eve-w Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Te dwie dzikie to sunie. Czarna pół dzika - biała dzika. Wszystko do oswojenia. Bude miała Lisiczka ruda ze szczeniakami. Szczeniaki wyglądały na zdrowe. Naszą uwagę zwrócił ten rudawy. Darł papę (razem z mamusią) i właził na kraty. Trzeba siatkę zabezpieczyć bo gnojek już głowę przecisnął przez kraty. Ciężko powiedzieć czy były zdrowe. Ten rudy wyglądał na takiego co jest zdrowy - silny i domagający się wyjścia. Czarny trochę z boku stał, nie narzucał się.W tym boksie były budy. Co do reszty klatek, nie zwróciłam szczególnej uwagi ale raczej bud nie było...Nie było na pewno tam gdzie jest ta cudna ruda z brązowym noskiem (wiesz o którą mi chodzi?, dużo ma zdjęć bo to taki mini golden) z koleżanką białą z ciemnym łepkiem (gładkowłosa). U sąsiada domowego też bud nie było. Za to cała masa stała na placu a robotnicy kładli chyba jakieś płyty bo babrali się w błocie na terenie. W każdym kojcu była woda, resztki mięsa w michach i koce czy kołdry. Szukałam głównie tej suni: http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-40879.html nie znalazlam... Olimpa i Falco (kudłacze) też nie widziałam, może się gdzieś schowały. Nie mogłam znaleźć BZYKA. Za krótko tam byłyśmy, zdecydowanie za krótko. Quote
Fela Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 eve-w napisał(a):Te dwie dzikie to sunie. Czarna pół dzika - biała dzika. Wszystko do oswojenia. Bude miała Lisiczka ruda ze szczeniakami. Szczeniaki wyglądały na zdrowe. Naszą uwagę zwrócił ten rudawy. Darł papę (razem z mamusią) i właził na kraty. Trzeba siatkę zabezpieczyć bo gnojek już głowę przecisnął przez kraty. Ciężko powiedzieć czy były zdrowe. Ten rudy wyglądał na takiego co jest zdrowy - silny i domagający się wyjścia. Czarny trochę z boku stał, nie narzucał się.W tym boksie były budy. Co do reszty klatek, nie zwróciłam szczególnej uwagi ale raczej bud nie było...Nie było na pewno tam gdzie jest ta cudna ruda z brązowym noskiem (wiesz o którą mi chodzi?, dużo ma zdjęć bo to taki mini golden) z koleżanką białą z ciemnym łepkiem (gładkowłosa). U sąsiada domowego też bud nie było. Za to cała masa stała na placu a robotnicy kładli chyba jakieś płyty bo babrali się w błocie na terenie. W każdym kojcu była woda, resztki mięsa w michach i koce czy kołdry. Szukałam głównie tej suni: http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-40879.html nie znalazlam... Olimpa i Falco (kudłacze) też nie widziałam, może się gdzieś schowały. Nie mogłam znaleźć BZYKA. Za krótko tam byłyśmy, zdecydowanie za krótko. Budy stoją na zewnątrz boksów już od jakiegoś czasu (kilka tygodni), bo po co mają psy w nich siedzieć, jak mogą na dechach... Ech. Ta jedna jedyna buda jest od nas, z darów. Koce są, bośmy powkładały (super, że jeszcze nie wywalili). Małej czarne suni (tej, do której podałaś linka) nie widziałaś, bo ona przemyka jak cień, panicznie się bojąc wszystkiego. Jest w boksie betonowym niezadaszonym z kilkoma (od 8 do 10) innymi psami. O ile kjeszcze nie padła, bo inne psy oraz suki nie dopuszczają jej do miski. Olimpa i Falco nie mogłaś znaleźć, bo są pod naszą opieką w hotelikach. Bzyk nie jest Bzykiem, tylko Bzyczką (nie zawsze udaje się rozpoznanie płci po wyrazie twarzy). Znalazłyśmy jej dom, od miesiąca grzeje pupę w cieplutkim mieszkaniu. Robotnicy, którzy babrają się w błocie na placu, to pracownicy schroniska. Oni zazwyczaj tak się babrają, wykonując milion super ważnych prac (z których nic nie wynika), po których zmęczeni śmiertelnie odpowczywają w kanciapie resztą dnia. Tak wygląda każdy dzień. Quote
eve-w Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 W tym boksie na samym środku? No to gorąca prośba ode mnie jak będziecie następnym razem w schronie. odnajdźcie Sonje - tą czarną. Pracownik coś pobąkiwał, że była taka, latała ale już nie ma, że ktoś ją do Warszawy zaadoptował ale nie wie dokładnie. Że nie ma pracownika który by wiedział. Quote
