asia-s Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 olalolaa napisał(a):O widzisz kora - pierwszy raz ktoś pisze że przez weta to można załatwić i koszt widać nie jest bardzo wysoki. To moim zdaniem dobra opcja ;) Kora to pewnie bedziemy trzymaly sie Twojej opcji ;) Zuziu - prosze nie przepraszaj, Ty nie zapomnialas to ja zapomnialam, Zerknij w watek Simona;) Dzieki wszystkim za odpowiedzi, Dzisiaj mialam jeszcze jednego sensownego maila od innej Pani - wieczorem jej odpisze ze szczegolami i zobaczymy czy cos konkretnego dalej wyjdzie Quote
kora78 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 popytajcie u swoich wetow, moze bedzie jeszcze taniej? tylko,ze ten moj mlody jest, malutki gabinecik ma, sprzetu zero. ale chodze do niego 2 lata z tymczasami i chyba dosc niskie ceny mam u niego. no i wymaz swiezy... wiec nie najpierw do weta w Warszawie przykladowo, a poznie on do laboratorium w lublinie. chyba tzreba zalatwic z wetem,zeby adres podal i od razu do laboratirum wyslac. zastanowcie sie jeszcze nad tym pobraniem. bo wysylka trwa minimum dobe? a to musi byc swieze? i co????? Quote
olalolaa Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Mnie doktor z Krakowa powiedział żeby wet pobrał wymaz i spokojnie na podłożu transportowym (czyli w tej probówce z galaretka taką) można wysłać pocztą. Quote
holmina Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 odwiedzam deniska... i uwazam,ze dobrzeby bylo podac szczepionke.. Quote
Bogusik Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Jak najbardziej,należy ją podać.Gdyby nie autoszczepionka na gronkowca,to nie wiem,po której z kolei operacji byłby mój mąż.A na pewno,chodziłby dzisiaj z workiem,zastępującym mu jelita.Dzięki przypadkowi,trafiłam na p.prof.z Poznania.Wymaz,autoszczepionka i kontrolny wymaz i następna seria zastrzyków.Tak silny szczep bakterii gronkowca "złocistego" nie był w stanie zwalczyć żaden antybiotyk.A czy któryś z lekarzy zasugerował,żeby pobrać wymaz, bo pacjent jest już po dwóch op. w przeciągu pół roku i czeka go trzecia?Nie,nikt na to nie wpadł,albo nie chciał wpaść....Na dzień dzisiejszy,a jest to już 9 lat,nic się nie odnowiło...Pierwszy raz,na pobranie wymazu byliśmy osobiście w Poznaniu,drugie pobranie,odbyło się po przez wysłanie do nas odpowiednio zabezpieczonych probówek.Autoszczepionka musi być przewożona/wysyłana w odpowiednim transporterku,który utrzymuje niską temperaturę.Tak więc jestem zdecydowanie za...ale po podaniu pierwszej serii i jeszcze raz, ponowny wymaz...Dodam,że szczepionkę podawałam sama...domięśniowo-w pupcię...i jakoś te moje zastrzyki, ten mój chłop, przeżył...! Mam zachowaną tą całą dokumentację tylko muszę poszukać...Bo jak pamiętam,to p.prof.zaznaczyła jedno:jak się czegoś podejmie...to od początku aż do końca tzn. na wtórnym wyniku z pobranego wymazu musi widnieć w rubryce" gronkowiec"....Nie znaleziono...Wtedy można mieć te 90% pewności,że się już nie pojawi...!A jakie gwarancje daje antybiotyk...?! Quote
kora78 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 ja tez skromnie zauwaze, ze hotel zanim zaaplikowal leki, powinien sie skonsultowac z osoba zarzadzajaca, by razem podjac decyzje. bo juz wtedy byly wpisy o autoszczepione i koniecznosci odstepu miedzy antybiotykami. a zuziam na watek nie zagladala, wiec tego nie wiedziala. ktos wiec musi byc zarzadzajacy, zeby na biezaco hotel informowac, przy takich akcjach, jak wyjazd do weta i decyzje odnosnie leczenia. albo sie trzeba dokladnie umowic na zagladanie na watek, albo na wysylanie pm, albo na kontakt telefoniczny. bo w takim chaosie wszystko sie wyciaga w czasie, pies nie mlodnieje, niedlugo trzeba bedzie w metryce mu roczek dolozyc, a zima tez sie zbliza. byly wpisy o leczeniu gronkowaca w cieple, a nie w kojcu. olalolaa ale wyslanie najpierw do weta, czy wprost do laboratorium? bo "labkow wetwych" jest w kraju kilka. wet chyba tez musi wyslac, a czas leci. Quote
