cavani Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Zaraz jadę z Jokim do pani doktor. Widzę, że ma już coraz bardziej dość kołnierza, którym zawadza o wszystko. Będzie baaardzo szczęśliwy, jak już się od niego uwolni. Po wizycie w gabinecie jesteśmy zaproszeni na przyjęcie pożegnalne urządzone dla Jokiego przez rodziców dzieci, które cocerka bardzo polubiły. Przyjęcie odbędzie się w domu Zuzi i Ady oraz ich mamy Dorotki, a Asia z mamą Anią specjalnie z tej okazji upiekły smaczny serniczek :lol: Zabieram ze sobą aporty, żeby Joki z dziećmi mogli się wyszaleć do woli. Oj, będzie się działo :lol: W weekend mają dzwonić niektóre rodziny, zainteresowane adopcją Jokiego, żeby się dowiedzieć czy piesek nadal potrzebuje domu. Będę im polecała inne psiaki w potrzebie. Zobaczymy ilu pieskom uda się znaleźć domki Quote
jazzgotka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 jak Pani wróci z Jokusiem i będzie miałą jeszcze siłę prosze naklikac mi na meila jaki był koszt kastracjii;) albo powiedzieć czy jutro i kiedy mogłybysmy dogadać szczegóły, pozdrawiam Freja, bardzo dziekuje za chęć pomocy, aż cieplutko sie robi na serduchu wiedząc że tyle osób chce pomóc :iloveyou: Quote
arabiansaneta Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 No i jak wypadła pożegnalna impreza Jokiego? Quote
wiosenka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Będą dzisiaj jakieś fotki ?:mad: Wiem, nie łatwo się rozstać z takim fajnym pieskiem, to co zrobiłaś jest naprawde cudowne :multi: Quote
arabiansaneta Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Jutro dopiero ma Jazzgotka po niego przyjechać. Quote
cavani Posted February 12, 2011 Author Posted February 12, 2011 Kochani, wczoraj zabalowaliśmy z Jokim na imprezce pożegnalnej i po powrocie już nie miałam siły na wstawianie zdjęć. Obiecuję, że wstawię wieczorkiem, bo teraz lecę do schroniska powyprowadzać trochę piesków na spacerki. Nie wszyscy mają tyle szczęścia co cockerek. Dzisiaj od rana dzwonią telefony - wszyscy pytają, czy ta pani z Lublina na pewno przyjedzie po Jokiego :cool3: Od wszystkich zbieram maile i jutro wieczorkiem każdemu wysyłam pakiecik psiaków do adopcji. Mam wielką nadzieję, że kilka piesków trafi do tych rodzin, więc dogomaniacy ze śląska, wielkopolski, lubelskiego i mazowieckiego szykujcie się na wizyty przedadopcyjne ;) Freju, wielki dzień Jokiego czyli wyjazd do DS będzie jutro. No chyba że jazzgotka w ostatniej chwili zrezygnuje... Jazzgotko, czy smaczki i smyczka już przygotowane do drogi? :lol: Quote
jazzgotka Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 właśnie ogarnełam akademik i moge usiąść na chwilkę, smyczka już czeka :Dog_run:smaczki kupiłam u zaprzyjaźnionej Pani w sklepiku zoologicznym, zrobiłam test i mój kociołek nie chce ich jeść:placz: może dlatego że pachnie psiakiem hihi, moze podpowiecie mi co z chęcią wcinaja psiaki, bo jak Jokusiowi i muszkieterom nie posmakuje to bedzie niefajnie, już sie nie moge doczekać wyjazdu, wszystko spakowane:multi: tylko pogoda mnie troche martwi:stormy-sad: ale co tam damy rade, dla Jokusia wszystko !!!!:loveu: Quote
Andzike Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 cavani napisał(a):Dzisiaj od rana dzwonią telefony - wszyscy pytają, czy ta pani z Lublina na pewno przyjedzie po Jokiego :cool3: Od wszystkich zbieram maile i jutro wieczorkiem każdemu wysyłam pakiecik psiaków do adopcji. Mam wielką nadzieję, że kilka piesków trafi do tych rodzin, więc dogomaniacy ze śląska, wielkopolski, lubelskiego i mazowieckiego szykujcie się na wizyty przedadopcyjne ;) Marzę o tym, że jeden z mazowieckich domków zakochał się w Saruni... obiecuję, że dokladnie prześwietlę ten domek :D Joki i Jazzgotko - dużo szczęścia na nowej drodze życia!!! ;) Quote