Fela Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Ta mała czarna jest (była ostatnio) w boksie koło szpitala, ale chyba nawet pracownicy nie wiedzą, że tam jest (a właściciel schroniska to już nie wie na pewno). Ona rzeczywiście kiedyś biegała po placu. Ostatnio nie udało mi się zrobić jej zdjęć, ale przynajmniej zjadła spokojnie Quote
Fela Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Taki zielony budynek, na końcu schroniska po prawej stronie – z jednej strony jest tzw. garaż, z druguej tzw. szpital Quote
eve-w Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 hmmm, no to nie zwróciłam uwagi... Kiedy będziecie w schronie? Quote
karolina_g_k Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 wg mnie szpital jest tam gdzie odbierałyśmy z klatki sunie Quote
Fela Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 A brałyście jeszcze coś poza Koką? jakąś suczkę z klatki? Szpital można poznać po tym, że jest tam straszliwie zimno i śmierdzi. Ale psy wydają raczej w pomieszczeniu socjalnym (ciepło i śmierdzi, ale inaczej - papierosami) Quote
idusiek Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 karolina_g_k napisał(a):wg mnie szpital jest tam gdzie odbierałyśmy z klatki sunie tak, to jest szpitalik. Koka siedziała w nim i na Was czekała, bo schron wiedzial, że przyjedziecie. Quote
malagos Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Ale bomba, to sunia wylądowała u Ciebie na dt, eve? To masz wesoło w domku :) Quote
Andzike Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 malagos napisał(a):Ale bomba, to sunia wylądowała u Ciebie na dt, eve? To masz wesoło w domku :) Nie u eve-w ;) Tam już pewne przepełnienie jest ;) Koka jest u Ani, która nie może się na dogo zalogować ... Quote
eve-w Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 malagos, na głowę jeszcze nie upadłam żeby brac kolejnego psa :D Do mnie, jezeli przyjedzie to to białe dzikie. Ale nie wiem kiedy więc na razie pilnie poszukuję jej DT! To drugie i trzecie i czwarte i piąte (łącznie 7 ) tez zapadły mi głeboko w serca :( rany, ile tego nieszczescia jest :( Quote
leni356 Posted November 18, 2010 Author Posted November 18, 2010 Fela napisał(a):Czarna - jamnikowate to piesek. Więcej zdjęć wszystkich tych cudów na wątku ostrowskim Możecie trochę więcej informacji o nim dać jak będziecie w schronie to sprawdźcie proszę, jak do innych psów itp. to bym poogłaszała Quote
hop! Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Andzike napisał(a):Koka jest u Ani, która nie może się na dogo zalogować ... To czekam na wieści. :) Czy w DT jest inny pies? W psim towarzystwie dzikusy szybciej się uczą i oswajają. Quote
Guest monia3a Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Ciekawa jestem jakie robi postępy ślicznotka :) Quote
leni356 Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 hop! napisał(a):To czekam na wieści. :) Czy w DT jest inny pies? W psim towarzystwie dzikusy szybciej się uczą i oswajają. Nie, nie ma. Może dzisiaj Ania się zaloguje. Koka jest bardzo wystraszona, ale powoli będzie dobrze Quote
forkeeps Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Dobry wieczór! :) Tu Ania - nowy dom koki. Udało mi sie zalogować na kilka dni temu założony profil, bo 2 założone przeze mnie i jeden przez milenę nie działają. Tak więc opiszę zachowanie dzikusa od momentu przyjazdu. Pierwszego wieczoru po kąpięli wypięła się, schowała pyszczek i nie ruszała się, bała się nawet na nas patrzeć. Nie chciała jeść ani pić, ale w środku nocy słyszeliśmy jakieś chrupanie;) pierwszy spacer przeraził zarówno ją jak i mnie, nie wiedziałam co z nią zrobić, bo biegała w miejscu i skakała jak dzika wiewiórka, po czym kładła sie na trawie i nie chciała wstać. strasznie przede mną ucieka, kiedy jesteśmy na trawie, chociaż dochodzimy już do drugiego końca chodnika a to naprawde duzo:) problem jest z powrotem, kiedy dojdziemy tak gdzie ona chce nie moge jej zaciagnac w poblize domu, a kiedy chce ją wziąć na ręce ucieka i