Jump to content
Dogomania

Schroniskowy duecik - boksiowaty Rudy i charcikowata Lusia!!! Razem od 21.01.2006 !!!


Recommended Posts

Posted

Taka jestem::loveu: :loveu: :loveu:


...i taka:


Tak daję całusy pańciowi::p


I co,zazdrosna jesteś?:lol:


A Rudy...Rudy na te czułości przymyka oko.


Niestety rano załamał się, gdy otrzymał rachunek za gaz...


Nie zapłacę! Ani grosza nie zapłacę!


Wieczorem naszły go wątpliwości. Bo a nóz widelec zaczną go za ten niezapłacony rachunek ścigać..! Popadł w depresję i schował się w budzie.

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='AśkaK']Nie zapłacę! Ani grosza nie zapłacę!


Wieczorem naszły go wątpliwości. Bo a nóz widelec zaczną go za ten niezapłacony rachunek ścigać..! Popadł w depresję i schował się w budzie.


no nie zapodawaj takich tekstów i fot o tej porze buuuhahahahahaha - moje psy zawału dostaly jak sie zaczęłam śmiać :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
buuuahahahahah no to widzę że TZ już całkiem spsiał :lol: :lol: :lol:


Żebyś wiedziała malawaszko, żebyś wiedziała!!!:-D :lol!: Odkąd mamy Rudasa, ugniatam biednego TZ jak ciasto :evil_lol: i...pieski też go ugniatają, dosłownie i w przenośni! Miękł powoli, powolutku...I tak we trójkę ugnietliśmy, że jak dzisiaj mała Migotka pojechała do domu, to TZ już jęczał "Weeeźmy szczeniaaaka!".:lol: Ja niestety zaczynam zajęcia na uczelni, więc uświadomiłam TZta, że zbieranie kupek i siuśków podczas mojej nieobecności spadnie na niego...A on "No dobra!":crazyeye: Spsiał mi chłop do reszty.:shake: :-D

Posted

Oj malawaszko, jaja mamy z tymi piesami i sama się co chwila leję jak przeglądam te archiwa:lol: , TZ mi wtóruje, Rudy już szczeka, tylko Lusia cichutko siedzi.
Za to wczoraj wydarła japkę w najmniej odpowiednim momencie i stresa miałam strasznego - na wieczornym spacerze zaczęła obszczekiwać pijanego faceta. A ten był na tyle pijany, by stać się agresywnym, a na tyle trzeźwy, by dość szybko się poruszać. I ruszył na mnie i na psy z tekstami "Co k..., mam mu łeb skręcić?!" Słuchajcie, takiego stracha w życiu nie miałam!:shake: :cry: A strachliwa nie jestem za bardzo, raczej ze strachem u mnie w normie ;) , a i nie raz natknęłam się na wulgarnego pijaka. Ale w tym typie było coś...nieprzewidywalnego.A psy były tak blisko niego, tuż przy nogach, one nie rozumieją że taki gnój może krzywdę zrobić.:sad: O siebie też się wystraszyłam, wokoło nikogo a on cały czas na mnie, już 3 m, 2 m, 1,5 metra ode mnie!:smhair2: Komóra mi wypadła, w popłochu złapałam, zaalarmowałam TZta, w kapciach przyleciał do tego parku.
I tacy to są moi obrońcy - Lusia jak chucherko i szczerbaty Rudy.:evil_lol:

Posted

o jezu no to nie zazdroszczę przygody :shake: ja wiem, że moja Luna też szczeka na pijaczków w nocy i zawsze jak widzę jakiegoś to jązapinam na smycz bo jakby go wkurzyła to mam marne szanse na uciekanie z Bolem :shake:

Posted

[quote name='Bodziulka']Rudziku, a co Ty tyle gotowałeś, że rachunków nie jesteś w stanie zapłacić? :evil_lol:
Ostatnio to rosołki gotowaliśmy, ze względu na szczeniorkę, bo Rudzielec i Lusia mają swoje suszki. Ale też z rosołku skorzystały,suszki im obficie podlewałam.:cool3:
Niestety w zeszłym tygodniu dla Rudego laba się skończyła, bo pan wet przepisał nam karmę dietetyczną, weterynaryjną, taką o znikomej zawartości tłuszczu - bo okazało się, ze Rudy chyba tłuszczów nie trawi, co się objawiało strraaasznymi bąkulcami i qoopa jak stóg siana.:evil_lol: Aż się zastanawialiśmy, jak on jeszcez żyje, tyle co zje to narobi...:roll:
No więc teraz tylko suszki, bez podlewania, bez namaczania, ścisły post ma Rudzielec. Biedaczek, on tak lubi jeść...

