gusia0106 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Berek vel Kręcioł czyli BUDYŃ :) Ostrowski biedak w typie onka NAJNOWSZE ZDJĘCIA POST 220 Berek przebywa w schronisku w Ostrowi Mazowieckiej Pierwszy raz zobaczyłam go 2 tygodnie temu, i do teraz mam obraz tego psa przed oczami :( Nieustannie chodził wokół budy, nie chciał się zatrzymać, nie podchodził do wyciągniętej dłoni, nie reagował na cmokanie. Berek zdominowany jest przez sukę z boksu, która nie pozwala mu wejść do budy. Śnieg czy deszcz, Berek vel Kręcioł kręci się na zewnątrz... Dostęp do michy też ograniczony. On nie umie się bronić, nie stawia się, nie walczy! Pomimo kiepskich warunków Berek jest łagodnym psem, zarówno w stosunku do ludzi jak i innych psów. Zakładam ten wątek bez jakiejś wielkiej nadziei, ale cuda się zdarzają. Czy ktoś poratowałby groszem na deklaracje? Może uda się go zabrać do hoteliku? A może ktoś go wypatrzy i pokocha? :-( 24.02. Budyń opuścił schronisko i zamieszkał w hoteliku u Megii Okazało się, że wystarczyło aby opuścił hotel i stał się normalnym psem bez syndromu kojcowego. Bardzo prosimy o pomoc w opłaceniu hotelu. Konto do wpłat: [FONT=verdana] FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA! ul. Kopernika 6 m 8 00-367 Warszawa [/FONT][FONT=arial][FONT=verdana]Numer konta: [/FONT][/FONT][FONT=verdana]86 1370 1109 0000 1706 4838 7316 KONIECZNIE z dopiskiem BUDYŃ[/FONT] ROZLICZENIE Wpłaty: 38,84 zł Cleo2008 (25.03) 25,00 zł margolcia69 (27.02) 100,00 zł Monia G. (01.03) 100,00 zł Darek L. (01.03) 30,00 zł Ludwa (01.03) RAZEM: 293,84 zł Wydatki: 63 odrobaczenie 60 hotel luty 10 bazarek ogłoszeniowy 60 hotel marzec RAZEM: 173 zł [SIZE=5]STAN KONTA: +100,84 zł BUDYŃ jest około 3 letnim owczarkiem niemieckim. Ma bardzo przyjacielskie usposobienie, jest łagodny w stosunku do ludzi i innych zwierząt. Bardzo ważny dla niego jest kontakt z człowiekiem i przebywanie wśród ludzi. Szybko się uczy, chętnie wykonuje polecenia. Jest bardzo grzeczny i karny. Bardzo ładnie chodzi na smyczy. Budyń sięga powyżej kolan i waży około 35 kg. Kontakt w sprawie adopcji: 510 833 888 [email protected] [email protected] Deklaracje stałe: Dota&koka - 20 zł bela51 - 5 zł Quote
fiorsteinbock Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Cholera, jest piekny!! finansowo nie pomoge, bo mam swoje na hoteliku i nie maja nawet kompletu deklaracji :( Ale bede zagladac. Czy chcecie go oglaszac? moge zrobic allegro, bannerek. Quote
mala_czarna Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 gusia0106 napisał(a):Jestem Kamul Piękny jest. I ma takie mądre spojrzenie... Kurde, myślę co z nim zrobić i d...pa blada. On tak cholernie się boi tej suki w budzie, że głowa mała. Żeby było śmieszniej, powarkuje na niego ta mniejsza, druga suczka, a ta ciapa stoi jak cielę :( Quote
mala_czarna Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 fiorsteinbock napisał(a):Cholera, jest piekny!! finansowo nie pomoge, bo mam swoje na hoteliku i nie maja nawet kompletu deklaracji :( Ale bede zagladac. Czy chcecie go oglaszac? moge zrobic allegro, bannerek. Czy mogę najpierw uśmiechnąć się o banerek? I bardzo dziękuję za obecność na wątku :) Quote
mala_czarna Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 To podniosę chociaż przed snem, bo mało nas tutaj jakoś :( Quote
Cantadorra Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Trzeba pomóc chłopakowi. Szukajmy DT. Quote
idusiek Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 ładny...powinien szybko znaleźć dom.. Quote
Tattoi Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 trzeba zobaczyć, czy to kręcenie pourazowe, czy nawykowe (przez te suki, co go nie wpuszczają do budy), czy on się nie wygryza nigdzie? Łapy, nogi, ogon? Behawiorysta by się przydał. Ile ma lat? Co jeszcze wiesz, gdzie go znaleziono- interwencja, wypadek itd. Pomyślę o nim, ale juz dzis nie dam rady, padam, a muszę jeszcze spojrzeć na inne:-) Quote
anett Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Piękny psiak! i biedny bardzo:shake: przydałoby się go poobserwować tylko finansowo masakra... może zdarzy się cud i BDT dla biedaka się znajdzie...:-( Quote
