Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

to sá jakies jaja! odkád psa usypia sié z paleczká ropy blékitnej ;oooooo piékny i mily spaniel??? mi to smierdzi na kilometr!!! a nie poszel czasem "bokiem" do adopcji? widzial ktos ze on usypiany? NIE WIERZE w to!

Posted

emilia2280 napisał(a):
to sá jakies jaja! odkád psa usypia sié z paleczká ropy blékitnej ;oooooo piékny i mily spaniel??? mi to smierdzi na kilometr!!! a nie poszel czasem "bokiem" do adopcji? widzial ktos ze on usypiany? NIE WIERZE w to!


Raczej nie. Myślę że rzeczywiście to zrobili.

Posted

Basia1244 napisał(a):


Fazi jest przesympatyczny. To najcudowniejszy spaniel, jakiego poznałam, nawet pracownicy schroniska mówią o nim w samych superlatywach, jest niewiarygodnie sympatyczny, przytulak, grzeczniak, daje ze sobą wszystko zrobić, regularnie chodzi zakrapiać uszy i nie stawia żadnego oporu, nie ma w nim odrobiny agresji, umie chodzić na smyczy, jest otwarty !


Jakim cudem TAKI pies znalazl sie w schronisku ?
Jesli byl taki lagodny to chyba musial miec dobry dom...?

Posted

Basia1244 napisał(a):
Fazi został uśpiony. Infekcja z uszu przeszła na pysk i nos, a po analizie bakterii okazało się, że to pałeczka ropy błękitnej, antybiotykooporna.


Fazi
rudy cocer spaniel nr schr. 2074/10 na szyi 828, ma 7 lat, znaleziony 16.12.2010 ,ma przewlekle chore uszy i przy ogonie zgrubienie – guz, ale niegroźny , po prostu narośl. Fazi jest przesympatyczny. To najcudowniejszy spaniel, jakiego poznałam, nawet pracownicy schroniska mówią o nim w samych superlatywach, jest niewiarygodnie sympatyczny, przytulak, grzeczniak, daje ze sobą wszystko zrobić, regularnie chodzi zakrapiać uszy i nie stawia żadnego oporu, nie ma w nim odrobiny agresji, umie chodzić na smyczy, jest otwarty ! Ludzie! Komu super pięknego spaniela z niewiarygodnie fantastycznym charakterem i niestety z uszami do leczenia???? Pomóżcie ogłaszać!


To TAKIEGO psa, którego cholubiá pracownicy i kazdy lubi sié usypia ot tak? No zeby to byl agresor, ale naprawde trudno uwierzyc ze wet poglaskal ulubienca pracowników i z pocalowaniem w mordké go uspil bo ma kurde bakterie w uchu i pyszczku! I nikt nie zareagowal? Wziéli ich ulubienca do igly a oni chétnie go oddali? Tam sá jacys niedorobieni pracownicy ze nie protestowali czy jak? Kto byl swiadkiem tego uspienia? Nie wierzé w to naprawdé.

Posted

Dziewczyny zastanówcie się do kogo to piszecie? Czy ja jestem tam pracownikiem? Ja tam jestem jako wolontariusz, nie kierownik. Nie wiem kto był świadkiem - wczoraj telefonicznie dostałam taką wiadomość od innej wolontariuszki. Żadna z nas nie jest codziennie w schronisku, zmieniamy się, uzupełniamy informacje, dzwonimy jedna do drugiej. Napisałam tyle , ile mi przekazano - a ponieważ w najbliższych dniach nie mam możliwości bycia w schronie, to nie mam tez możliwości zapytania o coś więcej.

Posted

Ja tez sie dziwie ze pies zostal uspiony poniewaz slyszalam od "dobrze poinformowanego" zrodla ze wet schroniskowy, pan dr.Rak, jest b. dobrym fachowcem. Nie moge uwierzyc ze podjal taka decyzje nie majac ku temu odpowiednich wskazan.
No chyba ze byly jeszcze jakies inne powody o ktorych nic nie wiemy.

Posted

wellington napisał(a):
Ja tez sie dziwie ze pies zostal uspiony poniewaz slyszalam od "dobrze poinformowanego" zrodla ze wet schroniskowy, pan dr.Rak, jest b. dobrym fachowcem. Nie moge uwierzyc ze podjal taka decyzje nie majac ku temu odpowiednich wskazan.
No chyba ze byly jeszcze jakies inne powody o ktorych nic nie wiemy.


dr. Rak nie jest jedynym wetem w schronie . Dziewczyny ,takie sa realia ''naszego'' schronu ..niestety.. Wolontariuszki tutaj NIC nie moga zrobic.
Ja z kolei nie moge pogodzic sie z uspieniem Lobuza... bo mial lapki chore..tez nie dalo sie wyleczyc.

