Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak, wypatrzyłam na stronce schroniska:) Nie ma żadnych problemów z zostawaniem. Za pierwszym razem chwilkę płakała jak wyszłam do pracy ale akurat był w domu Mój i ją od razu czymś zajął. Teraz już bez niczego zostaje a jak wracam to zastaję ją chrapiącą na legowisku:D (właściwie to nawet nie jest to chrapanie tylko słodkie chrumkanie hehe). Pracujemy z moim na zmiany tak że gdy jedno z nas kończy pracę to za ok 3 h wraca drugie więc długo sama nie siedzi:) A gdyby coś wypadło to mam na tyle elastyczną robotę, że mogłabym się wcześniej urwać.

  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wymiziam na bank jak tylko wrócę z roboty;) Gdy wchodzę do domu to mam z 10 min w plecy bo tak mnie obskakuje i całuje, że nawet nie da mi się rozebrać:D dziś będę ślęczęć w przedpokoju 20 min bo dodam też porcję smyrania od Ciebie;)

Posted

jeju jak się cieszę:) takie super wieści... a my o nią tak się bałyśmy, nasza mamuśka kochana:loveu:

dziękujemy bardzo za informację, zdjęcia:) Super mieć kontakt z nowym domkiem:) tym bardziej że Krasula była z nami na wolontariacie od Maja i podbiła nasze serducha:multi:

to ode mnie też czochranko:)

Pozdrawiam serdecznie

Posted

Istar19 napisał(a):
hehe widzę że moje "Krasula się przyjeło ^^

ode mnie też czochranko dla niej !:)

a ja się właśnie dzisiaj zastanawiałam skąd się Krasula wzięło...

więc marzena , tłumacz ;)

Posted

Kesiulka wykosmana i wymiziana - wszystkie miziankowe zamówienia zrealizowane:D Mieszkamy w Mikulczycach ale pewnie nie wychodzisz do szkoły o tak nieludzkich porach co ja na spacer z Kesi heheh My idziemy rano już ok. 4.30!;) później mój wraca z nocki przed 7 to też ją jeszcze bierze na dwór nim się położy spać. Gdyby ktoś usychał z tęsknoty to zawsze można się gdzieś spiknąć;) Teraz bierzemy się za mały trening bo już całkiem nieźle opanowała komendę LEŻEĆ i TULEK (gdy kucam daje mi łapki na ramiona i się tuli hehe) a potem spacerek:)

Posted (edited)

hmmm... Mikulczyce... coś mi świta... ja jadę na Rokitnicę, z Goethego i na tym moja znajomość Zabrza się kończy :D

ijeeee... a Ojcik trochę z nią ćwiczyła... to bardzo pojętna psinka, miała w planach zdechłego, no ale nie zdążyła :D
a na spacerek pewnie będziemy chętne, jak już Kesi się zaaklimatyzuje i jak pogoda się troszkę poprawi... ;)

Edited by ewes
Posted

to pewnie przejeżdżasz 617 przez Mikulczyce Kroczka ;) no siada pięknie a o łapusi nie wspomnę! Nieraz fajnie to wychodzi jak jej mówię "przybij piątkę" :D baaardzo jest mądra! Z leżeniem już kumała o co chodzi po paru minutach:) nie zawsze jeszcze się położy ale to chyba raczej kwestia lenistwa bo jak pomerdam jej przed nosem smakołykiem to od razu inna gadka:D

Posted

A no jadę przez Kroczka... ale 81 ;) a mieszkacie niedaleko :cool3:? Bo jutro jadę z rana, to może z autobusu Was wypatrzę :p...

