Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kaja69']Toyota juz odwiedziłam ta Twoja malutka :)

A teraz prosze słodka Żabka...



grzeczne maleństwo cichutko sobie dzień przesypia :loveu: gdzie ten charakterek sie podział hehe :evil_lol:

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Igiełka napisał(a):
grzeczne maleństwo cichutko sobie dzień przesypia :loveu: gdzie ten charakterek sie podział hehe :evil_lol:


Ha ha Igiełko :) ta drzemka to po obiadku i jedyna w ciagu dnia :)

Nikt nie dzwoni z oferta domku ani dla Areska,ani dla Xary ani dla Wilczusia :(

Posted

I jeszcze zapomniałam napisać ,ze szczeniorek ,którego miałam odebrać ,bo nie chciał nic jeść w poniedziałek "łyknął"schabowego :) Pani Dorotka zadzwoniła do mnie,ze widzi nadzieję,bo skoro zjadł schaboszczaka to moze juz sie przełamie i zacznie normalnie jesć...uff strasznie mi ulzyło,bo domek naprawdę fajny...

Posted

Trzymamy kciuki za małego. Ta Wasza Xara bardzo podobna do naszej Soni swiętokrzyskiej. Czasem się na nia natykałam w ogłoszeniach i za pierwszym razem to się nawet trochę wystraszyłam,że to nasza psina znowu coś nie teges....:roll:


Sonia w nowym domku czego i Xarze życze:loveu:
Może im trzeba powtórzyć ogłoszenia? Ja zawsze mogę pomóc, tylko potrzebuję krótkiego sygnału,ze :Robić", bo prawdę mówiąc to zawsze coś jest pilnego, więc na nudę nie narzekam, ale jak trzeba to Kaja mów i się zrobi.;)

Posted

A mi szczęka opadła jak zobaczyłam zdjęcie Waszej Soni:evil_lol: a jeszcze tekstu nie przeczytałam:D Identyczna...chociaz to juz trzeci sobowtór Xary ,który widzę...ostatnio we Włocławku,pani szła z identyczną i kiedys w schronie w Niemczech,ale to był pies i na hotelu,nie do adopcji...

Ogłoszenia w miarę są jeszcze świeże...a dla Żabci mam wykupiony pakiecik przez AgusieP,tylko czekam az moze Irenka jakis fajny tekścik napisze...Ja pamiętam,ze jesteś savahna w pogotowiu :lol::loveu:

Posted

savahna napisał(a):
No jasne,że tak!
Tylko nazwę wymyślić musimy.:evil_lol:


To żeby było sprawiedliwie ,ja proponuję "xarowiec świętokrzyski":lol:

Proponuję ,aby każdy wysunął swoja propozycję ,potem zrobimy głosowanie i zwycięzca otrzyma w nagrodę Xarunię :)

Posted

Kaja masz ogromne serce ; ) tyle zwierzaków i to jeszcze na bdt...podziwiam ! normalnie zakochałam się w Wilczusiu. jak on się trzyma ? przeszedł już te operacje ?

Posted

Amarylis napisał(a):
Kaja masz ogromne serce ; ) tyle zwierzaków i to jeszcze na bdt...podziwiam ! normalnie zakochałam się w Wilczusiu. jak on się trzyma ? przeszedł już te operacje ?


Witam i ciesze się ,ze chłopak wpadł Ci w oko:) masz dobry gust :)
Wilczus jeszcze nie miał wyciaganego srutu,bo ciagle jakies inne pilniejsze wydatki mam u p.wetki ,a chłopak czeka w kolejce ,ale nie narzeka :) musze sie za to w końcu zabrać:oops::oops::oops:,moze jak juz ogarnę psiaki p.Doroty i Zakrzewek.

