awaria Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 :lol::lol::lol::lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1913.jpg Jari uczy pływać Etnę, ale kto nauczy Jariego :shake: :eviltong: Quote
Amber Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 Ok, to było jedno miejsce, zostały jeszcze 2 ;) Quote
kalyna Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 sporo tych fotek jak z jednego miejsca :) i Jari kocha chyba patyki i wielkość też ma znaczenie :) To widzę, że jesteś zadowolona z aparatu :) i polecasz go? a masz doświadczenie z innymi NIkonami? Quote
nicnasile Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1957.jpg haha jaki słodki stwoooorek! :loveu: A Golden wygląda na nie za bardzo zainteresowanego zabawą z tą dwójką. Czy to tylko złudzenie? Quote
WATACHA Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Ale fajne fotki.Zabawa, że ho,ho.Jak zwykle zazdroszczę ;). Quote
sator_k_ Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1867.jpg Jaka walka o patyka :D Quote
motyleqq Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 no, Duffel ma swój świat- wodę :D Sylwia, ja to lubię zabawę naszych psów, może i Jari czasem jest niedelikatny, ale Etna potem śpi śpi i śpi... :D jeden minus dzisiejszego spaceru- Etna skończyła w bandażu, łapka jej ciągle krwawi i wszędzie zostawia ślady... nie boli, chodzi normalnie, tylko krew się sączy:shake: sator, bo walka o patyka, to ich ulubiona rozrywka wodna :D Quote
motyleqq Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1957.jpg Etna pilnuje bezpieczeństwa stada...:razz: Quote
Amber Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 awaria napisał(a)::lol::lol::lol::lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1913.jpg Jari uczy pływać Etnę, ale kto nauczy Jariego :shake: :eviltong: Może Duffel? ;) http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1982.jpg kalyna napisał(a):sporo tych fotek jak z jednego miejsca :) i Jari kocha chyba patyki i wielkość też ma znaczenie :) To widzę, że jesteś zadowolona z aparatu :) i polecasz go? a masz doświadczenie z innymi NIkonami? No sporo tych fotek, sporo ale one tak łatwo się robią :evil_lol: Ja ze swojego aparatu jestem zadowolona, ale trudno mi cokolwiek polecać, bo każdy powinien dostosować sprzęt do swoich potrzeb. Dla niektórych mój aparat może być zbyt amatorski, tak samo jak obiektyw. A z Nikonami nie mam dużego doświadczenia, mam jeszcze D60 ale praktycznie nim nie fociłam. nicnasile napisał(a):http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1957.jpg haha jaki słodki stwoooorek! :loveu: A Golden wygląda na nie za bardzo zainteresowanego zabawą z tą dwójką. Czy to tylko złudzenie? Duffel najpierw pływał cały szczęśliwy w głębokiej wodzie, a później poszedł spać. Olał dzieciarnię :lol: WATACHA napisał(a):Ale fajne fotki.Zabawa, że ho,ho.Jak zwykle zazdroszczę ;). sator_k_ napisał(a):http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1867.jpg Jaka walka o patyka :D Gonitwa za patykiem jest fajna, ale dziś i bez patyka nawet się goniły :lol: motyleqq napisał(a):no, Duffel ma swój świat- wodę :D Sylwia, ja to lubię zabawę naszych psów, może i Jari czasem jest niedelikatny, ale Etna potem śpi śpi i śpi... :D jeden minus dzisiejszego spaceru- Etna skończyła w bandażu, łapka jej ciągle krwawi i wszędzie zostawia ślady... nie boli, chodzi normalnie, tylko krew się sączy:shake: sator, bo walka o patyka, to ich ulubiona rozrywka wodna :D Jari też sobie raz łapę rozwalił i krwawiła przez pół dnia (tj. zostawiał ślady), ale potem przeszło. To rozcięcie jest głębokie? A tak btw to się nie leń, gdzie twoje fotki? :eviltong: Quote
