Jump to content
Dogomania

Schroniskowy duecik - boksiowaty Rudy i charcikowata Lusia!!! Razem od 21.01.2006 !!!


Recommended Posts

Posted

AśkaK napisał(a):
Bleee, Dublin jest fe!:evil_lol: Bo tam ciągle padało, można się niezłej deprechy nabawić. :stormy-sad: Poprzestaniemy chyba na naszym miejscowym, śródmiejskim USC.:lol:


to może :hmmmm: Madryt albo Ateny - tam jest cieplutko :evil_lol:


Chyba po wakacjach zapiszę się gdzieś z Lusią...:sabber:


a z Rudym nie? :diabloti:

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie, z Rudym nie.:eviltong: Chyba że na boks.:diabloti: Bandzior jak tylko wyleciał z samochodu to chciał zjeść Korę, a na parkingu pod domem zjeżył się i obwarczał jednego kolesia. Burak, bandzior, rzezimieszek!:diabloti: :evil_lol: No niestety, to wynik pobytu u 'dziadków', gdzie Rudas do woli i przez cały dzień awantutuje się przez płot z psem sąsiadów, obszczekuje jeżdżące samochody, a gości wita szczypaniem i burczeniem...

A tak śpi teraz mój buraczek, wykończony po dniu pełnym złych uczynków.:diabloti:




Tu zbliżenie na fałdę nad czołem i nosem...:roll: :evil_lol:


Ściskanie psiotffora (ale się za nimi stęskniłam!:loveu: )



Posted

Moja kjójewna po kąpieli kimie na kolanach,gniotąc pańci prawą rękę - a lewą się ciężko pisze.:evil_lol:




Becik przełożony z kolan na łóżko.:lol:






Posted

Spotkanie było super!!! :multi: Wreszcie na żywo poznałam Rudzia i Lusię... no Rudzia troszkę mniej :eviltong: Za to Lusię wymiziałam za wszystkie czasy :evil_lol: Jaka ona jest drobniuteńks i maleńka :loveu: Normalnie cud, miód i orzeszki :loveu::loveu::loveu:
I pierścionek też widziałam :p Pozazdrościć tylko :loveu:

http://img267.imageshack.us/img267/7106/dsc01385vr9.jpg

Moje maleństwo kochane :loveu: Oj Asiu, nie zdziw się, jeśli któregoś dnia przyjadę do Warszawy i ci ją ukradnę :cool3:

http://img523.imageshack.us/img523/2603/dsc01359ti3.jpg

Uuuuuu, Rudziowi chcą uciąć jego męskie kartofelki :green::green: Chłopaczysko musi się z nimi pożegnać :eviltong:

Posted

Pla&Kora napisał(a):
Uuuuuu, Rudziowi chcą uciąć jego męskie kartofelki :green::green: Chłopaczysko musi się z nimi pożegnać :eviltong:

Hehe, no tak mu obiecuję to ciachanie już z pół roku i na razie nie mogę się zdecydować, więc jeszcze trochę kartofelki pożyją.:lol:

Ola&Kora napisał(a):
Moje maleństwo kochane :loveu: Oj Asiu, nie zdziw się, jeśli któregoś dnia przyjadę do Warszawy i ci ją ukradnę :cool3:

Hmm, myślę że Lusia nie miałaby nic przeciwko temu. :p Rudy pewnie też nie :diabloti: , miałby wreszcie wszystko tylko dla siebie.:diabloti: :evil_lol: Mogę Ci Olu...wypożyczyć Lusię :cool3: ...za drobną opłatą!;) :lol:
Szkoda że była taka przestraszona podróżą, normalnie to pewnie by hasała z Korką ile wlezie.

Ola&Kora napisał(a):
I pierścionek też widziałam :p Pozazdrościć tylko :loveu:

Czy pozazdrościć to się okaże po ślubie :evil_lol: , kiedy wypróbuję jak ten mój mąż się sprawuje!:evil_lol: ;) Mąż...bosze! Będę mówić o kimś..."To mój mąż"... :look3: Aaaaa!!!!:nerwy: :eek2: :placz: ;) :evil_lol: :lol:


Bodziulka napisał(a):
no to już pokaż ten pierścionek ;-):cool3:

Widać go kawałek na tym zdjęciu z Lusią zwiniętą w kłębuszek.:grins:

Posted

Miło było Cię poznać... jesteś miłą osóbką i masz spaniałe psiaki... Rudy bardzo mi się podoba, bo podobny do Crberka jest :) a moja imienniczka jest bardzo nieśmiała i delikatna... kochane maleństwo... pozdrawiam :)

Posted

Hmm, Rudy podobny do Cerbera?:hmmmm: Fakt, obydwa rudzielce, ale poza tym to niewiele wspólnego, Cerbuś jest taki bardziej szlachetny, a Rudy to pękata, napakowana kulka.:evil_lol:

