcherza też trzeba było najpierw stwierdzić i dopiero leczyć, więc myślałam, że to jasne. Ja tam się nie znam, więc się nie odzywam, ale podejrzenia jakieś padły, ja byłam w takim stresie, że nie myślałam racjonalnie. Pewnie masz rację, że powinna być pewność co do choroby i dopiero podawanie leków. Jak jej po tym antybiotyku nie przejdzie, to pojadę do innego. Teraz w ogóle nie mam do niczego głowy, dzisiaj mój mózg już nie działa. Mam nadzieję, że jej przejdzie. Wiesz czy jest jakaś psia choroba podobna do anginy? Widze ze link juz dostalas, moge w skrocie napisac ze jest po operacji wyciecia guza na sledzione razem ze sledziona a jeszcze nie moze dostawac lekow na swoj RZS i stad pogorszenie. Nie no, ja rozumiem ;) Sama widzisz przechodzilam przez to ze nie kazde pytanie sie zadaje od razu, wiele pytan przychodzi pozniej czy nawet watpliwosci czy dobrze robie ze nie mam PELNEGO kompletu badan, ale zycze zeby wyzdrowiala! Quote
Pieseczkowo Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Troche zamartwiania jeszcze nikomu nie zaszkodziło ale za duzo nie mozna :D Trzeba znaleźć siły i się nie poddawac i nie zalamywac a bedzie tylko lepiej! :D Quote
A&L Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 deer Dostałam, ale chodziło mi o konkretną stronę :). Ja nie mam doświadczenia, może przez to nie zastanowiłam się czy weterynarz ma rację. Póki co zobaczymy. Dominika masz rację, ale dzisiejszy dzień mnie przytłoczył... Jutro pewnie będzie lepiej :) Quote
taxelina Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 A&L napisał(a):deer Dostałam, ale chodziło mi o konkretną stronę :). Ja nie mam doświadczenia, może przez to nie zastanowiłam się czy weterynarz ma rację. Póki co zobaczymy. Dominika masz rację, ale dzisiejszy dzień mnie przytłoczył... Jutro pewnie będzie lepiej :) Nie ma konkretnej strony bo sytuacja zaczela sie tydzien temu w poniedzialek i rozne rzeczy po drodze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.