Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kava,oby jak najwięcej takich szczęśliwych dni i takich domków...
A Kreciorek faktycznie na Boska nie spojrzał,ale potrącił swoim BMW i miłości juz miedzy nimi nie będzie...

Z Kama z kolei to była miłośc bez wzajemności ...

Tłamsiku,daj odetchnąć...mi juz posłanek zaczęło brakować,hi hi tym bardziej ,że Krecik musi miec kilka w zapasie,łobuz nauczył sie juz korzystać z legowisk innych psiaków i jak coś "zgubi" na swoim idzie na czyste ,no cwaniak i już...

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

kaja69 napisał(a):
Tłamsiku,daj odetchnąć...mi juz posłanek zaczęło brakować,hi hi tym bardziej ,że Krecik musi miec kilka w zapasie,łobuz nauczył sie juz korzystać z legowisk innych psiaków i jak coś "zgubi" na swoim idzie na czyste ,no cwaniak i już...


a co będzie w brudnym siedział.. czyścioszek ;)

Posted

Kora w nowym domku, dzięki Kamie, ktorej ten domek opiekunowie sprzatneli sprzed nosa. dziekujemy za takie mile praktyki, tutaj w swiecie pomagajacych psim nieszesnikom!
Ryniu dziekuje, jak nie wiem co. ostrzegam przed tym panem.

a tutaj mozna poczytac wiecej, jakim cudownym sposobem kora znalazla domek w jeden dzien. a Kama go stracila, zostal jej skradziony.

http://www.dogomania.pl/threads/202557-radosna-Kama-wrocila-z-adopcji-do-dt/page31

Posted

Kora78,dzięki,ze podałas link do watku swojej kamy,mysle ,ze każdy rozsadny dogomaniak wyciagnie odpowiednie wnioski.Bo to jak postępowaliście z potencjalnym ds zakrawa na kpinę i to co działo się na pw ,jakie stawiane były wymagania to po prostu szok.I druga sprawa to nie była adopcja jednego dnia...Z Tosia umówiona byłam juz ,zdaje się w czwartek, miałysmy spotkac się w sobotę,niestety ja zajęłam sie swoim ogrodem i przełozyłam spotkanie na niedzielę,są wpisy na tym watku...Trzecia sprawa ,o ofertę nowego psiaka Tosia poprosiła Rynia po wyjeżdzie Kamy z Beatą,kiedy to Beata oznajmiła definitywnie Tosi,że Kamy nie odda...Ja przejrzałam watek i to co przeczytałam,to co musiała znieść Tosia i jej mąż przeraziło mnie.Nie potrafisz współdziałać ani ze swoim dt,któremu powierzasz psa ,ani z potecjalnym ds...a w tym wszystkim najmniej skorzystał pies,bo Państwo chcieli adoptowac również i Kamę jako trzeciego psa,gdyby jednak sprawy potoczyły sie normalnie...I nie rozsiewaj jadu na Rynia i na mój watek,bo to nie zmieni juz faktu,że straciłaś drugi raz szansę na dom dla Kamy...

Posted

kora78 napisał(a):
Kora w nowym domku, dzięki Kamie, ktorej ten domek opiekunowie sprzatneli sprzed nosa. dziekujemy za takie mile praktyki, tutaj w swiecie pomagajacych psim nieszesnikom!
Ryniu dziekuje, jak nie wiem co. ostrzegam przed tym panem.

a tutaj mozna poczytac wiecej, jakim cudownym sposobem kora znalazla domek w jeden dzien. a Kama go stracila, zostal jej skradziony.

http://www.dogomania.pl/threads/202557-radosna-Kama-wrocila-z-adopcji-do-dt/page31

Prosze nie przekrecac faktow, bo zaczyna byc komicznie.
nie dzieki Kamie , ale z powodu niedomowien oraz atmosfery jaka stworzylyscie wokol tych ludzi.
Ja bym od Was psa nie wziela.
Pretensje o nieudana adopcje radze kierowac do siebie.
Wiecej pokory w tym co sie robi nie zaszkodzi.

Poniewaz Kora78 napisala na watku Kamy te slowa:

edit
a osobom, ktore przyszly sie wypowiedziec tylko teraz, gdy zrobila sie awantura- juz podziekujemy za obecnosc. takie osoby sa Kamie niepotrzebne. i nie wnosza nic do watku Kamy. awanturnikom- do widzenia.


