APSA Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Rudzielec zjada dwa śniadanka, obiad i kolację. I muszę uważać na swoje palce, żeby nie zostały zjedzone przy okazji :p Teraz będę testować, czy gotowane jedzenie z warzywami i wypełniaczem będzie jej tak dobrze wchodzić jak samo mięsko czy puszki. Po czwartkowym kryzysie i piątkowej akcji naprawczej Rudzizna odżyła że hej! Pomijając takie szczegóły jak branie tabletek i lanie w mieszkaniu (dużo pije i nie wytrzymuje 9-ciu godzin, kiedy jestem w pracy), to znów po niej wcale nie widać, żeby jej coś dolegało :) Quote
Noemi1 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Ojeju, APSA 9 godzin?????? Moja Żabula zostaje sama max 6 godzin, i to bardzo sporadycznie. ALe jak mijają 4 to już ze mną raczej słabo się gada :) Dzielny Rudzielec i reszta bandy :) Trzymam kciuki za zdrówko Rudzielca :) EDIT: I ja chyba muszę ją poznać :eviltong: Quote
APSA Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='Noemi1']Ojeju, APSA 9 godzin??????[/QUOTE] Ano, czasem więcej, tak do 12-tu, ale sporadycznie. Jak pracowałam w poprzedniej firmie z ponad godzinnym dojazdem, to moje suki codziennie zostawały na 10-11. Dlatego irytuje mnie, jak ktoś mówi, że nie ma warunków na psa, bo pracuje i zwierzak musiałby siedzieć sam np 5 godzin :roll: (Chociaż częstszym argumentem jest za małe mieszkanie, przecież pies zamknięty na te 5 godzin się będzie męczyć! Nie to co 24h/dobę 7 dni w tygodniu w schronisku :diabloti:). Zapraszamy :) Tylko się nie przeraź bałaganem (może być większy niż widziałaś). Quote
Noemi1 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Dzięki za zaproszenie :) Spoko bałagan mnie nie przeraża, bardziej moją Żabę ilość psiaków na metr kwadratowy :) Jak byłam pozać Suri, to Żaba nie buntowała się chyba z przerażenia :) Ja bardziej myślałam, żeby umówić się na spacerze :) Quote
Noemi1 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 To musimy się jakoś umówić :) O której wychodzisz ze stadem popołudniu? Quote
APSA Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='Noemi1']To musimy się jakoś umówić :) O której wychodzisz ze stadem popołudniu?[/QUOTE] Ok. 15.30. Chyba że akurat leje mocniej, to czekam ;) Quote
malibo57 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Asia, jaką dawkę Lotensinu miała dostawać Rudzia? To jest lek nasercowy ( wspomagający). Czy ona ma problemy z krążeniem? Poczytaj sobie Immunoactiv Anticancer - lekarstwo to nie jest, ale dobrze działa wspomagająco. Quote
APSA Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Chyba tabletkę raz na dobę. Jak przestałam dawać, to zaraz zapomniałam. Miała to brać wspomagająco, żeby jej się nie gromadził płyn w jamie brzusznej. Spojrzałam. Przejrzałam też dokładnie podesłaną wcześniej listę wspomagaczy. chętnie bym to serwowała obu niebo-raczkom, tylko jakbym chciała kupić wszystko, to poszłaby na to cała pensja :-| Na razie zafundowałam Puni homeo. Rudź ściśle na raka dostaje pyralginę (która wg informacji od Jagielskiego może hamować rozwój przerzutów osteosarcomy). I wygląda na to ,ze to działa - wg mojej wetki, która nie pomyliła się przy ocenie stanu Malibu, z Rudzią powinno być już bardzo źle. A jest bardzo dobrze, zwłaszcza w porównaniu z zeszłym tygodniem :) Rudzia nawet pokasłuje mniej niż miesiąc temu :) Quote
Beat2010 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 APSA, my też pomagamy zdalnie, wszystkim 3 psiaczkom ( Twoim i Jaśminkowi). Wiesz już jak. Quote
Noemi1 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 A ja myślałam, że się może dzisiaj spotkamy, ale w tym deszczu to bez sensu. Jak tylko zelżeje, a Wy będziecie w Wwie, to spróbuję podjechać na spacerek :) Quote
APSA Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Lipcopad jak nic :p Miło, że chociaż wczoraj zrobiło się ładnie na całe popołudnie :) Quote
Noemi1 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 To prawda :) w tej dziurze udało nam się zaliczyć spacer w lesie. Ledwo wsiadłyśmy do auta i znowu zaczęło padać :) Quote
APSA Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 My dzisiaj skorzystałyśmy z braku deszczu - tzn wyszłyśmy na trochę dłużej, jak nie padało ani nie lało, a jedynie kropiło :lol: Przekazuję pozdrowienia dla wszystkich od Bei100 :) Quote
malibo57 Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='APSA']Rudź ściśle na raka dostaje pyralginę (która wg informacji od Jagielskiego może hamować rozwój przerzutów osteosarcomy). I wygląda na to ,ze to działa - wg mojej wetki, która nie pomyliła się przy ocenie stanu Malibu, z Rudzią powinno być już bardzo źle. A jest bardzo dobrze, zwłaszcza w porównaniu z zeszłym tygodniem :) Rudzia nawet pokasłuje mniej niż miesiąc temu :)[/QUOTE] O, to ciekawe. A jakie dawki i w jakiej formie? Quote
APSA Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Ona dostaje zwykłą pyralginę, 1/4 tabletki dziennie. Quote
APSA Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Pamiętając o zamówieniu na morze zdjęć zabrałam wczoraj całe towarzystwo z Rudzią włącznie na sesje fotograficzną studyjną i plenerową :cool3: Teraz czekamy na efekty :) Noemi, jak nastroje spacerowe? :) Quote
Noemi1 Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Nastroje spacerowe super, ale dziś nie pojechałam do pracy, a dla mnie to kompletnie druga strona miasta. W poniedziałek będę na pewno, bo mam spotkanie, może w poniedziałek się umówimy? I czekam nieceirpliwie na efekty sesji zdjęciowej :) Quote
APSA Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Może być poniedziałek, ew. jutro rano na Polu Mokotowskim (Saba ma trening 9-11), tylko musiałabym wcześniej wiedzieć, czy ciągnąć Rudzielca :) Ja też czekam niecierpliwie :) Quote
Noemi1 Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 APSA, to ja jutro poogarniam resztę spraw w domu, na które ciągle brakuje czasu, a podjadę w poniedziałek na tę drugą stronę świata :) Quote
Noemi1 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Na prośbę APSY wklejam mój nos :) Nie wiedziałam, którą wersję wybrać. Quote
Equus Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 śledzę losy Rudzielca i cieszę się że z nią lepiej! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.