Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

karmelcia doszla kasa za hotel i na kastracje?
\ zdjecie scignij normalnie z dogo. z pierwszych stron na tym watku, dasz rade?;)

  • Replies 430
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kaska doszla 400zl,fotki sciagne,spoko
a teraz wam opowiem o warczeniu Jacksona
to nie zawsze jest warczenie agresywne,kurcze metoda prob i bledow doszlam do tego...on warczy jak sie boi miedzy innymi,jak wydaje mu komende siad,daj lape tez warczy i sie strasznie przy tym trzesie wiec ma jakies zle skojarzenia,z czesaniem uszu bylo to samo,probowalam go na boczek i trzymajac za kark czekac az sie uspokoi REZULTAT SREDNI warczal na mnie jeszcze przez pol dnia a o zdieciu kaganca nie bylo mowy,wiec zaczelam kombinowac w druga strone i jak on zaczyna warczec w ten lekliwy sposob z trzesieniem sie to ja mowie to niego spokojnie ,ze luzik ,ze pancia jest dobra ,nic pieskowi nie zrobi wiecie takie tam pitu pitu i on sie zaczyna wtedy uspokajac,to ja zaczynam go wtedy glaskac i dalej mu mowie jaki super i cacy i to pomaga,pies sie relaksuje i nawet zdarzy mu sie wywalic jajkami do gory,z czesaniem tez zrobilam taki patent ze jak idziemy na spacer to zanim sposzcze go ze smyczy chwilke go czesze,potem poszczam NAGRODA i on biega,za chwile przywoluje znowu czesze i czasem rzucam patyk zeby aportowal ,czasem tylko go poszczam i powiem wam ze moge go juz spokojnie czesac,co prawda z przerwami ale to juz jakis sukces,kurcze mi sie wydaje ze jego poprzedni wlasciciele nie wszystko powiedzieli,bo tyle roznych brudow jeszcze z niego wychodzi i to chyba wszystko strach a nie AGRESJA W SENSIE JESTEM ZLY I ODGRYZE CI NOGE!!!!CO O TYM MYSLICIE?????

Posted

Jakbym mojego onka Oskara widziała (i słyszała). On też nigdy w życiu nie zawarczał "groźnie". Jeśli warczał, to tylko ze strachu. Że go na siłę do domu zaciągnę, że przy nim kucam i namawiam, żeby się na boczek położył, że o czesaniu nie wspomnę! On w ogóle miał ADHD i czesanie się odbywało na 150 rat - 30 sekund czesania, runda wokół domu, znów 30 sekund czesania i tak w nieskończoność... Do końca życia nie zdołałam "wytępić" z niego tego strachulskiego warkotu :(

Posted

to,ze to jego warczenie jest wynikiem strachu myslalam,ze juz od dawna ustalone. dodatkowo jego byli wlasciciele nic z tym nie orbili tylko gdy on warczal z tego strachu brali to za przejaw agresji i unikali go co potegowalo cala negatywna sytuacje. Jackson jest psem specjalnej troski ale i tak Karmelcia robisz dla niego mega duzo! wazne ze sa sukcesy i zmiany w jego zachowaniu. dzwonila do ciebie moze ta byla wlascicielka?

Posted

on czasem warczy tak ze SPADAJ GO CIE CAPNE aczasem BOJE SIE ,NIE ZROB MI KRZYWDY ale ja juz umiem rozpoznawac te jego warki i na bierzaco cos z mimi robic,pamietacie jak wspominalam o GAPIENIU SIE jak byla porakarminia?????no wiec to tez zamienilo sie w warczenie w momencie stawiania miski na podlodze wiec wykombinowalam ze skoro z reki ale tylko z otwartej dloni zjada jedzonko to go bede karmic z reki i tak ze 3 dni a potem zmiana miski i narazie jest spokoj ale czasem wracaja mu tez te akcje lapania w biegu jedzenia i ucieczka....wiec ten balagan w jego glowie juz na zawsze zostawi slad niestety a wlascicioelka sie nie odzywa **** jakby jej tak zalezalo na Jacksoanie to z ciekawosci by nawet zadzw i zapytala jak on sie miewa itp ja z moimi bylymi psiakami mam kontakt sama dzw ,ludzie dzw zeby sie pochwalic itp A TU JACKSON Z WOZU BABIE LZEJ!!!!I *******ACA ze tak brzydko powiem!!!!

Posted

a tak chciala Twoj numer by dzwonic:/
Karmelcia,wiem,ze wzielas na siebie kawal ciekziego chleba. czy ja moge ci jakos pomoc? jak tylko wroce z UK za 2 tyg. przyjade w odwiedziny. postaramy sie cos ustalic z tym malym wariatem
jeszcze raz bardzo Ci dziekuje!!