motyleqq Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 niezbyt głębokie, ale nadal krwawi. no zobaczymy, wet powiedział, żeby zabandażować, to nie będzie śladów i nie będzie tak podrażniać, ale śpi prawie cały czas od kiedy wróciłyśmy, to powinno się szybko zregenerować :) a moje fotki... nie mam myszki i mi się nie chce :D Quote
Vectra Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Wiesz , mam nadzieje , że kiedyś tam , w niedalekim czasie ;) jakoś znajdę czas i Was namówię na spotkanie :) Mogę wziąć Klementynę , ona jest w sumie naj pacyfistyczna i naładowana energią :) Nie piszę tu , ale podglądam z sentymentem i łezką w oku :) cudne zwierze masz, kocham dobki ... nie umiem się przemóc , rozsądek mówi NIE :) ale na diecie , menu można poczytać - wiec SE patrze , zazdroszczę i podziwiam :) Mojej mamie relacjonuje , Twojego psa :evil_lol: blednie i zadaje mi dziwne pytania "chyba nie kupisz dobermana ? " :diabloti: Quote
Amber Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 motyleqq napisał(a):niezbyt głębokie, ale nadal krwawi. no zobaczymy, wet powiedział, żeby zabandażować, to nie będzie śladów i nie będzie tak podrażniać, ale śpi prawie cały czas od kiedy wróciłyśmy, to powinno się szybko zregenerować :) a moje fotki... nie mam myszki i mi się nie chce :D Myślę, że wszystko będzie dobrze z łapą, akurat na psach się wszystko szybko goi :) A jak nie masz myszki, to ci się nie dziwie, że ci się nie chce fotek wklejać :eviltong: Ja tak samo nie znoszę tych wszystkich touchpadów w laptopach, zawsze muszę mieć myszkę ;). W ogóle nie lubię też laptopów, za małe to dla mnie i w większości za wolne, ja to muszę mieć porządnego PCta z duuużym monitorem :p Vectra napisał(a):Wiesz , mam nadzieje , że kiedyś tam , w niedalekim czasie ;) jakoś znajdę czas i Was namówię na spotkanie :) Mogę wziąć Klementynę , ona jest w sumie naj pacyfistyczna i naładowana energią :) Nie piszę tu , ale podglądam z sentymentem i łezką w oku :) cudne zwierze masz, kocham dobki ... nie umiem się przemóc , rozsądek mówi NIE :) ale na diecie , menu można poczytać - wiec SE patrze , zazdroszczę i podziwiam :) Mojej mamie relacjonuje , Twojego psa :evil_lol: blednie i zadaje mi dziwne pytania "chyba nie kupisz dobermana ? " :diabloti: Zapraszam jak najserdeczniej, z psem wychodzę codziennie ;), więc nie ma problemu z umówieniem się (w weekendy też wychodzę :evil_lol:). Jari nawet kiedyś bawił się ze staffikiem, ale to jakaś pipa była nie staffik, bo po krótkiej zabawie w wykonaniu mojego cielaka, czyli przetoczeniu staffika kilka razy po ziemi łapami, mały odpadł, szczerzył zęby i nie chciał więcej ;). Jestem pewna, że żaden z twojej bandy by się tak łatwo nie dał, wystarczy, że spojrzę na choć jedno zdjęcie z zabaw twoich prosiąt :evil_lol: Jari kooocha ostre suczki :diabloti: jeśli Klementyna warczy, szczypie, a nawet gryzie w trakcie zabawy, to Piko ją pokocha :evil_lol: A jeśli nie... to też będzie fajnie ;) Co do kupna dobermana to zalecam suczkę tym razem, bo kumpla już mamy, Julka i pewnie przyjaźń długo nie potrwa... No i suczki się bardziej przywiązują do rodziny :lol: ... I są takie ładne, dobermanowate... Z charakterem... dobermana :evil_lol: http://www.dobermann.pl/puppies/puppy.htm :siara: Quote