Pozwole sobie tu odpisac: wzajemnie !
Aniu, nie wyrzucisz mnie za to?

Posted

Mariat,oczywiscie,ze Cie nie wyrzucę :) swoja droga to trzeba miec tupet,zeby rozpętać burzę ,rozprzestrzenic ja na inne watki i innych nazywać awanturnikami...szkoda gadać...

A wracajac do moich psiaków,to dzisiaj Brutusek został pozbawiony jajeczek...P.wetki potwierdziły,ze Brutus to jeszcze dziecior,ma max 10 miesięcy...waży 35kg ze sporym kawałkiem,az strach pomyslec jaka wage osiagnie jako dorosły pies...
W każdym razie mysle ,ze można go juz ogłaszac gdyby ktos miał ochotę:cool3:

po wczorajszej burzy strasznie net mi sie muli i co chwila wyłącza:angryy:

Posted

Mysle , ze jeszcze okolo 10 kg moze Brutuskowi dojsc.Moja Sonka w wieku 6 miesiecy miala 36 kg, teraz "skacze" miedzy 48 -50.
na watku Kamy juz chyba emocje opadly.
Jesli faktycznie DT zatrzyma psine, tez dobrze.
Przeciez o to chodzi, zeby kazdy pies znalazl swoje dobre miejsce na stale.
A "awantury" czesto pomagaja wyjasnic sytuacje i oczyscic atmosfere,

Posted

Zanim padnę na twarz,moze zdarzę troche napisac co sie u mnie działo...
W poniedziałek Brutus poturbował mi trzy moje psiaki,dwa wyszły z tego bez szwanku ,trzeci niestety ma rozerwana skóre na boku i dziure od kła...poszło o jedzenie,które Brutus wyczuł w reklamówce koleżanki,od razu zaczął eliminowac konkurencje.Całe szczęście,że to szczeniak...w każdym razie w poniedziałek nieplanowany wyjazd do p.wetki.Ta sama koleżanka z druga koleżanka przyjechały,bo przywiozły mi nową tymczaske,taka bidulkę...poproszę koleżanke ,moze się zaloguje na dogo i opisze jej smutna historię...W każdym razie w poniedziałek nie miałam dość czasu,zeby sie zając Dafi i na drugi dzień,maloda wyskoczyła przez okno,prawdopodobnie przeskoczyła ogrodzenie i zwiała.Przez dwa dni szukaliśmy jej,na szczęscie załozyłam jej czerwona obroże i była bardzo rozpoznawalna.Chyba wszyscy we wsi wiedzieli ,ze zginął mi pies,bo co niektórzy widząc mnie na ulicy z daleka juz krzyczeli,że nie widzieli czarnej suni z czerwona obróżka,albo krzyczeli,że widzieli.Zrobilismy chyba tysiące kilometrów i na pieszo i samochodem.Sunia była w takiej panice,że uciekała nawet nie ogladając się za siebie.W każdym razie dzisiaj o 3.30 w nocy miałam ja juz rękach i resztę nocy:roll: spędziła ze mna w sypialni...
Chyba do niej dotarło,że nikt tu nie chce jej zrobić krzywdy i nie jest tu tak źle...
I tak mam nowa tymczaskę,zdjęcia zrobie moze jutro...na czwartek za tydzień Dafi ma umówiona juz sterylkę:evil_lol: a dzisiaj Krecik został pozbawiony klejnotów...

Posted

savahna napisał(a):
No to sie faktycznie nadziało. Dobrze,że z happy endem.
Kurcze ten Brutus to zadzior....:roll: Miałaś Kaja wrażenia, nie zazdroszczę.:shake:


Brutus to szczenior,który zaznał juz głodu...ja karmie duże psy osobno,bo jak się pokłoca o michę z maluchami to wiadomo kto wygra,więc asekuracyjne nie jadaja razem a tu koleżanka niosła reklamówkę pełna pachnących kiełbasek,mnie nie było ,bo zajęta byłam lokowaniem Dafi i sie zadziało...i nie wiem co było gorsze czy ta awantura między psiakami czy ucieczka Dafi...teraz siedzi i patrzy mojemu Krzysiowi w oczy i chyba liczy na to,ze cos jej spadnie z talerza :)

