Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE=4]:loveu: TINA :loveu:

Tina to suczka zabrana ze schroniska w Nowodworze. Sunia przebywa w hoteliku w Zamościu. Ma 4 lata i waży 10kg. Zaraz po wyjeździe ze schroniska została wysterylizowana w Lublinie.

Suka jest z miejscowości Brody. Biegała samopas. Nazywana była przez wszystkich TINA. W schronisku chorowała na nosówkę, jednak nie ma żadnych objawów ponosówkowych - chodzi normalnie, skacze, oczy błyszczące, nos czysty i wilgotny. Nic po niej nie łazi. Uszy czyste. Ma wszelkie szczepienia. Odrobaczona. Zaszczepiona przeciw wirusówkom i przeciw wściekliźnie. Zachipowana.

Tina na pewno mieszkała w domu, umie zachować czystość i zna kanapy. Nie odstępuje swojej tymczasowej opiekunki na krok. Spokojnie jeździ samochodem. Bardzo się cieszy z każdego spaceru - piszczy, skacze, biega i podskakuje. Umie chodzić na smyczy. Tina to sunia delikatna i nieśmiała, ale wciąż machająca ogonkiem, ciekawa wszystkiego, ale usłuchana. Czeka na znak, co jej wolno, a co nie, czeka na zaproszenie. Jest niesamowicie rozgarnięta. Bardzo kontaktowa - wciąż pcha się na kolana i zaczepia łapą, żeby ją głaskać i przytulać.

Sunia nie bardzo dogaduje się z psami Matrioszki. Tak się zachowywała przy pierwszym spotkaniu:

matrioszka2 napisał(a):

Kiedy wpuściłam psy, ją wzięłam na ręce. Im bliżej moje podchodziły, tym większe miała zębiska. Nie zdecydowałam się na swobodną konfrontację. Moje za to - uszy po sobie. Aż żal mi było patrzeć na te bidoki. Sunia to aż się trzęsła ze strachu, a pies uszy po sobie i po kroczku, po kroczku ... Tina gotowa była zeskoczyć, żeby podgryźć intruza. Nie wiem, czy to normalne, ale tak było i już.


Kontakt:
[FONT=Times New Roman]601-071-963[/FONT]

  • Replies 486
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Byłam sprawdzić . Śpi na legowisku.Ubrana w kubrak evel, kubrak spacerowy - wszystko na miejscu.Trochę drżała, więc dołożyłam jeszcze jeden koc.Położyła się na moich dłoniach i usnęła.
No to śpimy dalej.Dobranoc.:sleeping:



P.S. Ja się do tego chyba nie nadaję...wariatka , wpół do czwartej ... łazić po domu ...pisać na dogo.Chyba potrzebny mi specjalista .... i to nie od psów...:roll:

Posted

Dobrze że jest taka spokojna i się nie interesuje ranką :)
A ty to rzeczywiście się strasznie przejmujesz tą małą i aż spać po nocach nie możesz. Ale nie martw się, jak była u mnie chora Negra to wstawałam z 5 razy w ciągu nocy, zaglądałam do niej, okładałam, klepałam po karku żeby jej było łatwiej kasłać itd. Więc to nie jest mocno nienormalne :D cię pocieszę tak.

Posted

Matrioszka, niektórzy mają większego hysia... Moja Zu od czasów sterylki śpi w łóżku :oops: Bo musiałam ją mieć pod ręką, żeby w razie czego strzelić w ten durny sagan jak się zabierała za szwy :diabloti: i tak już zostało :oops:

Posted

MaDi napisał(a):
Jak się czuje( czujecie:roll:) wszystko ok?


Wszystko okej.Poszłyśmy na spacer przed 9-tą.Nie ma problemu z utrzymaniem czystości.
Szła pomaleńku.Zatrzymywała się czasem jak by chciała wrócić.W sumie chodziłyśmy jakieś 15 minut.Zostawiła full pakiecik.
Hm... ona wie, jak iść do domu i wie , pod którą furtką czekać .
Dostaje małe porcyjki gotowanego, bo jest tak chuda, że jak jej dam więcej, to .... wiecie co ... Jakiś chlebek z pasztetem, chlebek z rybką.Mało, ale często.


evel napisał(a):
Matrioszka, niektórzy mają większego hysia... Moja Zu od czasów sterylki śpi w łóżku :oops: Bo musiałam ją mieć pod ręką, żeby w razie czego strzelić w ten durny sagan jak się zabierała za szwy :diabloti: i tak już zostało :oops:


