karmelcia Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 i co???i co?????jak poszla zbiorka????? ps.co do dlugu to moge go rozlozyc do poczatku grudnia,dluzej nie dam rady czekac,bardzo mi przykro. Quote
karmelcia Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 to cieniutko bardzo.....buuuuuuuuu Quote
karmelcia Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 jak juz pisalam w poprzednim poscie z kwoty do zaplaty do konca pazdziernika 750 zl wez Uru 50 zl na zaklinaczy,wiecej nie moge bo juz jestem pod kreska. Quote
Uru Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 mysle,ze w pt. wplace 500 zl na splate dlugu u karmelci,sa to niestety moje prywatne pieniadze:/ 65 zl ,które dzieki aktywnosci ginger udalo sie uzbierac w czasie wystawy we wrocłąwiu zostawie na poczet dojazdu do zaklinaczy do warszawy. rowniez Bros orgaznizowała bazarek , z którego część 120 zł zostanie przekazane na poczet spaniela. rowniez te 120 zl zostawiam na paliwo. lacznie na paliwo z datków uzbierane zostalo 185 zł to i tak mało. cały czas potrzebujemy pieniedzy na opłacenie zaklinczy. dzisiaj rozmawialam z Panem Jankiem. Mówił,ze spaniel trafi do nich i bedzie tam tak dlugo jak bedzie tego wymagal. wlasciwie finansowo nie bedziemy juz obciązeni. bardzo Was prosze pomóżcie MI spłacic dlug u karmelci i zebrac pieniadze na zaklinaczy. nie mam takiej kwoty i bede musiala sie zapozyczyc zeby móc go tam wysłac a ostatecznie nie ma innego dobrego rozwiązania! Quote
terierfanka Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Uru, może chociaż cegiełkowy bazarek na razie zrób? Nie będą to pewnie kokosy, ale zawsze... Quote
diuna_wro Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Tak jak niektóre psy na Dogo potrzebują pilnego wsparcia, bo są chore i okaleczone i ich życie wisi na włosku, tak i Browarek ma poranioną psyche, chore i patologiczne relacje z ludźmi. Też tu ważą się jego losy. Bo przecież psy agresywne poddaje się eutanazji. Czy ktoś potrafi wydać wyrok na tego rudaska? Nikt z nas. I dobrze, bo tak jak słabym organizmom należy się dobra strawa, tak i spanielkowej chorej duszy należy się ratunek. Uru się nie poddała, ale to ogromne finansowe obciążenie jak dla jednej osoby:-( Quote
Asia & Ginger Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 terierfanka napisał(a):Uru, może chociaż cegiełkowy bazarek na razie zrób? Nie będą to pewnie kokosy, ale zawsze... Ja zrobię bazarek cegiełkowy. Już mam pomysła na cegiełki, jutro jak mi się uda to zasiądę i zrobię, a jak nie to w weekend na pewno. Ale pewnie więcej bazarków nie zaszkodzi. ;) Quote
karmelcia Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Uru jestes choc niskopienna-jestes wielka!!!! Quote
Uru Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 Ginger dziekuje dziekuje:) bardzo pomagasz :) mam troche rzeczy uzbieranych na bazarek,wiec zrobie rowniez Quote
Uru Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 Dziewczyny a ja sie wlasciwie zastanawiam KIM SA CI ZAKLINACZE. od ilu lat działa i funkcjonuje dogomania nigdy nie slyszalam by ktos tam wysylal psa na terapie itd Brego co prawda do nich pojechał ale skad wiecie,ze poczynil niesamowite efekty i nadaje sie do adopcji do 70% domów( tak pisał mi Pan Janek od nich) skoro po terapii nie trafił do zadnego domu adopcyjnego. Rozmawialam z karmelcia, mówi,ze browarek zachowuje sie zle! próbował ją ugryżć,kolejne razy przyatakowywał Natalke. Jaka mam pewnosc,ze za kilka miesiecy nie dostane tel.,ze spaniel jest jednak mimo wszystko nieadopcyjny... mówiac krótko nie stac mnie na takie próbowanie;/ dzisiaj znowu zaczelam sie zastanawiac... wczesniej bylam juz przygotowana,ze zawioze go tam,zaloze 1000 zl i bede starala sie je odzyskac. widze jednak ze bedzie to ciezkie, bo nie ma chetnych do wplat na Browarka. dodatkowo slysze,ze z nim nie jest w cale dobrze. Po 7 miesiacach zycia z karmelcia nagle zaczyna przyatakowywac i karmelcie i jej córke. powtarzają sie schematy z pierwszego domu spaniela:( opadaja mi rece,nie wiem co mam robic. biore pod uwage eutanazje, gdzies daleko na koncu moich mysli pojawia sie ta opcja. nie chce tego ukrywac. samodzielnie nie podejme zadnej decyzji. potrzebuje informacji na temat zaklinaczy. Prosze napiszcie co myslicie Quote
