Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a ten pies z pierwszej strony, moje panie, to wspaniały przykład grzywacza chińskiego. proszę spojżeć na tę kitę na końcu ogonka, na wspaniałe wcięcie w tali. Nic dodać nic ująć, mistrz rasy

  • Replies 570
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i własnie to ma na celu opis i bannerek - my złe, okrutne ktoś dobry bo dostrzeże w nim piekno. cioteczka, markietingu zasad nie znasz?;P
Markieting zajebiaszczość:D

Posted

Dopóki w końcu nie zostaniemy dofinansowani, tak już będzie - mówią pracownicy miejskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt "Promyk" w Gdańsku.

Hm,moze tam jest kiepski kierownik? Bo w zeszłym roku była dokladnie o to samo afera,tak jakby nic sie nie nauczył.

a te kotki na łysej sa tylko dokarmiane,czy równiez sterylizowane?

Posted

Jestem przez bannerek. Boże, popłakałam się, czytając pierwszy post... Stworek chciałby być młodym psiaczkiem...

Dziewczyny, jakieś DT dla niego bierzecie pod uwagę? Albo hotelik?

Posted

brazowa1 wiem, że kuzynka tam działa z koleżanką i kotki są sterylizowane, te które dadzą się złapać, ona ma w domu taką kotkę i w ogrzewanym garażu też mieszkają oswojone koty

Posted

paulinken DT gdyby się znalzł to super, ale musiałby być takie zdecydowany na długoterminowość, bo raczej Stworek nie pojdzie do adopcji od ręki. Hoteliku, myślę, że nie ma co brać pod uwagę. Z deklaracjami jest różnie, raz są, potem ich nie ma. Jeśli stworek zostanie w hotelu do śmierci? Kto za to będzie płacił? Skoro tyje w schronisku i zaraztsa trochę tzn że ma lepiej jak miał w domu...
Ale niestety, u nas DT wszystkie pozajmowane

Posted

Telma napisał(a):
Zapisuję. Rozbroił mnie. Niestety jest strasznie daleko...:/ Macie może jakies mozliwości transportowe? ( śląsk)


Na dogo transport zawsze da się załatwić.

Posted

Telma napisał(a):
Zapisuję. Rozbroił mnie. Niestety jest strasznie daleko...:/ Macie może jakies mozliwości transportowe? ( śląsk)


Najbliższa niedziela pasuje?

(Wieziemy psiaka z Zabrza do Łeby, w niedzielę powrót w towarzystwie sznupki z Koszalina). Mile widziany podział kosztów podróży. Z tym, że ja nie jadę - daję tylko cynk, że jakby co mogę skontaktować z Zabrzańskim transportem.

Posted

Najblizsza niedziela jest pojutrze, a ja nie wiem jeszcze wielu rzeczy o nim. Myslalam o DT ewentualnie dozywotnim, ale musze wiedziec czy nie jest chory na cos zarazliwego, mam 2 psy(tez z dogo) i nie mogę dopuscic do zarażenia ich czyms groznym.

Posted

Tu się musi wypowiedzieć Brazowa. Fakt ,odległosć koszmarna. To co wiem na pewno, schronisko nie wydaje na DT...wiec musialoby to byc jakos zalatwiooone...
A czy pies jest chory? w schronisku tego nie sprawdzisz na 100%. sporo jest o nim w pierwszym poscie, może nie trzymać moczu....ale zakazne hm hm...ja nic nie wiem, niestety:(

Posted

Zaraz pewnie sie zdenerwujecie,ale jestem przeciwna adopcjom zdjęć,zwłaszcza psów trudniejszych. Psa poznaje się osobiście i wtedy podejmuje decyzje o adopcji,lepiej nawet przejechac na darmo szmat drogi i zrezygnowac po zobaczeniu pieska,niż po dowozie do domu,stwierdzić,ze generalnie nie o to chodziło,ale głupio odmówić. Boję sie wysyłac psy w ciemno,bo potem juz im nie pomogę. Jedyny sposób w jaki mozna sprawdzić,czy właściciel ma szansę podołać trudom opieki geriatrycznej, to poprosic o podjęcie trudu podróży.