Posted

spoko ,slonce daje rade a jak nie umiem znalezc na cos pomyslu to szukam na necie ,jak sie chce to zawsze cosik mozna pokminic,Jackson to jest dla mnie wyzwanie bo takiego absztyfikanta jeszzce nie mialam ale co sie przy nim naucze ,przyda mi sie na przyszlosc wiec nie ma tego zlego....i tak caly czas mysle co tu zrobic z ta cholera z jednej strony wiem jak trudno mu bedzie znalezc dom i mysle kurcze a nich zostanie a za chwile mysle sobie kurcze a jak nie bede mogla tymczasowac jak juz zostanie moj....kurcze i mam dylematy,bo nie ukrywam ze i o kaske tez tu chodzi,no ale nic to osiwiec nie osiwieje z tych zagwostek ahahahahah

  • 2 weeks later...
Posted

hej hej kolejne wiesci od Jacksona!!!wczoraj mielismy randke z kolesiem ktory ma 10mc bullterierke i powiem wam ze Jackson sie chya zakochal ,latal za nia jak oszalaly,4 godz czystego szalenstwa i oczywiscie chwil grozy bo jak zwykle zapuscil sie w las no ale teraz z laska i wiecie gdzie ich znalezlismy.....w takim mega wielkim blocku ,jak zazywali kapieli,no wkoncu na romantycznie mialo byc,....ale chlopak przeszczesliwy,juz nie ma akcji z faceta,nie ejst jakos specjalnie wylewny ale juz sam podchodzi normalnie obwacha i na luzie dale sie glaskac,tak wiec sie w glowie zaczelo naprawiac.pozdr

Posted

Ech, żeby tylko o wakacjach kminili. I o tym żeby własnego psa zabrać na nie ze sobą albo zostawić pod odpowiedzialną opieką... A tu znów raczej wakacyjny horror się szykuje :(

Posted

czesc dziewczyny
Jestesmy z karmelcia po wczorajszych rozmowach z była właścicielka spaniela. ogolnie musialam jej dlugo tlumaczyc,dlaczego TO tak dlugo trwa?!;/ nie jest łatwo z tą adopcją. Spaniel jednak robie duża prace, a wlasciwie karmelcia robi a spaniel korzysta. wracajac do wlascicielki... powoli koncza sie jej fundusze na oplacanie psa w hotelu;/ w tym i nastepnym miesiac powinna wplacic. z tego co sie oreintuje bedzie tez 200 zl na kastracje czyli tak czy owak 50 zl brakuje na ten czas.
sprawa sie robi dosc powazna, jesli nie znajdzie sie dla malego dom w ciagu powiedzmy poltorej miesiaca bedzie ciezko bedzie trzeba kombinowac:(
zaraz tworze nowy,kolejny tekst ogloszen(poczekam tylko na konkretny opis karmelci) i wysylam do znajomej,ktora wrzuci do sieci. prosze wszystkich o jakąkolwiek pomoc. 2 miesiace to niby duzo czasu wiec jeszcze nie jestesmy na ostrzu noza ale myśląc przyszlosciowo to albo bedzie trzeba organizowac jakies allegro cegielkowe,bazarek itd albo spaniel znajdzie dom!
:(

Posted

To sobie chłopak poszalał w blocku z dziewucha a co zyje pełna gębą jak normalny pies i fajnie czytac ze robi postępy karmelciu zycze powodzenia

Posted

poszalal,poszalal a teraz lezy jak struty i nawet specjalnie nie chce wychodzic na spacer,ze o jakichs szalenstwach nie wspomne,chyba sie zakochal nieborak,no takiego to ja go jeszcze nie widzialam,ale najprawdopodobniej jutro Bulinka Ira wpadnie z panem na caly dzien wiec Chlopak odzyje....coz sie nie robi dla milosci.....jakos znose pana....haahhahaahhaah

  • 3 weeks later...
Posted

TAK,nadal:( powoli tez konczy sie mozliwosc placenia za hotelik u karmelci:( juz miesiac temu byla wlascicielka mowila,ze nie bedzie miala pieniedzy by dalej pokrywac koszty zamieszkania w hoteliku:/

