Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dwie suczki zostały porzucone w listopadzie 2010 roku. Ich właściciel wyprowadził się z domu i zostawił je jak niechciane meble.
Sąsiedzi napisali do OTOZu z prośbą o pomoc:

"30 grudnia 2010.
Mieszkamy w domu przy ulicy ..., razem z nami do dnia 1 listopada jedno Piętro zajmował również Andzrzej D. właściciel dwóch około 3 letnich suk mieszanej rasy(siostry). Pan Andrzej z dniem 1 listopada zmienił miejsce zamieszkania, nieznane nam, i pozostawił dwa psy. W połowie listopada nie miejąc wieści od właściciela zawiadomiliśmy organizacje ... W odpowiedzi dowiedzieliśmy się iż oni nie są schroniskiem i piesków nie wezmą, i jeśli mamy taka możliwość abyśmy zorganizowały im miejsce na zimę. Niestety takiego miejsca nie ma, psy są niewychowane, uciekają, straszą sąsiadów, gryzą się nawzajem, jedna suka nie toleruje drugiej, nie akceptują naszego 2 letniego syna (jedna z suń skoczyła na niego i dziecko przewróciło się
uderzając głową o beton.. i wiele innych przypadków..)
Na początku listopada jak właściciel zostawił psy jedna z suk przebywała zamknięta na tarasie , druga zaś w ogrodzie. Sunia zamknięta na tarasie nie miała nawet dostępu do wody, o jedzeniu nie wspomnę, spała na gołym betonie, załatwiała swoje potrzeby gdzie popadnie w rezultacie cały taras był brudny, aby się do niej dostać i podać jej pożywienie z własnej dobrej woli skakaliśmy na taras na 1 piętrze. Po naszej interwencji telefonicznej (nie pojawił się przez 2 tyg) właściciel obiecał zabrać psy w ciągu tygodnia. Do tej pory to nie nastąpiło.

Obie sunie na początku listopada miały cieczkę , poinformowaliśmy o tym właściciela jednak nic z tym nie zrobił. Sadzimy że niedługo się oszczenią, iż w ogrodzie w tym czasie przebywało jeszcze kilka innych nieznanych nam psów. Pan właściciel czasami pojawia się w domu, a jego opieka nad psami ogranicza się do co tygodniowego (często rzadziej) rzucenia psom surowego mięsa przez płot. Psy od zawsze dostawały surowe mięso
Jedna z suń miała już młode w lutym tamtego roku, jednym ze szczeniąt zaopiekowaliśmy się my. Piesek mieszka z nami, jednak nawet nie mamy możliwości wypuścić go do ogrodu ponieważ za każdym razem gdy to robimy sunie go gryzą.

W grudniu sunia z tarasu przedostała się przez balustradę i zeskoczyła z 1 piętra do ogrodu, od tamtej pory przebywa tam, razem z siostrą której nie akceptuje. Obie sunie więc przebywają teraz na ogrodzie z którego regularnie uciekają i wałęsają się po okolicy. Właściciel nie zapewnił im schronienia ani dostępu do wody ani jakiegokolwiek zainteresowania. Sunie od listopada żyją pozostawione same sobie.
Od kilku dni psy śpią w garażu przyległym do domu. Temperatura w garażu jest taka jak i na zewnątrz, psy nadal nie maja dostępu do wody ani godnych warunków bytu , warunki jakie panują w garażu można przyrównać do wysypiska śmieci i składowiska złomu.
Psy są dokarmiane przez nas bądź jak zauważyliśmy przez sąsiadów którzy już dawno zauważyli co się dzieje.
Gdy sunie się oszczenią to będzie prawdziwa tragedia w tym domu, nie sądzę aby szczeniaki przeżyły w tych warunkach jakie zapewnił im właściciel.
Interweniowaliśmy trzy razy w tej sprawie u dzielnicowej z naszego rejonu, jednak dowiedzieliśmy się ze niewiele mogą zrobić.. Dlatego zgłaszamy się z prośbą do Was o interwencję. Informowaliśmy właściciela listownie ( tak jak nam poleciła policja ) o tym iż psy zostaną umieszczone w schronisku jeśli nie zapewni im odpowiedniej opieki. Listy pozostały nieodebrane i zostały zwrócone do nas.
Sytuacja opisana powyżej jest tylko poglądowa, jest o wiele więcej do opowiedzenia w tej sprawie.
Prosimy o w miarę pilną interwencję.
Dodane dzisiaj: jedna z Suń się oszczeniła na 13 stopniowym mrozie nie wiem czy szczeniaczki przeżyją. sunia oszczeniła sie przedwczoraj, własciciel po mojej interwencji telefonicznej pojawił sie dopiero dzisiaj na 2 min, rzucił surowe mięso
przez płot i odjechał.

