Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Atomowka napisał(a):
No niestety sylwetka i sutki nie są dobrym znakiem
Ona chyba faktycznie ma nowe szczyle, podejrzewam,że jeszcze w brzuchu
Dziewczyny łapmy ją natychmiast


Tak, jak pisałam pojadę tam jutro.
Gdyby nie udało się na cito załatwić sterylki u mojej vetki (za 150zł) jest szansa na skorzystanie z pieniędzy, które zostały na koncie jej dzieciaków?

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Atomowka napisał(a):
No niestety sylwetka i sutki nie są dobrym znakiem
Ona chyba faktycznie ma nowe szczyle, podejrzewam,że jeszcze w brzuchu
Dziewczyny łapmy ją natychmiast

Hej dawno mnie nie było, miałam trochę zajęć. Cieszę się żę wszystkie nasze maluchy mają domki, co do mamusi ja codziennie po 16 mogę pomóc w łapaniu i wekend też mam wolny.

Posted

Obawiam się, że za chwilę zmuszone będziemy zmienić tytuł wątku na: "Młodsze rodzeństwo Rity, Samby i Storka pilnie poszukuje DS"...

Byłam dzisiaj na działkach. Suni nie zastałam, akurat rozpętała się burza i oberwanie chmury.
Po kilku rozmowach z działkowiczami namierzyłam Panią, która dokarmia mamusię od kilku lat. Podobno jej właścicielem był poprzedni zarządca terenu. Nieważne.

Ważne natomiast jest to, że w/g tej Pani suczka urodziła szczeniaki jakiś miesiąc temu...
Kilka osób próbowało ich szukać, niestety bez skutku. Nie mam pojęcia czy ta Pani ma rację czy to tylko jej przypuszczenia.
Mamusia ma nabrzmiałe sutki, ale jak na bezdomniaka wygląda dość "okrąglutko", jak na psiaka po porodzie. Łudzę się, że jest jeszcze "przed".
Poza tym Pani twierdzi, że większość czasu sunia spędza wylegując się na trawie przed działkami, więc może nie ma jeszcze przychówku (chyba doglądałaby szczyli, i starałaby się więcej czasu poświęcać im? Albo są na tyle duże, że zagląda do nich 3,4 razy dziennie)

Tak, czy inaczej - kto może pomóc w przeczesaniu terenu?
Obraczus, Atomówka, Zośka -podtrzymujecie swoją chęć pomocy? Ja oczywiście też przyjadę.
Możemy umówić się na piątek ok.17.00?
Im więcej nas będzie, tym lepiej. Jeśli szczeniaki stały się już faktem dokonanym, to trzeba natychmiast je namierzyć. Powtórka z "dziczenia" nie powinna mieć miejsca.
Jeśli mamuśka jest jeszcze ciężarna, od razu zawiozę ją na sterylkę.

Posted

Cholera jasna :roll: ja chyba będę musiała w pracy zostać jutro dłużej, bo zarząd z UK przylatuje :angryy:
Ale dzisiaj 17-19 jestem wolna, więc mogę z kims pójść na działki - czy ktoś jest chętny? Najwyżej pojadę sama.

Posted

Dziś zaraz idę do pracy i do 21 mnie nie ma więc odpadam
Jutro oczywiście mogę, tylko kurde nie wiem czy na 17 dam radę, ew po 17 chwilę bym była bo zgubiliśmy z TZ klucze od chatki i teraz mamy tylko jedną więc musimy się wymieniac jakoś, on 16.30 kończy pracę więc po 17 powinien byc w domu. Chyba,że pogadam z koleżanką jak będzie w domu to u niej zostawie dla niego kluczę
Sobota jestem dostepna też

Posted

Jesooo, mam nadzieję, że jutro wreszcie przestanie padać i pogoda będzie sprzyjać poszukiwaniom...
Atomówka, daj mi znać o której możesz dotrzeć mam do Ciebie "rzut beretem", więc jeśli chcesz, to podjadę i Cię ze sobą zabiorę.

Posted

Ja niestety odpadam, ze względu na nowego członka rodziny, ale mocno trzymam kciuki za powodzenie akcji.
Dzieki dziewczyny, że zawalczycie o mamuśkę.

P.S. Dla wyjaśnienia nowy członek rodziny to sunia ze schroniska, muszę dotrzeć dziewczynki, bo jeszcze czasem iskrzy.

Posted

[quote name='Atomowka']Jedziemy na miejsce, mam nadzieję,że chociaż uda Nam się zobaczyc czy mamuśka już urodziła i coś zdziałac

Niestety... udało się... Nasze płonne nadzieje legły w gruzach...
Niestety, bo mamy kolejny miot.

Na szczęście, wiemy gdzie.
Niestety... bo nie wiemy ile jest psiaków i co z nimi zrobić...
Niestety... bo mamusia już nauczyła towarzystwo jak się kamuflować

Chcemy je wyciągnąć z tej nory, w której przebywają. Tylko co dalej?

Posted

[quote name='Abrakadabra']Niestety... udało się... Nasze płonne nadzieje legły w gruzach...
Niestety, bo mamy kolejny miot.

Na szczęście, wiemy gdzie.
Niestety... bo nie wiemy ile jest psiaków i co z nimi zrobić...
Niestety... bo mamusia już nauczyła towarzystwo jak się kamuflować

Chcemy je wyciągnąć z tej nory, w której przebywają. Tylko co dalej?

nie nie nie :placz: szlak !!!:angryy::angryy::angryy:

Posted

Jak Abra pisała szczyle są, ja mam nadzieję,że max 3-4 sztuki i innej opcji nie biorę pod uwagę
Po pisku bo trochę na początku piszczały jak jeszcze byłyśmy w pewnej odległości obstawiamy,że raczej nie są to ślepaczki ani kilkudniowe psiaki
Dziś czeka Nas trochę roboty, ale zakładamy długie ciuchy ( sunia powiła maluchy w zaroślach, pełno żab, krzaków ) bierzemy rękawiczki i przeszukujemy teren
Czy oprócz Nas i Zośki może ktoś pomóc ?

Posted

No z Radzymina masz kawałek , no chyba,że jeżeli masz wolne i możesz to możemy się jakoś umówić i Cię pokieruję. A gdzie trafisz, i gdzie dasz radę dojechac?

Posted

Atomowka napisał(a):
No z Radzymina masz kawałek , no chyba,że jeżeli masz wolne i możesz to możemy się jakoś umówić i Cię pokieruję. A gdzie trafisz, i gdzie dasz radę dojechac?


Wolne to ja mam jeszcze do 31..


ale jednak dzisiaj nie mogę.. :( muszę coś z mamą zrobić.:(

Posted

Dziewczyny, potrzebuję na najbliższy poniedzialek na profesjonalną sesję fotograficzną szczeniaka (i ew. kociaka) oraz dorosłego pieska trójłapka. Zdjęcia będą wykorzystane do kolendarza na akcje charytatywną dla zwierzat bezdomnych w Poznaniu. Sesja będzie w hotelu Harenda w WARSZAWIE, zapewne przed południem. Czy miałybyście takich kandydatów i wolne w poniedziałek?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...