Vectra Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 jak dobek , to tylko pies :) suczków to ci u mnie dostatek :evilbat: no i charakter :) przywiązuje się tylko samiec ... niestety opiwastki o miłosierdziu suczek do rodziny , do mnie nie przemawiają .... mam tych suczków , bo je łatwiej gromadnie trzymać .. ale pies to pies , w wersji z jajami ... wtedy jest i lojalność i miłość i przywiązanie .. dementuje zawsze pogłoskę o tym idealistycznym podejściu przez suczki do człowieka ... gucio prawda ... tylko z samcem , da się nadawać na jednych falach , suki są jak chorągiewki - zawsze dlatego miałam samce ..... teraz mam jakąś paranoje w domu ... ale spoko znam , te wsie opowiastki o suczkach ... dobermanki NIGDY , nie ma bardziej wrednych psów niż suka dobermana :evil_lol: ja lubię egoistyczne jednostki , związujące się ze mną emocjonalnie - suki tego nie potrafią .. Klementyna wyjątkowo , kochała mojego Kano ... on tak ją mniej , ale zrozumiał że debilowi trzeba odpuścić i go zrozumieć , bo debil nie zrozumie :evil_lol: Z Klementyną to jest tak , że ją trzeba poznać osobiście , by zrozumieć - dlaczego ja ją nazywam debilem , kretynem , cymbałem etc .. nie wynika to z braku miłości do niej , tylko z niej samej ... Ona się bawi , tylko na całego i tylko całą sobą i tylko z tymi co tak też się bawią , a czym bardziej dynamicznie tym lepiej. gryzie , warczy , skacze , biega - jest nie do zdarcia ... do tego zupełnie nie ma wyczucia , dobrze że szczeniakami się brzydzi .. no właśnie dlatego , że nie chciały się bawić w jej stylu - czyli nawalanko-skakanki Quote
awaria Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Styl pływania goldenów jest powalający ;) suną po wodzie niczym anakondy :D Czekamy na resztę zdjęć :) Quote
dianusia921 Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Amber napisał(a): Te kagańce trudno chyba znaleźć w sklepie stacjonarnym, ja zamawiałam przez internet, na Allegro: http://allegro.pl/kaganiec-fizjologiczny-m-a-s-z-e-r-i1638824048.html http://allegro.pl/chopo-kaganiec-dla-psa-wygodny-wersja-pro-i1648826172.html Oprócz Allegro są jeszcze tutaj: http://www.ipo-sklep.pl/index.php?k11,sprzet-szkoleniowy-kagance http://www.pelna-miska.pl/pl/c/CHOPo-kagance/151 dziękuję za te strony :lol:,tak rzuciłam na razie na nie okiem żeby tylko zerknąć,poźniej sprawdzę dokładnie. Wyczytałam,że one odporne na rdze itp. możesz z własnego doświadczenia powiedzieć jak oceniasz taki kaganiec ? W ogóle to tak się zastanawiam czy kupić Bahii,za haltery ludzie się czępiają,że to nie kaganiec,a duży pies przecież musi być w kagańcu(bo niby groźny :mad:),osobiście wole haltery,ale jak na jakieś wyjazdy czy wyjścia na miasto do centrum to w takim i pies ( ztego co sie wydaje) nie jest nieszczęśliwy i ludzie nie czepiaja się. A i jeszcze możesz mi napisać z czego on jest zrobiony,bo ja na tych stronach nie do końca rozumiem. On jest metalowy czy plastikowy ? Miałam dla rottweilera metalowy (tylko inny model,ale tez taki wielki) to był strasznie ciężki i nie bardzo chciałabym kupić dla Bahii żeby się męczyła... http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1813.jpg :loveu::loveu::loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1856.jpg kolejny psiak z wilekim badylem hihi :evil_lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1957.jpg śliczny :loveu: Szkoda,że my nie mamy w okolicy takiego superowego miejsca na spacery i tylu znajomych psiaków odpowiadających gabarytami Bahii :eviltong: Pozdrawiamy! Quote
Ewa&Duffel Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 To najlepsze :D http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1832.jpg Ale wszystkie zdjecia świetne, czekam na ciąg dalszy ;) Quote
