Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kama83 napisał(a):
domek jasne, bedzie sprawdzony (jestem w trakcie poszukiwan osoby) ale po co organizowac wizyte, jak sie okaze, ze ona z kotami srednio? hmm tylko jak wiemy, takie sprawdzenie czesto wychodzi inaczej...


a no pewności nigdy nie będziesz miała... myślę że powinno być dobrze --> kotów trzy a Kruczka jedna;)

  • Replies 212
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Słuchajcie,ja mam dwa koty.Mieszkam w bloku .Miałam juz ok.8 psów do adopcji w d.t. Każdy z nich potrafił sie dogadać z kotami. Poza tym ,kot też sobie psa ustawi.
Timuś został przez zasiedzenie. W domu jest wszystko ok. z kotami,ale jak zobaczy na drodze ,to mi chce rękę urwać,tak by pogonił kota. Czasem nawet ,jak za dużo sobie pozwalał z Pedrem ,to nochal miał podrapany. Inaczej zachowuje sie pies z kotem w domu ,inaczej poza nim. Tego sie nie dowiemy ,jak nie sprawdzimy.

Posted

mam nadzieje, ze sie uda, mielismy juz przypadek, ze pies totalnie ignorowal koty w schronie, a potem wrocil z adopcji, bo atakowal kota :/ oby wizyta przeszla pomyslnie, wtedy nawet osobiscie w jakas niedziele moglabym ja zawiezc na miejsce, bo po mailach wyglada to nawet fajnie.

Posted

zaczynaja sie ludzie interesowac, wczoraj tez mialam telefon o nia... ale jakos dziwnie to brzmialo, bo powiedzialam, ze chce poczekac, przedstawilam sytuacje, oni natomiast, ze moze sobie po prostu po nia przyjada, wrrrrr... no i mam dziwna wiadomosc, szukam na CK ale nie moge znalezc...: "Kiedy zobczywam i przeczytawam los Kruczky chcę wiedzieć wiencej.Kiedy mieści się pod pachą ,to ile ma wagy? "

Posted

"Witam ponownie, wczoraj był u nas na wizycie przedadopcyjnej Pan Tymoteusz B, i w trakcie narady z moim męzem okazuje sie ze mój maż nie chce zaakceptowac tak malutkiego pieska czyli KRUCZKI , CHCE WIĘKSZEGO mnie pozostało sie z nim zgodzic, poniewaz uwazam ze Kruczka zasłuzyła sobie na wielka miłośc(to bardzo wazne) i mam nadzieje ze znajdzie takich ludzi oddanych całym sercem jaki jej tez Pani okazuje, My natomiast zdecydowali sie na adopcję OTTO 5054i pan Tymoteusz obiecał nam pomóc w tej
adopcji, Pozostało mi podziekowac pani za poswiecony czas . Pozdrawiam serdecznie ."

Posted

Kama83 napisał(a):
zaczynaja sie ludzie interesowac, wczoraj tez mialam telefon o nia... ale jakos dziwnie to brzmialo, bo powiedzialam, ze chce poczekac, przedstawilam sytuacje, oni natomiast, ze moze sobie po prostu po nia przyjada, wrrrrr... no i mam dziwna wiadomosc, szukam na CK ale nie moge znalezc...: "Kiedy zobczywam i przeczytawam los Kruczky chcę wiedzieć wiencej.Kiedy mieści się pod pachą ,to ile ma wagy? "


Wygląda ,jakby obco krajowiec pisał.:)

Posted

witam byłem na wizycie pani rzeczywiście była za ale mąż faktycznie chce większego psiaczka, ale bała się o kury i koty po za tym miała wybranych jeszcze parę innych piesków:roll:pewne jest że chcą psiaka do towarzystwa, do domu.chcą psiaka około 10kg czarnego najlepiej po sterylce. prosili mnie o pomoc więc postaram się im pomóc jak będę mógł w adopcji, obojętnie jakiego psiaka wybiorą

Posted

koty chyba mogą być, przynajmniej nie miałam żadnej o nich informacji, ale kury wszystkie podusiła, początkowo dusiła po 1, ale jak przypięli ją na łańcuch, z którego potem się zerwała udusiła wszystkie jakie były w obejściu...

Posted

Bozenko, wspominalam o tym Pani i jak wyzej napisane ponoc kury sa ogrodzone...
sama nie wiem co robic, jest jeszcze chetna rodzina z Ozorkowa z dwojka dzieci i jakas Pani ze wschodu mieszkajaca w Strzelcach, jest caly czas w domu, bo maz nie chce, zeby pracowala....

