Lemoniada Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 kaja69 napisał(a): I seria nadal trwa...zadzwoniła pani,która adoptowała szczeniorka Tropika...szczeniorek nie chce nic jeśc,tylko pije...biegunki nie ma,nie chce sie bawic ,tylo spi...sa bardzo zmartwieni...podsuwaja juz mu wszystkie mozliwe karmy i nic...umówiłam sie ,że damy mu czas do wtorku,czyli ,zeby minął tydzień jego pobytu tam i jak nie zacznie jeść zabiorę go... :( A może to dlatego, że one były niedawno szczepione? Może wciąż mają osłabioną odporność i stąd te biegunki i wymioty? Quote
kaja69 Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 Szczepione były 5 lipca...ja myślę ,że jak juz to stres obnizył odpornośc ,zwłaszcza u tej suni w Bydgoszczy i cos załapała,ten piesek Tropik ,nie ma biegunki tylko nie chce jeść.Dla nich to zmiana miejsca,a pamietacie,że one były prawie dzikie...ta sunia ,która pojechała do Niemiec, wczoraj miała biegunkę,dostała leki ,dziś juz jest lepsza koopa i ona ma apetyt,a ciemny chłopiec w ogóle w porządku,ale te dwa pojechały razem i w dodatku z dorosłymi psami,które znały,więc stres mniejszy... Quote
monis88 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Igiełka napisał(a):Tobie to dobrze śliczną Żabusie z charakterkiem z bliska możesz oglądać :lol: no ja wiem wiem :D Quote
savahna Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Tak sobie przypominam,że kiedys do Jaagi pojechały szczeniaki z matką z naszego schronu.Towarzystwo zwymiotowało już w drodze na śląsk. A potem się zaczęło na całego. Miały badania robione...Leczenie troche trwało. Jakos tak było,że też jeden biegunke miał chyba a drugi wymiotował....:roll: Ale po wielu perypetiach sytuacja została opanowańa. A co do SPRAWIEDLIWOŚCI to jest. W słowniku pod literą "S" Quote
kaja69 Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 toyota napisał(a):Nieciekawie z tymi maluchami. A jak Oskarek ? Jak sie zaczyna walić to na wszystkich frontach...a z Oskarkiem jest bardzo źle...jestem załamana,taki fajny psiak,tyle w życiu przeszedł i nie mozna mu pomóc... Przed chwila dzwoniła pani od Tropika,umówiłam sie z nia ,że jutro go odbiorę,jak pojade zostawić Oskarka u p.wetki.P,Dorota próbowała juz wszystkiego,żeby mały zaczął jeść i nic,tylko pije...biegunki nie ma na szczęście,mysle ,że to problem psychiczny... Quote
ataK Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Oj, to chyba poza żabą i nietoperzem ona ma jakichś przodków wśród rekinów... Zębiasta panienka ;) Quote
Kava Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 [quote name='kaja69']Na dobranoc złosnica Żabcia :) a myslalas juz nad tym, zeby ja lansowac w Hollywood? ona zrobila by tam wielka kariere.... Quote
kaja69 Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Myślałam,ale nie mam kontaktów;),zaczniemy od lokalnej tv :lol: Prawda ,że jest urocza ,dzisiaj widziała i słyszała ja wiolabiszop,która wpadła do mnie na kawkę :) moze pojawi się na watku i zda relacje z wrażenia jakie wywarła na nia nasza ŻABCIA :) Quote
Mariat Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Aniu, spokojnej nocy i kojących snów życzę Wam wszystkim. Quote
kaja69 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Oskarek odszedł wczoraj późnym wieczorem...na moich rękach... Quote
Igiełka Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 kaja69 napisał(a):Oskarek odszedł wczoraj późnym wieczorem...na moich rękach... Oskarku piesku żegnaj* :( Quote
Kava Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 kaja69 napisał(a):Oskarek odszedł wczoraj późnym wieczorem...na moich rękach... smutny dzien.... niech spi w spokoju.... przytulanki Quote
Lemoniada Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Kaju, współczuję z całego serca koszmaru jaki przeżyłaś tej nocy :( Nienawidzę takiej bezsilności, nienawidzę, a Ty byłaś z nią sama... Oskarku... [*] Quote
savahna Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Bardzo mi przykro.:-(:-(:-( Niestety drugi raz dzisiaj to piszę. Myślę,że dogomaniaków trzeba by po roku wymieniać na nowych...Trudno to wszystko wytrzymać.:shake: Quote