arabiansaneta Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Niestety są, ale pochodzące z hodowli (lub częściej pseudohodowli), gdzie stosowano kojarzenie w bliskim pokrewieństwie i utrwalił się pewien niepożądany gen... Quote
Freja Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 cavani nie zapomnij o tym przepięknym, młodym spanielku, któremu grozi uśpienie jak do końca lutego nie znajdzie domku !!!! Ratuj, nie ma agresywnych spanieli, sa tylko ludzie nie rozumiejący spanieli ! Quote
arabiansaneta Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Znowu te cholerne posty przeskakują! :angryy: Quote
Asia & Ginger Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 arabiansaneta napisał(a):Niestety są, ale pochodzące z hodowli (lub częściej pseudohodowli), gdzie stosowano kojarzenie w bliskim pokrewieństwie i utrwalił się pewien niepożądany gen... Zgadzam się, z Tobą, niestety są agresywne spaniele, ale wiele z nich jest agresywnych nie z powodu genów, ale złego wychowania, a raczej braku jakiegokolwiek wychowania i reguł. W sumie w każdej rasie i nierasie zdarzają się takie przypadki. Takie psy nie mogą trafić do przypadkowych osób, a na pewno nie do rodzin z małymi dziećmi, bo wiadomo, że pies zawsze przegra, gdy będzie szło o bezpieczeństwo dziecka. Takie problemowe psy powinny trafiać do osób, które mają dużo cierpliwości, sporą wiedzę o psiej psychice i nie poddadzą się przy pierwszym niepowodzeniu. Do takich osób jak Piesia, do której trafił Skubi i która go pokochała całym sercem. Quote
cavani Posted February 12, 2011 Author Posted February 12, 2011 jazzgotka napisał(a):właśnie ogarnełam akademik i moge usiąść na chwilkę, smyczka już czeka :Dog_run:smaczki kupiłam u zaprzyjaźnionej Pani w sklepiku zoologicznym, zrobiłam test i mój kociołek nie chce ich jeść:placz: może dlatego że pachnie psiakiem hihi, moze podpowiecie mi co z chęcią wcinaja psiaki, bo jak Jokusiowi i muszkieterom nie posmakuje to bedzie niefajnie... Moim muszkieterom wszystko smakuje - mam psy wszystkojedzące. Joki staje się do nich podobny, bo przecież "Kto z kim przystaje..." Tak się cocerkowi smak rozwinął, że już nawet wcina ulubiony przysmak moich sunieczek - jabłuszka, na które jeszcze niedawno patrzył z odrazą. jazzgotka napisał(a):...już sie nie moge doczekać wyjazdu, wszystko spakowane:multi: tylko pogoda mnie troche martwi:stormy-sad: ale co tam damy rade, dla Jokusia wszystko !!!!:loveu: Tak jak się spodziewałam - Wy nie możecie się doczekać wyjazdu, a mi serce krwawi. Dla niego to będzie też bardzo trudne, bo on już uznał mój dom za swój. Niełatwo jest być domem tymczasowym. Dzieci na wczorajszej imprezie pożegnalnej też nie mogły się z nim rozstać. Po szaleństwach zabawy, tuliły go, przytulały i powtarzały: "Dobrego domku Joki. Życzymy Ci dobrego domku". Chciałam zamieścić zdjęcia, ale tu gdzie powinien być link bezpośredni jest blady napis, który nie daje się skopiować. Quote
Freja Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Joki na pewno ciężko to na początku przeżyje, potrzeba mu duzo mizianek i miłości,żeby nie poczuł się znów porzucony...jazzgotko, Iy i Twój syn musicie sparwić, by Joki poczuł się od razu kochany i bezpieczny... na początku może być awantura z kotem, ale tym się nie zrażajcie , polubią się w końcu :) Quote
Freja Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Asia & Ginger napisał(a):Zgadzam się, z Tobą, niestety są agresywne spaniele, ale wiele z nich jest agresywnych nie z powodu genów, ale złego wychowania, a raczej braku jakiegokolwiek wychowania i reguł. W sumie w każdej rasie i nierasie zdarzają się takie przypadki. Takie psy nie mogą trafić do przypadkowych osób, a na pewno nie do rodzin z małymi dziećmi, bo wiadomo, że pies zawsze przegra, gdy będzie szło o bezpieczeństwo dziecka. Takie problemowe psy powinny trafiać do osób, które mają dużo cierpliwości, sporą wiedzę o psiej psychice i nie poddadzą się przy pierwszym niepowodzeniu. Do takich osób jak Piesia, do której trafił Skubi i która go pokochała całym sercem. Znający tę rasę bez trudu poradzi sobie z "agresywnym" spanielem, ale racja pies o trudnej osobowości nie powinien być tam, gdzie są male dzieci. To byłby idealny towarzysz leśniczego, mieszkającego w lesie, kochającego zwierzęta. Quote