TZ ledwie przyjechał, to już wyjechał.:placz: Tym razem na wykopaliska, nie będzie go trzy tygodnie. :bigcry: Na pocieszenie wzięłam sobie trzy szczeniaczki. :cunao: :lol: Wiem, jestem psychicznie chora i muszę się leczyć.:evil_lol: Mam teraz na 28 m. 5 psów... To nie jest normalne ani rozsądne.
Zamieszkały w kuchni, odgrodzone od reszty mieszkania szafką na buty i komodą z ciuchami. O dziwo Rudy jest bardzo z tego powodu zadowolony, miski ma teraz w pokoju, z dala od szczenięcych pyszczków, więc jest spokojny o swój jedyny skarb :lol: , a reszta to już go nie obchodzi...:evil_lol:

Posted

Nie martw się, TZ niedługo wróci ;) Przyjedzie jak niby rycerz, na białym koniu, weźmie cię pod pachę i zaciągnie na ślubny kobierzec :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Ja to mam wyobraźnie :evil_lol:

I pokaż mi te śliczne psiaczki! Natychmiast masz je obfocić i wstawić zdjęcia na forum... bo jak nie.... :mad: :eviltong:

Posted

:evil_lol: :lol: Bardzo mi się ta wizja podoba! Tylko TZ słabo konno jeździ!:lol: Mogłoby się zdarzyć, że by nie dojechał...:evil_lol: To już wolę żeby na piechtę pzrzyszedł, byleby się stawił w danym dniu i danej godzinie...

Ups, przepraszam na chwilę, muszę zebrać kupę i siku.:roll: :evil_lol: Potem pokażę zdjęcia:cool3: , ale niestety nie mojego autorstwa, bo TZ zabrał aparat.:placz:

Posted

Ach, cześć dziołchy, sraluszki tak srają że nie mam czasu na zamieszczenie fotek.:evil_lol:
Przeklejam zdjęcia zrobione przez ronję gdy maluchy były jeszcze u Owieczki na dwa dni:
Ten po lewej to chyba Frodzio, a ten co go nie widać prawie to zdaje mi się że Benuś.:loveu: Ale palca nie dam uciąć!:lol:




A tu jeden z czarnych podpalanych brzdąców to Cezarek, chyba ten po prawej.


Jesssu, dobrze że p.Danusia - też dogomaniaczka:p - pożyczyła mi dziś klatkę. Bo sajgon miałam w kuchni że hej!:roll: :evil_lol: Dziś po śniadanku wszystkie trzy szczyle postanowiły opróżnić brzuszki (w myśl zasady: skoro weszło, to teraz może drugą stroną wyjść:lol: ), załamałam się normalnie, bo zrobiły sobie konkurs łyżwiarski na tych koopach, nie nadążałam sprzątnąć a już kolejne jak grzyby po deszczu rosły!:placz: :evil_lol: Do tego doopki umazane, łapki umazane, a najfajniej jest wejść na ciocię taką brudną łapką.:diabloti: Dwa dni już głowy nie myłam, nie mam czasu, sprzątam koopy!!!:placz: :roll: :evil_lol: :lol:

Posted

Schroniskowy duecik chciał zameldować, że zajechał dziś do Bielska - to nasz ostatni raz.:placz:
Są z nami dwa glutki - Benuś i Frodek.:loveu: Po tygodniu, kiedy w domu miałam mały szpitalik i spałam pomiędzy jedną kroplówką a drugą, mamy nareszcie pełen sukces ozdrowieńczy i gluty znowu dokazują na całego!:lol: Szkoda że nie mam aparata...A TZ zabrał, pojechał i wcale w tej Bułgarii fotek nie robi. :shake:

Nikt do nas nie zagląda więc się obrażam i idę spać!:eviltong: Gdzieście się wszystkie podziały, hę? Paulę tylko widuję, Waszencja też na pewno pisuje ale nie mam kiedy czytać :placz: , a reszta..? Kamień w wodę!:roll: ;) :evil_lol:

Posted

Maluchy słodkie :loveu: Dobrze, że już zdrowe :multi: Trzymam kciuki za dobre domki :kciuki:

Aśka, nie foszkuj ;) Nikomu pewnie nie chciało się włazić na dogomuła :roll: a my mieliśmy gości ze Ślunska :multi: Waszka odfrunęła do Londka :lol:

Posted

No co ty, nie foszkuję, śmieję się!:p Sama nie miałam chwili zajrzeć jak te maluchy siedziały. Uff, dziś je odwiozłam, ale ciiiicho się zrobiło!:evil_lol: Jest szansa, że tej nocy wreszcie się wyśpię.:cool3:
Wasia w Londku?! Na długo?! Zaraz do niej "wejdę"!:p

Posted

Powrzucam resztę fotek z Irl., z tej fajnej plaży gdzie nikogo prócz nas nie było i gdzie TZ znalazł neolityczną siekierkę.:p

Widok z góry - stanęliśmy po drodze cyknąć fotkę i zaczęłam TZtowi jęczeć, żebyśmy zeszli na tą plażę na spacer. A on nie chciał oczywiście...:roll:

...ale po chwili wypatrzył, że na tym paśmie zieleni jest jakiś kopiec, czyli pewnie kurchan (na zdjęciu powyżej schował się za trawką, taki kopiec zielony po prawej stronie:p ).


