Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuje :) a karton był tylko do 'tych' celów, bo przewidziałam, że tak będzie, w koncu to szczeniak :smile:
Jesteśmy po pierwszej nocy. Poszliśmy spać przed 23, Kika miała swoje posłanie obok naszego łóżka. Spała pięknie.. do 3 w nocy :-D potem wstała i zaczęła prosić żeby wziąść ją na łózko na chwile i pogłaskać. Robi to słodko, bo dwie przednie nózki opiera o łóżko, merda ogonkiem i naprawdę nie idzie jej nie wziasc! :diabloti:Posiedziała ze mną 15 minut i wróciła do swojego miejsca, spala do 5 rano. I zaczęła szaleć :-D chciala się bawić, ale udalo mi sie ja udobruchać głaskając po brzuszku :-D i zasnęła na jeszcze dwie godzinki. O 7 była już pobudka i spacerek :smile: Jestem z niej zadowolona. Oczywiście zalatwia się też w domu, trzeba nad tym popracować jakiś czas, ale robi to tylko w jednym miejscu. Sunia strasznie lubi wszystko gryźć (ale to normalne u szczeniaczków przez rosnące ząbki jak się domyslam ) za to reaguje na komendę "nie wolno" "zostaw" i nie rusza juz potem tego. Najśmieszniejsze byly pierwsze proby wyprowadzenia jej na smyczy :smile: Jak jej ją ubraliśmy to protestowała, siadajac sobie w jednym miejscu na dworze i nigdzie nie szła, a jak chcielismy żeby pochodziła to nie dało sie, bo usilnie trzymała się ziemi :-D i by trzeba było ją ciągnąć po niej. Ale gdy zauwazyła za trzecim razem, że to nic nie daje to smycz jej już nie przeszkadza :smile: To narazie tyle z naszego życia :-D całuski od Kiki :loveu: Mam nadzieję, że ktoś się zainteresują małymi suniami co zostały, są prześliczne i nie moge uwierzyć, że tak jeszcze tam przesiadują i marzną na dworze :shake:

  • Replies 242
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

monis088 napisał(a):
Dziękuje :) a karton był tylko do 'tych' celów, bo przewidziałam, że tak będzie, w koncu to szczeniak :smile:
Jesteśmy po pierwszej nocy. Poszliśmy spać przed 23, Kika miała swoje posłanie obok naszego łóżka. Spała pięknie.. do 3 w nocy :-D potem wstała i zaczęła prosić żeby wziąść ją na łózko na chwile i pogłaskać. Robi to słodko, bo dwie przednie nózki opiera o łóżko, merda ogonkiem i naprawdę nie idzie jej nie wziasc! :diabloti:Posiedziała ze mną 15 minut i wróciła do swojego miejsca, spala do 5 rano. I zaczęła szaleć :-D chciala się bawić, ale udalo mi sie ja udobruchać głaskając po brzuszku :-D i zasnęła na jeszcze dwie godzinki. O 7 była już pobudka i spacerek :smile: Jestem z niej zadowolona. Oczywiście zalatwia się też w domu, trzeba nad tym popracować jakiś czas, ale robi to tylko w jednym miejscu. Sunia strasznie lubi wszystko gryźć (ale to normalne u szczeniaczków przez rosnące ząbki jak się domyslam ) za to reaguje na komendę "nie wolno" "zostaw" i nie rusza juz potem tego. Najśmieszniejsze byly pierwsze proby wyprowadzenia jej na smyczy :smile: Jak jej ją ubraliśmy to protestowała, siadajac sobie w jednym miejscu na dworze i nigdzie nie szła, a jak chcielismy żeby pochodziła to nie dało sie, bo usilnie trzymała się ziemi :-D i by trzeba było ją ciągnąć po niej. Ale gdy zauwazyła za trzecim razem, że to nic nie daje to smycz jej już nie przeszkadza :smile: To narazie tyle z naszego życia :-D całuski od Kiki :loveu: Mam nadzieję, że ktoś się zainteresują małymi suniami co zostały, są prześliczne i nie moge uwierzyć, że tak jeszcze tam przesiadują i marzną na dworze :shake:


Cudne wieści...bardzo się cieszę...wrzuć proszę jakieś zdjęcia Kiki wszyscy czekamy...

Posted

Kaja10014 napisał(a):
A ja mam jeszcze zdjęcia z ostatnich chwil w schronisku, ale nie mam pojęcia kiedy wrzucę, mój króliczek zaopiekował się kablem USB :mad:


Króliki na pasztety :evil_lol: Złośliwiec jeden!

Posted

Malutka bez ogonka w lecznicy...rozmawiałam z lecznicą,podobno wszystko dobrze...ale była bardzo osowiała...przez to wydarzenie nie pojedzie w piątek do domku(a miała jechać do Skierniewic),pan Marek umówił się z panem adoptującym na telefon...trzymamy kciuki...

Posted

[quote name='Romka']Malutka bez ogonka w lecznicy...rozmawiałam z lecznicą,podobno wszystko dobrze...ale była bardzo osowiała...przez to wydarzenie nie pojedzie w piątek do domku(a miała jechać do Skierniewic),pan Marek umówił się z panem adoptującym na telefon...trzymamy kciuki...[/QUOTE]
To ten mały skrzacik będzie sam? :(
A sunia bez ogonka mam nadzieję będzie miała wspaniały domek.

Posted

[quote name='Kaja10014']To ten mały skrzacik będzie sam? :(
A sunia bez ogonka mam nadzieję będzie miała wspaniały domek.[/QUOTE]
Pan szuka pieska dla babci,która mieszka na wsi pod Łowiczem...konieczna wizyta poadopcyjna bo będzie tak jak z Ori i suczką,która mieszka w domku Ori...ciągłe rodzenie szczeniąt...

Posted

[quote name='Romka']Pan szuka pieska dla babci,która mieszka na wsi pod Łowiczem...konieczna wizyta poadopcyjna bo będzie tak jak z Ori i suczką,która mieszka w domku Ori...ciągłe rodzenie szczeniąt...[/QUOTE]
Dopilnujemy tego, na pewno.

Posted

edzia.71 napisał(a):
No i malutka pojechała do domku. Ostatni Skarb został sam. Nawet nie ma się do kogo teraz przytulic.:-(

Edzia,kiedy pojechała?Wiesz jaka to miejscowość pod Łowiczem?

Posted

Romka napisał(a):
Edzia,kiedy pojechała?Wiesz jaka to miejscowość pod Łowiczem?


Rozmawiałam wczoraj z panem Makiem i powiedział tylko, że mała z lecznicy została juz zabrana do domu. Mysle, że o była a osoba , która sie nia interesowała.

Posted

edzia.71 napisał(a):
No i malutka pojechała do domku. Ostatni Skarb został sam. Nawet nie ma się do kogo teraz przytulic.:-(
Zuzia ją mocno przytula w sobotę i niedzielę. Na razie musi to wystarczyć.:icon_roc:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...