danavas Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 w schronisku juz jest umowa o uśpienie więc musimy szybko działać.... Quote
Martika&Aischa Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 danavas napisał(a):w schronisku juz jest umowa o uśpienie więc musimy szybko działać.... Matko :( to straszne :( dziewczyny błagam Was myślmy jak go stamtąd wyciągnąć Quote
danavas Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 KoKo90 napisał(a):tak teraz patrze na Zumi gdzie znajduje sie to schronisko, i jesli rzeczywiscie na ulicy przejazdowej, mimo iz jest to za miastem to jezdzi tam sporo autobusów, chociażby W, wysiadamy na ulicy Głównej, przystanek Urbanowice sklep skąd do przejazdowej mamy minute na nogach, nie iwem w ktorym miejscu dokladnie znajduje sie schronisko ale przeciez przejazdowa nie jest az tak długa. Mozna tez wysiąść od strony zakładów na Tychy Lear (jezdzi tam: 21, 400, 128, 36, T, 696.) przejsc przez tory i wychodzimy prosto na Przejazdową, tylko od drugiej strony. U mnie ciężko z czasem, praca, dwa psy ktorymi tez trzeba sie zająć, nie obiecuje ale postaram sie tam zajrzeć, dopytać o psiaka, jesli bedzie taka mozliwosc to nawet i poswięcic mu troche czasu. 5 minut drogi od przejazdowej znajduje sie osrodek na ktorym trenuje agility jest tam spora łąka mogła bym z nim popracowac, jakos oswoić, tylko trzy podstawowe pytania: 1. Czy nie bedzie za pozno 2. Czy schronisko wogole sie zgodzi zeby brać psiaka na spacery itp 3. Czy to wogole coś da... :( założycielka wątku pisała że nikt nie broni wolontariuszom tam działać...ale nie wiem jak na tym etapie...kiedy już jest zakwalifikowany do uśpienia.... myśle że jak Kaja wejdzie to nam rozjaśni sprawe...a ja chyba nie bede czekać i zadzwonie jutro z rana na ten numer...postaram sie cos dowiedziec.....moze jak poprosimy o czas to go dostaniemy...i piesio dostanie...mogę też pszesłać im kase na ten kaganiec żeby on sie nie gryzł.....co myślicie???? Quote
KoKo90 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 danavas działaj dzwon jutro z rana, popros zeby dali mu jeszcze troche czasu a ja bede do niego jezdzic pare razy w tygodniu, mozna dac mu szanse chociaz zobaczyc czy bedzie jaka kolwiek poprawa, moze razem cos zdziałamy Quote
Martika&Aischa Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 [quote name='danavas']założycielka wątku pisała że nikt nie broni wolontariuszom tam działać...ale nie wiem jak na tym etapie...kiedy już jest zakwalifikowany do uśpienia.... myśle że jak Kaja wejdzie to nam rozjaśni sprawe...a ja chyba nie bede czekać i zadzwonie jutro z rana na ten numer...postaram sie cos dowiedziec.....moze jak poprosimy o czas to go dostaniemy...i piesio dostanie...mogę też pszesłać im kase na ten kaganiec żeby on sie nie gryzł.....co myślicie????[/QUOTE Trzeba chociaż próbować !!! Quote
unixena Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Dobry pomysl dzwon jak najszybciej jutro ,kazdy dzien jest na wage zlota .To jest byc albo nie byc dla pieska .Z tym kagancem to raczej bym zaczekala .Pies przeciez musi pic i jesc .A jak mu go zaloza to bedzie nastepny problem ...Watpie tez ,by pracownicy latali kazdorazowo po jedzeniu ,by pieskowi go zalozyc .Musi byc inne wyjscie ....Psa przede wszystkim nalezy zawiezc do weta .Bo tak nie bedziemy wiedziec co mu wlasciwie dolega . Quote
danavas Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 ok więc powiem im że bedziemy szukac domu tymczasowego i zbierac deklaracje....a w między czasie gwarantujemy spacerek kilka razy w tygodniu.... i spytam ile nam dadzą czasu na zabranie go ze schronu..... kurde no jakbym nie miała w domu dwóch samców to wziełabym go na podwórko na próbę i możaby spokojnie zbierac deklaracje...ale to duzy niewykastrowany pies...za płotem jest suka sąsiada i moje dwa napalone małe kundelki...jak dla niego na jedno ugryzienie.... i reszta rodziny boi sie tego wszystkiego.... Quote
danavas Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 unixena napisał(a):Dobry pomysl dzwon jak najszybciej jutro ,kazdy dzien jest na wage zlota .To jest byc albo nie byc dla pieska .Z tym kagancem to raczej bym zaczekala .Pies przeciez musi pic i jesc .A jak mu go zaloza to bedzie nastepny problem ...Watpie tez ,by pracownicy latali kazdorazowo po jedzeniu ,by pieskowi go zalozyc .Musi byc inne wyjscie ....Psa przede wszystkim nalezy zawiezc do weta .Bo tak nie bedziemy wiedziec co mu wlasciwie dolega . tak sobie myśle że to weterynarz chyba podejmuje w schronisku decyzje o uśpieniu...czy jak to jest???? Quote
danavas Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 może głupie pytanie....a są takie kagańce żeby pies mógł pić wode mając go założonego??...no bo jeśli tak to do jedzenia można by ściągać...na jakiś czas...ale przynajmniej nie miałby 24 h na dobe na pożeranie samego siebie.... Quote
Martika&Aischa Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 danavas napisał(a):może głupie pytanie....a są takie kagańce żeby pies mógł pić wode mając go założonego??...no bo jeśli tak to do jedzenia można by ściągać...na jakiś czas...ale przynajmniej nie miałby 24 h na dobe na pożeranie samego siebie.... NIE mam pojęcia czy takie kagańce istnieją ale pewnie nie :( Czekam na jutrzejsze wieści z sprawie Foxia i trzymam mocno kciuki oby psiak dostał szansę!!!!!!!!!! Quote
