yunona Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Mały popiskiwał jak zostawał sam, to jeszcze maleństwo nie ma trzech miesięcy, mały niemowlaczek , którym normalnie opiekuje się mamuśka. Harutek ma 7 lat i jak coś chce to piszczy jakby miał 7 miesięcy (właśnie to robi - znaczy chce iść spać). Odprowadziłam go do sypialni do swojego łóżeczka i przykryłam go kocykiem. To stały rytuał o tej porze. Fercia od 23.40 grzeje moje łoże a jak przychodzę wskakuje z drugiej strony do swojego łóżeczka i też mruczy żeby przykryć ją. Dobrze mam co? Quote
Aimez_moi Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Maluszek jest niesamowity......pelen energii i ciagle wesoly........:) Quote
anita_happy Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 dzwonił Pan w sprawie adopcji do domu okolice Twoje Bianka - 70km od Ciebie ale sie cos formalnosci wystraszył...wysłałam mu ANKIETE przedadopcyjna...wzór umowy jak to przeżyje ... heh ... zobaczymy o kastracji powiedziałam - ze jest przy umowie podpisywane oswiadczenie o obowiązku kastrtacj Pan sie zapytał, a co bedzie jak sie bardzo pochoruje...jak go nie daj Boze samochód przejedzie...jakie są konsekwencje... uswiadomiłam Pana, ze obowiazek opieki nad psem po podpisaniu umowy lezy po jego stronie...to, ze psa samochód potrąci TO bedzie jego wina - jego sumienie...ale w umowie nie ma zapisu, ze "jaja" urywamy za to...bo LOS bywa okrutny ... Quote
anita_happy Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 [quote name='bianka0']Anita skąd ten pan ?[/QUOTE] 70 km od Ciebie....ciezka nazwa wioski.. na B.../Brzuściec ???/ Quote
bianka0 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 [quote name='Mika31']trzymam kciuki!!!!!!!!![/QUOTE] Nie Mika, to nie jest dom nawet do sprawdzania. Z tego co mówiła Anita to nic ciekawego.:shake: Quote
anita_happy Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='bianka0']Nie Mika, to nie jest dom nawet do sprawdzania. Z tego co mówiła Anita to nic ciekawego.:shake:[/QUOTE] nie skreślam...ale jak czuje "ironie" w głosie i opadnięte emocje jak mówie o ankiecie i pa..kastracji ...to już mi emocje opadają i włacza sie lampka Quote
Aimez_moi Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Jak tam maluszek?.....:) uspokoil sie juz troszke? Quote
bianka0 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 [quote name='Aimez_moi']Jak tam maluszek?.....:) uspokoil sie juz troszke?[/QUOTE] Raczej nie. Wycwanił sie tylko. Kiedy mnie widzi, udaje aniołka. Kiedy tylko zostaje sam z psami dręczy je niemiłosiernie. Dla żadnego nie ma szacunku. Ze względu na stan i wiek Polci i Frytki, za te dwie dziewczyny musi dostawać ścierką po tyłeczku. A on bardzo dobrze wyczuł, które są najsłabsze w stadzie i obrał je na cel. Dzisiaj dzwoniła bardzo konkretna kobieta. Szkoda tylko że z tak daleka. Okolica Poznania. Bardzo piesek się spodobał całej rodzinie,ona sama powiedziała, że ma świadomość olbrzymiej odległości i zdaje sobie sprawę że transport może być olbrzymią przeszkodą. Domek byłby w czterorodzinnym bloku, ale bez podwórka. Rodzina miała już kiedyś pieska, staruszka. Są tam dzieci : pół roku, 3 i 8 lat. Godzą się i rozumieją cel wizyt przed i poadopcyjnych, umowy adopcyjnej. Nie wiem ale może ktoś ma pomysł na transport. Obiecałam jej, że jeżeli jednak ta odległośc uniemożliwi dojazd pieska, to pomożemy jej znaleźć szczeniaczka z jej okolic. Może być sunia lub piesek, do pół roku. Mam jej nr telefonu, do soboty obiecałam odpowiedzieć. Quote
anita_happy Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 POCZTEX? dla nas transport to nie problem - jak dom podoła temu gagatkowi!!! Wawa - Janów - Wawa ok 150 zł Wawa - Poznań - Wawa ok 300 zł suma 450 zł najmarniej :) Quote
