Jump to content
Dogomania

PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)


Recommended Posts

Posted

No z tym, że koty będa mieć super to mam wątpliwości..moje domowe 3 tak - bo pewnie nie wyjda na dwor (chociaz moze Tygrys zabrany z ulicy 26 maja bedzie chcial wyjsc)...
Bura spod klatki tez pewnie sie zadomowi..
Ale Lord........zakichany dominant podwórka...wiedzialam, że musze go zostawic bo mimo 4 lat dokarmiania nie dal sie dotknac...a teraz (ostatni tydzień) tak!...nie wierze ze da sie udomowic........ale widze szanse na to zeby go zabrac...ale sie obawiam jego aklimatyzacji wnowym terenie - to juz stary kot..:-(
Ech....to kocie sprawy....a tu Dogomania..
Delmusia ma u nas dom! - o ile nie pojawią się problemy ze strony schroniska, albo inne ew.
I tak myśle, że zanim kierwonik się zgodzi (bo zgodzi się?) to trzeba już organizować transport...bo z kocich adopcji wiem, ze o to trudno.....a to cała Polska.......

  • Replies 775
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Będziemy nad transportem dumać. Wiesz, my przewiozłyśmy Zębatkę ze schroniska w Gdyni do Krakowa :lol: łańcuch dobrych ludzi i wszystko się uda!!! Tylko Brązowa1 musi się wypowiedzieć, czy Delma pojedzie z obcymi osobami... Zębatkę przewoziliśmy pociągiem. A dokąd mogłabyś po nią wyjechać???

Posted

W tej chwili jestem zupełnie uziemiona przez prace i koncowke remontu domu. Nie planuje nawet dnia jutrzejszego..
Jeżli znajdzie sie transport zanim sie przeprowadze to Delma bedzie u moich rodziców razem z Maksiem tymczasem.
Ja mogę sunie odebrac poki co tylko w Częstochowie...

Posted

Rozmawiałam z tatą przed chwilką - trochę mnie ostudził....Nie miałby nic przeciwko suni, ale nie wiadomo jak Maksiu się zachowa - innych psów nie toleruje w swoim domu.., nie wiadomo jak zareagowałby na suczke.
Bo to dziwny typ - nigdy (chociaż nie jest kastrowany) nie interesował się żadną suką - nawet jak przechodziła koło niego z cieczką. On nic...
Więc są obawy. W związku z tym wydaje mi się jednak, żeby lepiej poczekać ten tydzień dwa, żeby Delmy też nie narażać na dodatkowy stres. Jak już będę w nowym domu - dam znać i wtedy będziemy się martwić o transport, ok?

Posted

Magdziak, będziemy kombinować tak, żeby było jak najlepiej! Delma poczeka, aż warunki będą optymalnie sprzyjające :lol: Najbardziej cieszymy się, że dom czeka!!! Reszta się ułoży... Jak ja się cieszę :multi:

Posted

Jasne, że domek jest pewny!
Ale czy spokojny.......5 kotów potrafi narobić rabanu:evil_lol:
Prawdopodobnie trafi też do mnie 5 chomików.....tylko muszę się jeszcze dowiedzieć czy razem z akwarium, bo moje już zajęte przez rybki...a "luzem" u mnie w domu raczej nie wróżyłabym im długiego życia...

Posted

EEE,pewnie Delma nawet sie ich nie doliczy :)

Fajnie,ze masz juz zwierzaki,w duzej ilosci,swiadczy to o tolerancji na zwierzece wybryki i milosci do zwierzat,a o taka osobe wlasnie mi chodzilo :)

Porobie zdjecia w niedziele i dostaniesz nowe.A w piatek jade do niej i juz jej opowiem,ze powoli moze sie pakowac.To chyba z tej okazji dostala nowa obrozke od 1mzety,to byla dobra wrożba.

Jest naprawde posluszna.Gdy z impetem wbiega do kuchni schroniska,wystarzy jedno zawolanie,a ona hamuje z poslizgiem i jak torpeda wraca.

jedzenie nie jest dla niej najwazniejsze,gdy sie cieszy,nie ma czasu zjesc.Jest szczupla, raczej typ niejadek.Teraz dodatkowo,kiedy tylko moge futruje ja RC dla psow aktywnych,ale ona zjada pol miski i zostawia.Bo przeciez jedzenie to sprawa drugorzedna,gdy jest jej czlowiek.

Kurcze,wracam do pracy,bo nie bede miala za co utrzymac mojej suki!

Posted

Magdziak napisał(a):
ech! żeby mi ktoś nie "smyrnął" sprzed nosa:lol: . Staje na głowie, żeby jak najszybciej się przprowadzić!
Drapanko ode mnie po brzuchu dla Delmy!


A skąd wiesz, że kolejka sie ustawia??? :evil_lol: Ale nic się nie martw, ona czeka na Was!!!!
Ode mnie też proszę szajbuskę smyrnąć!!!

Posted

Jestem właśnie w Olsztynie...a więc..skoro mamy już tu podłączony internet..to....już naprawdę bardzo niedługo się przeprowadzimy :-). No jeszcze trochę....
Powiedzcie Delmie, że nie możemy się na nią doczekać! Oby ten dzień nadszedł jak najszybciej!

Posted

Magdziak,mam dla Ciebie dobra,bardzo dobra wiadomosc.Rozmawialam wczoraj z pania,ktora wiozla razem z MOPSem psy do schronu,od bylego wlasciciela.Otoz byly tam i koty!
a to oznacza,ze Delma wychowywala sie z kotami.ufff.chyba jest dla Ciebie przeznaczona.