Amber Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 jak dobek , to tylko pies :smile: suczków to ci u mnie dostatek :evilbat: no i charakter :smile: przywiązuje się tylko samiec ... niestety opiwastki o miłosierdziu suczek do rodziny , do mnie nie przemawiają .... mam tych suczków , bo je łatwiej gromadnie trzymać .. ale pies to pies , w wersji z jajami ... wtedy jest i lojalność i miłość i przywiązanie .. dementuje zawsze pogłoskę o tym idealistycznym podejściu przez suczki do człowieka ... gucio prawda ... tylko z samcem , da się nadawać na jednych falach , suki są jak chorągiewki - zawsze dlatego miałam samce ..... teraz mam jakąś paranoje w domu ... ale spoko znam , te wsie opowiastki o suczkach ... dobermanki NIGDY , nie ma bardziej wrednych psów niż suka dobermana :evil_lol: ja lubię egoistyczne jednostki , związujące się ze mną emocjonalnie - suki tego nie potrafią .. Klementyna wyjątkowo , kochała mojego Kano ... on tak ją mniej , ale zrozumiał że debilowi trzeba odpuścić i go zrozumieć , bo debil nie zrozumie :evil_lol:Z tymi suczkami to oczywiście pisałam ironicznie, to faktycznie dość głupi pogląd :diabloti: Sama mam dwie suki, najbardziej wrednej rasy na świecie więc wiem o czym piszesz. Z drugiej strony ja lubię tę zołzowatość. Jari jest typowym samcem, pójdzie za mną w ogień, robi maślane oczy, taki syneczek mamusi ;). Piko miał być suką, ale wyszło inaczej. No i tak sobie mieszkam z tym bydlątkiem moim :p Z Klementyną to jest tak , że ją trzeba poznać osobiście , by zrozumieć - dlaczego ja ją nazywam debilem , kretynem , cymbałem etc .. nie wynika to z braku miłości do niej , tylko z niej samej ... Ona się bawi , tylko na całego i tylko całą sobą i tylko z tymi co tak też się bawią , a czym bardziej dynamicznie tym lepiej. gryzie , warczy , skacze , biega - jest nie do zdarcia ... do tego zupełnie nie ma wyczucia , dobrze że szczeniakami się brzydzi .. no właśnie dlatego , że nie chciały się bawić w jej stylu - czyli nawalanko-skakanki Wygląda na to, że Klementyna i Jari miały wspólnych przodków, bo to rozumowanie zabawowe jest identyczne. Jari wręcz nie rozumie czemu to co przed chwilą przekoziołkowało ileś tam razy, leży pod nim i piszczy, nie chce się bawić dalej, tylko robi histerię, przecież jemu nic nie jest :evil_lol: Słyszałam, że bullowate są jak czołgi w zabawie, dlatego już raduję się na samą myśl, że w końcu jakiegoś spotkamy :lol: awaria napisał(a):Styl pływania goldenów jest powalający ;) suną po wodzie niczym anakondy :D Czekamy na resztę zdjęć :) To prawda, wszystko jest idealnie zgrane. Najpierw Duffel wychodzi powoli do wody, a potem z cudowną gracją i wyczuciem odpycha się tylnymi łapami od brzegu i sunie dalej ;) ziękuję za te strony :lol:,tak rzuciłam na razie na nie okiem żeby tylko zerknąć,poźniej sprawdzę dokładnie. Wyczytałam,że one odporne na rdze itp. możesz z własnego doświadczenia powiedzieć jak oceniasz taki kaganiec ? W ogóle to tak się zastanawiam czy kupić Bahii,za haltery ludzie się czępiają,że to nie kaganiec,a duży pies przecież musi być w kagańcu(bo niby groźny :mad:),osobiście wole haltery,ale jak na jakieś wyjazdy czy wyjścia na miasto do centrum to w takim i pies ( ztego co sie wydaje) nie jest nieszczęśliwy i ludzie nie czepiaja się. A i jeszcze możesz mi napisać z czego on jest zrobiony,bo ja na tych stronach nie do końca rozumiem. On jest metalowy czy plastikowy ? Miałam dla rottweilera metalowy (tylko inny model,ale tez taki wielki) to był strasznie ciężki i nie bardzo chciałabym kupić dla Bahii żeby się męczyła...Ja jestem bardzo zadowolona z fizjologa. Jest leciutki ok. 300 gram a przy tym bardzo solidny. On jest zrobiony ze stali i powleczony gumą, ale to musi być jakiś specjalny stop bo naprawdę nie czuć go w ręku, zupełnie inny niż te stare, ciężkie metalowe kagańce z zoologach. Jariemu on mniej przeszkadza na głowie, niż halti, może się to wydawać dziwne, ale tak jest. No to wklejam drugą kolejkę fotek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.