Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zerduszko napisał(a):
Mi się tylko raz zdarzyło ugryźć dentystkę, na ogół nie gryzę :lol: A badanie wymagało zlokalizowania gdzie go boli. Pewnie łajza spadła skądś i się poobijał.


Ja lubie gryźć :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

No wiesz, ja się z psami nie certolę jak trzeba, to u mnie są grzeczniejsze pomimo iż czasem im folguję. Kluska u mojej mamy też głuchnie, ślepnie i zapomina jak się siada :D

Posted

malawaszka napisał(a):
a te oczka??? coś wiadomo?

Zapalenie spojówek, jeśli dobrze pamiętam. Ja już też nic nie widzę... :/ Ale może to być coś gorszeg, czego anzwy ZAKAZUJĘ wypowiadania, ciii, t fu, tfu, tfu.

Posted

zerduszko napisał(a):
Zapalenie spojówek, jeśli dobrze pamiętam. Ja już też nic nie widzę... :/ Ale może to być coś gorszeg, czego anzwy ZAKAZUJĘ wypowiadania, ciii, t fu, tfu, tfu.


Ja nie wypowiem, bo nie wiem o co chodzi .

Posted

[quote name='WATACHA']Ja nie wypowiem, bo nie wiem o co chodzi .
O nosówkę... ja już jednego tymczasa nie odratowałam z tego gówna i teraz wpadam w histerię na samą myśl.

Muszę Wam wkleić tego maila i ilustrację do niego :lol:


Stan Teośka jest zadowalający ;) mam problem żeby utrzymać go w "spokoju" bo ma się nie przemęczać a on jak tylko rano wstanie to robi rundkę po domu :)
Leki mamy do środy i mam dzwonić ale ja i tak się z nim wybiorę pokazać :) z mrużenia już nic nie zostało, nie ma problemu z schylaniem się do miski, czasem w nocy chyba jak dłużej poleży to zapiszczy przy zmianie pozycji ale jest już tego naprawdę coraz mniej :) . Z siku w domu pożegnaliśmy się całkowicie :) Masy też nabiera :) kupiłam u weta jakieś chrupki na skosztowanie, metodą prób i błędów coś tam zawsze zje ;) a tak to gotuję mu jak do dziecka ;), zupka na wywarze mięsko pokrojone ;) mąż się śmieje że jemu tak nie robię ;) . Nie dość że mąż został w chamski sposób eksmitowany ze swojemgo ulubionego fotela to w łóżku też miejsca dla nas że tak powiem skromnie mamy ;) , tak tak pies będzie spał na swoim posłaniu ;) , żadnego wylegiwania się na tapczanach ;) pies musi wiedzieć gdzie jest jego miejsce ;) życie zweryfikowało :)
pozdrawiam





Samo życie :lol:

  • 5 months later...
Posted

sierpień

Witam

Sezon kąpielowy zakończony- mam foteczki ale zrobione telefonem i rozmiar jest mały i nie ma sensu umieszczać a szkoda. nasz wodołaz był w 7 niebie !

Byliśmy na kontroli u wet - przybrał na wadze - ma 5 kg wet powiedział że za chwilę będę się martwiła jak go odchudzić ;) ale on ma tyle ruchu że chyba nie będzie z tym problemu ;)
Z obawy przed szkodnikami zakupiłam dodatkowo obroże przeciwpchelną i dostał uczulenia masowo zaczęły wypadać mu włosy - to nie było zwykła utrata grubej sierści on po prostu z dnia na dzień stracił włosy - nie wyłysiał ale w pachwinach trochę się zrobiło łyso- obroża do kosza!!!!! Wet powiedział że fiprex wystarcza nawet przy wodnych szaleństwach. I produkują takie świństwa !!!!!!

Ze zdrowiem jako tako nie mamy problemu ale muszę pilnować nawet w upały żeby za długo nie leżał na ziemi np w cieni bo czasem ma problem z dolecieniem na dwór z siku - zaraz "przemarza " wet powiedział że taka jego uroda , nic tylko pilnować .

Zastanawiamy się nad drugim psiakiem ale takim większym na dwór - nie do kojca ale jednak do budy - teren mamy , biegał by sobie cały dzień ale spać do budy, zobaczymy. Narazie rozważamy za i przeciw bo jednak duży pies to duże wyzwanie.
Jest dziecko , zobaczymy. Mąż stawia na jakiegoś owczarkowatego bo miał ale ... zobaczymy


grudzień
witam

Czas szybko leci , Teo skończył 2 lata - u nas od pół roku :)

Ale od pewnego czasu mamy problemy wychowawcze- powróciło sikanie w domu - ale nie jest to zwykłe sikanie- wydaje mi się że to pewien rodzaj hmmm złośliwości czy jak by to nazwać. Zawsze przed wyjściem z domu bez Teo wychodzę z nim na dwór czy ma to być 10 minutowa nieobecność czy dłuższa. Wracam do domu powiedzmy ze sklepu - nie było mnie 15 minut i jest nasikane- wcześniej nie było tego problemu a od kilku dni nasiliło się.
Druga rzecz - radość do nieopanowania - mnie to osobiście nie przeszkadza że jak wracam do domu to jestem aż pogryziona z radości ale kłopotliwe jest to przy wizycie znajomych z dziećmi - żadne siad, spokój nie pomagają a wręcz odwrotnie- szaleje , skacze no i właśnie aż gryzie- nie jest to mocne gryzienie ale taka zachęta do zabawy- a wiadomo nie każdy się na to godzi więc jak mam "takich" gości to niestety Teo ląduje u babci u góry.
Rozważałam smycz w domu w takich sytuacjach ale nie wiem czy ma to sens.
Prosiłabym o poradę jak radzić sobie z takimi atakami niepohamowanej radości
Dzisiaj jedziemy do weta na wizytę - kolejna kropelka na pchły bo mrozów nie widać to i badziewiaczki atakują i odrobaczenia przyszedł czas.

Popytam się także czy sikanie nie będzie problemem urologicznym co wydaje mi się mało prawdopodobne bo przecież jak jestem w domu to i w nocy problemu nie ma.

Czy można u 2 letniego psiaka przeprowadzać proces hhh nie wiem szkolenia ?

pozdrawiam

Posted

no to Teos sie rozbestwił. U mnie Twoja rada podziałała idealnie - małe pomieszczenie , i problem z sikaniem sie skończył. Czym to idzie ?? Nie wiem , ale jestes moim idolem hahahah

Posted

Teo też ma cały dom do dyspozycji jak zostaje sam. Problem z nim jest taki, że mu ciężko przykręcić śrubkę, a wymaga tego, bo ma charakterek. Ja go rozpuszczałam, a Pani też mu nie żałuje :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...