Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo, bardzo dziękuję!
Wszystko już umówione czwórstronnie (a nawet i piąta strona jest w postaci Ellig, która mnie jutro "przechowa" w Warszawie od rana:loveu:). Tylko Lupino pewnie jeszcze nie wie jaka go czeka wycieczka :evil_lol:

Posted

Lupus jak najszybciej musi mieć swojego człowieka!!! To jest wspaniały, przeukochany, przecudowny :loveu: a do tego przepiękny wilk. Dla mnie to jest jakieś kuriozum że On nie ma swojego ludzia. Trudno wyobrazić sobie bardziej gotowego do adopcji psa.
W samochodzie anioł, u weterynarza spokój. Bardzo zorientowany na człowieka. Ktoś, kto Go będzie miał i da mu odrobinę miłości, będzie miał oddanego i kochanego towarzysza.
Ten wilk to złoto w czystej postaci:loveu:

Posted

njangu napisał(a):
Lupus jak najszybciej musi mieć swojego człowieka!!! To jest wspaniały, przeukochany, przecudowny :loveu: a do tego przepiękny wilk. Dla mnie to jest jakieś kuriozum że On nie ma swojego ludzia. Trudno wyobrazić sobie bardziej gotowego do adopcji psa.
W samochodzie anioł, u weterynarza spokój. Bardzo zorientowany na człowieka. Ktoś, kto Go będzie miał i da mu odrobinę miłości, będzie miał oddanego i kochanego towarzysza.
Ten wilk to złoto w czystej postaci:loveu:

Bardzo dziekujemy njangu za wszystko:)

Posted

Njangu to prawdziwy bohater! Wczoraj na nogach od 4 rano, potem tyle godzin w drodze, odwaga i poświęcenie przy trzymaniu Lupusa-histeryka podczas podawania zastrzyku :) i powrót do domu ciemną nocą - o 01:10 odmeldował mi szczęśliwie przybycie do domu! Dominik, jeszcze raz piękne dzięki za wszystko! Bardzo mi było miło Cię poznać :)

Lupus jest rzeczywiście wyjątkowym psem. Pomimo niechęci do wszystkich przedstawicieli świata zwierząt, do człowieka ma stosunek niesamowicie przyjazny. Z Njangu złapał kontakt momentalnie i gdy musiał ze mną zaczekać chwilę aż zostanie przygotowana dla niego kanapa w samochodzie, rozglądał się już za nim. Uwielbia głaskanie, wykłada się na plecy, pozwalając głaskać brzucho, radośnie skacze w ludzkie objęcia :) Donka mówi, że gdy wypuszcza inne psy Lupus jest spokojny, nie rzuca się na kratę w boksie, nie ujada - po prostu kładzie się na budzie i cierpliwie czeka na swoją kolej do wypuszczenia na wybieg. Nie ujada również jak się podchodzi pod boksy, podczas gdy jego koledzy hałasują tak, że człowiek własnych myśli nie słyszy :) W samochodzie jakby psa nie było - leży spokojnie, nie przeszkadza, nie wierci się, nie piszczy. U Doktora nie był zachwycony pomysłem zrobienia mu zastrzyku :) Wyrywał się, usiłował dać do zrozumienia, że sobie nie życzy zachodzenia od tyłu i kłucia zadka. Ale położony na boku i przytrzymany za łepetynę przez Njangu dzielnie to zniósł. Nie ma w nim cienia agresji w stosunku do człowieka - przecież gdyby tylko chciał, pożarłby nas wczoraj wszystkich w tej lecznicy bez soli :)

Lupusowy guz okazał się być gigantycznym kaszakiem. Donka mówiła, że nie urósł od kiedy Lupus przyjechał do hotelu, a ten drań rósł podstępnie... do środka! Jego podstawa miała średnicę dwukrotnie większą niż to, co było widać na zewnątrz, czyli ok. 8-40 cm). Jeszcze ze 2 tygodnie i kaszak by pękł, a wtedy dopiero byłby problem :( Szew po zabiegu jest więc dość długi - tak na ok. 15 cm. Lupus dostał kołnierz, antybiotyk na 5 dni, szwy mają zostać zdjęte za 10 dni.
Donka mi dziś rano napisała: "Lupus ok. Szwy bez zmian, nie zdjął kołnierza. Ma apetyt, pije... oby tak dalej"
No i super! Szew trzeba obserwować, czy nie zbiera się płyn, bo gdyby tak było, trzeba będzie wyjąć dwa środkowe szwy. Poprosiłam Donkę o zdjęcie Lupusowego zadka, bo wczoraj o tym nie pomyśleliśmy...
Zdrowiej szybko nasz Lupino i niech zadek znów pięknie porośnie wilczym runem :)

I to by było na tyle dobrych wiadomości, bo dziś rano... :(

http://www.dogomania.pl/threads/212339-Cezar-cie%C5%84-boksera-czy-wywinie-si%C4%99-%C5%9Bmierci

Posted

mala_czarna napisał(a):
Za co? Za te kiepskie zdjęcia?? Oj kobiety, kobiety :)

to ja tez pozwole sobie fotki pozyczyc i uaktualnic strone i ogloszenia :)

Posted

Lupus jak na razie dobrze...przyjmuje regularnie antybiotyk...ma apetyt,pije wode...nie walczy z kołnierzem...szef płaski-bez zmian.Z jednej strony zgrubienie-na końcu. Myśle,że na tę chwile nic niepokojącego się nie dzieje.Codziennie opserwuje....co dalej...będę pisała...

Posted

Donka, dzięki za informacje. Tak jak pisałam w sms-ie - gdyby coś Cię niepokoiło, dzwoń śmiało do naszego Doktora - dał pozwoleństwo, a nawet się domagał :)
Lupino, bądź grzeczny - jeszcze tylko tydzień, zdejmą szwy i będziesz jak nowy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...