olalolaa Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Kora prosto do laboratorium takiego ludzkiego akurat. Ze skierowaniem od weta. Mi tez ten chaos sie nie podoba, nie ma właśnie osoby odpowiedzialnej i decydującej, tak jakby była jego tymczasowym właścicielem. Quote
kora78 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 to jak do ludzkiego to super, bo sobie wet sam zaniesie nawet piechotka. ale moj mowil, o laboratorium weterynaryjnym... Quote
olalolaa Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 No to nie wiem. Nie motajmy sobie teraz, przyjdzie do robienia szczepionki to będziemy sie dowiadywać konkretów ;) Quote
Bogusik Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Wracając do mojego powyższego postu,to akurat mieliśmy sprawę ułatwioną,bo p.prof.pobierała wymaz i robiła osobiście autoszczepionkę,tak więc kontrola była w jednych rękach i to ona decydowała co dalej należy robić?!Myślę,że to nie jest zbyt skomplikowana sprawa jeżeli jest właśnie labor,który to robi...Wtedy nie było tak łatwo...dlatego mieliśmy szczęście,że trafiliśmy na Poznań...Co do osoby odpowiedzialnej za psiaka..to tak wyglądają właśnie watki ,gdy takiej osoby nie ma... Quote
Bogusik Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Ale,wspólnymi siłami,może jakoś damy radę...?!Dobrze jest,że już są osoby zainteresowane ew. adopcją Deniska. Quote
holmina Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Bogusik napisał(a):Wracając do mojego powyższego postu,to akurat mieliśmy sprawę ułatwioną,bo p.prof.pobierała wymaz i robiła osobiście autoszczepionkę,tak więc kontrola była w jednych rękach i to ona decydowała co dalej należy robić?!Myślę,że to nie jest zbyt skomplikowana sprawa jeżeli jest właśnie labor,który to robi...Wtedy nie było tak łatwo...dlatego mieliśmy szczęście,że trafiliśmy na Poznań...Co do osoby odpowiedzialnej za psiaka..to tak wyglądają właśnie watki ,gdy takiej osoby nie ma... a Daga albo Dogo zgodzily sie na propozycje Asi? Quote
elinka Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 zuziaM napisał(a):(...) Moze macie jakies zbedne koce czy male kolderki ( nie takie grubasne watolinowe ! ), bo musze miec jakies na wymiane. Niestety wszystko po Denisie musze wyrzucac, a zapasow az takich nie mam. Bylabym wdzieczna...... Ostatnio kupilam troche kocy, ale musialam na zime obdzielic nimi wszystkie budki. (...) ZuziuM, mam jedną kołdrę używaną, stan dobry (do wywietrzenia), ale nie mam kasy na wysyłkę.:placz: Dzisiaj byłam z moim tymczasem u weta i spłukałam się do końca. Quote
Bogusik Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 holmina napisał(a):a Daga albo Dogo zgodzily sie na propozycje Asi? Holminko,tak jak Tobie, tak i mi nic na ten temat nie wiadomo.... Quote
asia-s Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 Bogusik napisał(a):Holminko,tak jak Tobie, tak i mi nic na ten temat nie wiadomo.... Ja tez nie wiem, po cichu licze na pozytywna reakcje ciotek Dagi lub Dogo a moze olalolaa? , dajcie znac co myslicie o Waszych kandydaturach Odpisalam osobom zainteresowanym adopcja , jedna Pani pytala nawet czy moze Denisa odwiedzic w hotelu, podalam telefon do Zuzi, moze jak mieszka niedaleko to Denisa odwiedzi?, jesli dostane odpowiedzi to poinformuje na watku, badzmy dobrej mysli, Czy ktoras dziewczyna moze zrobic Deniskowi allegro? EDIT: Elinko daj namiary na pw, przesle prywatnie na przesylke koldry - daj znac ile wazy koldra z opakowaniem Quote
elinka Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Asiu, kołdra jest u mojej mamy. Jutro u niej będę to ją zważę i podam Ci koszt wysyłki. Quote
Onaa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Więc może ja odpowiem, otóż teraz mam troszkę spraw na głowie, a za niedługo mam wizytę u lekarza i nie wiem czy będę w stanie bywać na dogomanii tak często jak bym sobie tego życzyła, czy też znowu nie będę nieobecna jak rok temu przez pewien czas. Dlatego obawiam się brać na siebie nowe zobowiązanie jakim jest prowadzenie spraw psiaczka, ponieważ po prostu nie wiem jak będzie u mnie wyglądała sytuacja. Quote