zdjecia psiaków umieścilismy na you tubie w akcie wołania o pomoc
oto adres strony
: http://www.youtube.com/watch?v=XZ052X4MWTw

błagamy o jakakolwiek interwecje "

Obie suczki oszczeniły się w przeciągu kilku dni w okolicach nowego roku. Ślepe szczeniaczki zostały poddane eutanazji



  • Od 22 stycznia 2011 suczki przebywają w schronisku.

    Nie udało nam się znaleźć dla nich żadnego DT ani schronienia w okolicy, a dłużej nie mogły pozostać na terenie swojego dawnego domu. Zaczęły biegać po okolicy, ludzie powiadamiali policję, inspektorat weterynarii, groził im wywóz do Olkusza.


    Suczki są siostrami, mają około 3 lat. Nie przepadają za sobą. Nigdy nie chodziły na smyczy. Nauczyły się w ciągu jednego dnia - może nie wychodzi im idealnie ale dają się prowadzić, nie ciągną. W aucie początkowo były niespokojne, ale potem już bardzo grzeczne. Całą podróż pociągiem przespały, ufnie przytulone do Uli i Marcina...

    Mniejsza suczka - Madzia - waży 15 kg.
    Jeszcze w garażu:


    Przed lecznicą:


    Większa - Ala - waży około 25 kg:
    W garażu:


    Przed lecznicą:


  • Bardzo prosimy Was o wsparcie w szukaniu domów dla obu suczek oraz w uzbieraniu kwoty odpowiedniej na pokrycie ich sterylizacji oraz kosztów szczepień i ewentualnego leczenia.
    Każda pomoc będzie na wagę złota!


    Bardzo dziękujemy!:
    malgos za transport suczek do Krakowa
    kasiek_ona za pożyczenie obróżek i szelek

    masza44 za pokrycie kosztów sterylizacji
    olenka_f za wszystko!

    Ogłoszenia suczek są na:
    http://gumtree.pl/
    http://www.psy.pl/(do 10 lutego)
    http://www.adopcjepsow.org/ (do 10 marca)
    http://morusek.pl/ (do 26 lutego)
    http://doadopcji.pl/
    http://www.adopcjapsa.pl/
    http://ale.gratka.pl/ (do 26 lutego)
    http://szerlok.pl/
    http://przygarnijzwierzaka.pl/ (do 3 lutego)
    http://www.pies.pl/
    http://zwierzaki.a4z.pl/
    http://e-zwierzak.pl/ (do 10 lutego)
    http://kupiepsa.pl/ (do 27 lutego)
    http://www.cafeanimal.pl/ (do 25 lutego)
    http://www.oglosili.pl/
    http://petsy.pl/
    http://www.kupsprzedaj.pl/ (do 28 lutego)
    http://ogloszenia.trojmiasto.pl/
    http://allegro.pl/

    Wpływy:
    200 zł - darowizna od masza44 na sterylizację
    57 zł - darowizna od Ulaa
    200 zł - wpłata byłego właściciela suczek