No a ta nocna historia była kiepska, ale już ochłonęłam i teraz wiem, czego muszę psiaki nauczyć: bezwzględnego biegnięcia za mną gdy je wołam i przyspieszam kroku. Gdybym była pewna, że natychmiast zareagują na moje wołanie, to cała historia by się nie zdarzyła, po prostu od razu odbiegłabym z psiakami na bezpieczną odległość. A tak bałam się, że Lusia w ferworze szczeku nie posłucha i gdy ja zacznę się oddalać, ona zostanie i pijak zrobi jej krzywdę.:oops:

Na rozweselenie - śpiewający duecik::lol:

Posted

No to miałaś przygode... A Rudy? On sie nie rzucał na tego pijaka, nie próbował chronić? No bo jednak z niego też jest kawał chłopa, jakby warknął i szczeknął to by pijak od razu uciekł gdzie pieprz rośnie

Posted

AśkaK, Twoje zdjęcia i teksty tradycyjnie mnie rozkładają! :lol!: :megagrin: :bigok: Swoją drogą, zadanie masz ułatwione, bo Rudzio ma niesamowicie plastyczną mimikę :loveu:
A maleńka Lusieńka, z główką jak szpileczka, ale na dłuuuugich szczudełkach po prostu mnie rozbraja!!!! Zacałowałabym ją na śmierć, jakby trafiła na dłużej w moje ręce ;) :evil_lol:

Posted

Przyszłam na chwilkę i zostałam dłużej :) Przeczytałam i obejrzałam wszystko od deski do deski :) Masz świetne poczucie humoru i wspaniałego TZ ;) Nie mówiąc o udanych przekomicznych psiakach :loveu: A tak w ogóle to ja chyba wiem dlaczego Luśka nie robi min ;) Ona się boi zmarszczek :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Buziaki dla całej rodzinki Rudoluśkowej od Zmoroszelm :loveu:

Posted

Pysia napisał(a):
Przyszłam na chwilkę i zostałam dłużej :smile:

Witaj Pysia!!!:p Bardzo się cieszymy że fotecki się spodobały! I bardzo dziękujemy za tak miłe słowa, siem zawstydziłam.:oops: :p A poczucie chumoru to przy tych psiakch Pysiu samo się pojawia! Wystarczy patrzeć.:evil_lol:
Pysia napisał(a):
A tak w ogóle to ja chyba wiem dlaczego Luśka nie robi min ;-) Ona się boi zmarszczek :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

:evil_lol: :lol: Chyba trafiłaś w sedno Pysia!:thumbs:


Ola&Kora napisał(a):
No to miałaś przygode... A Rudy? On sie nie rzucał na tego pijaka, nie próbował chronić? No bo jednak z niego też jest kawał chłopa, jakby warknął i szczeknął to by pijak od razu uciekł gdzie pieprz rośnie


Eh, Olu, Rudzio to niby jest twardziel ;) i np.do domu nikogo bez naszej zgody nie wpuści. Nie rzuca się i nie gryzie, ale całym ciałem zastawia intruzowi dostęp do mieszkania, unosi się na tylnych łapach i wbijając nos w uda gościa odpycha go od drzwi. Raz nawet szczypnął hydraulika za spodnie.:evil_lol: Ale to w domu...A na spacerze to on nie bardzo kuma, kto jest swój a kto wróg.:oops: Z resztą szczerbatek taki to niewiele by wskórał. :lol: No i poza wszystkim, jednak nie chciałabym by zaczął faceta atakować, jeszcez by go pijak kopnął.:-(

Ania-Sonia napisał(a):
A maleńka Lusieńka, z główką jak szpileczka, ale na dłuuuugich szczudełkach po prostu mnie rozbraja!!!! Zacałowałabym ją na śmierć, jakby trafiła na dłużej w moje ręce ;-) :evil_lol:

Aniu, ja też bym Luńkę zacałowała, ale...Lusia przed całuskami broni się w bardzo prosty sposób - co pare dni raczy się na spacerku świerzą koopą.:roll: :diabloti: No i jak tu taką paskudę całować?:roll:
Za karę zawsze w domu pucuję jej pyszczek mydłem, ale ona zamiast pluć i się martwić, tylko zlizuje sobie pianę z brody (bo bardzo lubi pachnące kosmetyki, jak to babka :lol: ) a po myciu puszcza się w szalone biegi po pokoju! Totalnej głupawki dostaje jak tylko koniuszek nosa jej się zmoczy, szaleje wtedy z radości jakby się marychy napaliła.:evil_lol: Próbowałam to kiedyś nagrać kamerką w aparacie, ale kamerka nie nadąża.:lol:

Posted

AśkaK napisał(a):

Aniu, ja też bym Luńkę zacałowała, ale...Lusia przed całuskami broni się w bardzo prosty sposób - co pare dni raczy się na spacerku świerzą koopą.:roll: :diabloti: No i jak tu taką paskudę całować?:roll:

Oj, ja też to przerabiam! Wszystkie moje trzy sunie, łącznie z nowo nabytą Żabką (to było wielkie rozczarowanie :evil_lol: ) to zapalone "kupojady" :diabloti: :angryy:
Najgorzej jak człowiek się zapomni i da sobie skraść buziaka :razz: :evil_lol:

