Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 137
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szarpek z powodzeniem może zamieszkać w domu z dziećmi. Jest bardzo tolerancyjny, cierpliwy, spokojny i łagodny. Co ważne nie skacze na dzieci ani dorosłych (mimo, że to wielki łakomczuch) tylko grzecznie żebrze stojąc/siedząc i wlepiając proszące oczka w ofiarę :evil_lol:
Ogólnie jest uparty i często nie słyszy wołania (chyba, że chodzi o jedzonko ;) ), ale nie jest tak charakterny jak Kubuś, pozwala ze sobą wszystko zrobić i nawet jednego ząbka nie pokazuje.

Zobaczymy jeszcze jak będzie z czystością, bo zdarzyło się mu już dwa razy nasiusiać, ale to pierwszy dzień, musi załapać rytm wyjścia na dwór (dosłownie wychodzi na 5-10 minut i stoi pod drzwiami żałośnie popiskując ;) ), mam nadzieję, że 4 razy dziennie mu wystarczy, bo z większą ilością wyjść będzie problem.

Łapka, którą sobie tak wygryzał wygląda na zagojoną, ale będę obserwować.

Posted

Tak, to wychodzenie w zimie tylko na chwilę jest bardzo ,,jamnicze'' :evil_lol:
Myślę że Szarp boi się jeszcze wyść na dłużej z domu, żeby mu ktoś nie zajął tego miejsca. Po ponad dwuletnim pobycie w schronie w boksie, pewnie nie może się nim nacieszyć.

Posted

[quote name='magenka1']gdyby nie ta siwa mordka to bym pomyślała, ze Kubuś bo reszta to podobna do nie go :)[/QUOTE]

Tak, jest jak klon Kubusia, tylko o innym umaszczeniu.:evil_lol:

Posted

hmmmm, to moja Fryzia też miała pradziadka jamnika:evil_lol:

Jak sobie zażyczy wyjść na dwór, to i tak często po namyśle idzie do budy:roll:

Szarp super prezentuje się w domu:cool3:

Posted

No to i ja sie dopiszę;) Jestem znajomą Ani wolontariuszki, poznałam Ja kiedy zainteresowałam się Szarpem w celu adopcji (ktora niestety nie doszła do skutku ze wzgledu na moja sytuacje osobistą:((( ). Postanowiłam wiec pomoc Szarpowi chociazby tym wpisem. Szarp to psiak pozbawiony zupelnie agresji, widzialam go w towarzystwie innych psów i zachowywał sie nienagannie. Ania przed wizyta w schronisku poinformowała mnie, ze Szarp ma problemy z łapami. Gdyby mi o tym nie powiedziala zapewne nawet bym nie zauważyła!!! To pies silny i bardzo energiczny. Ma cudne potężne łapki (wydaje mi sie ze w jego krwi gdzies tam moze płynie krew baseta bo te łapska są typowo basetkowate:)) Jest to wiec pies i dla wielbicieli jamnikow i basetów:) 2 w 1! Juz po 2 spotkaniach z Szarpem byłam w stanie stwierdzic ze to pies mądry i bardzo wierny człowiekowi. Trzymam za niego mocno kciuki i bedę tu zaglądać:)))

Posted

Szarp to rzeczywiście fajne psisko, wesołe i zabawne. Pieszczoch z niego niemożebny i wydaje z siebie ogromną gamę różnych dźwięków. Wczoraj wieczorem zapoznał się z malutkim szczeniaczkiem (Gają) i tak mu się Gaja spodobała, że kiedy TZ chciał ją wziąść na ręce, to Szarp go odganiał szczekając i zastawiał sobą :evil_lol: A jak mu zabrali szczeniątko to szczekał żałośliwie kilkanaście minut.

Poza tym Szarp to obsesyjny wielbiciel... surowej marchewki! Dzisiaj mi wyrwał z ręki i schrupał z wielkim zapałem... Jakby to była conajmniej kiełbasa :crazyeye: Jabłka też lubi... Podejrzewam, że jeszcze jest wiele innych rzeczy, które Szarp uwielbia ;)

Z siusianiem w domu sobie radzimy, Szarp po prostu musi wychodzić 4-5 razy dziennie. Wytrzymuje 4-5 godzin, czasem nawet 6 godzin. Najczęściej sam się domaga wyjścia szczekaniem przy drzwiach.

