Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 436
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Link już tu był wstawiany. Mamy jeszcze dwa psiaki bez DS, więc nie mamy jak pomóc.

Mała Roksi chodzi na spacerki do ogrodu, ma niesamowity apetyt, jest bardzo grzecznym i delikatnym psiaczkiem. Taki typ wrażliwca przylepki. Piesek u mojej mamy cały czas rośnie w oczach. Tez jest grzeczny, ale bardzo odważny i bezstresowy.

Posted

Roksi- fajnie:)

Winter7 dziekujemy za wsparcie:Rose:, Jaaga czy przesłać Ci pieniądze to będzie na robale i szczepienia albo jedzenie?

Co do sterylek matek szczeniaków nie zostały podjęte żadne kroki ze strony UM, co zaczyna mnie irytować, bo w ciągu jakiś 2 mies. suki dostaną cieczki.

Posted

Dzwonił jeden pan, ale jak usłyszał, że w Katowicach są małe, to podziękował i się rozłączy. Nawet nie wiem, skad dzwonił. Fajnie jakby ktos chciał Roksi. Imie ma po podobnej szorściaczce, która kiedyś była u mojej mamy na DT rok. mam nadzieję, że ta Roksi szybciutko znajdzie dom.

Aniu, na razie nie wysyłaj pieniędzy. Dam Ci znac, jak beda potrzebne. Umowę pani z Chorzowa wysle Ci w piątek.

Szkoda, ze nic się nie dzieje w sprawie sterylek. Jak teraz sa dwa szczeniaki, to może wstaw tu zdjęcia tej najmniej płochliwej matki, dodaj ją do tytułu i zgłosimy na wątku sterylkowym? Jedna suka rodząca mniej, to ok. 15-20 szczeniąt rocznie mniej. Może udałoby sie jej tu pomóc, skoro przez miasto nic nie ruszyło. Dokładnie, za dwa miesiące bedą znowu w ciąży.

Posted

[quote name='Jaaga']
Szkoda, ze nic się nie dzieje w sprawie sterylek. Jak teraz sa dwa szczeniaki, to może wstaw tu zdjęcia tej najmniej płochliwej matki, dodaj ją do tytułu i zgłosimy na wątku sterylkowym? Jedna suka rodząca mniej, to ok. 15-20 szczeniąt rocznie mniej. Może udałoby sie jej tu pomóc, skoro przez miasto nic nie ruszyło. Dokładnie, za dwa miesiące bedą znowu w ciąży.


Jaaga one są totalnie dzikie, ja nie podejmę się łapania ich a jeśli zgłoszę je na wątek sterylkowy to trzeba umieścić w dt i szukać domu. Moim zdaniem te suki moga tam żyć, są karmione, dzikie krzywda im się nie dzieje. Takie mam tylko zdjęcie tej matki.


Poza nią zgłaszałam jeszcze 3, z czego jedna to siostra albo córka tej, jedna też est w pobliżu a jedna to Lala z oczyszczalni ścieków. Nic nie ruszone.

Posted

Aniu, skąd wiesz, że trzeba szukac domu? Pytałaś już, czy zapytac? jesli zgłosiłabym dzikie suki, to chyba lepiej, gdyby były wycięte i wypuszczone, niz miałyby się w koło rozmnażac. może udałoby się chociaz ta biegającą za samochodami wyciąć?

Posted

A jakie są metody łapania dzikich psów?Trzeba zadzwonić po jakąś firmę odławiającą?Czy płaci za to gmina czy osoba zamawiająca usługę?Bo to jest trudne łapać psa,który pojawia się i znika...

Posted

[quote name='Jaaga']
Aniu, skąd wiesz, że trzeba szukac domu? Pytałaś już, czy zapytac? jesli zgłosiłabym dzikie suki, to chyba lepiej, gdyby były wycięte i wypuszczone, niz miałyby się w koło rozmnażac. może udałoby się chociaz ta biegającą za samochodami wyciąć?


Tej biegającej za samochodami akurat nie mam zdjęcia, ma znajoma bo razem robiłyśmy ale jej aparatem a ona teraz nie ma internetu.