Posted

A to łobuz z tego Brutusa :( Upodobnić się chce do swojego imiennika, czy co?
Bardzo się cieszę z uciętych klejnotów Krecika i umówionego zabiegu Dafi, niech żyje ten, kto wynalazł sterylizacje! :)

Posted

jeszcze trochę czasu i Brutus nauczy się, że nie trzeba bić się o jedzenie, że każdemu wystarczy.. Dobrze, że obyło się bez tragedii.. ale wrażeń nie zazdroszczę... :shake:

Widzisz.. mówiłam, że trzeba Ci nowej tymczaski, żeby Krecik miał się w kim podkochiwać :loveu: ;)

Posted

Ulzylo mi. Dafi juz bezpieczna u Ciebie:multi:
Aniu ,zly tydzien sie konczy.
Nastepny musi byc lepszy.
Oby tylko te zwierzaki zaczely odchodzic do domkow.
Za duzo masz tego na glowie:shake:

Posted

Kava napisał(a):
... no i co spadlo cos dla Dafi?

spadło,ale pogardziła :)

Lemoniada napisał(a):
A to łobuz z tego Brutusa :( Upodobnić się chce do swojego imiennika, czy co?
Bardzo się cieszę z uciętych klejnotów Krecika i umówionego zabiegu Dafi, niech żyje ten, kto wynalazł sterylizacje! :)

Szkoda tylko,że nie ma kursów na te zabiegi,byłabym pierwsza,która by się zapisała...oszczędziłabym czas i pieniądze na dojazdy :)

tłamsik napisał(a):
jeszcze trochę czasu i Brutus nauczy się, że nie trzeba bić się o jedzenie, że każdemu wystarczy.. Dobrze, że obyło się bez tragedii.. ale wrażeń nie zazdroszczę... :shake:

Widzisz.. mówiłam, że trzeba Ci nowej tymczaski, żeby Krecik miał się w kim podkochiwać :loveu: ;)

Tłamsiku Ty jakaś wróżka jesteś ,czy co???
A i owszem podoba mu sie Dafi,ale ona jakoś nie jest zainteresowana nowym chłopakiem,dziewczyna przeszła juz nie jeden zawód miłosny i jest bardzo ostrożna :)

Mariat napisał(a):
Ulzylo mi. Dafi juz bezpieczna u Ciebie:multi:
Aniu ,zly tydzien sie konczy.
Nastepny musi byc lepszy.
Oby tylko te zwierzaki zaczely odchodzic do domkow.
Za duzo masz tego na glowie:shake:


Dafi teraz prawie w ogóle nie chce wychodzic z domu...

Lada moment,licze na to,że ruszą się adopcje...więc ogłoszenia psiaków mile widziane...

Posted

tłamsik napisał(a):
jeszcze trochę czasu i Brutus nauczy się, że nie trzeba bić się o jedzenie, że każdemu wystarczy.. Dobrze, że obyło się bez tragedii.. ale wrażeń nie zazdroszczę... :shake:

Widzisz.. mówiłam, że trzeba Ci nowej tymczaski, żeby Krecik miał się w kim podkochiwać :loveu: ;)


na to ze nauczy sie wstrzemiezliwosci nie liczylabym za bardzo,
z moich doswiadczen wynika, ze pieski roznie sie w zyciu pozniejszym ustawiaja.... u jednych pozostaje ta potrzeba przepychanki i zazdrosc o jedzenie
inne ustawiaja sie na szarym koncu i czekaja na resztki....
poniewaz Brutus juz w mlody wieku takie numery robi, podejrzewam ze mu to pozostanie, choc przez wychowanie mozna te ceche troche zlagodzic...
dluga intensywna praca nad nim bylaby w tym przypadku potrzebna...

Posted

Kava napisał(a):
na to ze nauczy sie wstrzemiezliwosci nie liczylabym za bardzo,
z moich doswiadczen wynika, ze pieski roznie sie w zyciu pozniejszym ustawiaja.... u jednych pozostaje ta potrzeba przepychanki i zazdrosc o jedzenie
inne ustawiaja sie na szarym koncu i czekaja na resztki....
poniewaz Brutus juz w mlody wieku takie numery robi, podejrzewam ze mu to pozostanie, choc przez wychowanie mozna te ceche troche zlagodzic...
dluga intensywna praca nad nim bylaby w tym przypadku potrzebna...


w takim wypadku potrzebuje świadomego domu, który będzie chciał z nim popracować i zmierzyć się z ewentualnym problemem..