Posted

kurcze ale mnie ominelo....ale malo teraz tu siedze,latamy szalency po okolicy,kondycje to ja teraz mam taka ze w maratonach moge startowac!!!Jackson robi za budzik i 6,30 wisi nade mna ,szybko zalatwia mi mycie i wywleka z lozka....nie ma spania SPANIEL CHCE SZALEC ostatnio mu sie spodobalo takie zielsko czepliwe ,i namietnie sie w to pakuje a ja potem 2 dni wyczesuje mu to z ucholi i innych bardziej wlochatych czesci ciala...a zeby tego bylo malo to wszelkie blocka sobie ukochal....to sobie wyobrazcie jak on wraca po spacerze,ale jest tak radosny ze az zal mu nie pozwalac....a niech ma,niech szaleje ile wlezie,czesac juz sie daje bez problemu.i wiecie co jeszcze zaczal robic????PIEKNIE PROSI ,A RACZEJ SEPI.....jak cos jem to on siada i podnosi przednie lapki i tak zastyga a jak ja nie reaguje to zaczyna tak podskakiwac ,krecic piruety.....no ubaw po pachy ale niestety jesc przy stole nie dostaje i musi czekac az ja zjem i ew resztki do michy.....ale i tak radocha jest,on uwielbia jesc ,szczegolnie nasze ludzkie jedzonko,uwielbia suche kromki chleba,smietane,wszelkie zupy,asekuruje mnie tez przy nakladaniu jedzonka do misek siedzi wtedy i sie gapi jak juz jest nasypane chodzi ze mna i ROZDAJE MICHY ,NO JEST POPROSTU NIESAMOWITY mamy juz wycwiczone podaj lape,lezec BEZ WARKOW karmienie tez juz jest ok,nic tylko go brac ,zeby tylko wakacjowanie mu nie przeszkodzilo w znalezieniu domku!!!!!!

  • 2 weeks later...
Posted

Zgłosiła sie rodzinka chetna adoptowac spanielka.Pani jest doswiadczona opiekunka psów i to nie tylko tych tzw. zdrowych i pieknych. Trwaja rozmowy, jest nadzieja. niestety domek daleko bo za bielsko biala.Pani wstepnie zgodzila sie pokryc czesc kosztow transportu. bedziemy myslec.
jesli dom bedzie nadal chetny,rowniez po rozmowie z karmelcia-bo ze mna juz rozmawial, to bedziemy musieli zorganizowac wizyte przedadopcyjna. znacie kogos z okolic bielska? kogos sensownego do przeprowadzenia wizyty?

Posted

[quote name='Uru']Zgłosiła sie rodzinka chetna adoptowac spanielka.Pani jest doswiadczona opiekunka psów i to nie tylko tych tzw. zdrowych i pieknych. Trwaja rozmowy, jest nadzieja. niestety domek daleko bo za bielsko biala.Pani wstepnie zgodzila sie pokryc czesc kosztow transportu. bedziemy myslec.
jesli dom bedzie nadal chetny,rowniez po rozmowie z karmelcia-bo ze mna juz rozmawial, to bedziemy musieli zorganizowac wizyte przedadopcyjna. znacie kogos z okolic bielska? kogos sensownego do przeprowadzenia wizyty?[/QUOTE]
Byłoby wspaniale. :kciuki: :kciuki:

Myślę, żę znajdzie się ktoś do wizyty, tylko przydałyby się nieco dokładniejsze informacje, jak to jest daleko za Bielskiem-Białą (kurczę nie wiem jak to się odmienia :hmmmm:) . Z Bielska kojarzę w tej chwili _bubu_. Wieczorem zasiądę i poszukam jeszcze kogoś, bo więcej ich stamtąd było na dogo.

Posted

Dokładna miejscowość to Dankowice. 17km od Bielska bialej. jadac z wrocka, to jest przed Bielsko białą. Państwo mieszkają w klubie piłkarskim. IKS Pasjonat Dankowice. w internecie mozna zobaczyc. musze dokladnie o to dopytac bo to mnie nawet ciekawi-jak to w klubie pilkarskim?
w kazdym razie. jest Pani i jej mąż oraz 8 letni syn,ktory jest odpowiednio uczony zycia z psami(nie meczy nie drazni itd) oraz pies sredniej wielkosci,odratowany z nieszczescia samczyk chyba 6letni kundelek.
tutaj mnie martwi sprawa. jak spaniel z samcem? karina mowi,ze roznie bywa. na pewno bedzie trzeba wykastrowac na poczatek jednego z panow.
A i ginger, dzieki za poszukiwania kogos do wizyty!:) daj znac jak kogos znajdziesz to bede juz rozmawiac sie umawiac co i jak

A to czekam Brosiu na znak:)

Posted

juz po rozmowie moje drogie
mysle ze pani sie nadaje,swoja droga jest strasznie przejeta cala sprawa ,czy dobrze wypadnie czy przypadkiem jej wrzeszczacy psiak nie zrobi jej antyreklamy z tym klubem to jest tak ze oni tam mieszkaja jako struze chyba w sluzbowym mieszkaniu,caly czas mnie pytala i co i co ,nadaje sie...to ja jej dyplomatycznie odp ze wizyta zweryfikuje,na 100% ale ma sie nie martwic i nie stresowac tylko byc soba,wszystko jej opowiedzialam jak bylo a jak jest co wolno czego nie ,oogolnie jak obslugiwac tego wariata....pani nadal jest zachwycona psiakiem!!!!opowiedziala mi o swoim piesku no i generalnie mysle ze DAJE RADE!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...