monis088 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Dziękuje :) a karton był tylko do 'tych' celów, bo przewidziałam, że tak będzie, w koncu to szczeniak :smile: Jesteśmy po pierwszej nocy. Poszliśmy spać przed 23, Kika miała swoje posłanie obok naszego łóżka. Spała pięknie.. do 3 w nocy :-D potem wstała i zaczęła prosić żeby wziąść ją na łózko na chwile i pogłaskać. Robi to słodko, bo dwie przednie nózki opiera o łóżko, merda ogonkiem i naprawdę nie idzie jej nie wziasc! :diabloti:Posiedziała ze mną 15 minut i wróciła do swojego miejsca, spala do 5 rano. I zaczęła szaleć :-D chciala się bawić, ale udalo mi sie ja udobruchać głaskając po brzuszku :-D i zasnęła na jeszcze dwie godzinki. O 7 była już pobudka i spacerek :smile: Jestem z niej zadowolona. Oczywiście zalatwia się też w domu, trzeba nad tym popracować jakiś czas, ale robi to tylko w jednym miejscu. Sunia strasznie lubi wszystko gryźć (ale to normalne u szczeniaczków przez rosnące ząbki jak się domyslam ) za to reaguje na komendę "nie wolno" "zostaw" i nie rusza juz potem tego. Najśmieszniejsze byly pierwsze proby wyprowadzenia jej na smyczy :smile: Jak jej ją ubraliśmy to protestowała, siadajac sobie w jednym miejscu na dworze i nigdzie nie szła, a jak chcielismy żeby pochodziła to nie dało sie, bo usilnie trzymała się ziemi :-D i by trzeba było ją ciągnąć po niej. Ale gdy zauwazyła za trzecim razem, że to nic nie daje to smycz jej już nie przeszkadza :smile: To narazie tyle z naszego życia :-D całuski od Kiki :loveu: Mam nadzieję, że ktoś się zainteresują małymi suniami co zostały, są prześliczne i nie moge uwierzyć, że tak jeszcze tam przesiadują i marzną na dworze :shake: Quote
Romka Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 monis088 napisał(a):Dziękuje :) a karton był tylko do 'tych' celów, bo przewidziałam, że tak będzie, w koncu to szczeniak :smile: Jesteśmy po pierwszej nocy. Poszliśmy spać przed 23, Kika miała swoje posłanie obok naszego łóżka. Spała pięknie.. do 3 w nocy :-D potem wstała i zaczęła prosić żeby wziąść ją na łózko na chwile i pogłaskać. Robi to słodko, bo dwie przednie nózki opiera o łóżko, merda ogonkiem i naprawdę nie idzie jej nie wziasc! :diabloti:Posiedziała ze mną 15 minut i wróciła do swojego miejsca, spala do 5 rano. I zaczęła szaleć :-D chciala się bawić, ale udalo mi sie ja udobruchać głaskając po brzuszku :-D i zasnęła na jeszcze dwie godzinki. O 7 była już pobudka i spacerek :smile: Jestem z niej zadowolona. Oczywiście zalatwia się też w domu, trzeba nad tym popracować jakiś czas, ale robi to tylko w jednym miejscu. Sunia strasznie lubi wszystko gryźć (ale to normalne u szczeniaczków przez rosnące ząbki jak się domyslam ) za to reaguje na komendę "nie wolno" "zostaw" i nie rusza juz potem tego. Najśmieszniejsze byly pierwsze proby wyprowadzenia jej na smyczy :smile: Jak jej ją ubraliśmy to protestowała, siadajac sobie w jednym miejscu na dworze i nigdzie nie szła, a jak chcielismy żeby pochodziła to nie dało sie, bo usilnie trzymała się ziemi :-D i by trzeba było ją ciągnąć po niej. Ale gdy zauwazyła za trzecim razem, że to nic nie daje to smycz jej już nie przeszkadza :smile: To narazie tyle z naszego życia :-D całuski od Kiki :loveu: Mam nadzieję, że ktoś się zainteresują małymi suniami co zostały, są prześliczne i nie moge uwierzyć, że tak jeszcze tam przesiadują i marzną na dworze :shake: Cudne wieści...bardzo się cieszę...wrzuć proszę jakieś zdjęcia Kiki wszyscy czekamy... Quote
kajkoowa Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 A ja mam jeszcze zdjęcia z ostatnich chwil w schronisku, ale nie mam pojęcia kiedy wrzucę, mój króliczek zaopiekował się kablem USB :mad: Quote
