kkasiiiar Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Trzymam kciuki!! Soniula sprawuj sie ladnie :) Powodzenia! Quote
Noemi1 Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Trzymam kciuki, aby to był wrescie ten domek Sońkowy :) I wierzę, że tak będzie :) Quote
Atomowka Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Sonia nie zjedz kotów na dzień dobry :) Udanej podróży i szczęśliwego nowego życia Mam nadzieję,że to ten jedyny dom bo Państwo naprawdę robią super wrażenie Quote
bela51 Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Wierze, ze wszystko bedzie dobrze, ale dziewczyny, dajcie znac. Bo pazury ogryzam... Quote
toyota Posted December 10, 2011 Author Posted December 10, 2011 Sonia dojechała na miejsce i już pojawił się pierwszy problem. Jak chłopczyk zaczyna biegać po domu to Sonia nakręca się i biega za nim. Sonia miała do czynienia z dziećmi i miała pozytywne nastawienie -"pilnowała wózka", ale była to dziewczynka jeszcze nie chodząca samodzielnie. U daśki z kolei bardzo asystowała przy niepełnosprawnym chłopcu poruszającym się na wózku inwalidzkim, będącym tam gościnnie. Nie odstępowała go na krok i z radoscią przyjmowała jego niedelikatne głaskanie. Również z moją 7- letnią córką było o'k. Nie miala jednak do czynienia z dzieckiem tak malym i samodzielnie poruszającym się. Sonia potrafi być upierdliwa i nachalna w zabawie, z tego powodu był właśnie zwrot przy pierwszej adopcji, bo molestowała do zabawy małe pieski. Na razie Państwo próbują temperować te jej niepożądane zapędy. Pani wzięła specjalnie urlop i dziecko nie będzie pozostawiane same z psem. Daśka poleciła, żeby zdecydowanie reagować i nie pozwalać na takie zachowanie. Sonia jest dosyć karna, ale "szalona" i na pewno będzie wiele razy próbowała za nim pojmie, że takie zachowanie się nie opłaca. Mam nadzieję, że Państwu starczy cierpliwości. Chłopczyk się jej na szczęście nie boi. Quote
Atomowka Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Oj chłopiec jest ruchliwy to fakt, miałam okazję sama się przekonać Pani wie doskonale,że do Soni trzeba twardo i konsekwentnie, są na to przygotowani. Wierzę w nich Quote
Marycha35 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 To mądra suczka, jak maluszek biegnie to ona goni;) Pojmie w mig, że tak jednak nie można, oby dobre wieści z domku płynęły!!! Quote
bela51 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Mam nadzieje, ze to odpowiedzialny dom. Nowy pies + kilkuletnie ruchliwe dziecko to prawie zawsze jest problem. Wszystko w rękach opiekunow. Jesli Sonia bedzie traktowana jak członek rodziny, to z czasem relacje na tym polu sie ułozą. Quote
toyota Posted December 12, 2011 Author Posted December 12, 2011 Z dzieckiem problemu już nie ma, ale pojawił się inny problem. Jeśli ktos byłby zainteresowany, prześlę na PW maila od Pani z dokładniejszym opisem sytuacji. Mówiąć ogólnie, Sonia nie akceptuje obcych ludzi poza domownikami. Najbardziej chodzi o Teściów, którzy mieszkają w pobliżu i są częstymi gośćmi. Sonia reaguje też agresywnie na przechodniów podczas spacerów. U daśki nie było takiego problemu, tzn. Sonia przejawiała zapędy do pilnowania domu, ale na spacerach była obojętna do ludzi. Moim zdaniem Sonia jest zestresowana, poznała i zaakceptowała nową rodzine, ale jeszcze nie zaufała im, bo przecież jest tam dopiero 2 dni. Jak próbują ją zapoznawać z obcymi ludźmi za pomocą smakołyków, to Sonia wycofuje się i startuje z zębami. Pierwszego dnia, gdy Sonia przyjechała do Państwa, to była też dalsza rodzina i Sonia zachowywała się przyjaźnie. Problem pojawił się na drugi dzień. Jeśli chodzi o synka, to Sonia daje się odwołać i maluch karmi ją z ręki i woła na nią Słonia. Pani jednak boi się, że nie podoła wychowaniu