Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 336
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cóż za wspaniałe wiadomości ;) z Tośki fajna dziewucha wyrośnie, śliczna jest :) Trzymam kciuki za te "ostatki" ale myślę że wszystko będzie dobrze i za niedługo będzie można zmienić tytuł !! ;) Majka a co u naszej Tinki ?? może jakaś foteczka ?:D

Posted

Majka ma dom. Kotki dwa, dzieci więcej ;-) do towarzystwa, podobało jej się, od razu zaczęła węszyć i zwiedzać... Pani Romana adoptowała z naszej fundacji koteczkę Frygę, coś z rok temu. Oczywiscie będziemy czekać na wieści i zdjęcia. Majka została dziś zaczipowana.

Posted

Marro tak jak przewidywałaś z aniołka Tinusi zrobił się niezły diabełek ale i tak jest kochana. Jej ulubionym miejscem jest kanapa, a ulubionym zajęciem obszczekiwanie innych psów, z całej mojej bandy jest najgłośniejsza i najbardziej rozbrykana:) Na pierwszym zdjęciu jeszcze z Toffi i Areskiem, a na drugim podczas drzemki:)

Super że Majusi też się udało:)
Jestem przeszczęśliwa że ta smutna z początku historia tak szczęśliwie dobiega do końca:)

Posted

Nieeee no Tina to sobie żyje na całego :D takiej to dobrze. Tak ma być, zasłużyła sobie :) Całuski dla Ciebie Tinka :*
Majcia bądź szczęśliwa :) został nam tylko Aresik, taka ślicznota i jeszcze czeka ale mam nadzieje że ta rodzinka zbliża się ku szczęściu coraz szybciej ;)

Posted

U nas niedobre... mała boi się najmłodszego dziecka (jeździ w takim chodziku...) i niestety pochorowała się: biegunka, wymioty, dziś po konsultacjach z Piotrem - wet. państwo udali się z nią do swojego wetyrana, mała dostała kroplówkę... nie wiem, czy tam zostanie, bo bardzo to niepokojące...

Posted

Ojej niedobrze, może stres i zmiany tak na nią podziałały :( a do malucha może z czasem się przekona. Będzie dobrze. Halina informuj nas:)

Posted

Formica wylądowała w szpitalu, skończyło się zabiegiem, nie jestem upoważniona do pisania szczegółów, nie znam ich zresztą. Piotr zajęty sytuacją rodzinną, więc Majka nie mogła trafić w ich ręce. Taksówką podjechałam do pani, odebrałam Majkę i prosto do Młynarskich. Majka ciut wychudzona, osowiała, wymiotowała i biegunkę miała. W klinice zwymiotowała. Została zbadana, obmacana i zrobiono rentgen. Jelita wypełnione gazami, nie widać ciała obcego, ale dla pewności została na noc, zrobią małej kontrast. Jutro o 14.20 mam być. Na razie tyle wiadomo.

Posted

Tak, domek sprawdzony, ma naszego kota. Jdnak w tym domku jest czterech aż chłopaków i to od pięciu lat w dół. Majkę sytuacja przerosła, stres związany ze zmianą domu, chodzik najmniejszego, zmiana karmy i coś się porobiło z jelitkami, wymioty, biegunka, osowiałość... poszła tam w czwartek, w niedzielę pani dala znać, poszła z nią do weta i mała dostała kroplówkę, ja zabrałam ją wczoraj do kliniki Młynarskich: badanie, rentgen, kroplówka, została na noc, miała podany kontrast. Polepszyło się na tyle, że zabrałam ją do domu. Ma dietę i musi mieć spokoj, ale tak się cieszy, że o to najtrudniej... jej kochany wujcio Platon, Pomponia... ożywiła się panna od razu... Faktura opiewa na 170 zł. Wizyta kontrolna za cztery dni. Z panią ustaliłyśmy, że poszukamy Majce domu bez małych dzieci. Majka więc za jakiś czas znów szuka domku.

Posted

majka12741 napisał(a):
Szkoda że tak się porobiło..biedna Majcia:( ale faktycznie lepiej poszukać spokojniejszego domku.


No pewnie, to jej ma być najpiękniej ! ;)

Posted

Aruś ma dom:) Bardzo fajny dom:) Miła rodzina, dwie grzeczne córeczki, spokojna okolica, sąsiad york:) Wszystko zapowiada się bardzo kolorowo:) I nadal będzie nazywał się Ares:)

Uff, najgorsze rozstanie za mną...mam tylko nadzieje że Aruś szybko się zadomowi i nie będzie za mną płakał tak długo jak ja za nim...

Została nam tylko Majusia, jak ona się dziś czuje?

Posted

Pierwsze wiadomości z domu Arekska:

"Witam,

Aruś jest przewspanialy!

Kiedy zostal z nami sam troszkę poczul się zdezorientowany i kręcil się w okolicach drzwi wyjściowych. Nie trwalo to jenak dlugo, bo obydwie ze starszą córką zaczęlyśmy go glaskać i przytulać. Pózniej córka wyszla z nim na spacer. Zalatwil się jak przystalo na porządnego psa i wrócil do domu. W drodze powrotnej zostal zaproszony do domu naszych sąsiadów i zapoznal się tam z yorkiem i kotem dachowcem. Póznym wieczorem jeszcze raz wyszlam z nim na spacer i dzięki temu wytrzymal calą noc bez moczenia. Spal w lóżku ze starszą córką.
Mlodsza córka od razu zaakceptowala nowego domownika. Do tego stopnia, że gdy rano weszlam do pokoju a ze mną byl Aruś, nie uslyszalam z jej ust radosnego powitania "mama", tylko "Aruś".
Z moim mężem też już zdążyl zawrzeć znajomość i chyba przyjąl do wiadomości, że to jego nowy dom. Nie slychać bowiem żadnego sprzeciwu.

Postaram się w najbliższym czasie zrobić trochę zdjęć i przeslać.



Pozdrawiam"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...