Zuzka u nas jest teraz umowa z firmą rakarską i oni zajmują sie odłowem ale...czekam i czekam i zaczynam się niecierpliwić i drżeć ze strachu przed następnymi miotami. Nie wiem co decyduje o kolejności odłowionych zwierząt (szczególnie na sterylki) bo jeśli chodzi o kolejność zgłoszeń to nie wierzę żeby ktoś zgłaszał przede mną.

Posted

Aniu, nie potrafię się znowu do Ciebie dodzwonić.
Zadzwoniła do mnie Ewelina z Krakowa, ze mam jej wydać Roksi, bo Ty zadecydowałaś, że dostanie nastepna suczkę. Ja jej nie wydam.
Aniu, bez urazy, ale nikt mi nie płaci za opiekę nad małą. Ty ją do mnie wysłałaś, to prawda, ale ja o nią dbam, wyprowadzam, sprzątam, poswięcam swój czas. Dogomaniacy zasponsorowali suchą karmę. Nie wydam świadomie szczeniaka do domu, gdzie umarła nie zdiagnozowana jej siostra, bo mi po prostu na niej zalezy.

Usłyszałam, że tamta była od początku chora i osowiała. To chciałabym wiedzieć, skoro tak było, dlaczego nikt z chorym szczeniakiem nie pojechał przez te dwa dni do lekarza, tylko czekali aż umrze?

Posted

Vlk, dziękuję.

Sytuacja wyjasniona, Ania nie rozmawiała ze swoja znajomą od kilku dni. Roksi nie jedzie do Krakowa.

Wstawię parę zdjęć chłopaczka od mojej mamy. Rosnie jak na drożdżach i bedzie spory. Gdyby ktoś jeszcze go ogłaszął, to bardzo prosze bezpośrednio na tel. mojej mamy (32/3533128 ), bo może ludzi zniechęca to, ze muszą dzwonić po kolei po trzech osobach. mam jest cały czas praktycznie w domu, a Ania ciągle na dyżurach.







Posted

Wyjaśniam sytuację. Byłam zdecydowana wyadoptować suczkę ale po rozmowie z Jaagą, moimi koleżankami z pracy i wpisami tutaj zdecydowałam, że nie można ryzykować. Wiem,że ten domek jest dobry to nie ulega wątpliwości ale rzeczywiście mała suczka mogła tam zachorować i Jaaga wytłumaczyła mi, a jak pisałam wcześniej ona wie więcej, że maluchy mają obniżoną odporność i nie znając źródła nie warto ryzykować.
Rzeczywiście nie poinformowałam o zmianie decyzji Eweliny, jutro do niej zadzwonie i przeproszę.
Jaaga zrobiłaś fajne fotki i ten psiak rzeczywiście wygląda na olbrzyma. Porobię ogłoszenia osobne dla niego i dla Roksi.

Posted

Aha co do suczek, wstrzymuję się do poniedziałku bo zostałam zaproszona na spotkanie dotyczące problemu bezdomności w Starachowicach. Jutro zadzwonię kolejny raz do UM, może ktoś tym razem raczy porozmawiać.

Posted

[quote name='Ania102']Aha co do suczek, wstrzymuję się do poniedziałku bo zostałam zaproszona na spotkanie dotyczące problemu bezdomności w Starachowicach. Jutro zadzwonię kolejny raz do UM, może ktoś tym razem raczy porozmawiać.[/QUOTE]
No to moze w Starachowicach zacznie sie cos zmieniać....:roll:
Trzymam kckiuki za domek dla szczylka...:p

Posted

Taką treść wklejam robiąc ogłoszenia dla Roksi:

Roksi ma około 2 miesięcy. Została urodzona przez bezdomną suczkę średniej wielkości. Roksi jest bardzo wesołym i kontaktowym szczeniakiem, docelowo bedzie średniej wielkości szorskowłosym psiakiem. Jest zaszczepiona i odrobaczona. Obecnie znajduje się w domu tymczasowym w Katowicach.
Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz sterylizacja Roksi w przyszłości. Informacje pod nr tel.
(32) 3533135, 660124623- Jagna
784-344-878 Ania

Proszę o pomoc w ogłaszaniu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...