Murka Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Dzisiaj TZ miał podjechać, ale w rozmowie telefonicznej okazało się, że Państwo są na wyjeździe, w domu zostali rodzice pani, żeby m.in. opiekować się Romciem. Zapraszali serdecznie w odwiedziny po Nowym Roku (na pewno będzie okazja), a póki co zapewnili, że wszystko jest w porządku, Romcio nie sprawia problemów, bardzo szybko się zaklimatyzował, ma już nawet towarzystwo w postaci szczeniaczka. Pan z uśmiechem powiedział, że już kogoś ugryzł, ale to był niedobry pan i po co się dał ugryźć ;) Przesłali mi parę fotek MMSami - przesłałam Ulce, może uda się jej wstawić tutaj. Są bardzo fajne :) Myślę, że mogę już zrobić rozliczenie końcowe: Stan konta na 26 grudnia wynosił -26,15 zł Wpłaty: 13 zł eloise (bazarek) 27 zł eloise (bazarek) 100 zł Ulka18 70 zł eloise 100 zł KubaP 40 zł eloise (bombki od aliczek) 100 zł kaskadaffik (bazarki) Razem: 423,85 zł Koszty: 200 zł hotelowanie (27.11-16.12.2011) 423,85 zł - 200 zł = 223,85 zł Pozostałość po hotelowaniu Romcia wynosi +223,85 zł. Jeszcze będzie jakiś grosik z mojego bazarku (koniec 31.12.). Quote
halcia Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Mimo wszystko lepiej żeby nie gryzł...po co zniechęcać ludzi do psów.... Quote
Ulka18 Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Fakt, lepiej zeby nie gryzl nasz Romus. Moze to teraz Panstwo akceptuja, ale jesli sie komus nie spodoba, odpukuje od razu. Nie wiem co z nastepca na Romciowe miejsce, z Mielca zadnego psa nie dadza do hoteliku. Lepiej niech gnija w boksach. Quote
Murka Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Ulka, a dostałaś MMSy z Romciem, które Ci wysłałam? Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Murka, prześlij mnie te mms-y, to wrzucę. Ulka rzadko bywa, a na wątku Jarcia wspominała, że jej nie będzie dłuższy czas. Quote
halcia Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Czyli i niegrzeczniuchy we właściwym miejscu potrafią sie zachowywać! Quote
Ulka18 Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Super zdjecia ROMUSIA :D Oby byl zawsze grzeczny i cieszyl sie swoja Rodzinka z wzajemnoscia :kciuki: Quote
Murka Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 halcia napisał(a):Czyli i niegrzeczniuchy we właściwym miejscu potrafią sie zachowywać! Wszystko zależy od ludzi. Ci mieli od wejścia super podejście, zdecydowanie, zero strachu itd. Romek od razu poczuł się pewnie i wiedział "na czym stoi". Tacy ludzie marzą mi się także dla Margo... Nie zapomnieliśmy o wizycie poadpopcyjnej, przy najbliższym wyjeździe do Lublina TZ zajrzy do Romcia. Quote
Ulka18 Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 No to czekamy na wizyte i jestesmy ciekawi czy Romus pozna Mariusza ;-) Quote
kaskadaffik Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Ciekawe czy Romus został nawiedzony :)? Quote
halcia Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Pewnie jeszcze nie,ale jakoś wierzę,ze tam jest dobrze.....natomiast troche mnie niepokoi Balbinka i kompletny brak odzewu.... Quote
Murka Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Jeszcze nie było wizyty; w sobotę TZ przejeżdżał przez Wilkołaz, ale miał bardzo napięty "program dnia" i nawet nie myśleliśmy o domku Romkowym. Quote
Ulka18 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 No to moze nastepnym razem... o Romcia jakos jestem spokojna, taki fajny mail przyszedl i zdjecia. Nie tam jakies pretensje, ze ktos z nas sie o psa pyta czy martwi. Takie normalne, fajne podejscie, nielekceważace nas niby 'oszolomow' . Quote
Murka Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Romcio pozdrawia :) Miał dziś odwiedziny TZa, ale strasznie sypało i TZ się spieszył do kliniki z chorą sunią, więc tylko parę fotek w boksie, w którym Romcio mieszka w dni robocze (pan ma zakład samochodowy): Romcio oczywiście poznał TZa. Pan się śmieje, że Romcio to dobry pies, bo ugryzł teściową ;) Quote
kaskadaffik Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Hmmm, miejmy nadzieję, że Romek jest tam naprawdę szczęśliwy.. Quote
halcia Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Mam mieszane uczucia,tyle e w schronisku nie pobiegał by wcale.....Ciekawe czy lgnie do swojego Pana,czy jest mu obojętny,byle sobie pobiegac.... Quote
Ulka18 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 No wlasnie - jak relacje z panem, z rodzina? Czy Romcio tam caly czas siedzi w tym boksie? Quote
Murka Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Romcio w nocy i w dni wolne biega po ogrodzie, ma wstęp do domu, tam jest też karmiony. W czasie mroźniejszych dni także jest zabierany do domu. Z domownikami nie ma problemu, cieszył się do pana, co widać na jednym ze zdjęć. Terenu broni i szczeka - jest w swoim żywiole. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.