Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 561
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niemand89 napisał(a):
Czy to oznacza, że mu się pogorszyło?



Wróciłam dopiero do domu, oporządziłam stado i spieszę meldować...
Nie, nie pogorszyło mu się. Tyle że chirurg który sie nim opiekuje powiedział, że NIE WYDA ŁAPKA zanim mu się nie zagoją pooperacyjne rany. Myślę, że lepszej rekomendacji dla tej kliniki byśmy się nie doszukali.

Łapuniek chodzi powolutku, ale jeszcze go to boli, przez jakieś dwa tygodnie będzie dostawał środki przeciwbólowe, żeby ćwiczył nóżkę. Bo przeszkodą w tym ćwiczeniu byłby ból, który niestety jeszcze odczuwa.
Nauczył się siusiać i ... to drugie też.
Jest teraz czyściutki, ale TAKI SMUTNY... Pan Janusz dodaje, że to bardzo grzeczny piesek, wyjątkowo spokojny.

Niestety obydwie ciotki są nieprzytomne i zapomniały aparatów. Wiem, wiem, mówcie co chcecie... ale ja byłam rano taka przejęta, że pół godziny wybierałam bluzkę, żeby Łapek mnie polubił, wybiegłam z domu a aparat grzecznie został na stole...

Ale OBIECUJĘ zdjęcia, mnóstwo zdjęć z pobytu Łapka u mnie. Już wiemy, że będziemy go przewozić prawdopodobnie w przyszły weekend. Nie będzie potrzebna klatka, spokojnei będzie go już można wziąć na kocyku na siedzenie.

No i od ciotki Maupy dostał śliczny, elegancki pikowany materacyk w dużą kratę! Pan Janusz powiedział, żeby go nie dawać teraz tylko zachować na później. Więc Łapek przyjedzie do mnie i będzie spał jak książę...

Posted

Uff jaka ulga :) Już się bałam, że coś nie tak... Łapuniek będzie mógł jechać na siedzeniu? No to myślę, że nie będzie konieczne załatwianie transportu :multi: Mama prosiła o numer fona do Pana Janusza albo ogólnie do Psiego Losu bo chciałaby porozmawiać na temat Łapuńka, mógłby mi ktoś podać? Acha wiadomo już czy będziemy mogli podpisać umowę adopcyjną z Panem Januszem?
Dziękuję Ciotkom za odwiedziny u Łapka i oczywiście za zakup materacyka też, jesteście wspaniałe :D

Posted

Dzięki wielkie, jutro będziemy dzwonić :) Boże już się nie mogę go tu doczekać... :loveu: Ale jestem zmęczona po maratonie po sklepach w poszukiwaniu materacyka, smyczy, szeleczek itd. Oczy mi się już zamykają :eviltong: życzę Wszystkim miłej nocki :)

Posted

No i wszystko ustalone. Łapek będzie miał dom!!!!:multi: Pojedzie do Niemand89.
Około 5 września rodzice Niemand89 odbiorą Łapka z Psiego Losu.:Cool!:

Neris jednak Łapek do Ciebie nie przyjedzie....:-(

Posted

... a ile jesteśmy winni Psiemu Losowi za operację Łapka? Czy mamy jakieś pieniadze na ten cel? Bo ja kolejny szalik kończe - to mógłby byc dla Łapka na allegro? Czy dla niego pieniadze niepotrzebne?
Super że ma domek!!!!

Posted

pucka69 napisał(a):
... a ile jesteśmy winni Psiemu Losowi za operację Łapka? Czy mamy jakieś pieniadze na ten cel? Bo ja kolejny szalik kończe - to mógłby byc dla Łapka na allegro? Czy dla niego pieniadze niepotrzebne?
Super że ma domek!!!!


Łapek miał operację w Łodzi, w psim losie był tylko na obserwacji. Niemniej jednak zapytam Pana Janusza o ewentualny koszt

Posted

[quote name='Kar0la']No i wszystko ustalone. Łapek będzie miał dom!!!!:multi: Pojedzie do Niemand89.
Około 5 września rodzice Niemand89 odbiorą Łapka z Psiego Losu.:Cool!:


Dokładnie tak :multi: Może ja też pojadę jak mi Łapuniek napisze jakieś ładne usprawiedliwienie do szkoły ^^ Pan Janusz mówił, że za jakiś tydzień Łapuś zostanie zaszczepiony i nawet dostaniemy książeczkę :Cool!:
Jak ja się cieszę :) Dziękuję Panu Januszowi, Dogomaniakom i oczywiście tej Kobiecie, która wyjęła Łapka spod tramwaju :)

Posted

Łapek operację miał w Łodzi. Tam jest wszystko zapłacone.
Pobyt i opieka w Psim Losie będzie nasz kosztowała......zwykłe dziękuję.

Panie Januszu bardzo dziekuję. :Rose:

Posted

Kar0la napisał(a):
Łapek operację miał w Łodzi. Tam jest wszystko zapłacone.
Pobyt i opieka w Psim Losie będzie nasz kosztowała......zwykłe dziękuję.