danavas Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 są!!!! znajdłam...niech żyje google....może szczekać, pić i dyszeć..tak napisali;) obadam ceny.... Quote
danavas Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 nie jest to duży wydatek - 45 zł ale zupełnie bezsensowny jeśli nie będzie fizycznej możliwości żeby mu ktoś go zdejmował przed jedzeniem i zakładał po i jeśli piesek nie pozwoli go sobie założyć......bo tak tez może być.... Quote
Kocurek Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Jestem na zaproszenie,niestety moge pomoc tylko finansowo grosikiem gdy znajdzie sie DT....Biedulek....Trzymaj sie psinko.... Quote
danavas Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Kocurek napisał(a):Jestem na zaproszenie,niestety moge pomoc tylko finansowo grosikiem gdy znajdzie sie DT....Biedulek....Trzymaj sie psinko.... dzięki...super...:) Quote
azalia Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Jeśli,jak tu napisano nie jest agresywny do ludzi,to pewnie pozwoli sobie założyć.Zawsze to jakaś szansa. Quote
Kava Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 danavas napisał(a):a Emma ma jakiś tymczas? tak? u Emmy jest ten Pucus na tymczasie Quote
Kava Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 danavas napisał(a):nie jest to duży wydatek - 45 zł ale zupełnie bezsensowny jeśli nie będzie fizycznej możliwości żeby mu ktoś go zdejmował przed jedzeniem i zakładał po i jeśli piesek nie pozwoli go sobie założyć......bo tak tez może być.... to narazie, zeby sie nie kaleczyl.... moze byc, ze jego poprostu cos bardzo boli i dlatego sie gryzie.... tak bylo tez u Pucka.... trzeba probowac zeby lekarz go dokladnie zbadal.... takie zachowanie nie musi byc wynikiem agresji.... masz mozliwosc zadzwonic do schronu albo ktoras wyslac tam i sprobowac go do veta wyslac? Quote
Marycha35 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Mnie też się wydaje, że to wet powinien obejrzeć! Szkoda psiaka jak jasna cholera. Quote
Lili8522 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Zaglądam do Foxa i czekam na jakieś wieści co z nim :( Quote
kaja555 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 słuchajcie, nowa osoba może mieć problem z wyprowadzaniem psa, schronisko nie pozwala każdemu kto się pojawi zabierania psów na spacery a co jak ucieknie, kto wtedy odpowiada? - pracownik schroniska co do weterynarza, to co tydzień wet schroniskowy przegląda psiaki, ale zawsze może coś pominąć przy setce psów dzisiaj postaram się coś więcej dowiedzieć, jak najbardziej możecie dzwonić na nr schroniska, byle nie codziennie, trzeba podać nr psa, bo po imieniu mogą nie kojarzyć wczoraj poprosiłam, żeby dali nam więcej dni dla Foxa Quote
danavas Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 dzwoniłam.....rozmawiałam z pracownikiem....bardzo miła pani..... lada chwila ma przyjść kierowniczka....osoba decyzyjna i do mnie oddzwonić...bo pracownik nie chciał się wypowiadać w sprawie zakładania kagańca i spacerów...czemu nie ma się co dziwić... kiedy dzwoniłam Fox był na wybiegu leżał sobie spokojnie....i sie nie podgryzał...:) ale pani mówi że zaraz jak mu sie cos przypomni to zacznie działać...ten ogonek mu amputowano i teraz bierze sie za nogę...lekarz który Foxa oglądał i w którego lecznicy dokonano amputacji powiedział że jest to choroba sieroca..... Quote
kaja555 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 ja rozmawiałam z Grażynką, która ma stały kontakt ze schroniskiem - mimo że u nas nie ma spacerków, to Fox jest wyprowadzany przez pana Piotra (pracowika), ale nie daje to efektów, bo po powrocie pies i tak się kręci kaganiec moze pomoże, żeby pies nie gryzł nogi, ale i tak się będzie kręcił w kółko co do jąder - to jest 4 letni pies, więc raczej młody, ale w środę ma być wet i go obejrzy Fox nie wykazuje agresji względem ludzi, a co do innych psów - to jego zachowanie było powodem, że inne psy go atakowały, a wtedy on też się odgryzał - wiadomo Quote
danavas Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 no włąśnie...zobaczymy co powie pani kierownik... jedno jest pewne że teraz juz nie można odpuścić...zapytałam w tymczasie gdzie zajmują się trudnymi przypadkami i czekam na odpowiedz....ale jakby nie mieli miejsca to mam jeszcze jeden świetny namiar..... Quote
kaja555 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 danavas napisał(a):no włąśnie...zobaczymy co powie pani kierownik... jedno jest pewne że teraz juz nie można odpuścić...zapytałam w tymczasie gdzie zajmują się trudnymi przypadkami i czekam na odpowiedz....ale jakby nie mieli miejsca to mam jeszcze jeden świetny namiar..... dzięki, działasz jak piorun :) Quote
kaja555 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 zrobiłam na szybko zwykłe allegro, może kogos ruszy w święta: http://allegro.pl/do-uspienia-odgryzl-ogon-4-letni-owczarek-i1576429599.html Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.