A Kesi za smakołyk wszystko zrobi, więc ze szkoleniem nie powinno być problemów, w trymiga powinna wszystko załapać ... nawet pięknie prosiła, ale tylko wtedy kiedy jej się chciało :D

Posted

ze 3 minutki pieszo od przystanka:) niedaleko takiego parczku co tam jest:) raczej chodzimy po "zad*piach" żeby mogła się swobodnie wyhasać hehe ale będę musiała zacząć częściej z nią spacerować przy ulicy żeby oswoiła się z hałasem i busami:)

Posted

to może Was kiedyś spotkam ;)
A co do autobusów, to fakt, bała się ich zawsze uciekała w drugą stronę .. i uważajcie jak będą strzelać petardy fajerwerki... bo sunie się ich panicznie boją...(sunie, czyli Kesi i rodzinka :))

Posted

ewes napisał(a):
to może Was kiedyś spotkam ;)
A co do autobusów, to fakt, bała się ich zawsze uciekała w drugą stronę .. i uważajcie jak będą strzelać petardy fajerwerki... bo sunie się ich panicznie boją...(sunie, czyli Kesi i rodzinka :))


ewes zapomniałaś o burzy;) pamiętam że też były przerażone... aż do boksów uciekły

Posted

saphira18 napisał(a):
ewes zapomniałaś o burzy;) pamiętam że też były przerażone... aż do boksów uciekły

no zapomniałam... właśnie chodziło mi o takie różnego rodzaju huki ;)

a Kesi wchodzi na kanapy? Bo czytałam, że śpi na legowisku...
próbowała wchodzić?

Posted

O jejku ile pozytywnych, cudnych, wywołujących uśmiech wieści :multi:.... jak tak sobie pomyślę, to chyba jakaś magiczna siła Kesi. Bo nawet jak siedziała w schronie tyle czasu i wszyscy b.martwili się o nią, to i tak wspominając coś na temat Kesi, zawsze był uśmiech. Taka to słodka iskierka... daje radość i uśmiech.

Jak przypomnę sobie jaką drogę przeszła...:angryy::-( - :oops::roll: -:cool3::lol::evil_lol::lol: - :multi::multi::multi:

Kesuniu jestem przeszczęśliwa, że masz tak kochający domek :multi: i tak kochającą "mamuśkę" i wielkie dzięki, za info na bierząco :). Obowiązek mamuśkowania Kesi oddała i od tej pory chyba zamierza zostać szczęśliwym, kochanym psim dzieckiem (którym, z tego co wiem, nigdy nie była:shake: ).

Drapanko dla Laluni i jej towarzyskich szczurków, pozdrowienia i podziękowania dla opiekunków.

Podziękuję w tym miejscu wszystkim wolontariuszkom, fundacji SOS i schronisku w Katowicach. To dzięki ogromnemu zaangażowaniu wszystkich tych ludzi Kesi i jej córki nie zostały zdziczałymi, przeganianymi przez ludzi niechcianymi "psiurami". Dzięki nim dostały możliwość bycia kochanymi, pieszczochanymi i podziwianymi CZYIMIŚ stworzeniami. Dostały miłość i domek.
Dziękuję Saphira18, ewes, Ojcik i Istar19, to Wasze osobiste zaangażowanie i emocje.

Posted

Dokładnie! Dołączam do podziękowań z całego serduszka!:smile: wieeeeeeeeeelkie buziaki za wszystko co zrobiliście dla mojej Kesuni;)
po 4 muszę wstawać tak czy siak żeby dojechać do roboty ;-) ale tylko otworzę oczy i cichutko powiem "dzień dobry" to niunia leci zaraz dać buziaka:-D (więc chyba też już nie śpi). Ma swoje legowisko ale wskakuje też na kanapę i na fotele. Jedynie nie pozwalam jej leżeć na łóżku gdy jest rozłożone. Z hałasami i tak chyba już lepiej bo na początku nie wiedziała gdzie się schować gdy koło nas przejeżdżał autobus a teraz coraz częściej go olewa;)

Posted

ojj ale nas zawstydziłyście:oops:
Robimy to co kochamy:) co prawda zawsze się cieszymy że psiak znajduję nowy dom - ale potem obawy - czy sobie poradzi... i oczywiście pozostaje tęsknota:roll:
ale co się dziwić po takich fajnych sierściuchach:cool3:

Bardzo bardzo wszystkie się cieszymy że Kesula tak super trafiła:loveu: dziękujemy za świeżutkie wieści:)

co do wstawania to pewnie żaden problem dla psinki;) potem spokojnie odsypia i czeka grzecznie na właścicieli:)

Posted

franca-hela witamy na dogo :)

Ale się cieszę, że Kesula wreszcie ma domek i to jaki! Nareszcie może odpocząć od bycia mamusia i teraz to nią się zajmą!! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...