mamanabank Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Kaja10014 napisał(a):A ja mam jeszcze zdjęcia z ostatnich chwil w schronisku, ale nie mam pojęcia kiedy wrzucę, mój króliczek zaopiekował się kablem USB :mad: Króliki na pasztety :evil_lol: Złośliwiec jeden! Quote
Romka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Jaki śliczny pyszczek,zmarszczony nosek i ciemna kufa... Quote
edzia.71 Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Dzisiaj gwiazdy sobie pobiegały troszkę ale bardziej chciały się przytulać. Gdzie te domy ? :placz: Quote
edzia.71 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Dzioewczynki piata strona nie jest dla Was Quote
Romka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Malutka bez ogonka w lecznicy...rozmawiałam z lecznicą,podobno wszystko dobrze...ale była bardzo osowiała...przez to wydarzenie nie pojedzie w piątek do domku(a miała jechać do Skierniewic),pan Marek umówił się z panem adoptującym na telefon...trzymamy kciuki... Quote
kajkoowa Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 [quote name='Romka']Malutka bez ogonka w lecznicy...rozmawiałam z lecznicą,podobno wszystko dobrze...ale była bardzo osowiała...przez to wydarzenie nie pojedzie w piątek do domku(a miała jechać do Skierniewic),pan Marek umówił się z panem adoptującym na telefon...trzymamy kciuki...[/QUOTE] To ten mały skrzacik będzie sam? :( A sunia bez ogonka mam nadzieję będzie miała wspaniały domek. Quote
Romka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='Kaja10014']To ten mały skrzacik będzie sam? :( A sunia bez ogonka mam nadzieję będzie miała wspaniały domek.[/QUOTE] Pan szuka pieska dla babci,która mieszka na wsi pod Łowiczem...konieczna wizyta poadopcyjna bo będzie tak jak z Ori i suczką,która mieszka w domku Ori...ciągłe rodzenie szczeniąt... Quote
kajkoowa Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 [quote name='Romka']Pan szuka pieska dla babci,która mieszka na wsi pod Łowiczem...konieczna wizyta poadopcyjna bo będzie tak jak z Ori i suczką,która mieszka w domku Ori...ciągłe rodzenie szczeniąt...[/QUOTE] Dopilnujemy tego, na pewno. Quote
edzia.71 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Nie wiem czy to dobry pomysł, na wieś . To juz wiadomo, że będzie w budzie. Chyba jest troche na to za mała Quote
edzia.71 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 No i malutka pojechała do domku. Ostatni Skarb został sam. Nawet nie ma się do kogo teraz przytulic.:-( Quote
Romka Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 edzia.71 napisał(a):No i malutka pojechała do domku. Ostatni Skarb został sam. Nawet nie ma się do kogo teraz przytulic.:-( Edzia,kiedy pojechała?Wiesz jaka to miejscowość pod Łowiczem? Quote
edzia.71 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Romka napisał(a):Edzia,kiedy pojechała?Wiesz jaka to miejscowość pod Łowiczem? Rozmawiałam wczoraj z panem Makiem i powiedział tylko, że mała z lecznicy została juz zabrana do domu. Mysle, że o była a osoba , która sie nia interesowała. Quote
perdusia1 Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 edzia.71 napisał(a):No i malutka pojechała do domku. Ostatni Skarb został sam. Nawet nie ma się do kogo teraz przytulic.:-(Zuzia ją mocno przytula w sobotę i niedzielę. Na razie musi to wystarczyć.:icon_roc: Quote
edzia.71 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 perdusia1 napisał(a):Zuzia ją mocno przytula w sobotę i niedzielę. Na razie musi to wystarczyć.:icon_roc: Maleństwo , uciekaj na pierwszą:placz: Quote
edzia.71 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Pixi - Dixi juz czuje sie dobrze.:lol: Wczoraj p. Marta powiedziała, że maleństwo może wracać do ...schroniska. Ludzie, dlaczego nikt nie chce takiego Skarbka:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.