Posted

Pojechałam na codzienne zakupy i wróciłam z psem:) a dokładnie z sunią :) a jeszcze dokładniej wygladajaca jak hasky:) Kiedys chyba nawet wspominałam o niej,ze widze jak biega ze stadem psów..wydawało się ,że sunia ma właścicieli,ale przed paroma dniami dowiedziałyścmy się z Monią ,że sunia wybrała sobie dwie posesje ,których na przemian nocuje a w rzeczywistości jest bezdomna...I dzisiaj rano czekała sobie na mnie pod sklepem,no i zgarnęłam...mam jednak wątpliwości czy sunia zakotwiczy w jednym miejscu,od bardzo dawna żyła jako "wolny strzelec",była dokarmiana w kilku miejscach,wyglada na zadbaną...żeby chociaż udało mi sie ja wysterylizować...
W sklepie sie dowiedziałam,ze kilku amatorów juz było na nia ,ale kazdy właśnie myslał,ze ona ma właściciela...
Sunia jest bardzo przytulaśna,cierpliwie znosiła obwąchiwanie przez moje stado,weszła nawet do domu aczkolwiek bardzo,bardzo ostrożnie...dzisiaj porozmawiam z p.wetką odnośnie sterylki a zaraz dostanie tablety na robale ,tylko ile moze ważyc hasky ????

Posted

savahna napisał(a):
Masz racje Kaja, najważniejsze to ja wysterylizować i jeśli sobie pojdzie w długą to chociaz nie bedzie ich więcej.:roll:

albo jeśli jeśli do pseudohodowli wezmą to psikusa będą mieli.

Posted

kaja69 napisał(a):
Pojechałam na codzienne zakupy i wróciłam z psem:)


To może już raczej nie wychodź z domu ;) Jak za każdym razem wrócisz z psem, to niedługo zabraknie miejsca dla Ciebie...

Posted

No właśnie, oprócz tego,że nie będzie się przyczyniac do zwiekszenia ilości psów to jest to dodakowe zabezpieczenie dla niej.
U nas zgineła wyadoptowana suczka Onek. Nowy Pan ją szukał bezskutecznie, dziewczyny też się włączyły. Porozklejały po wsiach ogłoszenia,że nagroda i że suczka po sterylizacji i w kilka dni się psina znalazła.;)
Nie sądzę,żeby się historia tak potoczyła gdyby sunia nie była wysterylizowana.
Na wsi teraz zaczynają hodować psy zamiast świń, bo się lepiej opłaca.:angryy:

Posted

Kaja.. ale Ty masz szczęście do znajdywania psiaków :D

Mój Murzynek też był taki- miał kilka domów, w których nocował, był wszędzie dokarmiany, nawet zachodził do sklepu, ładnie się uśmiechał i dostawał plasterek serka i plasterek szynki, taki zaradny chłopak z niego ;) W końcu wzięliśmy go na stałe do siebie (musiałam przekonać domowników do psa w domu) i powiem szczerze, że teraz ma głęboko w nosie tych wszystkich u których spał i jadł, ma jeden dom i jest do niego przywiązany. Na początku zdarzyło mu się pary razy zwiać, ale po godzinie wracał do nas, szczekał pod oknem "już jestem pancia, otwieraj drzwi".. Teraz już chyba z tego wyrósł ;) Także wróżę, że Twoja nowa hasiorka też się przyzwyczai do jednego domu :)

Posted

Może troche nie na temat, ale Żabcia jest cudna. :loveu: Jak tak o niej czytam, to jest identyczna jak moja ratlerka, która ma już 10 latek i z wyglądu i z charakteru. To strasznie chumorzaste psiny, które lubią sobie pomarudzić i być w centrum uwagi, ale straszniee przywiązują się do właściciela. Mają w sobie tyle miłości, że dużo osób nie może sobie nawet tego wyobrazić, ja osobiście nie spotkałam bardziej przywiązanego do właściciela psa. Chociaż mój spanielek, też jest przywiązany, to to nic przy tym co taki ratler może ofiarować. A mają paskudną opinie głópich, szczekających maskotek... :shake: Mam nadzieje, że Żabcia szybko znajcie cudowny domek, na jaki zasługuje. ;)