Kaja69 a którego pieska chcesz ogłaszać? Ja mogę dwóm wykupić pakiet ogłoszeń, widziałam bazarki ogłoszeniowe..

Posted

kaja69 napisał(a):

Tłamsiku Ty jakaś wróżka jesteś ,czy co???
A i owszem podoba mu sie Dafi,ale ona jakoś nie jest zainteresowana nowym chłopakiem,dziewczyna przeszła juz nie jeden zawód miłosny i jest bardzo ostrożna :)

Może po prostu nie lubi brunetów ;)

Posted

Kava napisał(a):
na to ze nauczy sie wstrzemiezliwosci nie liczylabym za bardzo,
z moich doswiadczen wynika, ze pieski roznie sie w zyciu pozniejszym ustawiaja.... u jednych pozostaje ta potrzeba przepychanki i zazdrosc o jedzenie
inne ustawiaja sie na szarym koncu i czekaja na resztki....
poniewaz Brutus juz w mlody wieku takie numery robi, podejrzewam ze mu to pozostanie, choc przez wychowanie mozna te ceche troche zlagodzic...
dluga intensywna praca nad nim bylaby w tym przypadku potrzebna...


problem jest w tym, że przy dużej gromadzie psiaków trudno o systematyczną i konsekwentną pracę z jednym tylko tymczasem....
zwłasszcza, jeśli nie brak wymagających opieki staruszków lub kalek..... znam to z własnego doświadczenia, staram się, jak mogę, ale moje siły też mają swoje granice ( właśnie do tych granic dotarłam :( )
wprawdzie moje psiaki jakoś na szczęście się nie kłócą tak ostro, ale naprawdę widzę sama, jak bardzo pies powiniem mieć pana/panią tylko dla siebie lub co najwyżej dla jeszcze tylko jednego, dwóch psiaków

jeśli tylko ktoś może, a psiaki adopcyjne - pomóżcie Kaji w ogłaszaniu, szukaniu domków ( ja potrafię tylko pakiety zamawiać na bazarkach - mogę zamówić pakiet dla któregoś psiaka)
u mnie 90% to nieadopcyjne biedactwa :(

Posted

swieta racja, mari, swieta racja...
utrzymac w rezonie wieksza ilosc psow, to bardzo trudne zadanie i wymaga calkowitego poswiecenia sie osoby tym zajmujacej....
bylam ostatnio w przytulisku gdzie ok.60 psow zyje w stadzie pod przywodctwem jednej osoby....
uczestniczylam w karmieniu tychze, i musze powiedziec ze to caly proceder....
wchodza parami po ok. 10 sztuk i karmicielka MUSI caly czas uwazac co sie dzieje... po jedzeniu dostaja jeszcze smakosa i.... do widzenia ... nastepna 10-tka....
jedni wchodza , drudzy wychodza....
pani naturalne uwaza, zeby jakis spryciarz nie przemycil sie dwa razy....
tu pomaga tylko ZELAZNA DYSCYPLINA....
chore i na specjalnej diecie sa oczywiscie karmione osobno....
wiecie ile czasu zajmuje tylko karmienie?
inne zagadnienia pomijam tu celowo.... jedno jest pewne : warunki zycia tych psiakow poprawily sie o 250%, ale jednego nie mozna im zapewnic... pani tylko dla siebie...
no ale odbiegam od tematu...
mari, kaja, dorota, bernard, jola, gitta i wiele,wiele innych sa prawdziwymi aniolami, ale aniolowie tez potrzebuja oddychac
dlatego jestesm takze i my, ktorzy naszym skromnym udzialem podnosimy, pomagamy i martwimy sie o nich....

Posted

Zaglądam na chwilke, bo małoczasowa jestem obecnie. Rozeznam się co tam mam zaległego do ogłoaszania i sobie harmonogramik ustawię odpowiednio, biorac Kajowe psiaki pod uwage.
A odnośnie jedzenie i zaborczości to:
Moja sunia była wzięta jako szczeniak z domu gdzie było kilka psów. Jak ja przynieśliśmy i dawaliśmy jeść to zanim dostała michę cały czas szczekała, widocznie tak tam było w zwyczaju.
A teraz aniołeczek. :p Staram się nie kręcic koło niej jak je ,bo zaraz odsuwa się od michy,żeby zrobic mi miejsce przy korytku.:diabloti:

Guest Ryniu123
Posted

Kaja69, jak się czuje Kora w nowym domku? Jest po sterylce, wiadomo różnie to bywa?