mala_czarna Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Tattoi napisał(a):trzeba zobaczyć, czy to kręcenie pourazowe, czy nawykowe (przez te suki, co go nie wpuszczają do budy), czy on się nie wygryza nigdzie? Łapy, nogi, ogon? Behawiorysta by się przydał. Ile ma lat? Co jeszcze wiesz, gdzie go znaleziono- interwencja, wypadek itd. Pomyślę o nim, ale juz dzis nie dam rady, padam, a muszę jeszcze spojrzeć na inne:-) Może mieć około 3 lub 4 lat. Nie zauważyłam żeby gdzieś się wygryzał. W schronisku jest od niedawna; mniej więcej od stycznia. 2 tygodnie temu zachowywał się gorzej. Nie mogłyśmy zrobić mu zdjęcia bo bez chwili oddechu popylał dookoła budy. W ubiegłym tygodniu było troszkę lepiej, ale to nie zmienia faktu, że do budy nie jest wpuszczany. Nie ma nawet mowy o jakiejkolwiek próbie wejścia, bo za każdym razem jak tylko próbuje schować tam łeb, suka zaczyna warczeć. Nie miałyśmy obroży więc zrobiłyśmy taką prowizorkę ze smyczy. Wywinął się z niej, odbiegł, ale żadnej reakcji na psy biegające luzem nie było. Kompletnie je olewał. I suki i psy. Na pracownika, który do boksów wkładał żarcie, nie zwrócił żadnej uwagi. Myślę, że to bieganie spowodowane jest własnie stresem schroniskowym, on po prostu nie może się tam odnaleźć. Quote
obraczus87 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 zapisuje psiaka.. naprawde piekny! Quote
gusia0106 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Myślę, że wystarczyłoby go zabrać i objaw by zniknął.... Quote
Fela Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Dokładnie tak. Jego zachowanie spowodowane jest na 99 procent stresem. Pierwszy raz go widziałam na początku stycznia, niedługo po tym, jak trafił do schroniska. Był w innym boksie. Nie mogłam w żaden sposób odwrócić jego uwagi. Biegał za swoim ogonem, w kółko, non stop. Nie popylał wtedy wokół budy, bo buda stała przy ścianie boksu, więc nie mógł. Po 3 tygodniach było już lepiej. Łapał kontakt ze mną. Mała_czarna, jego towarzystwo w boksie to psy. Jeden mały kurdupel, drugi to ten, któremu jego pan próbował głowę odrąbać siekierką (trafił do schronu z bardzo głęboką raną po siekierze na szyi), obydwa raczej łagodne. Ten stres to chyba nie z powodu towarzystwa tylko tego, że w ogóle do schronu trafił. Wyprowadzony z boksu zachowywał się spokojniej. Podejrzewam, że teraz przyzwyczaił się trochę do schroniska i stres jest mniejszy, ale wg mnie z czasemm będzie znów narastał. Bywały już takie historie w Ostrowi, niektóre nie skończyły się dobrze. Tattoi - niestety, zaczął sobie już wygryzać ogon. Sierść, na razie ran nie ma. Quote
mala_czarna Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Fela, dzieki za sprostowanie informacji, bo mnie sie już jak widac wszystko pierdaczyć zaczyna. Rzeczywiście wspominałas o psie, któremu właściciel próbował odrabać głowę. nie ma co. Jest wesoło. Quote
fiorsteinbock Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 mala_czarna napisał(a):Czy mogę najpierw uśmiechnąć się o banerek? I bardzo dziękuję za obecność na wątku :) Jasne, do wieczora sie wyrobie :) Quote
mala_czarna Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 bela51 napisał(a):Zapisuje slicznego Kręciolka. Bede zaglądac. A nie ma mozliwosci przeniesienia go do innego boksu? Moze rzeczywiscie to psie towarzystwo go tak stresuje ? No niby technicznie istnieje taka możliwość, ale to i tak trzeba poczekać dobę lub dwie, poobserwować, a jak coś się stanie podczas nieobecności pracowników w schronisku? :( Quote
bela51 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Zapisuje slicznego Kręciolka. Bede zaglądac. A nie ma mozliwosci przeniesienia go do innego boksu? Moze rzeczywiscie to psie towarzystwo go tak stresuje ? Quote
mala_czarna Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 bela51 napisał(a):Zapisuje slicznego Kręciolka. Bede zaglądac. A nie ma mozliwosci przeniesienia go do innego boksu? Moze rzeczywiscie to psie towarzystwo go tak stresuje ? No niby technicznie istnieje taka możliwość, ale to i tak trzeba poczekać dobę lub dwie, poobserwować, a jak coś się stanie podczas nieobecności pracowników w schronisku? :( Quote
bela51 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Niewatpliwie najlepiej było go wyciagnąc do dt. Ale to zawsze troche trwa, pomyslalam o dzialaniu doraźnym. Quote
Fela Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 On w innym boksie zachowywał się podobnie, a nawet jeszcze gorzej, myślę, że teraz przeniesienie to kolejny stres :-( Mala_czarna, wcale się nie dziwię, że Ci się pierdzaczy, ja tylko dlatego zapamiętałam, że to psy, bo znałam ich wcześniejszą historię. Najlepiej by było, gdyby trafił do dt lub hotelu, w którym będzie mógł ktoś z nim popracować, pospacerować, zająć czymś, ustalić normalny rytm dnia. Quote
bela51 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 No to trzeba zacząc zbierac kase i wybrac jakis dobry i niedrogi hotelik. Quote
Cantadorra Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Bela, może napisać do Doty, przecież Welsh i ten drugi psiak poszedł do domu. Może by wzięła psiura na DT? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.