Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sonia nie zjedz kotów na dzień dobry :)
Udanej podróży i szczęśliwego nowego życia
Mam nadzieję,że to ten jedyny dom bo Państwo naprawdę robią super wrażenie

Posted

Sonia dojechała na miejsce i już pojawił się pierwszy problem. Jak chłopczyk zaczyna biegać po domu to Sonia nakręca się i biega za nim.

Sonia miała do czynienia z dziećmi i miała pozytywne nastawienie -"pilnowała wózka", ale była to dziewczynka jeszcze nie chodząca samodzielnie. U daśki z kolei bardzo asystowała przy niepełnosprawnym chłopcu poruszającym się na wózku inwalidzkim, będącym tam gościnnie. Nie odstępowała go na krok i z radoscią przyjmowała jego niedelikatne głaskanie.
Również z moją 7- letnią córką było o'k.
Nie miala jednak do czynienia z dzieckiem tak malym i samodzielnie poruszającym się.

Sonia potrafi być upierdliwa i nachalna w zabawie, z tego powodu był właśnie zwrot przy pierwszej adopcji, bo molestowała do zabawy małe pieski.

Na razie Państwo próbują temperować te jej niepożądane zapędy. Pani wzięła specjalnie urlop i dziecko nie będzie pozostawiane same z psem. Daśka poleciła, żeby zdecydowanie reagować i nie pozwalać na takie zachowanie.

Sonia jest dosyć karna, ale "szalona" i na pewno będzie wiele razy próbowała za nim pojmie, że takie zachowanie się nie opłaca.


Mam nadzieję, że Państwu starczy cierpliwości. Chłopczyk się jej na szczęście nie boi.

Posted

Oj chłopiec jest ruchliwy to fakt, miałam okazję sama się przekonać
Pani wie doskonale,że do Soni trzeba twardo i konsekwentnie, są na to przygotowani. Wierzę w nich

Posted

Mam nadzieje, ze to odpowiedzialny dom. Nowy pies + kilkuletnie ruchliwe dziecko to prawie zawsze jest problem. Wszystko w rękach opiekunow.
Jesli Sonia bedzie traktowana jak członek rodziny, to z czasem relacje na tym polu sie ułozą.

Posted

Z dzieckiem problemu już nie ma, ale pojawił się inny problem. Jeśli ktos byłby zainteresowany, prześlę na PW maila od Pani z dokładniejszym opisem sytuacji.
Mówiąć ogólnie, Sonia nie akceptuje obcych ludzi poza domownikami. Najbardziej chodzi o Teściów, którzy mieszkają w pobliżu i są częstymi gośćmi. Sonia reaguje też agresywnie na przechodniów podczas spacerów.
U daśki nie było takiego problemu, tzn. Sonia przejawiała zapędy do pilnowania domu, ale na spacerach była obojętna do ludzi.

Moim zdaniem Sonia jest zestresowana, poznała i zaakceptowała nową rodzine, ale jeszcze nie zaufała im, bo przecież jest tam dopiero 2 dni. Jak próbują ją zapoznawać z obcymi ludźmi za pomocą smakołyków, to Sonia wycofuje się i startuje z zębami.

Pierwszego dnia, gdy Sonia przyjechała do Państwa, to była też dalsza rodzina i Sonia zachowywała się przyjaźnie. Problem pojawił się na drugi dzień.


Jeśli chodzi o synka, to Sonia daje się odwołać i maluch karmi ją z ręki i woła na nią Słonia.

Pani jednak boi się, że nie podoła wychowaniu Soni.

Pies co najmniej przez 2 tygodnie nie jest sobą i w różny sposób odreagowuje stres.

Moim zdaniem za dużo wrażeń i obcych, w tak krótkim czasie. Szczególnie, że Sonia doznała krzywdy od ludzi, więc ma prawo się bać. Będąc na działce została uderzona przez płot kulą inwalidzką przez obcego faceta i miała spuchnięte oko. Poza tym została odłowiona przez schron z ulicy, więc pewnie nie raz spotkała się z agresją ludzi.
Trudno oczekiwać, że będzie przyjacielska do wszystkich obcych.


Czy ktoś poleci mi dobrego behawiorystę z Warszawy ?

Trzeba szukać DT dla Soni na wszelki wypadek. Nie mamy deklaracji.

Posted

Oprócz tego chcę napisać, że daśka wykonała nad Sonią ogromnie dużo pracy. Fragment maila od Pani n.t. Soni " W domu albo na podwórku, jak są tylko domownicy, oprócz ww. incydentów, Sonia zachowuje się bardzo grzecznie. Nic nie zniszczyła, nie załatwia się w domu, w nocy śpi, lubi bawić się piłką i udało mi się nauczyć ją, że piłkę się oddaje :D". Te incydenty to agresja do gości (teściów) oraz oszczekiwanie przechodniów.

Pani dała się przekonać, żeby dać Soni jeszcze 2, 3 tygodnie czasu, ale powiem szczerze , że czarno to widzę, bo Sonia nie należy do psów kochających cały świat. Natomiast DS chce mieć psa, który nie jest agresywny, którego można zostawić na chwilę pod sklepem, albo przedstawić gościom.

Wydaje mi się, że Sonia z wiekiem coraz bardziej wykazuje cechy psa stróżującego, który pilnuje własności i domowników.

Posted

Pomoc behawiorysty kosztuje. Sonia nie ma już pieniędzy na koncie.

DS przekazał na jej utrzymanie 250 zł a na transport 320 zł. Do pomocy behawiorysty odnosi się sceptycznie. Nie mam z czego zapłacić za taką konsutację. Czy ktoś zrobi bazarek na ten cel :( ? To jest być albo nie być dla Soni, nad którą ciąży widmo powrotu z adopcji po raz trzeci.

