Jump to content
Dogomania

Kielce i okolice!!! Cztery psiaki potrzebują pomocy!!!! Głód, zimno!!!!!


Recommended Posts

Posted

Karusiap, nikt Ci na to pytanie nie odpowie. To jest przy trasie na Starachowice, jak ktos tamtedy przejeżdza , to widuje te psy.
Jak była tam kiedyś DuDziaczek, to był zestaw zupełnie innych psów .

Posted

Od dwóch miesięcy są te same cztery. Przy drodze leży resztka skóry i kości białego psa. Dziś jak mnie zobaczyły, to galopem zbiegły,tonąc w sniegu.
Mały czarny dziki został na górze.
Specjalnie tam pojechałam i nie było jak zaparkować w tej zamieci. Stanęłam na awaryjnych zostawiłam jedzenie prawie przy drodze i szybko musiałam odjeżdżać,bo przecież dziś tragicznie na drodze, a zwłaszcza tam.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Linssi napisał(a):
Hmmm...Kasiu to nie wiem, przywiezc Ci ta karme? dalabym rade dopiero w nastepnym tygodniu


Mogę podjechać po karmę, tylko powiedz, gdzie.

Wczoraj jak zawiozłam ciepłe, to nawet ten dziki mały czarny podbiegł do mnie. Ogon merdał całym ciałem.
Widać, że zima daje im się we znaki.
Różne "smakołyki" są tam podrzucane. Np ktoś rzucił wielkie surowe kości,które zamarznięte leżą tam od tygodnia.

  • 3 weeks later...
Posted

Kasia, jestem teraz chora, wiec nie dam rady podjechac. Ale gdybys znalazla chwilke, to moze dalabys rade do mnie podskoczyc po te karme? mam chyba dziure w glowie, bo wszystko mi z niej wylatuje, a karme mam caly czas. odezwij sie na pw, to podam Ci adres.

Posted

karusiap napisał(a):
od kiedy mniej wiecej czarny duzy jest tam widywany?kwestia lat czy mscy?


Ja Ci niestety odpowiem
Czarny agresor Pan i władca na tym terenie (podobno już nie jest tak agresywny w stosunku do ludzi) jest tam odkąd sięgam pamięcią,czyli już ponad 5-6 lat

Odniosę się do postów powyżej - z mojego "wywiadu" dla TOZu kieleckiego wynikało,że psów bywało na Radostowej ok 36 - 40, byly zgłoszenia pogryzień przez te psy

edit: 5 czy 6 lat? - musze zajrzec do archiwum :)

Posted

Majaa napisał(a):
Ja Ci niestety odpowiem
Czarny agresor Pan i władca na tym terenie (podobno już nie jest tak agresywny w stosunku do ludzi) jest tam odkąd sięgam pamięcią,czyli już ponad 5-6 lat

Odniosę się do postów powyżej - z mojego "wywiadu" dla TOZu kieleckiego wynikało,że psów bywało na Radostowej ok 36 - 40, byly zgłoszenia pogryzień przez te psy

edit: 5 czy 6 lat? - musze zajrzec do archiwum :)


Czarny jest słodki. Ociera się o mnie i uśmiecha. Zresztą wszystkie się usmiechają.
Czarny wita się ze mną, obsikuje wszystkie koła mojego samochodu i dopiero biegnie do jedzenia. Fajne te psy. Najbardziej podobają mi się, jak pędzą w czwórkę ze stoku. Cztery szalejące ogony. W niedzielę kupowałam im watróbkę w Tesco. Młoda pani sprzedawczyni jest z okolicy Ameliówki. Powiedziała mi, że kilka lat temu psy były zastrzelone przez tego faceta, bo zagryzały sarny.

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...