Agucha Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 zerduszko napisał(a):Sika... ale sika też już normalnie i dobiera się do Lizki :mad: Lizka jest zachwycona :evil_lol: Oj tam, oj tam - czepiasz się takich szczególików :lol: Skoro Lizce się amant podoba (ma dziewczę gust) - chyba nie masz wyjścia? Quote
zerduszko Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Lizka to mu dziurę w głowie zrobi, tak jej się podoba :D Do sexu to ona ma Kluskę, lezby przebrzydłe :lol: Jak ją wzięłam, to była ciężarna, max rok miała, to pewnie przy pierwszej cieczce zaszła. Bała się samców jak ognia, aż się trzęsła. Może ją na jakiej wsi watacha napaleńców dorwała? Ale się wyrobiła dziewucha. W szoku jestem, że jeszcze nie spuściła mu lańska :lol: Quote
Margi Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Jak tam maleńtas się czuje? Już zaczął rozrabiać?:scared: Quote
zerduszko Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 Grzeczniutki jest jak aniołek, śpi z nami - na poduszce :loveu: Biega, zaciesza, szczeka i zaczął gonić się z Jagodą :lol: Znaczy on ją gania, a ona mi się chowa do szafy między kurtki i jak wsadzi łepetynkę w jej poszukiwaniu, to ciach go :lol: Komedia z nimi, dwa goowniarze :) Trochę jeszcze trzeba pilnować sikania, ale co tam z takiej pchły wyleci. Grymasi przy jedzeniu, tylko mięsko i mięsko :mad: Ryżyk nie, suche nie :shake: Kupiłam mu karmę dla szczeniaczków, to woli Lizkową :lol: Wszystkie marudy lubią ta karmę :) Jutro do weta, odrobaczyć bandę i dopytać o kastrację. Trzymajcie kciuki za domek dla kotki mojej tymczasowej, bo jest nadzieja, a ona nei am watku i nie ma kto trzymać :shake: Quote
zerduszko Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 Byłam u weta, wzięłam tablety dla wszystkich, kupiłam trochę papu i innych dupereli, ale oczywiscie zapomniałam Fiprexa jakiego :/ Kastracje umówiłam na 27.05, bo chce mieć przez weekend oko na niego, a w przyszły piątek jeszcze nie powinno się go kastrować z powodu szczepienia (umówiłam od razu moją Jagodę na sterylkę, to będzie mały szpitalik w domu). Tak jak myślałam, to co jest w pachwinie to jajko, także operacja nie będzie bardzo skomplikowana, ale te 100 zł trzeba liczyć. Wszyscy się nim zachwycali, ale wiadomo, mają swoje pieski. Jak się inne pieski wydzierały przy zastrzykach, to kręcił łepkiem i skomlił :lol: Śmieszna pchła ;) Kluskę tez próbował obskakiwać, ale ona mu raz pokazała, ze nie ;) i był spokój. Biednej Liz nikt nie bierze na poważnie :lol: Na styl Dropsowy chodzi i tylko podsikuje, właściwie juz sie nie zlewa w domu, dziś wstaliśmy o 8, ale jak się nakręci, to mu noga loto. Duperelek zbiera na kastrację :oops: Quote
zerduszko Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 Dziś miałam mega dużo prac domowych, wrrr... patrzę i od razu mi się humor poprawił :) Chciałam zmienić ustawienia i jak tylko mnie zauważył, musiał wstać :/ Weź mnie pploszę :saint1: I po spaniu :mad: Quote
zerduszko Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 Kotka domu nie będzie maiła, bo do ludzi się nikt przez 3 dni nie odezwał i poczuli się olani. Cóż... szkodami trochę, ale mam dziś wsio gdzieś. A Teoś nasz, to jest tak grzeczny, ze aż boję się na niego patrzeć. Dzieciak przecież, a nie rozrabia wcale. Dziś byliśmy na imprezie i jak to moja mama określiła, nie odczuwa się, że jest pies :) A żeby sobie u mojej mamy zasłużyć na pochwałę, to trzeba mieć przynajmniej brodę :D Quote
*Monia* Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 zerduszko napisał(a):Kotka domu nie będzie maiła, bo do ludzi się nikt przez 3 dni nie odezwał i poczuli się olani. Cóż... szkodami trochę, ale mam dziś wsio gdzieś. A Teoś nasz, to jest tak grzeczny, ze aż boję się na niego patrzeć. Dzieciak przecież, a nie rozrabia wcale. Dziś byliśmy na imprezie i jak to moja mama określiła, nie odczuwa się, że jest pies :) A żeby sobie u mojej mamy zasłużyć na pochwałę, to trzeba mieć przynajmniej brodę :D Szkoda że się kićce nie udało grzać już doopci w ds... A Ty go tak nie zachwalaj, bo ja też miałam szczenię idealnie spokojne, w domu jej nie było widać, wszystkie wypady przesypiała, a później różki jej wyrosły :diabloti: Quote
zerduszko Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 Tak wychowałaś widać :diabloti: A tak serio, to mówię przeca że się boją patrzeć :evil_lol: Stróż z niego będzie, to bank. Jak dzieci wrzeszczą, to szczeka. Ale na razie z emocji "chodźmy tam, chodźmy"... chyba :diabloti: Jak go ktoś nie przypilnuje, to będzie obszczekiwacz. No zobaczymy, ale Lizka mi się za dużo nie popsuła w temacie zachowania w domu mimo iż od roku ją psuję usilnie i nic :shake: Quote