Posted

Kava napisał(a):
na to ze nauczy sie wstrzemiezliwosci nie liczylabym za bardzo,
z moich doswiadczen wynika, ze pieski roznie sie w zyciu pozniejszym ustawiaja.... u jednych pozostaje ta potrzeba przepychanki i zazdrosc o jedzenie
inne ustawiaja sie na szarym koncu i czekaja na resztki....
poniewaz Brutus juz w mlody wieku takie numery robi, podejrzewam ze mu to pozostanie, choc przez wychowanie mozna te ceche troche zlagodzic...
dluga intensywna praca nad nim bylaby w tym przypadku potrzebna...


Dzisiaj podczas karmienia Brutusa podszedł Ares i zero reakcji,to młody smarkacz i mam nadzieje ,ze niektóre złe nawyki są jeszzce odwracalne...Ze dwa -trzy dni temu Brutus pogonił mi kure,skarciłam go ,pokazał skrychę i juz od tego czasu,tfu,tfu,nie interesuja go...moze jednak da sie zreformować...zreszta sama juz nie wiem...

tłamsik napisał(a):
w takim wypadku potrzebuje świadomego domu, który będzie chciał z nim popracować i zmierzyć się z ewentualnym problemem..

Kaja69 a którego pieska chcesz ogłaszać? Ja mogę dwóm wykupić pakiet ogłoszeń, widziałam bazarki ogłoszeniowe..


Oczywiście ,ze Brutuska :) Wilczusiowi mozna tez juz chyba nowe ogłoszenia dać...o kurczatko miałam sprawdzic bazarki ogłoszeniowe :roll: dla koleżanki...masz jakieś tłamsiku na oku???

Lemoniada napisał(a):
Może po prostu nie lubi brunetów ;)


Mam tez blondynów w stadzie i tez żaden jej sie nie podoba,a juz wysokich bardzo nie lubi,od Brutusa trzyma sie całkiem z daleka:evil_lol:

mari23 napisał(a):
problem jest w tym, że przy dużej gromadzie psiaków trudno o systematyczną i konsekwentną pracę z jednym tylko tymczasem....
zwłasszcza, jeśli nie brak wymagających opieki staruszków lub kalek..... znam to z własnego doświadczenia, staram się, jak mogę, ale moje siły też mają swoje granice ( właśnie do tych granic dotarłam :( )
wprawdzie moje psiaki jakoś na szczęście się nie kłócą tak ostro, ale naprawdę widzę sama, jak bardzo pies powiniem mieć pana/panią tylko dla siebie lub co najwyżej dla jeszcze tylko jednego, dwóch psiaków

jeśli tylko ktoś może, a psiaki adopcyjne - pomóżcie Kaji w ogłaszaniu, szukaniu domków ( ja potrafię tylko pakiety zamawiać na bazarkach - mogę zamówić pakiet dla któregoś psiaka)
u mnie 90% to nieadopcyjne biedactwa :(


Zgadzam sie mari,każdy pies powinien miec człowieka na wyłączność, i dlatego te psiaki dośc szybko klimatyzuja sie w nowych domkach,bo dopiero tam maja to co chcą...czyli w sumie takie zapsienie w dt ma swoje plusy...w dt poznaja to co dobre, a w ds maja juz to tylko dla siebie :)
U mnie mari ,tez większość to mało adopcyjne...albo staruszki,albo kaleki...a tych domków nawet dla zdrowych i młodych ,jak na lekarstwo...



Kava napisał(a):
swieta racja, mari, swieta racja...
utrzymac w rezonie wieksza ilosc psow, to bardzo trudne zadanie i wymaga calkowitego poswiecenia sie osoby tym zajmujacej....
bylam ostatnio w przytulisku gdzie ok.60 psow zyje w stadzie pod przywodctwem jednej osoby....
uczestniczylam w karmieniu tychze, i musze powiedziec ze to caly proceder....
wchodza parami po ok. 10 sztuk i karmicielka MUSI caly czas uwazac co sie dzieje... po jedzeniu dostaja jeszcze smakosa i.... do widzenia ... nastepna 10-tka....
jedni wchodza , drudzy wychodza....
pani naturalne uwaza, zeby jakis spryciarz nie przemycil sie dwa razy....
tu pomaga tylko ZELAZNA DYSCYPLINA....
chore i na specjalnej diecie sa oczywiscie karmione osobno....
wiecie ile czasu zajmuje tylko karmienie?
inne zagadnienia pomijam tu celowo.... jedno jest pewne : warunki zycia tych psiakow poprawily sie o 250%, ale jednego nie mozna im zapewnic... pani tylko dla siebie...
no ale odbiegam od tematu...
mari, kaja, dorota, bernard, jola, gitta i wiele,wiele innych sa prawdziwymi aniolami, ale aniolowie tez potrzebuja oddychac
dlatego jestesm takze i my, ktorzy naszym skromnym udzialem podnosimy, pomagamy i martwimy sie o nich....