holmina Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 ja załatwiałam koce,kołderki i pledy za darmow albo po 1zł /dla pobliskiego przytuliska/ Po prostu poszłam do najblizszego lumpeksu,poprosilam wlascicielke i w efekcie juz pozniej ona sama wozila bardzo duzo tego moze by tak sprobowac w najblizszym miejsca pobyty hoteliku zuzi... jak podacie mi jakie wieksze miasto jest najblizej moge poszukac tel zadzwonic i poprosic o odkladanie.... Quote
fizia Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 To świetnie, że są duże szanse na pozbycie się tego nieszczęsnego gronkowca. Oby się udało. Ciekawe ile to może potrwać - może faktycznie ten fajny Domek poczeka na Denisa Quote
holmina Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 kochane cioteczki,wiem że nam wszystkim chodzi o dobro psa!o to żeby szybko wyzdrowiał i znalazł dom! WIEM<Ze gronkowiec szybciej leczy sie w cieple,same zreszta pisalyscie o tym, moj pomysl jest taki moze znajdzmy domowe ,mieszkaniowe dt dla deniska,bedzie tam jedynym zwierzakiem i moze szybciej zostanie wyleczony niz w warunkach kojcowych albo osoba ktora sie nim aktualnie interesuje ...moze wezmie go na tych zasadach na poczatek,,,,,,dostanie na weta i karme,przymierzy sie do problemu psa i zdecyduje .... byc moze problem zakonczy sie szybko!denis wyzdrowieje! jesli nie zdecyduje sie na ds zawsze szybciej znajdzie sie dom dla psa ustawionego ,ulozonego bo na razie jest troche dziki.... co o tym myslicie? Quote
olalolaa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Holmino ja myślę że to bardzo dobry pomysł. Tylko wiecie jak trudno zdobyć czyjes zaufanie, podjęcie decyzji przez obcą osobę, że bierze psa na DT podejrzewam jest tak samo trudno jak wzięcie go na DS. Trzeba by to komuś spokojnie wyjaśnić krok po kroku , myśle że warto spróbować. Quote
holmina Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 no oczywiscie nalezalo by te osobe ostro sprawdzic kilka wizyt przed i po adopcji....albo moze jakis dogomaniacki domek by sie trafil...to by bylo tez dobre moze Asia pogada z obecnie zainteresowana denisem,/tylko gdzie jest ten dom?/,,,może taka forma by jej pasowala albo z p.Martą...a może ten domek od Stopy,ktora przestala tu jakos zagladac..... Quote
asia-s Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 holmina napisał(a):no oczywiscie nalezalo by te osobe ostro sprawdzic kilka wizyt przed i po adopcji....albo moze jakis dogomaniacki domek by sie trafil...to by bylo tez dobre moze Asia pogada z obecnie zainteresowana denisem,/tylko gdzie jest ten dom?/,,,może taka forma by jej pasowala albo z p.Martą...a może ten domek od Stopy,ktora przestala tu jakos zagladac..... Holmino to jest bardzo dobry pomysl, Zainteresowane osoby Denisem sa dwie: P. Marta - ostatni mail wczoraj, poprosilam o podanie miejscowosci, najwieksza nadzieja jak na dzien dzisiejszy z wszystkich innych kontaktow, natomiast tak jak pisala w mailu ( kopia na poprzedniej stronie ) chyba moze dopiero podjac decyzje jak wroci mąż - czyli blizej swiat. Ale tej Pani nie przerazil gronkowiec - jedynie miala obawy o zarazenie swojej suczki, co jest zrozumiale. P. Anna - to ta co chciala odwiedzic Denisa w hotelu i pytala gdzie to jest, oprocz tego ta Pani nie ma psa, z tego co sie zorientowalam chyba mieszka sama, odpisalam na wszystkie jej pytania, watpliwosci ( mieszkanie w bloku i chodzilo o szczekanie ponad miare ), nie dostalam jeszcze odpowiedzi. Obie Panie maja moj telefon i do Zuzi. Quote
holmina Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Denis musi szybko trafic do mieszkania wtedy podanie autoszepionki przyniesie lepszy rezultat,,,,,ale skoro obie Panie podejma decyzje przed swietami to nie jest tak żle,,,,,to juz niedługo Quote
olalolaa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 To czekajmy cierpliwie na odpowiedzi, wierzę że skoro coś zaczęło się dziać to domek jest już blisko :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.