I takiego maila mam od tej Pani, u ktorej byla wizyta:
"Wszyscy sie obawiają ze duzy piesek mi przeskoczy przez ogrodzenie , mimo ze ja wierze ze nie przeskoczy no ale.....jezeli znają swoich pupilków to trudno,widzi pani jaki mam dylemat ze troszke licze sie z opiniami opiekunów i męza a on stwierdził zebym już sama zdecydowała o wyborze kazdy ma swoja racja, jestem przekonana ze mozna psiaka wiele nauczyc, jedno jest pewne Kruczka napewno płota nie przeskoczy, a kurki mi nie udusi;) bo bedę cwiczyc latem , he fajne to bedzie zajęcie , to
konczę i poczekam na dowóz Kruczki , obiecuje ze decyzji wyboru juz nie zmienię. Prosze się odezwac, przyznam ze nawet juz smycz dla niej kupiłam."

sama juz nie wiem, co robic... :( jak nie bylo zainteresowania, tak nie bylo, teraz prawie sie bija o tego psiaka

Posted

kiedyś mnie uczono, że jak pies poczuje zapach krwi i zagryzania zwierząt to nie da się tego oduczyć, mieliśmy kiedyś psa, który zagryzał króliki, zawsze znalazł sposób by dorwać się do klatek i podusić wszystkie, byłam wtedy dzieckiem, teraz poglądy się zmieniły, ale jak dla mnie to jest ryzyko :p

Posted

Ja sądzę ,że większosć psów reaguje na ptactwo. Nie tylko kury ,ale i wróble ,gołębie. Takiego mam w domu. Tylko ,ze ja mieszkam w bloku ,psa wyprowadzam na smyczy.Inaczej jest,jak pies jest w tym samym miejscu ,co kury. Raczej nie powinno sie ryzykować. Niektóre psy polowanie mają we krwi. Chyba ,ze od szczeniaka ma kontakt z ptactwem domowym.

Posted

Owczarek którego ma wujek na wsi jako roczny pies gonił i zranił do krwi kurę, niósł ją w pysku... wujek odpowiednio zareagował... sytuacja się nie powtórzyła
(nawet raz "zgubił kurę" - padła gdzieś a psiak mu ją przyniósł jak aport:evil_lol:)

teraz jest normalnie puszczany i nie zwraca na nie uwagi. nie był skarcony, jedynie wujek nakrzyczał troszkę;)

co do Kruczki trudno mi powiedzieć...

Posted

Pani sie zarzeka, ze nie pozwoli na to:
"....Kazdy psiak ma swoje wady i zalety, dobrze byc uprzedzonym ,
reszta zalezy od treningu , OCZEKUJE SPOTKANIA, POZDRAWIAM ."

Mnie sie wydaje, ze faktycznie, jesli czlowiek tylko ma ochote, moze wiele rzeczy ze swym psem wypracowac. Wiem po swojej i jej leku separacyjnym. Owszem, mialam chwile slabosci, ale nigdy przez mysl mi nie przeszlo, zeby ja oddac do schronu. Trwalo to prawie pol roku, kosztowalo mnie kupe kasy i czasu, ale udalo sie i to jest najwazniejsze, dzis moge juz nawet wyjsc gdzies po poludniu. To samo, jak sie psy gryzly, udalo sie doprowadzic do tego, ze jedza z jednej miski, a Lili caly czas tamta lize po pysku.

Posted

no, to nie bede was dluzej przetrzymywac... Kruczka w domu ;)
mail #1
Witam,Dzięki za dostarczenie Kruczki, ja pisze a psiak teraz siedzi w mieszkaniu obok mnie wczesniej była ze mną na krótkim spacerku w ogrodzie oj az tanczyła ze pojdzie na spacer, bardzo ciągnie co za silny psiak;) chce biegac , narazie ze smyczą nie da rady . W ogrodzie zalatwiła swoje potrzeby i szczeka na widok nowych osob .Ogolnie to wszystko zjada i lubi podjadac ,na widok kotów jest obojętna, uwielbia pieszczoty , ale zna tez komendy. Wczoraj była kąpana ,spała w mieszkaniu w swoim
kąciku było ok , po poludniu bedzie znowu ze mną na spacerku,Pozdrawiam .

mail #2 tutaj juz poinformowalam Pania jak ona miala na imie w swoim "pierwszym zyciu"
Witam, Suzi bo takie imię łatwiejsze codziennie przebywa z nami w mieszkaniu i domaga sie pieszczot , bardzo sie cieszy z wyjscia na dwor az piszczy , juz sama bez smyczy biega po ogrodzie, załatwia sie szybko ,na nasze zawolanie przybiega , jestem pod wrazeniem ze swietny z niej piłkarz, hm ciekawi mnie czy wiosną bedzie wykopywac kwiatki?pracujemy zeby sie z kotami zaprzyjazniła i mysle ze koty same sobie z nią tez poradzą pokazując jej pazurki , Pozdrawiam.



Tymuś - dzieki wielkie!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...