Panie Januszu bardzo dziekuję. :Rose:


Wczoraj pan Janusz powiedział, że nie chce ŻADNYCH DAROWIZN ani nic w tym rodzaju. Jednak byłby szcześliwy gdybyśmy mu zaufali na tyle, żeby powierzyć mu również swoje małe szczęścia. Koszt utrzymania zaspołu i karetki w gotowości przez 24 godziny na dobę jest gigantyczny! Jeśli więc macie planowane szczepienia, przeglądy zębów, kastracje, cokolwiek... APELUJĘ! Jedźcie do Psiego Losu.

Niech pan Janusz wie, że ufamy mu nie tylko w sprawie tych bezdomnych, opuszczonych, ale też naszych domowych ulubieńców!

Posted

Neris napisał(a):
Wczoraj pan Janusz powiedział, że nie chce ŻADNYCH DAROWIZN ani nic w tym rodzaju. Jednak byłby szcześliwy gdybyśmy mu zaufali na tyle, żeby powierzyć mu również swoje małe szczęścia. Koszt utrzymania zaspołu i karetki w gotowości przez 24 godziny na dobę jest gigantyczny! Jeśli więc macie planowane szczepienia, przeglądy zębów, kastracje, cokolwiek... APELUJĘ! Jedźcie do Psiego Losu.

Niech pan Janusz wie, że ufamy mu nie tylko w sprawie tych bezdomnych, opuszczonych, ale też naszych domowych ulubieńców!


Przyłączam się do apelu. Co prawda moim kocinkom jest trochę za daleko ale ci co mieszkają w okolicach Warszawy powinni korzystać z usług tej lecznicy. Trzeba wspierać tych, którzy pomagają dogoamniackim biedakom

Posted

Ale patrzcie, jak się to wszytko zaczęło ładnie pleść...

Mówiłam żartem KarOli, że mam szczęście do stworzeń i jak się z nimi zwiążę emocjonalnie to NA PEWNO będzie wszystko dobrze... I będzie, na pewno.

Nie żałuję, że Łapek nie przyjedzie do mnie, dla niego to przecież lepiej że od razu trafi do domu docelowego!:multi: Postaram się go odwiedzić w przyszłym tygodniu. Porozmawiamy chwilę, on ma piękne spojrzenie. Niestety wielkość domowego stada i odległość nie pozwalają mi na codzienne odwiedziny.

Posted

Neris napisał(a):
Mówiłam żartem KarOli, że mam szczęście do stworzeń i jak się z nimi zwiążę emocjonalnie to NA PEWNO będzie wszystko dobrze... I będzie, na pewno.

Cioteczko to sie sprawdza. Pomyśl ciepło o Gabi z mojego banerka....ona bardzo potrzebuje pomocy....już 3 lata czeka na dom....:-( jak sie zwiążesz z nia emocjonalnie to może sie domek znajdzie :razz:

Posted

... niestety nie mogę Bazylego wozić do Psiego Losu, bo on mieszka w Radomiu, a moją świnkę leczę u specjalisty do zwierząt futerkowych i ponieważ to choroba przewlekła - to nie będę zmieniać weta, ale bedę tę klinikę polecać kazdemu, kto ma jakieś zwierzę

Posted

Drogie Cioteczki po Łapuśka pojedziemy w poniedziałek za tydzień :multi: Dzisiaj wybieram się po szeleczki, bo dzięki Panu Januszowi znamy wymiary psiaka :) i tak się zastanawiałam czy może któraś z Was wie co Łapuniek najbardziej lubi jeść?

Posted

Super, że wszystko już ustalone. Bardzo się cieszę, że Łapek wkrótce zamieszka w kochającym domu.:loveu: Co do jedzenia to Łapek pewnie w tej chwili jada gotową karmę dla psów, ale jeśli przygotujecie mu na powitanie ryż z kurczakiem i marchewką to się na pewno nie obrazi.:evil_lol:

Posted

Heh domysliłam się, ale pomyślałam że może ma jakieś specjalne życzenia co do karmy ;) Za chwilę zmykam do miasta kupić mu te szeleczki to karmę od razu też jakąś wezmę :) Kurcze ja się nie mogę go tu doczekać, a to jeszcze caaaaały tydzień :sad:

Posted

Neris napisał(a):
Łapeńku, czy ty wiesz kochany, jak bardzo na ciebie czekają nowi Ludzie?

Czekają i to jak :) Kupiłam dzisiaj Łapuśkowi skórzane szeleczki... czerwone ;) i psie ciacha, które chyba są dobre, bo sunia mało mi ręki nie odgryzła, ale ja nie próbowałam :P
Będzie ktoś jeszcze odwiedzać Łapeńka przez ten tydzień? Bo tak ostatnio cichutko na tym wątku się zrobiło, a ja jestem spragniona nowych informacji ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...