Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ellig - DZIĘKUJĘ! :loveu:
Ewuś, ja Ciebie też kocham i bardzo mi z tym uczuciem dobrze :) :lol:
Z taką ekipą jak tu można góry przenosić! :multi:
Proponuję więc, żeby osoby, które były tak dobre i ofiarowały Kajtkowi deklaracje stałe, przeniosły je na bardziej potrzebującego psiaka, a środki z wpłat jednorazowych niech będą "w zapasie". Jeśli nie zostaną wykorzystane do czasu gdy Kajcia znajdzie DS, przejdą w spadku na inną bidę.
Może tak być?...

  • Replies 423
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fajnie :)
Ciocie Kajkowe, podrzucajcie jutro mój bazarek torebkowy (w podpisie), z którego dochód w połowie na Kajtka idzie, bo jadę odwiedzić Dziecię swe, po drodze podrzucić dwie suńki do hoteliku i nie będzie mnie przez calutki dzień.

Posted

Aleksandro, bardzo dziękuję :) I Lilcioch się przez przypadek załapał na pokaz na Kajkowym wątku. Ale punio jest Kajkowy... :) Ostatnie zdjęcie to "praca grupowa" - żeby nie było... :)

Posted

koosiek napisał(a):
Miałam jedno zapytanie o Kaję, ale do kojca...

Ale jakies sensowne?Milaby spacery itd.?
Lupus moglby pojechac do kojca on juz przyzwyczajony, mieszka w kojcu.....

Posted

Spacery chyba nie, osiem godzin dziennie i na noc kojec (a póki nie podrośnie byłaby w domu). Gdyby chodziło o innego psa zagłębiłabym temat, ale Kaja się do kojca nie nadaje, i sierść nie ta, i za bardo potrzebuje kontaktu z człowiekiem.

Posted

koosiek napisał(a):
Spacery chyba nie, osiem godzin dziennie i na noc kojec (a póki nie podrośnie byłaby w domu). Gdyby chodziło o innego psa zagłębiłabym temat, ale Kaja się do kojca nie nadaje, i sierść nie ta, i za bardo potrzebuje kontaktu z człowiekiem.

No wlasnie....Szukamy dalej:)

Posted

Nie dam do kojca - mowy nie ma!!!! Ona będzie co najwyżej średnim pieskiem, nie żadnym brytanem gigantem, co go strach w domu trzymać. Do kojca - też pomysł!!!! A tak na marginesie... żadnego psa bym do kojca nie dała, bo nie umiem :( Lupus jest co prawda w kojcu, bo innego wyjścia nie ma, ale marzy mi się dla niego dom, gdzie miałby dla siebie ogród i możliwość wstępu do domu. Gdybym miała swojego psa trzymać w kojcu, musiałabym tam z nim zamieszkać :) Nic na to nie poradzę - tak mam.
Kajtek w kojcu... chyba jej muszę zdjęcie z jakimś odnośnikiem wielkościowym zrobić, bo to naprawdę jest mały piesek. Waży 10 kg... Ma szczuplutkie łapki, duża nie urośnie... Nie no, zbulwersowałam się! :)

Posted

Mi to się też średnio podoba, tym bardziej, że to nie kwestia alergii domowników czy czegoś tam, bo chcieli ją trzymać w domu póki nie podrośnie... Właściwie nie wiem, po co takim ludziom pies. Inna sprawa, że są psy, które nie potrzebują tyle zainteresowania człowieka i ruchu, taki kojec i kilka godzin wybiegu spokojnie im wystarczają.

Ale nie ważne, dla Kai tylko dom, kanapa i poduchy :)

Posted

Ciekawe co by ci ludzie zrobili, gdyby Kaja jednak nie podrosła... na co ma duże szanse! :)
Tez nie wiem po co ludziom pies, skoro nie chcą mieć z nim kontaktu...
A Kajtek uwielbia ludzi! W sobotę, gdy byliśmy w Łodzi, do naszych ogonów zaglądała sąsiadka, żeby dać im jeść, pobyć z nimi i wpuścić do domu wieczorem. Wszystkie się cieszyły, witały, ale potem pobiegły do swoich spraw - z wyjątkiem Kajki, która Cioci nie odstępowała na krok! Ona bardzo lubi nasze psy, ładnie się z nimi bawi, ale człowiek jest jednak najważniejszy i gdy zawołam, gotowa jest natychmiast porzucić zabawę czy inne ciekawe zajęcie i natychmiast leci do mnie roześmiana od ucha do ucha :)

Posted

Wczoraj odebrałam od Ellig karmę dla Kajtka - przez dłuższy czas będzie miała czym napychać swój punio! :eviltong: Ellig - DZIĘKUJEMY!:loveu:

Wczoraj też odwiedziliśmy naszego Doktora. Zamieszania było co niemiara, bo byliśmy ze wszystkimi 4 ogonami, wszyscy się pchali do gabinetu, do głasków i całowania, a Kajka nie wiedziała o co ten szum, dopóki nie dostała smaczka! :evil_lol: Doktor zapytał "a to co nowego?" i spokojnie przyjął do wiadomości, że... świnka morska :diabloti:

Przegląd techniczny wykazał co następuje:
- Kajtek nie ma więcej niż 5 miesięcy, co zostało ustalone na podstawie oględzin szczerbatego pysia :razz:
- na wojnę z robalami zostało wyciągnięte działo w postaci 3 x pratel przez 3 dni i obserwacja kto i w jakiej postaci wywiesi białą flagę :mad:
- za ok. 2 tygodnie będziemy się szczepić na wściekłość - oby to coś pomogło...:cool3:
- drugi raz na wirusówki się nie będziemy szczepić, bo pierwsze szczepienie było wykonane po 12 tyg. życia
- Kaja ma problem z oczami - grudki pod powieką, które powodują łzawienie, ropienie i zaczerwienienie; w prawym oczku jest gorzej - grudek jest sporo i tworzą "malinę"; na razie będziemy walczyć farmakologicznie; wczoraj Doktor zapuścił kropelki, a od dziś będziemy 2-3 x dziennie zakrapiać lek, który dziś wykupimy w aptece; skontrolujemy efekt leczenia przy szczepieniu za 2 tygodnie.

Za "wizytę zapoznawczą" tradycyjnie nic nie zapłaciliśmy. Wieczorem podam cenę leku. Za transport nic nie liczę, bo były i moje zwierza.
Kajcia się bała wsiąść do samochodu, ale w środku była grzeczna i nie panikowała. Nie chciała też wysiadać pod lecznicą i zapierała się przed wejściem. Ale w gabinecie już było OK. Na stole siedziała wtulona we mnie, ale dała sobie zmierzyć temperaturę, pozaglądać tu i ówdzie bez użycia resztek ząbków :) No i około kwadransa podróży wytrzymuje bez haftowania :razz:

Za to po powrocie, chętnie wyskoczyła z auta, zadowolona, że wróciła do domu :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...