Soni. Pies co najmniej przez 2 tygodnie nie jest sobą i w różny sposób odreagowuje stres. Moim zdaniem za dużo wrażeń i obcych, w tak krótkim czasie. Szczególnie, że Sonia doznała krzywdy od ludzi, więc ma prawo się bać. Będąc na działce została uderzona przez płot kulą inwalidzką przez obcego faceta i miała spuchnięte oko. Poza tym została odłowiona przez schron z ulicy, więc pewnie nie raz spotkała się z agresją ludzi. Trudno oczekiwać, że będzie przyjacielska do wszystkich obcych. Czy ktoś poleci mi dobrego behawiorystę z Warszawy ? Trzeba szukać DT dla Soni na wszelki wypadek. Nie mamy deklaracji. Quote
toyota Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 Oprócz tego chcę napisać, że daśka wykonała nad Sonią ogromnie dużo pracy. Fragment maila od Pani n.t. Soni " W domu albo na podwórku, jak są tylko domownicy, oprócz ww. incydentów, Sonia zachowuje się bardzo grzecznie. Nic nie zniszczyła, nie załatwia się w domu, w nocy śpi, lubi bawić się piłką i udało mi się nauczyć ją, że piłkę się oddaje :D". Te incydenty to agresja do gości (teściów) oraz oszczekiwanie przechodniów. Pani dała się przekonać, żeby dać Soni jeszcze 2, 3 tygodnie czasu, ale powiem szczerze , że czarno to widzę, bo Sonia nie należy do psów kochających cały świat. Natomiast DS chce mieć psa, który nie jest agresywny, którego można zostawić na chwilę pod sklepem, albo przedstawić gościom. Wydaje mi się, że Sonia z wiekiem coraz bardziej wykazuje cechy psa stróżującego, który pilnuje własności i domowników. Quote
Ania i Kajber Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 toyota, przesłałam Ci na pw info o osobie , kt. mogłaby z Sonią popracować. Quote
lika1771 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 [quote name='lika1771']Stan konta Soni 375zł wpłata-20zł Evita2000 STAN KONTA SONI 375+320=695zl WSZYSTKO ZOSTALO PRZELANE NA KONTO DASKI STAN KONTA NA 13-12-2011 = 0zl Quote
toyota Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 Pomoc behawiorysty kosztuje. Sonia nie ma już pieniędzy na koncie. DS przekazał na jej utrzymanie 250 zł a na transport 320 zł. Do pomocy behawiorysty odnosi się sceptycznie. Nie mam z czego zapłacić za taką konsutację. Czy ktoś zrobi bazarek na ten cel :( ? To jest być albo nie być dla Soni, nad którą ciąży widmo powrotu z adopcji po raz trzeci. Quote
toyota Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 [quote name='lika1771']Wpłata od cioteczki winter-50zł Stan konta-425zł Lilko1771, według mnie na koncie Soni powinno być 425 zł + 320 zł - razem 745. Czy mogłabyś to jeszcze raz sprawdzić ? W pierwszym poście prowadzę rozliczenie zgodnie z Twoimi wpisami. PS. Nieśmiało zaproponuję, żeby ta wpłata od winter7 oraz niedoszłe jeszcze deklaracje za grudzień zostały spożytkowane na pomoc behawiorysty. Chyba, że DS zdecyduje się sam zapłacić... Quote
Atomowka Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Toyota nie wiem co powiedzieć, jestem załamana, miałam wielkie nadzieję związane z tym domem Dziwi mnie trochę zachowanie Państwa bo na wizycie wydawali się naprawdę odpowiedzialni i praca z psem nie stanowiła dla nich problemu Finansowo jestem w czarnej d..e i nawet 5 zł nie wycisnę, a i fizycznie nie mam już jak pomóc bo brzuch już duży i nie wyobrażam sobie,żeby teraz jakiś pies mnie ciągał Quote
bela51 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Nawet nie wiem, co napisac. Nie wierze, ze behawiorysta zmieni całkowicie charakter Soni. To ci Państwo powinni ją po prostu zaakceptowac. Lepiej skoncetrujmy sie na szukaniu dt. Oby tylko na wszelki wypadek... i oby nie był potrzebny. Deklaracji nie jestem w stanie ofiarowac. Moge zrobic niewielki bazarek. Quote