Też miałam taką myśl, żeby ją położyć obok siebie, ale siem pukłam parę razy i mi odeszło. Suka jest nadzwyczaj łagodna, spokojna.Niemal cały czas na legowisku.Zainteresowanie podbrzuszem przejawia po spacerze (toaleta, ale nic z tego, bo zawiązuję supełek i pa,pa :eviltong:), czasem tylną łapą się drapie, ale przecież przez zbroję od evel nie ma szans :evil_lol:

Mam zapytanie od pani z Białegostoku o małą.Chciałaby ją adoptować; ma dom z ogrodem, bez dzieci.Jest mała 8kg suczka przygarnięta ze schronu, która różnie reaguje na inne suczki.Pani zgadza się na wizyty i umowę . No i nie wiem ...:roll:
Pani podesłałam ten wątek.Mam nadzieję, że będzie czytać i zastanawiać się, co robić.
A jak jej suczka nie zaakceptuje naszej Tiny ...?:roll:
Pani wie, że suczka póki co u mnie i przez najmniej 10 dni nigdzie nie pojedzie.Wie również , że będzie miała mnóstwo ogłoszeń i twarde prawo dogo każe nam wybrać najlepszy dom do suczki, bez względu na wszystko. Oczywiście pani z Białegostoku jest pierwsza na liście.:loveu:

Posted

O , znowu Pani napisała.
Mąż dużą część dnia spędza w domu, dlatego on głównie zajmowałby się psami.
Państwo chcą suczkę, bo są bardziej przytulaśne, no a nasza Tina bardzo Państwu wpadła w oko.
Pani obiecała, że pomyśli, bo też ma obawy, że jej suczka może robić problemy z akceptacją Tiny.... duże psy jej niestraszne i obszczekuje bez zahamowań.:cool1:

Posted

Wiesz co... Ja bym Pani zaproponowała jednak psa - kastrata, przytulaśnego jakiegoś, ale samca. Bo o ile dobrze wprowadzone samce mogą razem funkcjonować, jeśli sobie na wejściu pokażą który rządzi, o tyle jak się trafią dwie suki-zołzy to będą walczyć aż do końca. Ostatnio w ogóle dużo wątków na dogo, że dwie suki, które razem mieszkają się gryzą o byle co :roll:

Posted

Dostałam w sprawie Tiny takiego dość dziwnego maila :roll: :shake:
"witam
mam dwie córcie jedna ma 3 lata druga 16msc
mamy też owczarka niemieckiego który mieszka na podwórku
gdyby nie znalazł się "lepszy" opiekun to może bym ją przygarnęła"

Posted

Tinka jest zbyt delikatna, aby mogła mieszkać na dworze.To dama do towarzystwa.Nie jest szczekliwym wiejskim burkiem, pilnującym posesji.
To jest Butterfly.
Tina świetnie odnajdzie się jako towarzyszka osoby w średnim i "bardziej średnim" wieku; mam na myśli jej mistrzostwo w chodzeniu na smyczy - lekko, delikatnie, przy lewej nodze, równiutko... szybko lub wolno; dostosowuje się do tempa.Stajesz - ona też. Ruszasz - rusza i ona.Mnie, osobiście, tak tym ujęła, że słów zachwytu mi brak.Poza tym cały czas obserwuje domową krzątaninę z pozycji legowiska.Wstaje, pije, podchodzi do pogłaskania i wraca na legowisko.Zjada, co ma w misce (resztę próbuje zakopać w kocu :-().Nie ukrywam , że badam jej wytrzymałość jej "zameczków" ... i wychodzi, że spokojnie 9 godzin posiedzi , zachowując czystość.;)
Ogonek wciąż w ruchu.Przychodzi na zaproszenie.Tylko przed samym wyjściem na spacer euforia nie do opanowania... ale ogląda się, czeka, piszczy, czeka, nie może uwierzyć, że to już, że spaceruje, sprawdza, czy idę za nią.
Już wie, że nie wolno jej wejść na kanapę, czy fotele; wie, że na górę również nie wolną - czeka przy schodach, aż zejdę.W pokoju układa się na podłodze, zasypia ... byle w pobliżu domowników.:loveu:
Uwierzcie mi : Tina jest suczką idealną.Żadnych kojców, podwórek, zimnych samotnych wiatrołapów 2 metry kwadratowe.

Przepraszam ...jakie 3 latka, jakie 16 msc ? O czym mowa.:shake:Dziećmi trzeba się zajmować 150 godzin na dobę.Gdzie czas dla psa ? Zabawki dla maluchów kupuje się w sklepie, nie na dogomanii.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...