    Wydatki:
    50 zł - szczepienie p/wściekliźnie
    7 zł - syrop na uspokojenie przed podróżą

    • Replies 114
    • Created
    • Last Reply

    Top Posters In This Topic

    Posted

    To okropne, co musialo je spotkac... Najpierw conajmniej 2x porzucenie, zaniedbanie, samotnosc, przeganianie i niechec ze strony wszystkich, zycie w strasznych warunkach... a potem odebranie dzieci, szok i stres zabrania z ich miejsca i tak daleka podroz - u ktorej celu schronisko :-(

    One tak nie chcialy byc zostawione... Mniejsza uciekla, a potem ufnie do mnie wrocila i wtulila sie, a ja musialam ja oddac. Cala droge w pociagu przytulaly sie, cieszyly ze maja "stado". Tak je oszukalismy.
    Nienawidze ich "wlasciciela" za to.
    Przykro mi, ze nie moglysmy dla nich wiecej...

    Dziekujemy za miejsce i opieke dla nich w miejscu, gdzie znajduja sie obecnie.
    W Olkuszu by zniknely - a to takie kochane dziewczynki, spragnione czlowieka - zrobia dla niego wszystko... I nie sa to puste slowa. Udowodnily to w swej dalekiej i nielatwej podrozy, pociagiem przez caly kraj.
    Prosimy, pomozcie im znalezc dom...

    PS. fotki z podrozy beda pozniej.Niestety rozwalilam sobie laptopa:splat:

    Posted

    Ulaa, przesłałam Ci teksty ogłoszeń suniowych na maila, proszę rzuć na nie okiem w wolnej chwili i popraw tak jak to Ty umiesz.

    Płakać mi się chce jak czytam to co napisałaś.
    Nie mogę przestać o nich myśleć i mam straszne wyrzuty, że wciąż nie udało nam się znaleźć DT dla nich :(

    Posted

    Mam tak samo...
    Choc teraz wreszcie maja dobra opieke, jestem spokojna o nie.
    Musza isc koniecznie oddzielnie do domow, Ala jest dominujaca i blokuje Madzie.

    Teksciki napisalas bardzo ladne:) troszke je rozbuduje jesli pozwolisz - i wrzuce tutaj razem z fotkami z podrozy, dopiero sie poplaczesz :( One byly takie szczesliwe, boze, jak one potrzebuja czlowieka...:(

    Posted

    [SIZE="3"]Zdjęcia z podróży. Sunie pierwszy raz wyciągnięte do cywilizacji!
    Spojrzcie jakie dzielne, kochane, wogole sie nie boja, szczesliwe ze maja KOGOS obok siebie...

    Ala wtula sie w kogo tylko moze...
    tu na Marcinie...

    "kooocham Cie"



    "ale mi dobrze, jestem taka szczesliwa"



    "...chwilo - trwaj..."





    Tekścik do ogłoszeń :

    Ala i jej siostra Madzia zostały porzucone jak stare meble. Właściciel wyprowadził się i zostawił śliczne rude suczki same w pustym domu, pośród bałaganu i rupieci... Przez kilka miesięcy zdane były tylko na siebie. Żyły w strasznych warunkach : na mrozie, głodne, samotne i przeganiane, potem przeżyły szok odebrania im szczeniaczków oraz ogromny stres umieszczenia w schronisku...

    Ala jest średniej wielkości, waży 25 kg. Ma około 3 lat, wkrótce będzie wysterylizowana. Bardzo grzeczna w środkach transportu, zachowuje czystość i spokój w mieszkaniu. Sunia nie nadaje się do kojca, ma dość samotności w swoim życiu i przeskakuje przez ogrodzenie.
    Jest bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem, chce się przytulać, jest ufna. Na razie... Im dłużej będzie przebywać w schronisku tym bardziej odbije się to na jej psychice.

    Uratuj Alę! Daj jej DOM! Prosimy...