Łapinkę sobie znów dzisiaj nadlizał :mad: Najchętniej bym mu to potraktowała fioletem gencjanowym, bo ma paskudny smak i dezynfekuje, ale cały dom mielibyśmy fioletowy, a to się baaardzo ciężko zmywa. Zapryskałam mu chitopanem, to też niesmaczne i przyspiesza gojenie, ale nie wiem czy mi pozwoli na drugą taką akcję, bo już się mu warga podniosła :cool3:

Posted

Mogę pożyczyć jamniczy kaganiec. W ogóle Murko przydałby Wam się taki, bo jamnikom bez niego nic nie można zrobić, nawet obciąć pazurków, o czyszczeniu uszu bez kłapania zębami można pomarzyć. Wyjątkiem u mnie była Lilithka, która pozwalała na wszystkie manipulacje leżąc spokojnie. Pola już nie jest wyjątkiem, gryzie.:diabloti:

Murko, jak pisać w ogłoszeniach? Czy można napisać, że w domu zachowuje czystość, ale potrzebuje wychodzenia 4 x dziennie ?

Posted

Nie wiem czy standardowy kaganiec na jamnika bedzie pasował na Szarpa :lol:
My mamy nylonowy, więc w razie potrzeby jest zabezpieczenie. W tym kagańcu kąpałam Kubusia 2 dwa razy i ręce mi się ostały.

W ogłoszeniach wg mnie wystarczy napisać, że Szarp zachowuje czystość. Jak ktoś będzie zainteresowany to wtedy wyjaśnię, że bierze Furosemid i z tego względu potrzebuje częściej wychodzić na siku. On się przeważnie sam domaga, więc jak będzie dom z ogrodem, to nie będzie problemem. Najgorzej jest w nocy, ale Szarp też się trochę dostowuje, wczoraj np. wyszedł ok. północy na dwór i potem 7.30 rano i było ok.

Dzisiaj przed chwilą nam dziwną niespodziankę zrobił, bo wrócił z ogrodu (był tam ponad pół godziny), sam się domagał, wpadł do kuchni, zakręcił się koło stołu i spina się do koopy :crazyeye: zanim go odciągnęłam to narobił...
Zdziwiło mnie to bardzo, bo nawet w boksie generalnie nie załatwiał się.
Nieodganione są zamysły jamnicze :evil_lol:

Posted

A to dość ciekawy zbieg okoliczności :cool3:. Chyba wszystkie jamniki dzisiaj jakiejś głupawki dostały, bo ja też dosłownie przed chwilą znalazłam prezencik, pod stołem. :mad:
No i oczywiście nie ma winnego, wszystkie mordy opuszczone, a oczy niewinne.
A to się im nie zdarza.

Posted

A ja chyba bym wiedziała czyj ten prezencik :megagrin::megagrin::megagrin:
No ale ta niewinność w oczach jakże mi znana. Moje zżarły mi prawie kilogram kabanosów, wyszłam na chwilę z pokoju i jak wróciłam to każde siedziało na swoim ulubionym miejscu a niewinność i anielskość z nich blaskiem biła.

Posted

Szarp pochłonął dzisiaj upieczone udko z kurczaka... Zostało na stole na talerzyku dosłownie na kilkanaście minut... ŚLADU NIE ZOSTAŁO, ani kosteczki, ani kapki tłuszczyku. Tylko talerz na krawędzi stołu... A Szarpuś w koszyczku jak gdyby nigdy nic :mad:

Posted

Isadora7 napisał(a):
A ja chyba bym wiedziała czyj ten prezencik :megagrin::megagrin::megagrin:
No ale ta niewinność w oczach jakże mi znana. Moje zżarły mi prawie kilogram kabanosów, wyszłam na chwilę z pokoju i jak wróciłam to każde siedziało na swoim ulubionym miejscu a niewinność i anielskość z nich blaskiem biła.


Tym razem mam podejrzenia co do Tuptusia :roll:
Zanim znalazłam prezencik dziwnie się zachowywał, położył się spać, nie chciał jeść kolacji.
Nawet myślałam że będzie miał atak padaczki.

A co do ściągania przysmaków z ławy, to nigdy nie udało mi się znaleźć winnego. A czasami wystarczy dosłownie minuta. Podejrzewam że któreś ściąga, a potem w piorunującym tempie zdobycz jest pochłaniana przez wszystkie :diabloti:

Posted

Szarp uwielbia owoce, zdarzylam sie o tym przekonac juz podczas pierwszego spotkania z nim. Ciagnał pod drzewko owocowe jak szalony!!! Zapamietał sobie to miejsce podczas spacerów, nie wiedzial biedaczek ze to juz zima i owocow pod drzewem nie ma;) Oczywiscie kazde znalezione przypadkowe jabłko na drodze też było od razu pochłaniane!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...