Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='andegawenka']

OSTRZEŻENIE z FB.
"Ostrzeżenie ze schroniska w Gaju, że jeździ po schroniskach facet z zamiarem adopcji szczeniąt. Psy podobno jadą do Niemiec jako przynęta dla amstafów szkolonych do walk !!! Ten facet to Lukasz
C. lub zona Ewa z Krzywinia kolo Gostynia. Może kontaktować się ze schroniskami w całej Polsce.... uprzedź znajome schroniska !"



Dziewczyny...cudne jesteście- gdzie chcę wrzucić, albo andegawenka, albo paulinken!:loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Dziewczyny...cudne jesteście- gdzie chcę wrzucić, albo andegawenka, albo paulinken!:loveu::loveu::loveu::loveu:


To samo stwierdziłam. Tylko jeden watek znalazłam bez tej wiadomości. Super dziewczyny działają.

Posted

Szarotka napisał(a):
Brakuje kasy ??


Jeśli chodzi o szafranka tak, potrzebujemy pieniążków na jego utrzymanie( pozostanie w dt), leczenie i późniejsze szczepienia.

Posted

Szarotka napisał(a):
To trzeba chodzic po dogo i molestowac...........

Ja molestuję i dla Szafranka i dla innych psiaków, ale widocznie Dogo jest już bardzo biedniutkie...:shake::shake:

Posted

Fajnie wyszło z Szafrankiem, że udało się go zabrać od Tattoi. Dla mnie to wszystko jest jednak dziwne. Tam taki mega agresywny, że trzeba uśpić albo faszerować go psychotropami, a u Ulki taki kochany i można szukać mu domu. Szkoda, że Tattoi nic tutaj nie pisze i właściwie to nie wiem dlaczego nie pisze. Idę poczytać o Nordi, bo też ją zabrali od Tattoi. Dzięki za link.

Posted

aspera napisał(a):
I co sądzisz? Ja czytam drugi raz, bo tam masę niedomówień. Ludzie coś wiedzą i sugerują, ale nie piszą jasno.


No i ja poczytałam i o Nordi i o Szafranku. Wszytsko to takie dziwne i niejasne. Nie wiadomo, dlaczego u Tattoi te psiaki miały problemy. Ale i pewnie się nie dowiemy. Szkoda, bo uczymy się przecież na doświadczeniach nie tylko swoich, ale też i innych. Gdybyśmy wiedzieli o co chodzi, może w przyszłości udałoby się zapobiec takim sytuacjom, bo najbardziej cierpią psy, którym chcemy przecież stawarzac lepsze życie. Najważniejsze to żeby teraz jak najlepiej pomóc psom.

Posted

Pojawilem sie zwabiony dobrymi wiesciami o szafranku...bedziemy tez pamietali dzieki komu on zyje....jest jedank pewne ale..Moze i ta Ttatoi ma dobre serce ale umiejetnosci to ,,0" s;lownie zero.I malo tego skoro juz jest sygnal z esa problemy z drugim pieskiem,to moz enalezaloby siezastanowic czy nie odlowic tatoi zaaplikowac psychotropy i skierowac na kwrantanne???Przeprasam z eglosno mysle,ale cnota krytyki sie bac nie powinna

Posted

Szarotka napisał(a):
Jest tez cos takiego, ze jak czlowiek sie boi psa, to pies sie zaczyna denerwowac, szczeka i warczy bardziej niz na osobe, ktora sie go nie boi.


Pies, który nie umie "jasno" odczytać komunikatów wysyłanych przez człowieka, zaczyna się denerwować i różnie być może ... takie sytuacje są częste własnie u ludzi bojących się, pod działaniem alkoholu i innych środków zaburzających zachowanie... niestety i u dzieci...
A jeśli jeszcze i u psa zostanie zaburzona umiejętność hamowania, postrzegania realnie zagrożenia(np. w bólu, skrajnym przerażeniu i panice, przy środkach ograniczających prawidłową percepcję lub takich, które mogą wywołać halucynacje)... tym bardziej sytuacja staje się nieprzewidywalna.

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Pies, który nie umie "jasno" odczytać komunikatów wysyłanych przez człowieka, zaczyna się denerwować i różnie być może ... takie sytuacje są częste własnie u ludzi bojących się, pod działaniem alkoholu i innych środków zaburzających zachowanie... niestety i u dzieci...
A jeśli jeszcze i u psa zostanie zaburzona umiejętność hamowania, postrzegania realnie zagrożenia(np. w bólu, skrajnym przerażeniu i panice, przy środkach ograniczających prawidłową percepcję lub takich, które mogą wywołać halucynacje)... tym bardziej sytuacja staje się nieprzewidywalna.


No wiec wlasnie o to mi chodzi, ze pies na niektorych ludzi "zle" reaguje. Nie kazdy potrafi sie z psem dogadac. Moja Maya ma tak z ludzmi, ktorzy sie jej boja, albo sa nadpobudliwi. Nie moze przestac na nich szczekac i warczec.

Borówka16 napisał(a):
Jestem na zaproszenie.


Witamy :):)

Posted

Szafranek nadal grzeczny. Zapoznał się juz z innymi psami ale trzyma dystans, nie jest to agresja, raczej ostrożność i obojętność, ale czasami pobrykać z nim też lubi, dla niego liczy się człowiek. Był mój brat i Szafranek nie zareagował na niego agresywnie wręcz przeciwnie, zjadł smakołyk i nastawił się do miziania, a mój brat nie jest jakimś wyjątkowym psiarzem i jakiegoś szczególnego podejścia do psów nie ma. Charczenie już prawie w ogóle znikło, tylko rano troszkę chrumkania ale to chyba po nocy, myślę, że obejdzie się bez antybiotyku.
A tutaj zdjęcia:











Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...