Uru Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 kontaktuje sie właśnie z ludzmi z Warszawy ze swiata szkoleniowców ,fundacji itd. jak na ta chwile nikt nie slyszał o zaklinaczac.czekam na kolejne info. Asiu napisz mi co Ty wiesz na ich temat Quote
karmelcia Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 ja ze swojej strony zadzw do Germeine od bokserow,ona jest warszawska wiec moze cos o nich slyszala...... poza tym Jackson naprawde dostaje czasem swira,pomimo ze obchodzimy sie z nim jak z jajkiem wg zalecen P.Joanny i staramy sie nie dostarczac mu dodatkowych bodzcow ktore by go w jakis sposob zle nastawily on i tak jak ma HALLO W GLOWIE to zadne nianczenie go nie pomaga,ostatnio osaczyl moja Natale w lazience i biedna siedziala tam prawie 2 godz,go jak tylko chciala sie ruszyc to warczal,ja tez juz poczulam jego zeby na swoich rekach i to przy okazji dawania mu kawalka kielbasy....lub proby zapiecia smyczy,duzo udalo mi sie z nim wypracowac ale jego JAZDY wracaja i to wracaja ze zdwojana czasem sila,najgorsze jest to ze on sobie nie zdaje sprawy z tego co robi a skoro jest CHORY NA UMYSLE.....TO ZADAJMY SOBIE PYTANIE-CZY PSYCHICZNIE CHORA ISTOTE MOZE ULECZYC,ZEBY MOGLA FUNKCJONOWAC NORMALNIE?????staram sie najbardziej jak potrafie podchodzic do tego na zimno i pomyslcie....kto potem zechce takiego psa????kto wezmie sobie na kark psa z ktorym przez kolejne 10 lat bedzie musial uwazac,pilnowac ,miec oczy na okolo glowy i obchodzic sie z nim jak z jajkiem??????jakie realne szanse sa na to ze ZAKLINACZE go ULECZA na tyle zeby umial funkcjonowac w spoleczenstwie,rodzinie????/ja najlepiej wiem jak ciezko sie z nim zyje bylo w moim domu tyle psow i tyle roznych przypadkow.....a sama czasem zalamuje rece i wymiekam ,poprostu......moze popelnilam gdzies blad,moze nie jestem dosc wykwalifikowana ale nie moge ogarnac zeby pies z ktorym sie obchodze najdelikatniej jak tylko potrafie,zachowujac przy tym cala stanowczosc i wszelkie zalecenia,zamiast wrocic do formy psychicznie zrobil sie jeszcze gorszy.....w sumie moglabym miec to w nosie ,bo de facto za 3 tyg pojechalby do zaklinaczy ale.....wlozylam serce w jego NAPRAWIANIE i chcialabym dla niego jaknajlepiej....ale jak bedzie dla niego najlepiej??????i kto musialby go pokochac zeby byl najlepszy???????ech....... Quote
terierfanka Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 skoro zakładamy już, że on na pewno jest psychicznie chory - psychicznie chore osoby, mogą często funkcjonować normalnie, jeśli biorą odpowiednie leki. Czy są jacyś weci, którzy się znają na takich psach? Przychodzi mi do głowy tylko dr. Wrzosek - neurolog. Jeśli natomiast nie ma takich leków, które by mu pomogły, albo jest to za drogie leczenie, to niestety eutanazja może być najlepszym wyjściem :( Bo on się też na swój sposób męczy, taki znerwicowany pies nie jest szczęśliwy, skoro szczerzy się i rzuca, to pewnie roi mu się w tej głowie tysiąc zagrożeń i żyje biedak w ciągłym stresie. Quote
diuna_wro Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 http://pl-pl.facebook.com/pages/Terapia-Ps%C3%B3w/195976697112963 Quote
Uru Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 dziwne jest to,ze nikt o nich nie slyszał! po stronie na fb oraz ichnej mozna uznac,ze super ekipa i robia swietna robote.dziwi mnie tylko,ze znani mi ludzie jak rowniez osoby znane w swiecie psów,działajacy oficjalnie na ich rzecz rowniez o ich przypadku nie slyszeli. tutaj chodzi o znalezienie dla spaniela miejsca, w ktorym bedzie mogl zyc ciagle bez wzgledu na wszystko,bo ja na praqde nie do konca wierze,ze On przejdzie taka zmiane,ze bedzie normalnym psem-wg.mnie nie bedzie nigdy., pyt.kto sie na to zgodzi i bedzie potrafił z tym zyc. oczywiscie jesli okaze sie ze leki sa koniecznoscia podejrzewam,ze bedzie je bral,nawet jesli trafi pod opieke zaklinaczy. musze ich jakos posprawdzac. wezcie prosze pod uwage to,ze dla mnie sytuacja ta jest mega krytyczna, u karmelci nie moze zostac, dlugi sa takie,ze przewyzszaja moja mozliwosc zaplaty za wszystko. Quote