    Ala czeka w schronisku dla bezdomnych zwierząt.
    Jeśli możesz dać jej dom tymczasowy lub stały, prosimy o kontakt:
    tel. 0 692 056 304
    tel. 0 510 846 660
    e-mail: [email protected]
    gg: 2926968

    Posted

    Madzia - nieco bardziej nieśmiała, boi się siostry. Bardzo delikatna sunia, o szczenięcym wyglądzie główki.











    Tekścik do ogłoszeń:

    Madzia i jej siostra Ala zostały porzucone jak stare meble. Właściciel wyprowadził się i zostawił śliczne rude suczki same w pustym domu, pośród bałaganu i rupieci... Przez kilka miesięcy zdane były tylko na siebie. Żyły w strasznych warunkach : na mrozie, głodne, samotne i przeganiane, potem przeżyły szok odebrania im szczeniaczków oraz ogromny stres umieszczenia w schronisku...

    Madzia to średnio-mała, ruda, puchata suczka, waży 15 kg. Ma około 3 lat, wkrótce będzie wysterylizowana. Bardzo grzeczna w środkach transportu, zachowuje czystość i spokój w mieszkaniu. Sunia nie nadaje się do kojca, ma dość samotności w swoim życiu i może przeskakiwać przez ogrodzenie.
    Jest delikatną, wrażliwą i uległą suczką bardzo spragnioną kontaktu z człowiekiem, chce się przytulać, jest ufna. Na razie... Im dłużej będzie przebywać w schronisku tym bardziej odbije się to na jej psychice.

    Uratuj Madzię! Daj jej DOM! Prosimy...

    Madzia czeka w schronisku dla bezdomnych zwierząt.
    Jeśli możesz dać jej dom tymczasowy lub stały, prosimy o kontakt:

    tel. 0 692 056 304
    tel. 0 510 846 660
    e-mail: [email protected]
    gg: 2926968

    Posted

    Jestem i ja:)
    Historia suczek wstrząsająca... Znałam ja już wcześniej z opowieści Uli i nie mogłam przestać o Nich myśleć! Teraz jeszcze ta opowieść o podróży pociągiem...:shake:
    Eh, ze wszystkim sił zaciskam kciuki i marzę o wspaniałych domkach dla Nich!

    Posted

    Kacha3D :loveu: Olenka_f :loveu: Evelka :loveu: dzieki ze jestescie!

    W weekend rusza bazarki dla suniek na sterylki - aby już nigdy nie rodziły i nie traciły swych szczeniaczkow...
    Koszt jednej to 200zl.

    Madzi sutki są w kiepskim stanie, ale nie wiemy co to. Wet przeoczył...

    Posted

    Kochane myszeczki:-(

    Ulaa, a zauważyłaś jak one mają pocharatane mordki? Na zdjęciach tego za bardzo nie widać. Musiały wiele razy się gryźć. Mój Beryś ma taki sam pychol - cały w szramach.

    Posted

    olenka_f napisał(a):
    Madzia jutro zmienia lokum :)


    Ooo :crazyeye: A na jakie lokum zmienia?

    Supersympatyczne z nich suńki :smile:
    A jak szły na smyczy pierwszy raz w życiu- to można było boki zrywać- takie pocieszne.

    Za domy dla nich- wielkie kciuki :kciuki:

    Posted

    Ile ogloszen :loveu:


    Masza44 dziekujemy za chec wsparcia:)!!
    Fundacja ProAnimals nie ma nic wspolnego z suniami poza tym, ze od dawna wiedzieli o nich i nie zrobili w tej sprawie NIC.
    Sunie przebywaja pod skrzydelkiem OTOZ Animals, jako ze Hanek i ja jestesmy inspektorkami, a oddzial udostepnia konto wplat dla nich.

    Powiadomilam Przelom, moze beda zainteresowani artykulem i wowczas bedziemy znowu jechac po sunie zabrac do nowego domku :D

    Fajnie, ze sutki ok. Zle to wygladalo.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...