Martika&Aischa Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Kurcze weszłam z nadzieją aby poczytać dobre wieści i poprawić sobie humor u Sonieczki a tu widzę same problemy :( Ten psiak ma po prostu pecha :( Quote
kkasiiiar Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 toyota napisał(a):Pomoc behawiorysty kosztuje. Sonia nie ma już pieniędzy na koncie. DS przekazał na jej utrzymanie 250 zł a na transport 320 zł. Do pomocy behawiorysty odnosi się sceptycznie. Nie mam z czego zapłacić za taką konsutację. Czy ktoś zrobi bazarek na ten cel :( ? To jest być albo nie być dla Soni, nad którą ciąży widmo powrotu z adopcji po raz trzeci. Ja tez moge zrobic jakis bazarek, wielki on nie bedzie..ale zawsze cos. Quote
Ania i Kajber Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 bela51 napisał(a):Nawet nie wiem, co napisac. Nie wierze, ze behawiorysta zmieni całkowicie charakter Soni. To ci Państwo powinni ją po prostu zaakceptowac. Behawiorysta nie ma za zadanie uczyć i zmieniać psa - on ma uczyć ludzi, jak mają postępować, by ich pies był zrównoważony . Dlatego najważniejsza jest niestety chęć Państwa, by pracować i zmieniać się samemu, dla dobra nowego, zdezorientowanego członka Rodziny, bo to w ich zachowaniu, a nie w charakterze psa leży pzryczyna problemu. Quote
lika1771 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 [quote name='toyota']Lilko1771, według mnie na koncie Soni powinno być 425 zł + 320 zł - razem 745. Czy mogłabyś to jeszcze raz sprawdzić ? W pierwszym poście prowadzę rozliczenie zgodnie z Twoimi wpisami. PS. Nieśmiało zaproponuję, żeby ta wpłata od winter7 oraz niedoszłe jeszcze deklaracje za grudzień zostały spożytkowane na pomoc behawiorysty. Chyba, że DS zdecyduje się sam zapłacić... Przepraszam za pomylke teraz prawidlowe rozliczenie [quote name='lika1771']Stan konta Soni 375zł wpłata-20zł Evita2000 STAN KONTA SONI 425+320=745zł WSZYSTKO ZOSTALO PRZELANE NA KONTO DASKI STAN KONTA NA 13-12-2011 = 0zl DZISIAJ JESZCZE NIE PATRZYLAM NA KONTO CZY SA WPLATY NA SONIE. Quote
anita_happy Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 toyota napisał(a):Oprócz tego chcę napisać, że daśka wykonała nad Sonią ogromnie dużo pracy. Fragment maila od Pani n.t. Soni " W domu albo na podwórku, jak są tylko domownicy, oprócz ww. incydentów, Sonia zachowuje się bardzo grzecznie. Nic nie zniszczyła, nie załatwia się w domu, w nocy śpi, lubi bawić się piłką i udało mi się nauczyć ją, że piłkę się oddaje :D". Te incydenty to agresja do gości (teściów) oraz oszczekiwanie przechodniów. Pani dała się przekonać, żeby dać Soni jeszcze 2, 3 tygodnie czasu, ale powiem szczerze , że czarno to widzę, bo Sonia nie należy do psów kochających cały świat. Natomiast DS chce mieć psa, który nie jest agresywny, którego można zostawić na chwilę pod sklepem, albo przedstawić gościom. Wydaje mi się, że Sonia z wiekiem coraz bardziej wykazuje cechy psa stróżującego, który pilnuje własności i domowników. PRIMO - zakaz zabawy piłką w DOMU w domu sunia moze miec tylko kosci sznurkowe - a piłki, które sa dla niej bodźcem niech będą zabawkami tylko podwórkowymi... przy psach nadpobudloiwych trzeba w domu wporwadzic pewien "rygor" zabawy sunia musi sie wyciszyc..dziecko przy niej tez..chociaz na początku... i konsekwencja dorosłych pies to pies - nikt nie da gwarancji, ze bedzie kochał wszystkich Moja Lati kocha wszystkich, a niektórych nienaiwdzi i okazuje to agresją do tych ludzi... skąd jej sie to wzieło - nie wiem.. a Lati ma zdany kurs na dogoterapeute:// Quote
lika1771 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Jest jeszcze 100zl od cioteczki winters7 trzeba zapytac czy moga byc przekazane na pomoc Soni. = Matko przeciez to minelo kilka dni potrzeba czasu i cierpliwosci.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.