Posted

[quote name='lika1771']Wpłata od cioteczki winter-50zł
Stan konta-425zł


Lilko1771, według mnie na koncie Soni powinno być 425 zł + 320 zł - razem 745. Czy mogłabyś to jeszcze raz sprawdzić ?

W pierwszym poście prowadzę rozliczenie zgodnie z Twoimi wpisami.


PS. Nieśmiało zaproponuję, żeby ta wpłata od winter7 oraz niedoszłe jeszcze deklaracje za grudzień zostały spożytkowane na pomoc behawiorysty. Chyba, że DS zdecyduje się sam zapłacić...

Posted

Toyota nie wiem co powiedzieć, jestem załamana, miałam wielkie nadzieję związane z tym domem
Dziwi mnie trochę zachowanie Państwa bo na wizycie wydawali się naprawdę odpowiedzialni i praca z psem nie stanowiła dla nich problemu
Finansowo jestem w czarnej d..e i nawet 5 zł nie wycisnę, a i fizycznie nie mam już jak pomóc bo brzuch już duży i nie wyobrażam sobie,żeby teraz jakiś pies mnie ciągał

Posted

Nawet nie wiem, co napisac. Nie wierze, ze behawiorysta zmieni całkowicie charakter Soni. To ci Państwo powinni ją po prostu zaakceptowac.
Lepiej skoncetrujmy sie na szukaniu dt. Oby tylko na wszelki wypadek... i oby nie był potrzebny.
Deklaracji nie jestem w stanie ofiarowac. Moge zrobic niewielki bazarek.

Posted

toyota napisał(a):
Pomoc behawiorysty kosztuje. Sonia nie ma już pieniędzy na koncie.

DS przekazał na jej utrzymanie 250 zł a na transport 320 zł. Do pomocy behawiorysty odnosi się sceptycznie. Nie mam z czego zapłacić za taką konsutację. Czy ktoś zrobi bazarek na ten cel :( ? To jest być albo nie być dla Soni, nad którą ciąży widmo powrotu z adopcji po raz trzeci.



Ja tez moge zrobic jakis bazarek, wielki on nie bedzie..ale zawsze cos.

Posted

bela51 napisał(a):
Nawet nie wiem, co napisac. Nie wierze, ze behawiorysta zmieni całkowicie charakter Soni. To ci Państwo powinni ją po prostu zaakceptowac.


Behawiorysta nie ma za zadanie uczyć i zmieniać psa - on ma uczyć ludzi, jak mają postępować, by ich pies był zrównoważony
.
Dlatego najważniejsza jest niestety chęć Państwa, by pracować i zmieniać się samemu, dla dobra nowego, zdezorientowanego członka Rodziny, bo to w ich zachowaniu, a nie w charakterze psa leży pzryczyna problemu.

Posted

[quote name='toyota']Lilko1771, według mnie na koncie Soni powinno być 425 zł + 320 zł - razem 745. Czy mogłabyś to jeszcze raz sprawdzić ?

W pierwszym poście prowadzę rozliczenie zgodnie z Twoimi wpisami.


PS. Nieśmiało zaproponuję, żeby ta wpłata od winter7 oraz niedoszłe jeszcze deklaracje za grudzień zostały spożytkowane na pomoc behawiorysty. Chyba, że DS zdecyduje się sam zapłacić...
Przepraszam za pomylke teraz prawidlowe rozliczenie
[quote name='lika1771']Stan konta Soni 375zł
wpłata-20zł Evita2000

STAN KONTA SONI
425+320=745zł

WSZYSTKO ZOSTALO PRZELANE NA KONTO DASKI
STAN KONTA NA 13-12-2011 = 0zl
DZISIAJ JESZCZE NIE PATRZYLAM NA KONTO CZY SA WPLATY NA SONIE.

Posted

toyota napisał(a):
Oprócz tego chcę napisać, że daśka wykonała nad Sonią ogromnie dużo pracy. Fragment maila od Pani n.t. Soni " W domu albo na podwórku, jak są tylko domownicy, oprócz ww. incydentów, Sonia zachowuje się bardzo grzecznie. Nic nie zniszczyła, nie załatwia się w domu, w nocy śpi, lubi bawić się piłką i udało mi się nauczyć ją, że piłkę się oddaje :D". Te incydenty to agresja do gości (teściów) oraz oszczekiwanie przechodniów.

Pani dała się przekonać, żeby dać Soni jeszcze 2, 3 tygodnie czasu, ale powiem szczerze , że czarno to widzę, bo Sonia nie należy do psów kochających cały świat. Natomiast DS chce mieć psa, który nie jest agresywny, którego można zostawić na chwilę pod sklepem, albo przedstawić gościom.

Wydaje mi się, że Sonia z wiekiem coraz bardziej wykazuje cechy psa stróżującego, który pilnuje własności i domowników.


PRIMO - zakaz zabawy piłką w DOMU
w domu sunia moze miec tylko kosci sznurkowe - a piłki, które sa dla niej bodźcem niech będą zabawkami tylko podwórkowymi...
przy psach nadpobudloiwych trzeba w domu wporwadzic pewien "rygor" zabawy
sunia musi sie wyciszyc..dziecko przy niej tez..chociaz na początku...
i konsekwencja dorosłych
pies to pies - nikt nie da gwarancji, ze bedzie kochał wszystkich
Moja Lati kocha wszystkich, a niektórych nienaiwdzi i okazuje to agresją do tych ludzi...
skąd jej sie to wzieło - nie wiem..
a Lati ma zdany kurs na dogoterapeute://

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...