karmelcia Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 ja ze swojej strony obdzwonilam Warszawe i nikt ich nie zna,a dziewczyna ktora jest behawiorystka w Wawie,widziala ich strone ale stwierdzila ze nie ma tam podstawowych informacji,skad sie wzieli,jakie maja kwalifikacje itp.....a co do Jacksona.....to zadajmy sobie pytanie CZY MY CHCIELIBYSMY BYC DO KONCA ZYCIA NA PROCHACH?????nie wiem moze psom to bez roznicy.....?????spedzilam z nim kilka mc,byle lepsze i gorsze dni ale najbardziej mnie przeraza ze zaczyna byc wiecej tych gorszych i ja ,jak ja....na wiele rzeczy przymkne oko,kurcze nawet to ze podgryza mi dzieciaka,jakos tlumacze sobie ,dzieciom zeby go jakos ogarnac ,zeby mu pomoc ale....ile jest takich DURNOWATYCH JAK JA?????moje szkodniki maja go dosc ale ciagle ich przekonuje ze moze jest jeszcze szansa.....ale ile jest takich rodzin????i czy Jackson znajdzie druga taka ,jak moja??????cholernie ciezko podejmowac takie decyzje ale...czasem poprostu sie nie udaje....choc sie bardzo staramy i chcemy ze wszystkich sil...zwyczajnie sie nie da...... Quote
Asia & Ginger Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Jeśli chodzi o Zaklinaczy, to ja też nie wiem skąd oni się wzięli, ale na wątku spanielka Brega wypowiadała się jakaś dziewczyna, której oni też pomagali. Poza tym był tam ktoś na wizycie, żeby zobaczyć czy wszystko jest ok. Są zdjęcia i filmiki z tej wizyty kilka stron wstecz od końca wątku. [quote name='diuna_wro']http://pl-pl.facebook.com/pages/Terapia-Ps%C3%B3w/195976697112963 Ten spaniel to jest właśnie nasz Brego, teraz już Dudek, któremu kilkanaście razy groziła igła. Był na terapii u Zaklinaczy i zostaje tam na stałe, bo się w nim zakochali. Co do leczenia farmakologicznego Browarka to myślę, że może warto spróbować. Asia polacała jakiś lek uspokajający (chyba Fevarin czy jakoś tak) i pisała, że gdybyśmy byli zainteresowani, to poda dawkowanie. Do końca października są jeszcze 3 tygodnie, możemy przez ten czas poddać psa terapii lekami i zobaczyć jak podziałają. A jeśli chodzi o to, że być może będzie konieczność podawania leków do końca życia psa i czy nie lepsze byłoby uśpienie, to czy jeśli pies chorowałby na nerki, stawy czy jeszcze coś innego i wymagał podawania leków do końca życia to czy ktoś rozważałby wtedy uśpienie? Quote
karmelcia Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 mialam na mysli jakie to jego zycie bedzie,jak bedzie nafaszerowany prochami????nigdy nie bylam w takiej sytuacji i nie wiem jak psy znosza takie CUKIERECZKI....?????????? Quote
Uru Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 co do lekow nie uwazam by bylo problemem dawanie mu ich przez całe zycie, jesli chodzi o zklinaczy to szukam informacji o nich by dowiedziec sie czy np nie sa to ludzie zyjacy w mocno wyidealizowanym swiecie i sadza ze kazdemu psu sa w stanie pomoc. byc moze brego ozstal u nich bo nie dali rady znalezc mu domu? co jesli nasz spaniel okaze sie kolejnym takim przypadkiem,zanim im zaplace musze znac ich kwalifikacje do pracy z psami. szukamy w miedzy czasie rowniez tymczasu we wrocku,wtedy probowalibysmy pracowac z nim tutaj=zobaczymy. mamy jeszcze troszke czasu. postaram sie jeszcze zadzwonic do zaklinaczy,pogadac z nimi. Quote
karmelcia Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 i jak wywiad????wiadomo juz cos wiecej o zaklinaczach???? Quote
Uru Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 nie specjalnie. kombinujemy coś z irkiem na terenie wrocka ale moze byc ciezko i okaze sie ze ci zaklinacze tak czy siak beda jedyna opcja. natomiast bede pertraktowac z nimi kase Quote
Uru Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 NA RZECZ BROWARKA MAM DO SPRZEDANIA SZKOLENIE POSŁUSZEŃSTWA W CENTRUM SZKOLENIA PSÓW CZERNIEJEWSKI I TATAR ZA 450 ZL, wartosc szkolenia to 600zl nie wystawiam jeszcze bazarku moze ktos po prostu tutaj sie zdecyduje? szkolenie odbywa sie przy ul.karmelkowej na placu szkoleniowym. jest tor agility wiec mozna na prawde super spedzic czas z psem. mozliwe tez w ramach tego szkolenia spotkania indywidualne np. w parku Grabiszyńskim. oczywiscie cała kwota ze sprzedaży szkolenia pójdzie na Browarka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.