cockermaister Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Trzymam kciuki za kotki ;) widziałam cię dzisiaj jak byłaś na spacerku z psiakami :p Quote
A&L Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 ja też nie przepadam za kotami, ale tak jak mówisz - to żywe istoty. Zadzwonię jutro do schroniska... cockermaister to nie ja byłam ;) w sumie nie wiem, kto z nimi był, bo ja dopiero do domu wróciłam :D A gdzie je widziałaś? Quote
cockermaister Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='A&L'] cockermaister to nie ja byłam ;) w sumie nie wiem, kto z nimi był, bo ja dopiero do domu wróciłam :D A gdzie je widziałaś? koło waszego domu Quote
Maalwi Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Witam się Dopiero co przyszłam a tu juz takie smutne historie o kotkach, ludize to najwieksze potwory :( I jak, zadzwoniłaś do schroniska? Quote
A&L Posted July 9, 2011 Author Posted July 9, 2011 Nie mogę się jakoś do tego zabrać... postaram się dzisiaj zadzwonić. Poza tym Lenka wczoraj miała robione badania krwi, bo ostatnio jakoś dziwnie się zachowuje - ciągle śpi, nie chce się bawić i co najgorsze często piszczy, gdy ktoś chce ją dotknąć w pyszczek. Jak bawi się z Tosią i ta ją ugryzie w mordkę, to też piszczy. Ostatnio jak złapałam ją za pyszczek (nie to, że mocno - bardziej pieszczotliwie), to tak piszczała, jakbym ją obdzierała ze skóry :-( I to przez jakieś pół minuty. Nie wiem co jest z nią, mam nadzieję, że to nic poważnego. Dzisiaj dawałam jej tabletkę na odrobaczenie, więc chciałam otworzyć jej pyszczek, to widać było, że jest bardzo zestresowana i nie chciała tego zrobić, gdzie nigdy nie było z tym problemów. Jestem załamana, strasznie się martwię. :placz: Quote
Aleksa. Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Co Ci Lenko ?!?! :( oby było OK ! :) zadzwoń,zadzwoń Quote
Yuveza Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Biedna Lenka... dlaczego ona tak piszczy bidulka mała:( Niech się trzyma malutka:( Quote
Natalia&Cody Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 A&L napisał(a):Nie mogę się jakoś do tego zabrać... postaram się dzisiaj zadzwonić. Poza tym Lenka wczoraj miała robione badania krwi, bo ostatnio jakoś dziwnie się zachowuje - ciągle śpi, nie chce się bawić i co najgorsze często piszczy, gdy ktoś chce ją dotknąć w pyszczek. Jak bawi się z Tosią i ta ją ugryzie w mordkę, to też piszczy. Ostatnio jak złapałam ją za pyszczek (nie to, że mocno - bardziej pieszczotliwie), to tak piszczała, jakbym ją obdzierała ze skóry :-( I to przez jakieś pół minuty. Nie wiem co jest z nią, mam nadzieję, że to nic poważnego. Dzisiaj dawałam jej tabletkę na odrobaczenie, więc chciałam otworzyć jej pyszczek, to widać było, że jest bardzo zestresowana i nie chciała tego zrobić, gdzie nigdy nie było z tym problemów. Jestem załamana, strasznie się martwię. :placz: może poprostu ma coś z zębami, albo z dziąsłami...bo jak za pyszczek...ale ja tam nie wiem, przecież nie jestem weterynarzem. Mam nadzieję, że się okażę co jej jest... ;( Trzymamy kciuki za Lenke, żeby to nie było nic poważnego i pozdrawiamy cieplutko z Karkonoszy ! Quote
A&L Posted July 9, 2011 Author Posted July 9, 2011 Może i coś z zębami - w końcu jest na etapie wymiany... W sumie, to już wszystkie wymieniła, ale może jeszcze coś ją tam boli. Dzwoniłam do schroniska, ale facet nie był w temacie i mam dzwonić w poniedziałek... Dziękuję, że jesteście z nami! Quote
Natalia&Cody Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Nie ma sprawy, ale jak jest na etapie wymiany, to jest to możliwe, że coś z zębami. Jeszcze jedno mi do głowy wpadło...patrzyłaś może czy Lence nie spuchło coś w pyszczku ? Bo może też być możliwe, że jak gdzieś biegała to próbowała złapać ose, albo pszczołe. Złapała, a pszczoła, bądź jakiś inny owad ją użądlił. Czyli trzeba czekać do poniedziałku ? .... ;( Quote
A&L Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 Też się zastanawiałam nad tą pszczołą i jest to możliwe, bo moja babcia mówi, że była taka sytuacja, jak była z nią na dworze, tyle, że Lena nawet nie zapiszczała. Nie sprawdzałam, czy ma coś spuchniętego, bo nie chciałam jej sprawiać bólu. Od wczoraj jest już lepiej, jeżeli chodzi o pyszczek. Ale ciągle dużo śpi, nie chce się zbytnio bawić i jest jakaś dziwna :( Tak, trzeba czekać do poniedziałku - i z badaniami i z kociakami. Quote
