Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeszcze chwilka i Lusia będzie miała swój dom. Dobrze, że mama szczeniaków nie była o Lusię zazdrosna. Szczeniaki tylko na tym skorzystają przez tych kilka dni, zanim Lusia pójdzie do domku.

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sonia Kangur napisał(a):
Ale coś wypadło czy nie chcesz zapeszać?


nie chcę zapeszać. I chwilę to potrwa bo w czwartek sterylka, potem odczekać 10 dni, a przez ten dłudi czas wszystko może się zdarzyć. Np. że Pan przygarnął jakiegoś bezdomniaka bo się przyplątał, albo rozchorował, albo normalnie się rozmyślił. I tak już bywało...

Posted

Mam nadzieję, że tak nie będzie!!! Ten domek chyba czeka na Lusie!!! Przecież Frytkę od Majki miał mieć dawno i jak dzwoniła mama do niego, to się bałyśmy, że już ma jakiegoś psiaka, a tu nie :)
Po tych jajach z adopcja Frytki powiedziałam mamie, że szkoda że nie jest ona z Boguchwały i proszę za jakiś czas identyczna sunia zawitała do Was :eviltong:
mam nadzieję, że to jest domek pisany i przeznaczony Lusi i wszystko pójdzie ok!!!!

Posted

Zresztą jak się coś przybłąka to powiem panu, żeby przywiózł mamie jako gratis do miodów.Ten domek jest Lusi!! Może mam nie będzie zachwycona, bo nie chce drugiego psa(często wyjeżdża, Lobo nie lubi i Babcia miałaby problem), ale o dziesięciu kotach też nie marzyła a ma :eviltong:

Posted

Maldinka napisał(a):
Zresztą jak się coś przybłąka to powiem panu, żeby przywiózł mamie jako gratis do miodów.Ten domek jest Lusi!! Może mam nie będzie zachwycona, bo nie chce drugiego psa(często wyjeżdża, Lobo nie lubi i Babcia miałaby problem), ale o dziesięciu kotach też nie marzyła a ma :eviltong:


Bardzo mi się podoba Twoje myślenie. Tylko czemu odpowiedzialność zrzucasz na mamę? Może Ty weźmiesz ewentualną przybłędę?
W końcu masz mniej kotów....

Posted

Lusia po sterylce czuje się dobrze, chodzi siusiu na spacerki i jest bardzo grzeczna. Jutro majuska ją przejmuje na rekonwalescencję i będziemy myśleć co dalej z transportem bo do Łącka za Nowym Sączem będzie z 200 km. :roll:

Posted

Jadę zaraz po Luśkę, to pewnie coś potem wkleję z barłożenia:cool3:

Beciu, zbałamuciłam starego, we wtorek jedziemy obczaić domek dla Luśki, może byś nas umówiła u tego Pana i zapowiedziała na wtorek, w godzinach powiedzmy między 12-14 ( jeszcze do sprecyzowania )

Posted

przyznam że mam coraz większe wątpliwości. Pan wtorek ma już zaplanowany, a w ogóle przyszły tydzień ma skomplikowany i wyraził wielkie zdumienie jeśli chodzi o wizytę przedadopcyjną. Mniej więcej w stylu, żeby nie popadać w paranoję. Jest elokwentny, trochę typu filozof intelektualista taki co ma gadane i na wszystko zna odpowiedż. Mieszka sam z żoną, lubią zwierzęta ,chcą Luśkę przygarnąć ale widzę po dzisiejszej rozmowie że nasz kontakt ,,potem,, nie będzie łatwy. Pewnie na zdjęcia nie mamy co liczyć i to całe zamieszanie wokół adopcji wydaje mu się przesadzone.
Jesteśmy w kropce bo to może być bardzo dobry domek, a przynajmniej o niebo lepszy od tego który miała - z powrózkiem na szyi. Ale trudno nam będzie to wszystko pilotować na bieżąco - już o tym wiem.

Posted

Czyli nici z tego wtorku ??
Jakby co to jakoś pokombinujemy w przyszłym tygodniu, można by od razu z Luśką jechać, a może Maldinka lub jej mama mogłaby z tym panem jeszcze porozmawiać i wytłumaczyć mu, że takie mamy procedury, dotyczy to każdego psa, bo my ich nie wypychamy tylko szukamy najlepszych domów.
No nie wiem sama....

Posted

Lusia jest bardzo grzeczna, wogóle nie czuję, że ją "mam" siedzi prawie cały czas w jednym miejscu, barłożenia nie ma wogóle, korzysta z włochatego dywanu ( zastanawialiśmy sie wczoraj czy Poldziu nie ma nic przeciwko:cool3:) na spacerkach ładnie ogarnia smycz, załatwia się bez problemu, tylko powrót i wejście do klatki jest problemowe ( rączki ) chociaż dzisiaj rano już prawie sama wlazła. Lusia jest wciąż bardzo spięta, poddaje sie wszystkiemu co sie jej robi, sztywnieje wtedy :) Wczoraj sporo z nią siedziałam, wzięłam ja do siebie na wyrko i wtedy trochę polegiwała przytulona, ale ogólnie to gorąco jej w mieszkaniu, od czasu do czasu dyszy ( chociaz to może też troszkę z nerwów ) myślę, że dziś będzie już troszke lepiej :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...