*Monia* Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Raczej nie wychowałam :evil_lol: Jak stróż to przechlapane ;). Powinnaś już zacząć pisać jego instrukcję obsługi żeby ewentualny nowy domek wiedział co i jak. Na piśmie łatwiej przyswajalne, bo mówione można zapomnieć :p. Mi rodzice Shinę chcą zepsuć do końca i prawie im się to udało bo się nauczyła żebrać przy robieniu jedzenia i jedzeniu, tak dla zasady :mad:. Quote
zerduszko Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 Nie wiem jak oduczyć psa stróżowania :D Klusce ograniczyłam rewir do mieszkania, poza jej pilnować nie wolno i tyle. U takiego psa jak ona, to się nie da tego oduczyć całkiem, bo ona to robi automatycznie, jak oddychanie ;) No chyba, żebym jej fest ała zrobiła :diabloti: Ale on jest inny, nie ma w sobie zaciętości, odpuszcza raz dwa. Lizka tez szczeka jak ktoś przychodzi, ale ona z radości, wiec mu może zostanie tak, że zaalarmuje, a potem gości powita wylewnie? ;) Ale sie mu kleszczory wstrętne powbijały, że też ja wcześniej go nie zakropiłam. Quote
malawaszka Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 ja chyba siebie zakropię, dziś miałam kleszcza i mama mi go urwała jak wyjmowała :shock: jak tam Teodor? kurde przydałyby się też akcje kastracyjne dla chłopaków! Quote
zerduszko Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 I co z tym kleszczem robisz, bo ja sobie też urwałam i nie wiem co dalej :lol: Teo ma się wyśmienicie, nie je, nie pije, nie śpi - suczki mu tylko w głowie :mad: No, aż tak źle nie jest, ale odjajkowienie mu pilnie potrzebne. Trochę ćwiczymy przywołanie i jak mam dobre smakołyki, to mu dobrze idzie :lol: Zaoszczędzimy na karmie, to może na kastrację się uzbiera :evil_lol: Ale za to kupy robi co 6 godzin... jakim cudem on ma taka przemianę materii? Quote
malawaszka Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 nie wiem co mam zrobić - próbowałam wypaloną igłą tam wydłubać to co zostało, ale chyba mi się nie udało :mdleje: obrzydlistwo!!! na myśl, że mam jakiegoś aliena w skórze niedobrze mi się robi... mamie zrobiłam awanturę prawie, że go urwała :oops: ale no... nerwy mnie ponieśli :splat: mam czerwone dookoła takie większe niż 5 zł... nie wiem czy nie iśc do lekarza, ale kkurde to na brzuszysku moim tłlustym haahha bleee szukałam na necie i wyczytałam, żeby czekać czy się w najbliższym czasie nie pojawi ten cały rumień wędrujący - wtedy borelioza :shock: brrr aż mnie trzepie... Quote
zerduszko Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 O kurde, to ja miałam zaczerwienienie jak główka od szpilki. Pilnuj tego. Mi mama robiła wymówki, ze nie poszłam do lekarza :lol: Lizka jak sobie odgryzła kleszcza, to jej wyropiło go. Quote
WATACHA Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Główka sama wyjdzie z ropą.A DO LEKARZA POWINNAŚ IŚĆ JAK MASZ ZACZERWIENIONE.Moją koleżankę dziabnął tylko, nawet nie zdążył się wczepić.I też miała zaczerwienienie z każdym dniem coraz większe.W badaniach wyszło, że ma bolerjozę. Quote
zerduszko Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 Nie chce ktoś przygarnąć budzik ustawiony na 6? Zamiast dzwonka zalizywanie :lol: Quote
Agucha Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 zerduszko napisał(a): Teo ma się wyśmienicie, nie je, nie pije, nie śpi - suczki mu tylko w głowie :mad: No, aż tak źle nie jest, ale odjajkowienie mu pilnie potrzebne. POTWIERDZAM :lol: :lol: :lol: Tak zapatrzonego amanta to ja dawno nie widziałam :roflt: Fajny jest, ale jeszcze chucherko takie ze śmiesznymi uchalami :loveu: malawaszka napisał(a):nie wiem co mam zrobić - próbowałam wypaloną igłą tam wydłubać to co zostało, ale chyba mi się nie udało :mdleje: obrzydlistwo!!! na myśl, że mam jakiegoś aliena w skórze niedobrze mi się robi... mamie zrobiłam awanturę prawie, że go urwała :oops: ale no... nerwy mnie ponieśli :splat: mam czerwone dookoła takie większe niż 5 zł... nie wiem czy nie iśc do lekarza, ale kkurde to na brzuszysku moim tłlustym haahha bleee szukałam na necie i wyczytałam, żeby czekać czy się w najbliższym czasie nie pojawi ten cały rumień wędrujący - wtedy borelioza :shock: brrr aż mnie trzepie... Koniecznie musisz iść i wziąć zastrzyk jakiś! Tym bardziej jak masz skórę zaognioną. Nie pamiętam czy to zastrzyk przeciw boreliozie czy zapaleniu opon mózgowych czy na co tam inszego. Lekarz będzie wiedział...:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.