Natalia&Cody Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 To niestety musimy poczekać, mam nadzieję, że się okaże co jej jest...i co tam z kociakami. Utul ją ode mnie i wycałuj od Codyego. ;) Quote
Evelynkaa Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Psy chyba nie odczuwają użądlenia...i nie koniecznie musiała pisnąć a puchnąć i owszem mogło potem. Osowiała może być też przez tą pogodę. Pije wodę? Jeśli mało to wrzucaj do wody jakieś smaczki ;) trzymam kciuki i koniecznie sprawdz czy gdzieś kleszcz się nie zawinął i zabezpiecz ją Quote
kaskaSz Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Kleszcze sprawdź koniecznie, ostatnio Foxi miał takiego przy nosie i sam pchał mi łepek w ręce, żebym go głaskała, aż się zdziwiłam, ale nie przyszło mi do głowy, że może być w takim miejscu kleszcz! Quote
A&L Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 Jeżeli chodzi o wodę, to Lena ma na to dziwny sposób... Ona pije rzadko, ale pół miski na raz... I tak było zawsze - parę razy nawet zwymiotowała. Co do kleszczy, to używamy Frontline'a, poza tym staram się ją sprawdzać. Jak Lenka była mała (jeszcze przed trymowaniem), to wiadomo, ze po każdej kupie trzeba było myć zadek, i kiedyś myje ją i miała (tak myślałam) kawałek kupy strasznie mocno przyklejony do włosów. Tarłam, tarłam i nic, dopiero jak się przyjrzałam, to okazało się, że to kleszcz ;/ Mam wrażenie, że jej dziwne zachowanie może wynikac z tego, że ona po prostu taka jest... Jeżeli tak, to jest strasznie dziwnym psem... I to jeszcze tak młodym. Eh... sama już nie wiem :-( Jutro wyniki - trzymajcie kciuki! :roll: Quote
Natalia&Cody Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Trzymamy, trzymamy i z niecierpliwością czekamy na te wyniki....:( Quote
Kasi i Lena Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Ja też bardzo mocno trzymam kciuki za Lenuszkę, mam nadzieję że będzie dobrze. Quote
A&L Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Uff, wyniki dobre :multi: Prawdopodobnie coś ją ugryzło w pyszczek, a to, że jest osowiała, to prawdopodobnie jej natura. Ewentualną opcją jest tęsknota... Przez pierwszy miesiąc jak była u mnie, to cały czas spędzałam z nią (nie pracowałam, nie uczyłam się itd.), teraz pracuję i możliwe, że Lenka zwyczajnie tęskni i dlatego jest taka dziwna. Tym bardziej, że przez weekend (kiedy jestem w domu) jest weselsza. Nie wiem sama co mam już myśleć. Mam tylko nadzieję, że nie cierpi :-(:shake: Quote
bianka19 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 śliczna kruszynka. :loveu: będziemy tutaj wpadać. dobrze, że nic poważnego małej się nie stało. ;) Quote
A&L Posted July 12, 2011 Author Posted July 12, 2011 Dziękujemy :smile: Zaraz odwiedzę Ceziego :smile: Pytanie do właścicieli suczek - kiedy Wasze panny miały pierwszą cieczkę? Pytam, bo nie wiem czy mam już się bać czy jeszcze jest czas :shake: Pytanie nr 2 - zakładacie dziewczynom majty czy dajecie radę bez nich? Quote
Kasi i Lena Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Ok. 10 miesięcy, krwawienie minimalne, majtasy nie były potrzebne. Quote
Yuveza Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Moja panna miała bardzo wczesnie bo już w 7 miesiącu dostała a majty tak... strasznie plamiła przy pierwszej cieczce a wchodzi na łóżko nawet jak usiadła na podłodze to plamy, teraz włąsnie ma cieczkę i majtki niestety już zniszczone bo trochę je pogryzła ostatnim razem teraz jej zakładam głównie na noc a tak to tylko wtedy kiedy bardziej jej leci bo rano zazwyczaj nie jest tak intensywnie, chodzi trochę pokrakiem (chociaż wcześniej chodziła normalnie :roll:) ale jest ok;) Quote
A&L Posted July 12, 2011 Author Posted July 12, 2011 Boje się tych cieczek ;/ Ja raczej zainwestuję w majtasy, bo mam dom po remoncie, nowe łóżko itd. więc wolę nie ryzykować... Ile takie gacie kosztują? Nie pochwaliłam się Wam, a Leń zaliczył pierwsze pływanie :-D Co prawda w basenie, przy domu, ale dała radę :eviltong: Myślę, że będzie zdolną pływaczką :cool1: Quote
bianka19 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 ja z mojego doświadczenia polecam majtasy. :cool3: pannica nam się robi. :eviltong: zostanie pływaczką, jak Otylia. :evil_lol: mogłaś nagrać, fajnie się wspomina takie chwile. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.