Wiadomo-czasem sie wozi,ale gdy ktos zaufany zna przyszły dom. Zna,nie tylko zapoznał w czasie wizyty przedadopcyjnej.
Wybaczcie,ale jestem świeżo po zwrocie maleńkiej suczki,która po dwóch tygodniach musiała wracac z pomorskiego w lubelskie,problem był w tym,że nie bardzo miała gdzie wracac i za co :(

Dla pocieszenia dodam ,że nie wiem,w jakim miejscu był poprzednio Stworek,trudno sobie wyobrazic,co to było,skoro jego stan poprawił sie diametralnie w schroniskowym boksie.Pies nie wie,ze może byc jeszcze lepiej,co w jego przypadku jest błogosławieństwem.

Podejrzewam,ze ma przetokę-kicha po wyjsciu na dwór.Ale to tylko takie moje gdybanie.

Posted

Skoro tak stawiacie sprawę..Obawiam się że nie dam rady po niego pojechać nad morze osobiście. Jeżei to jest warunkiem adopcji, to faktycznie gupio zrobiłam wychylając się.
Nie jestem osobą oddająca psy i niejedną kałużę juz z podłogi wytaram. Jestem zdecydowana na psiego dziadka, ale rozumiem brak zaufania.
Mam zatem nadzieję że znajdzie sie jakiś inny dom, bliżej.
Gdyby jednak sie nie znalazł moja propozycja będzie aktualna.

Posted

Telma ja rozumiem brązową i wiedziałam, ze to napisze, ale wolałam żeby zrobiła to sama. I nikt Cię nie przekreśla - to musisz wiedzieć. Tu jest tylko taka obawa, niepewność. Sam fakt, że chciałabyś takiego dziadzia zabrać świadczy bardzo dobrze.
Ale inna sprawa, że szykowanie wszystkiego na rympał na najbliższą niedzielę byłoby niepoważne. Ty nie jesteś gotowa, pies nie jest gotowy. A co jakiś czas transporty latają i można się podłączyć. Psy się poprawia, nie pogarsza, więc też jest dobrze.

Telmo, ja to jestem ciekawa Twoich psiaków. Masz gdzieś ich wątki? Kto tam u Ciebie mieszka:) nie znam też ludzi z południa tak dobrze, znajomisz się z kimś z dogo z południa?

Zrobiłam banerki Stworkowi, żeby właśnie tu ściągnąć ludzi. Żeby było spokojnie, rozważnie, powolutku - jak to u dziadków bywa. I nie chcę żeby ktoś stąd już sobie poszedł.

Mam nadzieję brązowa, że nie masz wrażenia jakobym Ci jakąś partyzantkę robiła!

Telma nie wiem czy widziałaś ten wątek. Tu był domek rekomendowany przez parę osób z dogomanii, sprawdzony na wizycie przedadopcyjnej. Babeczka zapewniała, że chce, kocha..po chyba miesiącu czy dwóch zażądała zabrania psa, bo (uwaga to jest najlepsze) bo pies się nie cieszy, nie biega, jest osowiały i ZACZĄŁ posikiwać w domu. Pies całą Polskę przejechał, koszty ogromne transportu a wrócił do punktu wyjścia:

http://www.dogomania.pl/threads/197689-Ma%C5%82a-czekoladka-WRACA-Z-DS!-Zbieramy-PIENI%C4%84%C5%BBKI-na-DT!-Pomo%C5%BCesz.../page18

Posted

Wiem , wiem... co ludzie potrafią robić z psami i to jest przerażające. Mój miał gryzc , nic nie potrafic i sikac a po jednym dniu okazał się aniołkiem. Nie bede sie tu reklamowac i na nikogo powoływac , wysle ci na pw wątek mojej psiny poczytaj sobie. Napisze z kim miałam osobiscie stycznosc. Rozumiem waszą nieufność i nie zamierzam na siłę "wyważac tych dwrzwi". Rozsądniej było by przeciez pojsc do lokalnego schronu i poprostu zabrac z niego jakiegos innego niechcianego dziadka...
Wierze ze takim bidokom los jednak czasem sprzyja i ze znajdzie jakis kochający domek nadmorski.

Posted

Wiecie zawsze może coś się zdarzyć. Ja bym do u Telmy zrobiła wizyte przedadopcyjną. Bardzo często psy na tej podstawie jadą do domu, rzadko dom po psa przyjeżdza. Nie przekreślajcie jego szansy bo kiedyś się nie udało - on z dnia na dzień starszy jest, nie młodszy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...