No i jak to zobaczył to mówi: "Dobra, idziemy tam!".:lol: Archeolog mój...:evil_lol:


(fotka na dowód że byliśmy ;-) )


A jak przy wejściu na plażę przeczytał na tablicy informacyjnej, że w zamierzchłych czasach była tu osada neolityczna, to mało ze skóry nie wyskoczył.:lol: O, tutaj mój TZcik jaki szczęśliwy łapkami do mnie macha.:loveu: :lol:


I nie mogę się powstrzymać - wiem Tzciku, że jak tu zajrzysz i zobaczysz to będziesz mnie bił :evil_lol: , ale muszę dziewczynom pokazać juak szukałeś siekierki!:lol:


Tak, tak, najbardziej pasjonujący dla TZcika na plaży był nie zachód słońca albo ocean, tylko sterta kamyków.:evil_lol: ;)


Posted

A zachód słońca był taki.:loveu: :loveu: :loveu:




Dwa słońca.


Ja na krzemieniach wystających z piachu tak jakby to były rosnące grzyby.:p

Pierwotniaczki tam sobie siadali i łupali w taki krzemień, aż wyłupali siekierkę, którą teraz znalazł TZcik.:lol:

Posted

A takie kolory pod wpływem zachodzącego słońca powstały:




Ostatki światła...


Mój klejnocik.:loveu:


A tu drugi klejnocik idzie ku...kamyczkom. :lol:


Posted

Witaj Aśka :lol: uf wszystko nadrobiłam , oj dawno mnie nie było:evil_lol: .
Najpierw gratulacje z okazji przepięknych pierścioneczków :laola:
bardzo ładne, takie delikatne :lol:
Foty z Irlandii dech zapieraja:mdleje: no coś pięknego ,brak mi słów.
Nadrabiając zaległości oczywiście się naśmiałam,jak zwykle zreszta ,czytajac Twoje przygody .Widzę że Twój TZ to ciagle w drodze , jak Ty go w domku utrzymasz? ;) .
Zdjęcia Albercika z dogiem świetne ,za opiekę nad szczeniakami powinnaś dostac medal :multi: .
Aśka wytarmoś psiaki ode mnie ,tylko z Luśka ostrożnie :evil_lol: Trzymajcie sie cieplutko, i duzo pisz:lol:

Posted

Cześć Izaaa!!!:loveu: Fajnie że wpadłaś!:lol:
Jeśli chodzi o medale dla mnie, to dostałam ich wiele...od szczeniaczków...osobiście mi wręczały :lol: ...płaskie, brązowe medale położone na podłodze, znajdowałam je codziennie i to po kilka razy! Niestety jak próbowałam podnieść to medal się rozpływał.:placz: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Hihi, Paula, a teściu na klejnocik powiedział "Łeee, taki mały?!":evil_lol: On sam daje teściowej na różne okazje np.rocznice wielkie sygneciska, takie których teściówka potem nie nosi, bo są niewygodne. Ja tam jestem bardzo szczęśliwa z moich obu klejnocików, większego i mniejszego.:loveu: :lol: Tylko za tym większym tęęęsknię! Właśnie Izo, ja nie mam szans TZta w domu utrzymać, taki latawiec z niego! Musiałby zmienić pracę i studia.:grins: A tego absolutnie mu nie życzę, bo widzę że szczęśliwy jest! Tylko taka odmiana o 180 stopni - wcześniej przez 8 mies. nie pracował, zrobił sobie przerwę. Miałam go zawsze w domu. A teraz...mogę sobie na zdjęcia popatrzeć.:placz: :evil_lol:
Ale za 1,5 tyg.wraca i przez cały tydzień będziemy razem!:cool3:

Zaraz wygrzebię jakieś archiwalne fotki i wstawię bo dawno faflaków nie było.

Posted

Mało tych fotek u TZcika na kompie.:roll:(tzn mało jak na moje wybujałe potrzeby :evil_lol: ) Takie coś znalazłam ale nie wiem czy się nie będę powtarzać.:lol:

Portreciki leśne.




Lusia tarmosi suchą paproć.:roll: :lol:


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...