Basia1968 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Kochani z okolic KIelc i nie tylko. Otrzymałam prośbę o pomoc dla czterech psiaków:-(:-( Oto treść: Od dwóch miesięcy dokarmiam cztery psy. Mieszkają na zboczu góry między Mąchocicami a Ciekotami, naprzeciw góry Ameliówki, około 20km od Kielc w kierunku Św.Katarzyny. Proszę Cię umieść te zdjęcia na dogo, może ktoś będzie wiedział coś na ich temat. Czarny potwór jest bardzo łagodny. Czarny mały jest kompletnie dziki. Dwa biszkoptowe z dystansem, ale podchodzą. Wszystkie miski, które zawożę są kradzione. Rozrzucam ciepłe jedzenie w kilka miejsc, ponieważ duży czarny nie pozwala małym dochodzić do żarcia. Psy dokarmia również pan z Kielc, który jeździ czerwonym golfem. KONTAKT DO KASI 504667299 Czy jest możliwość, aby pomóc Kasi z tymi psiakami?? Quote
Linssi Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 O matko, jaki ten czarny skoltuniony!! :( A dzisiaj taka fatalna pogoda :( Oby psiaki mialy sie gdzie schowac :( Quote
Basia1968 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 ten czarny to taki kaukazowaty?/ czy nie sie wydaje. On jest dośc przyjacielski. Kurde kto pomoże Kasi??!! Quote
Linssi Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 No duuuzy generalnie jest... ale pysia nie widac... On ma przynjamniej cieple futro, a tamte biedaki zkrotka sierscia marzna :( Jak im pomoc?? :( U nas stan totalnego zapsienia... jak zwykle... Masakra Quote
Basia1968 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Linssi chociaż może jedzonko im dowieźć i jakąś prowizorkę mieszkalną zrobić? może na karme trzeba zrobic zbiórkę i wysłać karme Kasi. Od molosów znacie kogoś? może zaprosić od takich kaukazowatych? Quote
__Lara Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Tragedia :( kolejne bidy :( nie możemy ich zostawić :( Quote
Linssi Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Mam pol worka karmy, to moge przekazac. Ale kompletnie nie mam pomyslu jak im schronienie zrobic. Moze jakies cos w stylu szalasu z galezi choinki i owinac folia, plandeka albo czyms takim? Quote
Basia1968 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Linssi może numer telefonu do Kasi podać? Quote
wegielkowa Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Dzięki Basieńka za wrzucenie psów na dogo! Ta góra to stok narciarski (nieczynny).Tam na górce jest jakieś coś drewniane z dachem, więc sądzę, że one tam mają schronienie. Quote
Basia1968 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 oo jak dobrze, że jesteś już. Quote
Linssi Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Basiu, poselij, choc nie dam rady w ta sniezyce pojechac. Dopiero kolo srody bede mogla ruszyc, bo to, co sie dzisiaj dzieje to jakas totalna masakra jest. A czy Kasia bylaby w stanie zalatwic jakies galezie na ta tymczasowa budke? Quote
Basia1968 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Kasia juz jest na wątku /węgielkowa/. Z Kasi postu wynika, że psiaki mają chyba schronienie. Tylko pasowałoby im suchego jedzenia troche zabezpieczyć. Uzupełnie w pierwszym p-oście kontakt do Kasi 504667299 Quote
Becia66 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Basia1968 napisał(a): Z Kasi postu wynika, że psiaki mają chyba schronienie. Tylko pasowałoby im suchego jedzenia troche zabezpieczyć. 504667299 Basieńko w zasadzie to nic z tego nie wynika, to tylko przypuszczenie chociaż mało prawdopodobne bo pewnikiem budynek jest zamknięty. Okropność dla tych psiaków, bać się należy że je ktoś ustrzeli bo widać że to tereny leśne. Może eliza_k mogłaby coś poradzić....jakieś miejsce kącikiem... Quote
erka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Problem znany od lat TOZ-owi kieleckiemu, nic z nim nie zrobiono. Psy z Ameliówki u właściela wyciagu narciarskiego, nie wiadomo, czy on wogóle tam mieszka. Tam podobno duzo zdziczałych psów. Mysmy tez tam wozili karme, ale psy są wyżej na górze, schodza tylko do drogi,tam nikt nie wejdzie , bo podobno sa tez agresywne psy. Quote
Basia1968 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 może człowieka szlag trafić!! że też żyjemy w takim pop....m kraju!! czy nie ma instytucji aby wzięła za morde właściciela wyciągu?? tak cholera będziemy sie kitac między jednym debilnym właścicielem a drugim!! jedni pierdzielą po prostu zwierzaki, traktują jak szmaty - a my cholera będziemy tak sie żyłować i żyłować!!!! poszłabym napieprzyła w morde dziadowi !!! juz kiedys sobie tak pomyślałam, że zatrudnię chłopaków "muskularnych" /po sterydach/, zmontujemy ekipę i będe z nimi jeździc na interwencje. Założę legalnie taka grupę /tak jak w Stanach jest/. ja 156 cm i goście po 180 cm wzrotu i waga do 130 kg. Gwarantuje, że szczaliby po gaciach te wieśniaki pieprzone!!! potelepał by delikatnie jednym i drugim to by mu sie odechciało!! chyba to moja bezsilność Gdzie by oczy nie zwrócił wszedzie bezdomne zwierzęta. Quote
Linssi Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Baska, to ja tez sie pisze do tej grupy!! ja mam 160 cm ! :D a tak serio to polskie Rescue Ink bardzo by sie przydalo...heh... Quote
wegielkowa Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Właśnie ugotowałam papu. Dziś też zjedzą ciepłe. Jeśli chodzi o te kołtuny, to ciężko obciąć. Ciachnęłam już 5 pięknych śmierdzących dredów. Ale to bardzo trudna sprawa, bo pies się boi nozyczek. Quote
Basia1968 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Kasiu jak mogłabys zrobic zdjęcia pysia tego olbrzymka, to może osoby z molosowatych by poprosił o pomoc. Tych maluchów żal cholernie, bo nie mają futerek. Quote
andzia69 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 sprawa psów z tego miejsca wałkowana jest od kilku lat - tam się szczenią, tam są porzucane itd. z tego co Majaa kiedyś pisała, to było ich ok. 20 chyba nawet...tu poczytajcie: http://www.tozkielce.pun.pl/viewtopic.php?id=7 Quote
wegielkowa Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Nie widziałam więcej psów. Te cztery to psy, na szczęście nie suki. To dobrze, że więcej osób dokarmia. Ja zwróciłam uwagę, dlatego, że codziennie słuzbowojeździłam do Starachowic. Teraz specjalnie jeżdżę żeby nakarmić, wiecie,jak to jest, jak się zacznie... Quote
wilczka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 tez je dokarmiam,sprawa jest znana niestety psy sa nie do zabrania,jedyna pomoc to karma-nawet na sterylki sie wlasciciel nie zgodzil-bo one maja wlasciciela Quote
wilczka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 wlasciciel bywa tam czasem-teraz sezon na narty to pewnie czesciej,na posesje nikogo nie wpuszcza,psow nie pozwoli zabrac,na gorze sa bardzo agresywne kaukazy.erka je kolo jesieni oglaszala,ale tak jak pisalam,pomoc tylko w dokarmianiu Quote
Basia1968 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 a jakies dane tego palanta bardzo bym poprosiła /jesli znacie kim jest ta zakała? gdzie pracuje czy cos w tym stylu/ cokolwiek co pozwoli mi zidentyfikować dziadostwo. Brak mi słów!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.