Posted

tłamsik napisał(a):
Teraz już chyba z tego wyrósł ;) Także wróżę, że Twoja nowa hasiorka też się przyzwyczai do jednego domu :)

Tylko,ze haszczaki maja niestety skłonność do ucieczek...:roll:

Posted

Mhm, być może, nie miałam nigdy hasiorów. Ale to chyba kwestia świadomego domu, nastawienia i dopilnowania.. Ja wiedząc, że Murzynek lubi sobie połazikować po wiosce dobrze go pilnowałam, do bólu ćwiczyłam przywołanie. Swoją drogą to on i tak chodzi na lince, bo jego ulubionym zajęciem na spacerach jest ganianie za zającami i sarnami. Luzem chodzi jedynie na mniej zalesionych terenach. Poza tym teraz ma już dwie dziewczyny do pilnowania i chyba nie w głowie mu szwędanie się, bo "musi" ogarnąć swoje "siostrzyczki" :evil_lol: tak go załatwiłam.. :evil_lol:

Może znalazłby się dla niej domek, który chciałby się zmierzyć z takim wyzwaniem, nie każdy oczekuje od psa, żeby był jak ten z bajek Disneya.. co to od razu wszystko rozumie, kocha ludzi nad życie i nie sprawia żadnych problemów. Mi to się nawet podoba, że moja najmłodsza sunia jest jak petarda ;) Jak na razie to w moim domu stworzyła się reguła: jak jest za spokojnie i nudno- czyli żaden pies nie sprawia problemów to znaczy, że czas na kolejnego, który wprowadzi trochę zamieszania.. ciekawe do ilu psów tym sposobem dobiję ;)

Posted

Mam fajne fanty na bazarek, kosmetyki, bizu, moglabym komus przeslac, ja jestem za daleko zeby bazarek wystawic, koszt wysylki bylby za duzy;-)

Posted

Niedewno wróciłam dopiero z Zakrzewka,ale relacje zdam na tamtym watku,zeby się nie dublowały :)
Przed wyjazdem sprawa haściorki sie wyjaśniła...poprosiłam znajoma ,zeby upewniła sie czy czasem jej sasiedzi to nie właściciele tej suczyny...no i za chwile przyszedł chłopak,ze smyczka i obrózka i przyznał,ze to ich i ze im uciekła...Dostał pouczenie,a co!!! i poszedł ,haściorka ma na imie Sara...zdąrzyłam ja odrobaczyć,dzięki Mariat za info:) ,podobno ma mi zwrócić za tablety,ale niestety nie zdarzyłam jej odpchlić :( ale ,że w przyrodzie równowaga musi być..wracam z Zakrzewka i czeka na mnie kolejna sprawa...moje ciut dalsze sasiadki poinformowały mnie,ze nasi wspólni sąsiedzi wyjechali sobie a w boksie został pies,zabójca,agresywny i w ogóle i takie tam jeszcze...one zgłosiły to do UG,ze pies został sam ,a w UG powiedzieli,żeby zgłosiły to do p.S.:)czyli do mnie...wzięłam karmę i polazłam...zabójca ,nie zabójca,ale jeść musi...ten zabójca to amstaf,piękny ,łaciaty i taki myziasty:) wlazłam do boksu,wylałam pomyje,co to kiedys woda były,nasypałam karmy,wygłaskałam i obejrzałam sobie jegomościa...ma jakies paskudztwo na skórze,tam skąd ogon wyrasta aż ma ranke wygryzioną...znajoma ,która mi to zgłosiła ma zadzwonic do właściciela i zapytać czy nie zrzeknie sie psiaka...tylko co ja z nim zrobię ???Tą sytuację napisałam tak w skrócie,bom trochę padnieta ,ale jeszcze chciałam napisac ,że bardzo mnie to cieszy,że sasiedzi zareagowali i robili co mogli.Bały sie do niego wejść ,ale szukały pomocy gdzie sie dało...Pies był karmiony raz w tygodniu jak przyjeżdżał mąż lokatorki,on jeden miał odwage podac psu cos do jedzenia...