A wczoraj pozwolilam jej podejsc do Armaty,troche ja pogodnil,byla skonfundowana,ale nie wzbudzilo w niej to agresji ,tylko utrzymywala dystans i juz wachala go z daleka.Bylabym spokojna o koty.

najgorsze,ze "jej" koty tez wyladowaly w schronie...czesc sie uratowala ,zyje w okolicy domu i przejeli je karmiciele.

Ich wlasciciel nie byl zly,byl po prostu chory,ale nie krzywdzil zwierzat,kochal po swojemu.Nie byl w stanie zapewnic im opieki,ale nie jestem negatywnie do niego nastawiona.

Posted

No to super!
Najważniejsze, że nie jest agresywna..uff...reszta się jakoś ułoży.
Biedne te kociaki, które zostały....mieszkają na ulicy? wiesz czy mają jakieś schronienie? Jedzenie samo niestety nie wystarczy....

A tak w ogóle to ja coś po cichu knuje, knuje......jakby tu z transportem załatwić... ale nie mówie nic, żeby nie zapeszyć.
Tylko wspomnę, że nie mieliśmy wakcji od 3 lat....a nad morzem to już całe wieki.....i tak nieśmiało sobie rozmyślam na głos w obecności mojego TZ...:diabloti:
No zobaczymy co moje rozmyślania dadzą:-)
Na razie cicho sza....bo to musi być oczywiście decyzja TZ :-)

Posted

Zapraszamy do Trojmiasta! a schron w Sopocie to 10 minut od Monciaka.

Zrobcie sobie wakacje,oj przyda Wam sie.

Zobaczylibyscie ja w schronie,zapoznalibyscie sie.Nie boje sie,ze Wam sie nie spodoba,bo to niemozliwe.Wielu z ludzi,ktorzy przychodza do schr,pytaja o "te srebrna"."ona jest mloda,prawda?" bo widza,jak skacze i cieszy sie do mnie."nie,ma 10 lat." i konczy sie rozmowa...

Posted

Pracuje nad tematem "wakacje".....oby się udało! jeżeli nie - to będzie trzeba organizować transport inaczej...
"Mój" Maksiu - właściwie mój bo to ja go przywlekłam go do domu rodzinnego z ulicy- ma prawdopodobnie 9 lat..i są tacy co chcieliby go ukraść rodzicom :-). Cała dzielnica go zna i kocha! Jak idę z nim na spacer obcy ludzie mnie zaczepiają i witają się z Maksem...wiele znajomości dzięki niemu nawiązałam :-)
Ja wiem, że 10 lat to już sporo...i nie ukrywam, że się tego obawiam...mój Kubuś (poprzedni kundel rodziców) żył 13 lat (nowotwór wątroby :-( )..i boję się kolejnych rozstań. Ale wiem też, że warto dać te pare lat szczęścia z ukochaną rodziną Delmie. Z resztą może być różnie - w Olsztynie mam sąsiadów, którzy mają staruszka 18-letniego - ślepy już ze starości ale świetnie sobie radzi!
A nad terminem przeprowadzki pracuje tyle ile mogę! ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć..:-(

Posted

Transport musi sie znalezc,jeszcze tak nie bylo,zeby nie dalo rady.Jak jest dom-bedzie i transport :)
Kiedys pewna pani adoptowala od nas (jeszcze nie bylam w schronie jako wlolontariusz) lysa suczke,stara,okolo 12 lat,na dozywocie.ktore trwalo az...8 lat.Legendy o nich chodza po schroniesku :loveu:
Teraz maja nastepna ,adoptowali suczke 8mio letnia.Wybrali "moja" Gacek,ktora tez byla bez szans.

Zobaczysz,ze Delma w takim radosnym wydaniu bedziesz sie cieszyla dlugo i nawet gdy bedzie miala 16 lat,wszyscy beda sie pytali czy to szczeniak.

Posted

Ech...chyba nie damy jednak rady przyjechać - na tę chwile nie ma nawet o tym mowy; totalne urwanie głowy.:-(
Ale mamy do 15 czas na wyprowadzke - wlaśnie chyba nam się udało sprzedać naszą klite...a więc pewnie ok 20 już będziemy pewnie stać na łapach na tyle, żeby przyjąć Delme w swe progi i ramiona:-)
Szukamy więc transportu na po 20, ok?...bo na nasze wakacje to raczej nie możemy liczyć; co roku sobie obiecujemy i nic z tego nie wychodzi:-(. Zapewne jak ten szał remontowo-pracowy się skończy to po prostu z przyjemnością wywalimy się na kanapie i będziemy się gapić w sufit. Nie robić nic.....to teraz nasze marzenie...
Przed godziną podrzucono mi parotygodniowe kocie dziecko, szare w prążki...sąsiadka obiecala przetrzymać go pare dni..nie znacie kogoś kto chciałby małego kociaka? Szukam dla niego domu :-(

Posted

Jak ma się MOJA Delma? Nie zimno jej teraz bez futra? Bo Maksiu, mimo ze ogolony w maju i ma juz spooore odrosty, to wciska się moim rodzicom do łóżka i pod kołderke. Oczywiście morda na poduszeczce i tylko łypie swoim miodowym okiem, czy go ktoś nie wyrzuci......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...