Kava ,prawda jest taka,ze gdyby nie Wy to mało który dt poradziłby sobie ze swoimi tymczasami...
Chociażby taki Krecik ,gdyby nie Wy ,mnie byłoby jedynie stac na uśpienie...

savahna napisał(a):
Zaglądam na chwilke, bo małoczasowa jestem obecnie. Rozeznam się co tam mam zaległego do ogłoaszania i sobie harmonogramik ustawię odpowiednio, biorac Kajowe psiaki pod uwage.
A odnośnie jedzenie i zaborczości to:
Moja sunia była wzięta jako szczeniak z domu gdzie było kilka psów. Jak ja przynieśliśmy i dawaliśmy jeść to zanim dostała michę cały czas szczekała, widocznie tak tam było w zwyczaju.
A teraz aniołeczek. :p Staram się nie kręcic koło niej jak je ,bo zaraz odsuwa się od michy,żeby zrobic mi miejsce przy korytku.:diabloti:


Moja Zuzia,jak ja przywiozłam ze schronu,odchodziła od miski jak tylko jakis pies spojrzał na nia,więc zaczęłam ja karmic osobno,w piwnicy ,tak sie nauczyła,ze zawołana odrazu idzie pod drzwi do piwnicy i czeka...ale juz jej nie przeszkadzaja spojrzenia innych psów i potrafi zjeść razem ze wszystkim a potem i tak idzie pod drzwi do piwnicy i wmawia mi ,ze nie dostała jedzonka...

Ryniu123 napisał(a):
Kaja69, jak się czuje Kora w nowym domku? Jest po sterylce, wiadomo różnie to bywa?


Rozmawiałam juz kilka razy z domkiem Kory i wg nich Kora tęskniła,ja uważam,ze po prostu próbuje odnaleźc sie w nowej sytuacji,u mnie przez pierwsze dni tez sie tak zachowywała.Szczekać np zaczeła dopiero po tygodniu.Dzisiaj podobno jest juz lepiej ,nawet ogonkiem merda...
Niepokoi mnie jedynie to ,ze dzisiaj zwymiotowała...jutro wizyta u weta,zobaczymy...

Posted

Witam wszystkich!
Kora czuje się jeszcze nieswojo, chyba musiała bardzo kochać swojego pierwszego pana. Uważam, że Kora jest piękną sunią, ale jeszcze mało ją znamy. Okazujemy jej dużo miłości i poświęcamy sporo czasu. Ja pokochałam tego pieska od razu, jakoś tak wyszło i puste miejsce po Sabie odżyło. Muszka zaakceptowała Korę i się podporządkowała, mimo że Kora wydaje się łagodna. Cieszy mnie też, że i z Filcią tj. naszą jedenastoletnią kotką chyba się dogadują, bo dziś przywitały się noskami. Mam nadzieję, że Kora będzie zdrowa. Saba ciężko chorowała, ostatnie noce przy niej już prawie w ogóle nie spałam, ale nie było ratunku. Kora wniosła nową radość i mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Mamy też wsparcie od Ani i Rynia, to jest autentyczne wsparcie i bardzo Wam za nie dziekuję, bo wizyta u weta wydaje się konieczna. Nie myślałam, że w ciągu 2 dni tak mocno pokocham nowego psa, ale ona ma nawyki Saby choć jest zupełnie inna i może dlatego. Piszę tak nieskładnie, ale wiem że ta sunia jest kochana i mam ogromne pragnienie, żeby ona się dobrze czuła i nie stać mnie na to aby pisać jakoś lepiej, bo chce mi się po tym wszystkim płakać i że temu pieskowi nikt źle nie życzy, bo to by było okrutne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...