[quote name='paulaa.']Może troche nie na temat, ale Żabcia jest cudna. :loveu: Jak tak o niej czytam, to jest identyczna jak moja ratlerka, która ma już 10 latek i z wyglądu i z charakteru. To strasznie chumorzaste psiny, które lubią sobie pomarudzić i być w centrum uwagi, ale straszniee przywiązują się do właściciela. Mają w sobie tyle miłości, że dużo osób nie może sobie nawet tego wyobrazić, ja osobiście nie spotkałam bardziej przywiązanego do właściciela psa. Chociaż mój spanielek, też jest przywiązany, to to nic przy tym co taki ratler może ofiarować. A mają paskudną opinie głópich, szczekających maskotek... :shake: Mam nadzieje, że Żabcia szybko znajcie cudowny domek, na jaki zasługuje. ;)
Kochana ,bardzo dobrze ,ze tu wpadłas ,ja nie wiem nic o tych stworkach,chetnie skorzystam z Twojego doświadczenia :)

[quote name='Alaa']Mam fajne fanty na bazarek, kosmetyki, bizu, moglabym komus przeslac, ja jestem za daleko zeby bazarek wystawic, koszt wysylki bylby za duzy;-)

Super :) Może tłamsik się zaoferuje,ona ma dobra ręke do handlu :) Gdyby właściciel amstafa mi go oddał byłoby cos na jego leczenie i kastrację :)


A wracając do haściorki,musze z nimi pogadac ,czy nie zgodziliby sie jej wysterylizować...sama bym ja zawiozła...zobaczymy...

tłamsiku,ja tez nigdy nie miałam do czynienia z haszczakami...i z amstafami też :shake:

Posted

savahna napisał(a):
No właśnie, oprócz tego,że nie będzie się przyczyniac do zwiekszenia ilości psów to jest to dodakowe zabezpieczenie dla niej.
U nas zgineła wyadoptowana suczka Onek. Nowy Pan ją szukał bezskutecznie, dziewczyny też się włączyły. Porozklejały po wsiach ogłoszenia,że nagroda i że suczka po sterylizacji i w kilka dni się psina znalazła.;)
Nie sądzę,żeby się historia tak potoczyła gdyby sunia nie była wysterylizowana.
Na wsi teraz zaczynają hodować psy zamiast świń, bo się lepiej opłaca.:angryy:


Tak ,produkcja swiń stała sie mało opłacalna...za to psy zawsze gdzies upchną,zwłaszcza modne rasy,a nakłady pieniężne duzo mniejsze..

Posted

U mnie te stworki są w rodzinie od lat. Chociaż charakterki mają ciężkie i potrafią być naprawde nieznośne, szczególnie tym marudzeniem i mruczeniem pod nosem ze złością. :shake: To moją ratlere nie wymieniłabym na żadnego innego psiaka. ;) Pamiętam jakiego miała na mnie focha, gdy jej Scoobiego przyprowadziłam, oj nie było za wesoło i do dzisiaj rozstawia go po kątach, jego i kota. Taka mała potwora z niej. Myślałam, że tylko moja suńka ma taki wilczy apetyt, ale tu widze, że Żabcia jest jej bratnią duszą, tylko jeść i strzelać fochy. :cool3: Moja Mini jest otyłym psiakiem, ale jak ją powstrzymać skoro ona dopóki nie dostanie jedzenia będzie chodziła za tobą krok w krok, pomrukując i szczekając, aż jej w końcu go nie dasz, potrafi tak robić całą noc, dopuki sie porządnie nie naje.. :shake: Żałuje, że nie moge wziąć Żabci, jest taka podobna do Mini, ale to nie moja decyzja niestety, ale rodziców... Chociaż nie wiem jak by to było z takimi dwiema charakternymi babkami w jednym domu.. :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...