Posted

Ania-Sonia napisał(a):
Oj, ja też to przerabiam! Wszystkie moje trzy sunie, łącznie z nowo nabytą Żabką (to było wielkie rozczarowanie :evil_lol: ) to zapalone "kupojady" :diabloti: :angryy:
Najgorzej jak człowiek się zapomni i da sobie skraść buziaka :razz: :evil_lol:


:evil_lol: My teraz najpierw po każdym spacerze wąchamy Lusi pyszczek i dopiero po upewnieniu się, że wszystko ok, dajemy całusa.:lol:
A swoją drogą to ciekawe zjawisko, że to głównie suczki są kupojadki. Rudemu zdarzyło się może 2-3 razy, podczas gdy Luśka średnio raz na tydzień zrzera.:roll:
I jeszcze jedną zauważyłam prawidłowość - sunie chętniej kopią i bardzo lubią zakopywać sobie jakieś skarby. Dla Lusi ostatnim hitem są kasztanki.:p Rzucam jej kasztana, ona łapie go w pyszczek, bacznie się rozgląda czy nikt nie widzi i kopie dołek gdzieś pod krzaczkiem. Potem znowu się rozgląda i noskiem zagarnia z powrotem ziemię.:loveu:

Przyspieszamy z fotkami, bo cała masa aktualnych już czeka :cool3: . Szczeniaczek Migotka znowu jest z nami, więc psy szaleją a ja cykam jak wariatka.:lol:

Kurcze, tylko coś się fotki nie chcą wrzucić.:oops:

Posted

AśkaK napisał(a):
I jeszcze jedną zauważyłam prawidłowość - sunie chętniej kopią i bardzo lubią zakopywać sobie jakieś skarby. Dla Lusi ostatnim hitem są kasztanki.:p Rzucam jej kasztana, ona łapie go w pyszczek, bacznie się rozgląda czy nikt nie widzi i kopie dołek gdzieś pod krzaczkiem. Potem znowu się rozgląda i noskiem zagarnia z powrotem ziemię.:loveu:


To może Lusia to czarna wiewiórka 9czyli górska) tudzież... surykatka :evil_lol:

Posted

Hahaha, stawiam na surykatkę Bodziulka!:lol:

No, nareszcie ruszył serwer!to my ruszamy z foteckami!

Sceny różne z życia Rudzia i Lusi::lol:






Spacerek!!!





A to, żeby nie było, że pieski biedne w łóżku nie śpią::p



Pańcia, no przesuń się!

Posted

Uwaga, teraz tylko dla dorosłych! Czyli sceny łózkowe.:cool3: ;)

Hmmm, maleńka, ładnie pachniesz, co to za perfumy?:razz:


Ale co to?Ile ty masz tych łapek?!:lol:


Hej, nie tak ostro!


A tu Rudziemu chyba się pomyliło, z której strony jest Lusia.:evil_lol:


Mmm, Rudy, ty też fajnie pachniesz.


Mam na ciebie chrapkę.:cool3:


No i w końcu poszło na ostro!:evil_lol:








Posted

No wiesz?! Takie rzeczy to dopiero po dwudziestej drugiej! :eviltong: I to do tego z taką malutką sunią. Oj Rudy uważaj, bo cie o molestowanie może Lusia teraz oskarżyć :evil_lol:

Posted

Olu, tylko Lusia do nas włazi i śpi sobie cichutko między mną a TZtem. Rudy (zwany inaczej przez nas Zgrzewkiem :lol: ) zagrzewa się po 5 min i sam schodzi na podłogę. I całe szczęście, bo nie dość że się potwornie rozpycha, to jeszcze chrapie głośniej niż TZ.:evil_lol: Nie zmróżyłabym oka!:lol:

Rudy śpi więc na kanapie, na podłodze lub w budce. Z budką to była cała historia. Zamówiłam ją przez internet dla Lusi, żeby malutka miała taki swój domek, żeby miała gdzie się schować przed burakiem-Rudakiem. Wymiary wzięłam na oko i w realu buda okazała się większa niż myślałam.:roll: I proszę, tylko budkę rozpakowałam i zaczęłam zachęcać Lusię, by do niej weszła, a tu...
...Rudy z całym impetem wpakował się do budki.

Patrzył na Lusię tak: "Moja budka, nie oddam ci budki!"


A Lusia zdziwiona patrzyła na niego "Rudy, przecież ty jestes za duży!"


Obchodziła budkę z każdej strony, a ten samolub tylko burczał.:roll:




"Nie oddam, nie oddam!"


A gdy ja Rudaska prosiłam, żeby podzielił się budką z Lusią, to minę miał taką::lol:

"Proooszę, nie każ mi wychodzić. Moja budka!"




Ach ten mój dzióbulek.:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Jak kazdy facet jest egocentrykiem!:evil_lol:


Teraz pora na fotki Lusi, a nie tylko ten Rudek i Rudek!;)
Posuń się Rudy, teraz moja kolej!


Moja pysieńka.:loveu:


Dzielna Laleczka upolowała tygrysa!:cool3:













I żeby było sprawiedliwie, jeszcze to znalazłam z pierwszych dni Lusi u nas:












Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...