szarpie sie na smyczach. potrafi piętnaście minut stać w miejscu i patrzeć kto idzie. Kiedy wychodzimy za prawie zawsze robi kupe, ale jedyne siku jakie widziałam, było na kanapie nad ranem. Do dziś też nie wydawała z siebie dźwięków, dzis podbiedł do niej mały merdający piesek, najpierw wzajmenie obwąchiwali sobie nosy, po czym koka warknęła na niego, wiec piesek wystraszyl sie i uciekł, ona jeszcze bardziej. Znowu skuliła się na trawie. kiedy ją niosę z domu i do domu strasznie sie denerwuje, po spacerze kiedy ją postawie dopiero w przedpokoju rzuca sie na swoje posłanie i jest obrażona. Do dzisiejszej nocy tez z niego sama nie wstawała, za to o 4 zrobiła mi pobudkę, bo zaczeła dreptać, kiedy weszłam do pokoju siedziała na kanapie ;D potem skakała jeszcze po płytach, komputerze, i chciała też dostać się na parapet ;) wtedy właśnie zostawiła po sobie plamę na sofie. rano jak dogorywałam po praniu i wstawaniu co minutę zamerdała dość długo ogonem! potem spacer i znowu foch :) dziś mieliśmy gościa. mamy w domu pluszowego małego krecika, ktory gada po naciśnięciu na brzuszek. bardzo się nim zainteresowała i kiedy nikt nie patrzył (bo tyljo wtedy jest na tyle odważna żeby przejść albo się napić) wcięła w zęby jego łapkę i zaniosła go sobie na posłanie :) zaczeła go lizać a potem nosem probowała przykryć kocem :) strasznie się wierci i rozrzuca poduszki, poza tym często dyszy, nie wiem czy jej za ciepło w domu, kaloryfery są zakręcone, ale może nie jest przyzwyczajona. Je z ręki, ale tylko lepsze smakołyki, poza tym mam coraz większy apetyt, który niedługo otrze się o obżarstwo :) teraz posiedze przy niej i obejrzymy film, bo telewizor też ją interesuje :) pozdrawiamy Was:))) Quote
eve-w Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 wow! ale żeś zdjęcia wstawiła! welkie jak cholera :D Nareszcie jesteś :):) Instrukcja: kliknij w edycja, edycja zaawansowana i wstaw pomniejszone fotki 640x480 będzie dobrze. OGONEK DYGAŁ! NIe jest ŹLE!!! :multi: Quote
forkeeps Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 właśnie wywaliłam, bo się napociłam żeby je myszą powiększać, a to forum oporne.. napisałam! :) ogólnie jest coraz lepiej, ale nie wiem co zrobić z tym trudnym wychodzeniem, bo tu akurat nie ma poprawy. nawet kawałek parówki nie pomaga.. Quote
forkeeps Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 i nie powiększać tylko pomniejszać :) spróbuje jeszcze raaz! Quote
karolina_g_k Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Witaj Aniu :) Moja dzikuska tez tak reagowała na pierwsze spacery. Dobrze zrobiłby tu psiak-ośmielacz. U mnie pomogło. Może ktoś z sąsiadów ma psiaka z którym sunia mogłaby się zapoznać? Jesli to nie wchodzi w grę to zostaje jedno wyjście - czas. No i najsmaczniejsze z mozliwych smakołyków ;) Wiem jak wygląda taka spacerowa panika ale jesli to obżartuch to w końcu załapie. Mój dzikusek zaczał merdac ogonem dopiero po kilku tygodniach więc fakt, że ona juz zamerdała, jak dla mnie bardzo dobrze rokuje :) Quote
forkeeps Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 dobra, nie chce mi sie trzeci dzień walczyć z tym portalem;) spróbuje jutro. koka już nie chce spać na tym co jej ułożyłam, wszystko rozgrzebuje i kładzie sie na parkiecie, pewnie jej gorąco, teraz śpi :) wiadomo już co ze sterylką? Quote
forkeeps Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Karolina :) no niestety sąsiedzi mają same wielkie psy, więc sądze że by się bała, a nie wiem też jak ich psy się zachowują, dziś mały fircyk chciał się z nią pobawić i pogoniła go. już chodzimy coraz dalej od domu, ale potem jest coraz większy problem z powrotem, bo ona stoi uparcie! :) ale przynajmniej się zmęczyła :) Quote
karolina_g_k Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 To podeslij mi na maila [email protected] ja wstawię. Na pewno jej gorąco. Jest przyzwyczajona tylko do mieszkania na dworzu a futro tez ma okazałe w końcu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.