Posted

Przecież to jest nienormalne :angryy: Czy tam usypia się każdego psiaka z objawami choroby ????
I czy decyzję o uśpieniu psiaka podejmuje jednoosobowo jakiś wet ? Nie zawiadamia osoby, która jest odpowiedzialna, która ma go pod opieką ????
Jeśli tak jest, to są to niedopuszczalne praktyki, które muszą być zmienione. Nie może być tak, żeby o życiu lub śmierci decydował jeden, być może konował !!!!
Może wolontariuszki tego schronu powinny zbadać dogłębnie jak tam się dzieje w przypadku usypiania zwierzaka. Bo jeśli tak, jak w przypadku tego biedaka, to trzeba walczyć o zmianę tych procedur.
Kurde, ale mnie tąpnęło. Jak można po kilkudziesięciu dniach pobytu w schronie uśpić psiaka. A co jeśli zgłosi się właściciel, któremu ten biedak zginął ??
Mam ochotę nawrzucać temu rzeźnikowi :angryy:

Posted

Dla mnie to świństwo, wielkiego kalibru. W wielu schroniskach usypia się zwierzęta , których leczenie wymaga trochę wiekszego nakładu pracy lub finansów. Jest to wygodne i dla kierownictwa i dla lekarza. Taka metoda dobrze się sprawdza przy przepełnieniu. To tylko my wariatki walczymy o każde życie nawet to gdzie weci pukają się w głowę.
Żal psa, mógł żyć. Słyszałam, że Wrocław to dobre schronisko, widziałam warunki w telewizji ale już mam inne zdanie. Szok !

Posted

monika083 napisał(a):
dr. Rak nie jest jedynym wetem w schronie . Dziewczyny ,takie sa realia ''naszego'' schronu ..niestety.. Wolontariuszki tutaj NIC nie moga zrobic.
Ja z kolei nie moge pogodzic sie z uspieniem Lobuza... bo mial lapki chore..tez nie dalo sie wyleczyc.

No właśnie, wcześniej był Łobuz.
A teraz ten śliczny Astek, dziecko jeszcze, następny w kolejce...
Strasznie to smutne.

Posted

Nie wiem jak wyglądają procedury ale nie wydaje mi się żeby wet podejmował takie decyzję. Wet może wyrazić opinie, przychylić się lub zanegować, ale pewnie wykonuje czyjeś decyzję. Ale mogę się mylić. W schronie przyjmuje trzech wetów i jeden z nich jest na pewno konowałem.

Posted

Jeśli chodzi o Łobuza, to akurat była niestety słuszna decyzja.
Ja osobiście nie mogę się pogodzić z kilkoma innymi uśpieniami, m.in. suczki Dory, którą właściciel chciał powiesić i która akurat miała zainteresowanych nią ludzi i pięknego owczarka merle z chorą skórą....

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Jeśli chodzi o Łobuza, to akurat była niestety słuszna decyzja.
Ja osobiście nie mogę się pogodzić z kilkoma innymi uśpieniami, m.in. suczki Dory, którą właściciel chciał powiesić i która akurat miała zainteresowanych nią ludzi i pięknego owczarka merle z chorą skórą....

Takie psy powinny być właśnie przez schronisko ogłaszane, a nie tu na dogo. A na stronach schroniska nie dość, że jest niewiele zdjęć, to jeszcze ogłaszane są często psiaki bezproblemowe. Wielu ludzi nie wie po prostu o takich przypadkach, bo i skąd. Fajna była ta podstrona "Strona Kingi", szkoda że jej już nie ma.

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Jeśli chodzi o Łobuza, to akurat była niestety słuszna decyzja.
Ja osobiście nie mogę się pogodzić z kilkoma innymi uśpieniami, m.in. suczki Dory, którą właściciel chciał powiesić i która akurat miała zainteresowanych nią ludzi i pięknego owczarka merle z chorą skórą....



Zróbcie z tego użytek !!! schronisko jest miejscem w którym znajdują schronienie zwierzęta w największej potrzebie a widzę, że traktuje się bardzo wybiórczo. Sprawa wieszanej suni, która zamiast wybawienia znalazła śmierć jest poza dyskusją, dla mnie to akt bestialstwa ale ze strony schroniska.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...