matrioszka2 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Arion ... Orijen ... brzmi podobnie i pewnie smakuje podobnie.:eviltong: Ona jest tylko do kochania.A kładła Ci łapkę, jak coś chciała ? Quote
E-S Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 No masz, dawała łapeczkę i dziubki dostawałam co rusz. A łapki to raz jedną, raz drugą, raz obie na raz :D Zakochałam się ... ale moje oślątko łagodne Zdrapkę to by zjadła ... i wtedy ją by zjadł wierny rycerz i obrońca Zdrapki - Bugi ... weterynarzowi nie pozwala Zdrapce nawet w zęby zajrzeć ... jemu weterynarz może wszystko robić co chce, zero reakcji, ale Zdrapeczce ukochanej nie wolno, warczeć na Zdrapkę też nie można - natychmiastowy atak, choćby warczała suka w cieczce. Idę spać, pobudka o 6 i jazda dalej ... Quote
funia Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Rano było lepiej ,machala do Krzyska ogonem i czekała na wyjscie .POjechali.Reszta relacji potem . Quote
E-S Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Tyle, to wszystkie zdjęcia, które zrobiłam. Cudna jest, nie ? Ma przepiękne, wielkie oczy :loveu: Quote
funia Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Zdjęcia piekne !!!! A gdzie to taka kanapa jest ? czyzby to lokal z rurą w środku ?:cool3: Quote
funia Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Tina troszkę czuje się jeszcze zagubiona zmiana otoczenia .Ale jest grzeczna .Wyscieliłam jej tak jak poleciła ciocia Asia .Tina skwapliwie skorzystala i bardzo chetnie połozyła sie na sweterkach .Zjadła chetnie .Załapała sie dzisiaj na sesje zdjęciowa jej kilka zdjec wstawie niebawem.Uwielbia spacerowac to fakt. Quote
E-S Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 funia napisał(a):Zdjęcia piekne !!!! A gdzie to taka kanapa jest ? czyzby to lokal z rurą w środku ?:cool3: No wiesz co ??? :mad: To fotele w poczekalni u mnie w firmie ... chociaż jakby tak się zastanowić ... :razz: to coś ten zawód z kurestwem jednakowoż ma wspólnego .... ale Tinie bardzo lokal przypadł do gustu, mebelki też :) Quote
funia Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 E-S napisał(a):No wiesz co ??? :mad: To fotele w poczekalni u mnie w firmie ... chociaż jakby tak się zastanowić ... :razz: to coś ten zawód z kurestwem jednakowoż ma wspólnego .... ale Tinie bardzo lokal przypadł do gustu, mebelki też :) No nie ,posikałam sie .....Ale dałaś z tym kurestwem:megagrin::megagrin: Quote
E-S Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 No niestety, taka mnie nagła i nieoczekiwana refleksja napadła ... to się podzieliłam. Naprawdę Tinie się tam bardzo podobało. Bezstresowo zwiedzała i było git dopóki się na nią prawie wywaliłam i ją wystraszyłam. Bugiego chciałaś w opierunku pooperacyjnym zobaczyć, tu jest: http://www.dogomania.pl/threads/142433-PI%C4%98KNY-BUGI-ju%C5%BC-na-wieki-%28m%C4%99czy-%29-DT-%29/page74 Quote
E-S Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 funia napisał(a):zOBACZYŁAM, O proszę i aż Ci się caps lock z wrażenia włączył :D :D :D Quote
matrioszka2 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 funia napisał(a):A gdzie to taka kanapa jest ? czyzby to lokal z rurą w środku ?:cool3: E-S, pocisnęłaś z grubej rury (!):oops: , a nie przytaknęłaś, że rzeczywiście kanapa stoi w pomieszczeniu pełnym rur (a najgrubsza pod sufitem);) Funiu, za sweterki w budce chwalę Cię ogromnie.;) Jak się uszmodruchają, to wywal i włóż tę narzutę . A jak Tina do innych piesków - przyuważyłaś już ? Quote
E-S Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 W Tinie się ten pan ze Śląska zakochał. Na zabój. Zdaje się, że będziemy szukać kogoś na PA. Oby :) Quote
matrioszka2 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Tak , jak mówiłam - zakochał się, ale ślad po nim zaginął.Ostatnia nadzieja w as_ko, bo ona jakimś tajemniczym mailem dysponuje.:cool3: Kierownik czeka na kolejny telefon od zakochanego, z nadzieją , że zadzwoni.Wtedy pan zostanie odesłany do mnie. Fajnie by było, gdyby tak na Walentynki zakochanych połączyć:loveu: Quote
E-S Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Nie zaginął !!! Dręczy telefonicznie Funię dzisiaj !!! Przynajmniej tak zrozumiałam ... Quote
matrioszka2 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 A może to dwie różne osoby.:niewiem: Do funi podobno dzwoniła pani z pytaniem o sukę border coli (czy jak to tam się pisze), co się boi obroży, bo była wieszana na sznurku.:shake: Quote
as_ko Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Ja wiem tylko że Pan jest z Zawiercia. Napisałam mu wiek suni (bo pytał) i że konieczna jest wizyta i podpisanie umowy. Napisałam że transport będzie trudny do zorganizowania, ale nie niemożliwy. Pan niestety nie odezwał się już do mnie, jak również nie zadzwonił pod podany numer telefonu w aukcji (do Funi) na początku. Dziwne jest to że Pan jakimś cudem znalazł numer telefonu do kierownika schroniska i z nim chciał załatwiać adopcję suki, obawiam się że chciał po prostu ominąć procedury adopcyjne i liczył że mu się to uda. Quote
MaDi Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 E-S napisał(a):Nie zaginął !!! Dręczy telefonicznie Funię dzisiaj !!! Przynajmniej tak zrozumiałam ... Dręczyciel miłosny to niebezpieczne:evil_lol: Quote
as_ko Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Dane już zmieniłam na Funię, a allegro się robi :) Quote
E-S Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Ale teraz dzwoni do Funi ... mówił, że miał takiego psa jak ona, ponoć umarł ze starości, kocha Tinę. O. Edit: oj bo mi tu dzwonią ciągle i gadają - miał takiego psa jak TINA - nie jak Funia ! Quote
matrioszka2 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 No - to ten właśnie. Kuuuurcze, to niech funia go przekieruje na Ciebie, bo ja nie mam dostępu do komórki, pliiiiiiizz:-(:-( Albo jeszcze inaczej : funiu, jak ktoś coś ... to zapisuj, jak zawsze i powiadamiaj mnie do 13-stej , a E-S po 16-stej.;) Quote
funia Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 do mnie nikt w jej spr.nie dzwonił .....tylko w spr.border colie ... Quote
E-S Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 funia napisał(a):do mnie nikt w jej spr.nie dzwonił .....tylko w spr.border colie ... Pa*******iłos - Funia mi mówiła o rozmowie Matrioszki z tym Panem, a że akurat prowadziłam samochód i ryczało CB bo stały gliny na trasie to nie dosłyszałam i zrozumiałam, że ten człowiek z Funią rozmawiał ... :( buuu ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.