Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 846
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no ja mam to notorycznie i to na psy, które od roku lub półtora są w domu, ale ja myślę, że to jakaś osoba robi automatycznie - dostaje na maila link, odświeża , nie sprawdza co i tak ciagle - bo ogłoszenia te pojawiają się np. na tablicy , która wymaga ręcznego odświeżenia a nie z automatu, więc po prostu , ktoś kto robił ogłoszenia dla psa x czy y, tak sobie klika odśwież odśwież odśwież, a później ludzi edo mnie dzwonią i spora część tych ludzi z pretensjami, ze ogłoszenie nieaktualne a na pierwszej stronie - kiedyś specjalnie pytałam skąd dzwonią (z jakiego portalu) i na której stronie znaleźli ogłoszenie - no i 99% z tablicy, 1% nie pamiętał, a ogłoszenie było na 1 lub 2 stronie w zależności od działu - zresztą to samo tyczy się psów ogłaszanych na Patrycję. Nawet zastanawiałyśmy się, czy nie zacząć pilnować tych co robią ogłoszenia, ale to nie realne, bo na mnie jest wystawianych 100 psów na Pat drugie 100 a robi to z 20 osób. Część za pośrednictwem osób trzecich poprzez bazarki.

Posted (edited)

[quote name='malawaszka']hahahaha to na pewno nie one!!!! :roflt: nie mówiłas, że się dopsiłaś, ale żeby tak... jamnikami??? :obrazic:[/QUOTE]

no co ty!!! w życiu sobie bym tego nie zrobiła, a już na pewno nie Lunce i Vigusiowi!!!! jak już by mnie przycisnęło, to nie jamnikami:eviltong: choć muszę przyznać, że bardzo fajne są:loveu:
:hmmmm:no nie wiem, nie wiem, czy te dwa słodziaki tego nie zrobiły:niewiem: Lunka tak mi przedpokój zmasakrowała, że wyglądało prawie jak u Rumunów :evil_lol:

Edited by Luna_wro
Posted

zaplanowałam sobie wczoraj taką mini sesję foto w parku:) pogoda piękna, słoneczko...ale zaraz po wejściu do parku Vigo doznał kontuzji:( chyba źle stanął albo co, bo nie mógł stanąć na prawą łapkę i musiałam prawie kilometr nieść go na rękach do domu. Masakra!!!:) do dzisiaj czuję jego wagę na rękach:evil_lol: a Luna dostawała szału, że Vigo na rękach:angryy: zazdrośnica jedna!!!
Ponieważ samo nie minęło, wkrótce wylądowaliśmy u weterynarza. Tam Pani weterynarz obmacała, naciągnęła i na całe szczęście stwierdziła, że nic nie jest uszkodzone. Dostał zastrzyk przeciwbólowy i do domu.
dzięki uprzejmości Pani wet zapłaciłam tylko 20,00:) i to w niedzielę!!!

oczywiście z sesji nic nie wyszło:(

Posted

łapkę oglądnięta bardzo dokładnie, pazurki całe:) dobrze, że nie miał nic wbitego albo co gorsze rozciętego! myślę, że po prostu źle postawił łapkę. Ale nie powiem, trochę się wystraszyłam, bo chora łapka u psa to masakra!
Dzisiaj jest już ok:)

  • 4 weeks later...
  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...