Rumi. Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Freja nie broń tak "gryzących" spanieli, bo niestety to prawda, też broniłam ich dopóki nie zaczęłam śledzić wątku Brego, taki pies ugryzie napewno! To są geny, nie wiadomo z jakiego powodu ugryzie i kiedy :( Lecz napewno są tacy ludzie którzy potafią się takimi zająć spanielkami i nie mówią "mnie nie ugryzie" albo że piesek dla dziecka(choć to już totalne dno) .... Quote
Rumi. Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 arabiansaneta napisał(a):Mówimy o dwóch różnych pojęciach - jedna rzecz to sporadyczne agresywne zachowania spanieli źle prowadzonych, a druga - tzw. dziedziczne ataki szału, występujące w pewnych liniach złocistych cockerów, a także springerów angielskich. W tej chwili świadomi hodowcy już je eliminują, ale wyobraźmy sobie, ze taki osobnik dostał się w ręce rozmnażacza... Każdy pies źle prowadzony może być agresywny, nie tylko spaniel, więc w tej kwestii nie będę się kłócić ja tu poruszam kwestię tych genów spanieli które jak napisałaś powinny być eliminowane w hodowli, lecz w pseudo się na to nie patrzy Quote
arabiansaneta Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Mówimy o dwóch różnych pojęciach - jedna rzecz to sporadyczne agresywne zachowania spanieli źle prowadzonych, a druga - tzw. dziedziczne ataki szału, występujące w pewnych liniach złocistych cockerów, a także springerów angielskich. W tej chwili świadomi hodowcy już je eliminują, ale wyobraźmy sobie, ze taki osobnik dostał się w ręce rozmnażacza... Quote
Rumi. Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 arabiansaneta napisał(a):Mówimy o dwóch różnych pojęciach - jedna rzecz to sporadyczne agresywne zachowania spanieli źle prowadzonych, a druga - tzw. dziedziczne ataki szału, występujące w pewnych liniach złocistych cockerów, a także springerów angielskich. W tej chwili świadomi hodowcy już je eliminują, ale wyobraźmy sobie, ze taki osobnik dostał się w ręce rozmnażacza... Każdy pies źle prowadzony może być agresywny, nie tylko spaniel, więc w tej kwestii nie będę się wypowiadać ja tu poruszam kwestię tych genów spanieli które jak napisałaś powinny być eliminowane w hodowli, lecz w pseudo się na to nie patrzy Quote
Freja Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 No właśnie, sprawa genu ( chociaż podobno ta linia już wygasła ) czy nieodpowiedniej socjalizacji, jak to drugie, co zdarza się częściej, to terapia i nauka i będzie OK. W moim życiu zawsze jest cocker spaniel i jestem niepogryziona... :)) Quote
Freja Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 czekamy na relację ze spotkania Jokiego z jego nową panią :) Quote
wiosenka Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Freja napisał(a):No właśnie, sprawa genu ( chociaż podobno ta linia już wygasła ) W liniach psów rasowych na pewno tak poprzez mądrą selekcje. Producenci nie zawracają sobie głowy doborem, toteż słyszy się wciąż o agresywnych cockerach ( i mam tu na myśli takie o złej psychice a nie źle wychowane ). Quote
Freja Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 a cockery to najkochsńsze psy na świecie ! No i caviśki ! Jak już pisałam cockery towarzyszą mi przez całe życie ! I mogę powiedzieć,że znam ich psychikę , charakter, chyba oswoiłabym każdego Quote
jostel5 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Przed 10-tą dostałam od Cavani wiadomość,że Joki pojechał...Czekamy na relację z nowego domku i ...opis uczuć towarzyszących pożegnaniu ze strony Cavani...;) Szczęścia,psiaku.:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.