Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 482
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale on śliczny, nie wygląda na tyle lat!!
Ogłoszenia ma jakies? Kiedys robiłam ONkom z naszego schronu i dużo ludzi szukalo podobnego...
ale czytając na co choruje...prawdziwego miłosnika musiałby znalezc:-(

Posted

niestety nie mam co wpłacic:oops:..
Chciałam chłopakowi zrobic ogłoszenia...Tylko jakiś namiar by się przydał...
Mam tekst, moze sie nie spodoba, ale wg mnie niech ludzie wiedza, jak i co.Moze jakis miłosnik sie zdarzy...bo jesli go wezmie to tylko taki...Trzeba miec nadzieje..
Puki co dajcie znac czy może byc;

" Nie jestem już młody. Cierpię na dysplazję typową dla mojej rasy. Ale chodzę.
Potrzebuję też specjalistycznej karmy i wsparcia lekami choruje na trzustkę…Jakby tego było mało inny pies z boksu odgryzł mi ogon…A ja jestem spokojny i taki grzeczny…
Dlatego ja już nie wierzę, ze jest dom który mnie pokocha…taki już jestem, niechciany, porzucony…Po co komuś taka stara zużyta zabawka.?
A jeśli jest jednak ktos kto chciałby mi dać odrobinę szczęścia w moim przykrym życiu, niech się odezwie, a oddam mu całe psie serce…
Kontakt;......"

Posted

[quote name='wilczek007']

" Nie jestem już młody. Cierpię na dysplazję typową dla mojej rasy. Ale chodzę.
Potrzebuję też specjalistycznej karmy i wsparcia lekami choruje na trzustkę…Jakby tego było mało inny pies z boksu odgryzł mi ogon…A ja jestem spokojny i taki grzeczny…
Dlatego ja już nie wierzę, ze jest dom który mnie pokocha…taki już jestem, niechciany, porzucony…Po co komuś taka stara zużyta zabawka.?
A jeśli jest jednak ktos kto chciałby mi dać odrobinę szczęścia w moim przykrym życiu, niech się odezwie, a oddam mu całe psie serce…
Kontakt;......"
Wilczku,piekny tekst...Wieczorkiem zajrze do psiaka.

Posted

Dziękujemy wraz z Gotykiem Cioteczkom za przybycie i wsparcie. Jesteście kochane :loveu:.

Już zmieniam tytuł i rozpoczynam poszukiwania dalszych deklaracji.

NATALCE dziekuję za banerek, a wilczkowi za ogłoszenia, myślę, ze tekst jest OK.

Z tym, że Gotyk nie jest za fajny dla innych psów - przynajmniej na początku nie był, nawet dla suń.
Mieszkał w schronie najpierw w pojedyńczej budzie i był bardzo spokojny, właściwie nie wychodził z budy i cały czas spał, ale jest u nas grupka mniejszych, psów, tzw."luzaków", ktore podchodziły do jego budy za pracownikiem w czasie karmienia i Gotyk kilka razy złapał któregoś - podobno ciężko było małego wyrwać.
Trafił wiec do takiego pojedyńczego drweniaka i też cały czas spał w budzie, ale jak do niego pzrychodziłam, to obszczekiwał sie z psem z budy obok.
Wiec na spacery wyprowadzałam go w kagańcu, bo trzeba było lawirowąc pomiedzy ciasno ustawionymi budami z psami, dopiero za furtką zdejmowałam kaganiec.
Ale Gotyk szedł przez schronisko spokojnie, najbardziej "furiaczył sie" przy tym psie z budy tuż obok, potem juz dreptał przyklejony do mojej nogi i wspolnie uważaliśmy, by żaden kolega nie złapał go za dupę.
Na zewnatrz byl już spokojny, trochę popiskiwał z emocji i idąc na smyczy lekko podskakiwał, a jednocześnie ciagnał tylne łapki. Nie zwracal też specjalnej uwagi na inne psy i na nie nie szczekał.
Myślę wiec, ze jego agresja to w jakims stopniu wynik strachu.
Niestety w tym własnie drewniaku kolega-amstaf z boksu obok wciągnał i prawie odgryzł mu ogon-zobaczyłam to, bo niosłam Gotykowi miskę z karmą i nie mogłam sobie sama poradzić, musiałam poprosić pracowniaka.

Myślę więc, ze lepiej nie ryzykować mieszkania z innym psem w boksie, zatargi moga być zwłaszcza przy misce, bo Gotyk jest ciagle głodny i zjadłby wszystko, a można mu tylko specjalna karmę.
Kiedyś na spacerze znalazł i zjadł suchy kawałek chleba- z dużą lubością, a kiedyś widziałam, jak w drewniaczku złapał i zjadł szczura ( naprawdę...:shake:).

Wczoraj w szpitaliku widziałam, jak zjada własne odchody, na to pomaga ponoć Rumentab., tylko nie wiem, czy trzustkowcom mozna podawać...
Na szczescie nie miał juz biegunki.

Posted

koszmarne opowieści włos się jeży, jak to możliwe, że po tylu wypadkach międzyboksowych pogryzień nadal nie ma odpowiednich zabezpieczeń, może zamiast wydawać kasę na tablice pamięci zainwestowano by w siatki ochronne? czy na prawdę po tylu latach nie wyciaga się żadnych wniosków... jak to czytam szlag mnie trafia
to taki sam przypadek jak Kornela i jak pomóc? :(

Posted

Przepraszam na wstępie, że nie zadeklaruję pomocy finansowej (po prostu nie mogę sobie na to pozwolić), ale jestem na wątku, bo chcialam coś wyjaśnić. Sama mam onka trzustkowca. To nie jest dramat, ale ważna jest diagnoza- podstawowe badanie krwi wyjaśni poziom enzymów. Na trzustkę jest lek- amylan, koszt ok. 20-25zł. Fakt, że trzustkowce pożerają wszystko co nadaje sie lub nie nadaje do jedzenia, ale warto rozpoznać chorobę, bo bez odpowiedniej ilości enzymów GOTYK będzie w jeszcze gorszym stanie. Problemy z wchłanianiem np. witamin to też jest punkt wyjścia dla problemów z gojeniem rany. Organizm jest wyjałowiony. Z informacji od weta wiem niestety, że spora ilość onków choruje na trzustkę. Lek podawany jest dożywotnio. Jeśli to możliwe dziewczyny zdiagnozujcie go proszę. Trzymam kciuki za chociażby DT.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...