wiolabiszop Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 :(((((((((( Tak mi przykro z powodu Oskarka ,byłam wczoraj u Kaja69 i glaskalam bidulka ale większość ciala miał zimnego juz i czulam że do dzisiaj nie da rady chlopak .Zgadzam sie z tym że to sa okrutne chwile a tym bardziej dla osoby która opiekuje się ,dogląda glaszcze i jest przy nim ciągle.Tak kochana Kaju69 zrobilas z wetka wszystko co bylo mozliwe dla Oskarka.Przynajmniej odszedł na rękach osoby ktora przelala tyle uczucia i miłości w danej chwili ile mu trzeba bylo.A jeżeli chodzi o ZAbcie to przesympatyczna skrzeczka wypatrująca swymi pieknymi oczkami czlowieka ,ktorego moze obszczekać .Ale zadkiem potrafi kręcic jak mało kto. Quote
ataK Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 savahna napisał(a):Bardzo mi przykro.:-(:-(:-( Niestety drugi raz dzisiaj to piszę. Myślę,że dogomaniaków trzeba by po roku wymieniać na nowych...Trudno to wszystko wytrzymać.:shake: Po roku? To zostało mi 9 dni... Quote
Mariat Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Aniu, widocznie tak mialo byc. Jego plomyk mial zgasnac. Przeszedl pieklo , ale ostanie lata spedzil w raju. Odszedl wtulony w kochanego i kochajacego, stroskanego czlowieka. Nie placz juz Aniu, Oskar zdrowy i szczesliwy biega za TM. Ktoregos dnia sie spotkacie. On tam bedzie na Ciebie czekal . Nie tylko on. Tylko pozazdroscic tych wszystkich serduszek bijacych miloscia do Ciebie. Nie klepie tego tak sobie. Wierze, ze zadne ziemskie zycie nie powstalo,zeby zginac w otchlaniach wszechswiata i kiedys wszystkie kochajace serca sie odnajda. Quote
Mariat Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 wiolabiszop napisał(a)::(((((((((( Tak mi przykro z powodu Oskarka ,byłam wczoraj u Kaja69 i glaskalam bidulka ale większość ciala miał zimnego juz i czulam że do dzisiaj nie da rady chlopak .Zgadzam sie z tym że to sa okrutne chwile a tym bardziej dla osoby która opiekuje się ,dogląda glaszcze i jest przy nim ciągle.Tak kochana Kaju69 zrobilas z wetka wszystko co bylo mozliwe dla Oskarka.Przynajmniej odszedł na rękach osoby ktora przelala tyle uczucia i miłości w danej chwili ile mu trzeba bylo.A jeżeli chodzi o ZAbcie to przesympatyczna skrzeczka wypatrująca swymi pieknymi oczkami czlowieka ,ktorego moze obszczekać .Ale zadkiem potrafi kręcic jak mało kto. Ja rowniez mialam szczescie zobaczyc Oskarka na kilka godzin przed jego odejsciem. Dzieki technice. Lezal cichutko pod kroplowka, moze spal... Wygladal jak szczeniaczek, nie 9-letni pies.Tak go zapamietam. Kazde zycie ma to do siebie, ze kiedys nadchodzi jego kres. Najgorzej jest tym co zostaja. Quote
kaja69 Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 Dziekuje dziewczyny za wszystkie te słowa zrozumienia...nie wiem co pisać...w głowie mam tylko te ostatnie chwile z Oskarkiem...niedokończona kroplówka nadal wisi,obroża leży nie schowana,tylko posłanko pochowane razem z Oskarkiem... Pierwszy raz byłam przy smierci psiaka,zawsze moje psy po prostu nie budziły się...a teraz...Oskar ostatkiem sił podszedł do mnie ,wzięłam go na ręce ,przytulił się i po chwili wiedziałam ,że zaczyna odchodzić...wiedziałam,ze nie lubi za bardzo towarzystwa psów i lubi przebywać na świeżym powietrzu,więc otuliłam go kocykiem i wyszliśmy na taras...tuliłam go ,płakałam i mówiłam...i odszedł a ja jeszcze siedziałam i ryczałam i teraz tez ryczę...nic nie dzieje sie bez przyczyny i wiem ,ze tak miało być,ze ostatnie dni Oskar spędził ze mną...moze to dla mnie ma byc jakaś przestroga,że życie bardzo szybko moze się skończyć...nie wiem...ale wiem,że mieliśmy sie spotkać...może i dobrze,ze na tak krótko,bo tych dni spędzonych z nim byłoby więcej do opłakiwania i wspominania...Żegnaj Oskarku i czuwaj nad innymi biedakami, tak jak Cie prosiłam...wierzę ,ze dzięki Tobie nie jedno istnienie zostanie uratowane... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.