bianka0 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Dom podoła Frediemu. On nie jest gagatkiem, jest taki tylko u mnie, bo mu się nudzi. Myślę że z dziećmi właśnie byłby szczęśliwy. On kocha szaleństwo, ciągłe zajmowanie się nim, nawet miętolenie. Jest wtedy szczęśliwy, a u mnie z nudów po prostu miętoli jamniki. Ja bym go nawet nie polecała do zbyt spokojnego domu, on lubi jak się ciągle coś dzieje. W zabawie z ludźmi jest dosyć delikatny, dziecku nie zrobiłby krzywdy. Inna sprawa ze starymi jamnikami, wyczuwa w nich słabość. Quote
bianka0 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Rozmowa z panią była na plus. Lubię takie telefony. Spokojna, wyważona. Sporo o potrzebie kontaktu i wychowania dzieci w towarzystwie zwierząt. Na informację o tym że Fredi tak do końca jeszcze nie kontroluje potrzeb, że to jego raczej trzeba kontrolować, usłyszałam śmiech i informację, że to przecież jeszcze szczeniaczek a nie pluszowy piesek. Żadnego głupiego pytania lub zniecierpliwienia. Jeżeli nie pojedzie tam Fredi warto ten dom polecić dziewczynom z Poznania. Quote
Jagoda1 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Maluchu, długo to ty nie pobędziesz u "bianki0"....;) Quote
anita_happy Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 nikt na poznań z wawy nie jedzie teraz :/ ale to nie problem..cholerka - najwyzej sie zapłaci i pojedzie... bianka - a od Ciebie na Wawe jeździ ktos? moim zdaniem trzeba PA zrobic ... jak dom warty zachodu to sie zapłaci - moze dom polowe odda???marzenie :) Quote
bianka0 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Anita mnie się wydaje bez sensu tarabanienie malucha przez całą Polskę. Gdybyśmy mieli transport bezpłatny, można byłoby rozważać. Jeżeli wydamy na transport dla malucha, zabierzemy te pieniądze innemu psu. Fredi jest młodym pieskiem, bardzo adopcyjnym, krzywda mu się nie dzieje, możemy poczekać. Trochę twardej ręki mu się przyda. Chyba że boicie się , że nie jest tak rozpieszczany jak u Was :evil_lol:, bo przyznaję się że nie jest. Ja nie umiem rozpieszczać ani dzieci, ani szczeniąt. Ale możecie być pewne że je bardzo kocham. Tylko muszę myśleć o przygotowaniu do adopcji, żeby chociaż trochę znał zasady życia w rodzinie :diabloti: Poszukajmy tej pani szczeniaczka z okolic Poznania. Czy któraś z Was zna dziewczyny z Poznania ? Quote
Aimez_moi Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Akurat wierze w to, ze masz Kochana twarda reke......:):) Quote
bianka0 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 [quote name='Aimez_moi']Akurat wierze w to, ze masz Kochana twarda reke......:):)[/QUOTE] Mam, mam.....:cool3: Muszę mieć, jest teraz siedem psiaków w domu. Przy tej ilości tałatajstwa :evil_lol: czasami nie ma wyjścia. Quote
anita_happy Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 tia..Bianka ma twardą rękę - na pewno... no ale nauka moresu i zostawania samemu - to trzeba wprowadzic...wiem..bo sama zamyka kurdupla, a oon mi drzwi chce rozwalić!!!ale cóż... a za drzwiami DEMOLKA! ja szukam transportu łączonego..nie za 400zł... max kosztów jakie mozna poniesc na transport szczyla to 250... co innego jak pies dorosły...ale szczyl... jak Biance nie przeszkadza I JEJ MALZOWI!!!!to neich siedzi ahhaha Tylko ja nie przyjade do was zanim Józuś nie zapomni o Fredim :P Quote
bianka0 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 [quote name='anita_happy'] Tylko ja nie przyjade do was zanim Józuś nie zapomni o Fredim :P[/QUOTE] Długo nie zapomni.:evil_lol: Ale Fredi jest szalony, wesoły, jeszcze malutki i niezdyscyplinowany. W porównaniu z naszą poprzednią tymczasowiczką Nuką jest całkiem, całkiem. Tamta niszczył a z premedytacją wszystko co znalazła. Gdyby trafił się transport w tej cenie, można myśleć o nim. Ale masz rację powyżej 250 za szczeniaczka nie ma sensu. Posiedzi i znajdzie dom bliżej. Quote
Krysia Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Śliczny jest z tym szelmowskim pyszczkiem nic dziwnego że tak szybko znalazł potencjalny dom .Trzymam kciuki:) Quote
JamniczaRodzina. Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Bianko napisz może do Weroni ona jest z Poznania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.