BlackSheWolf Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Korunia napewno miala tylko slabszy wieczor ;) jak tam kora ? juz dobrze?
Ola164 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Dinek skacze zabójczo :loveu: Kora!!!! :( Trzymaj się :( Kleksiku pomóż!!!!
agaciaaa Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 No właśnie, jak Korunia??? Czekamy na wieści..
dzamajka Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Poinformuj nas co z Korą... Musi byc dobrze..
Onomato-Peja Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 http://img169.imageshack.us/my.php?image=obraz006xq7.jpg Atos
Aarionne Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Moi drodzy - Korunia dzisiaj zgasła... Cały dzień płaczę, przestały działać jej nerki i wątroba. Z minuty na minute jej stan przeszedł z zabawowego w tragiczny. Po prostu minuta :( Ale Niunia miała szczęśliwe zycie u mnie, prawie 10 lat byłysmy razem... Żegnaj Ptaszku. Zawsze Ci powtarzałam, że jestes moim Aniołkiem - teraz masz prawdziwe skrzydełka...
taxelina Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 ['] ciezko sobie to wyobrazic... :( trzymaj sie jakos..
dzamajka Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Kora [*] .... Po tamtej stronie tęczowego mostu spotkała się na pewno z moim wczesniejszym psiakiem.. Czika [*].... Niech bawią się razem :(
halgre Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Korunia spotkała się też NAPEWNO z Kleksikiem ... Będą teraz razem ...
Cambel&Megi Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Aarionne, trzymaj się...Ona teraz już nie odczuwa bólu, biega szczęśliwa z innymi psiakami za TM, i nadal Cię kocha, i patrzy z Góry... [*][*][*]
Mokka Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Aarionne napisał(a):Ale Niunia miała szczęśliwe zycie u mnie, prawie 10 lat byłysmy razem... I tylko to się liczy. Dałaś jej to, czego pies potrzebuje najbardziej - miłość i ciepły dom. Pa, Koruniu, śpij spokojnie, już nie boli [']
Aarionne Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Dziękuję Wam - jesteście wspaniali. Jestem teraz sama w domu - jest tak pusto, a ona była wszędzie. Halgre58 - dziękuję za ten obrazek. Jest piękny. Przepraszam, nie mogę już pisać, bo przez łzy nie widzę nawet klawiatury. Trzymajcie się i kochajcie swoje zwierzaki cały czas tak samo mocno!
aneczka0106 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Aarionne- pomysl jak Koruni już jest dobrze, spokojnie patrzy sobie z góry:glaszcze:
BlackSheWolf Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Aarionne napisał(a):Moi drodzy - Korunia dzisiaj zgasła... Cały dzień płaczę, przestały działać jej nerki i wątroba. Z minuty na minute jej stan przeszedł z zabawowego w tragiczny. Po prostu minuta :( Ale Niunia miała szczęśliwe zycie u mnie, prawie 10 lat byłysmy razem... Żegnaj Ptaszku. Zawsze Ci powtarzałam, że jestes moim Aniołkiem - teraz masz prawdziwe skrzydełka... ehs... zupelnie sie rozumiem :-( mój Kleksiu odszedł pare dni temu :-( i tez miał 10 lat :( teraz pewnie biegaja razem! wierze w to! napewno sa szczesliwi !
Aarionne Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 BlackSheWolf napisał(a):ehs... zupelnie sie rozumiem :-( mój Kleksiu odszedł pare dni temu :-( i tez miał 10 lat :( teraz pewnie biegaja razem! wierze w to! napewno sa szczesliwi ! Korunia miała jakieś 15-16 lat, 10 lat była u mnie, a wcześniej... ech... ile ta Niunia wycierpiała...
Ola164 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Moja Hapisia miała tylko 361 dni :( Mija pół roku, a ja nadal placzę za nia :(
Ola164 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=93146 Przeczytaj sama... :(
Martyna&Zara Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Korunia (*) Ja znam część tego bólu. Mój pies wpadł pod auto... Patrzyłam na niego i siedziałam bezczynnie bo żaden vet nie chciał przyjechać a ja nie miałam auta. Myślałam że Toffik umrze. Na szczęście była to 'tylko' złamana kość, ale kiedy podaliśmy mu (za radą sąsiada) za silne środki przeciw bólowe i zaczął wymiotować .....To było straszne.. Nie mogłam spać, chodzić do szkoły, a co dopiero robić jakieś debilne zadanie.. Hspsia (*) dla ciebie taż świeczkę.. Biedna pani dopiero zaczynała cieszyć się psiakiem a tu los go zabrał. Straszna jest myśl, że to w końcu spotka to też twojego psa. Jak nie za rok, to za dwa... Trzeba się cieszyć i jak najlepiej wykorzystywać cenne dni życia naszego psa i nie tylko.. To przygnębiające kiedy czytasz takie smutne posty. Tyle niewinnych psiaków(takich ja Hapsia) zginęło przez bezmyślność ludzi... Już kończę bo zaraz sama się rozpłacze. Nie było mnie tydzieć a już widzę świeczkę na avku kolejnego forumowicza.. Pozdrawiam. Martyna & Toffi
kaaamilaa Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Na pocieszenie buziaki od mojej Kniapy....To smutne, ale musimy wytrzymać, aby taką samą radość dać kiedyś innemu Psiakowi...
halgre Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Pamiętacie Sonię ? Niestety dziś rano odeszła :placz: Operacja jednak nie pomogła:placz:
agaciaaa Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 :( a miałam nadzieję, że jej się uda.... [']
Recommended Posts