Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Możecie mi dziewczyny zazdrościć - miałam przyjemność robić dzisiaj za kierowcę Koki :)

Najpierw obserwowałam jak Kuba namawia Kokę do zejścia po schodach - mimo, że była na smyczy schodziła kiedy chciała i jak chciała.
Do samochodu Kuba ją musiał wsadzić ręcznie, ale większego oporu nie stawiała. Trochę mnie poobwąchiwała z daleka a potem zakopała się w kocykach, przytuliła do Kuby i już psa nie było - w samochodzie ideał. A jeździliśmy długo, bo ja nie często do centrum jeżdżę więc się okazało, że nie znam aktualnie dostępnych (czytaj: nieprzekopywanych) tras i trochę musieliśmy pokrążyć.
Pod lecznicą Koka się zaparła, że z samochodu nie wysiądzie i już. Nie broniła się, nie warczała, stosowała bierny opór - jak ktoś ma kota to mniej więcej wie jak to wygląda. Na dodatek zaplątała smycz dokładnie. Kuba musiał ją "przebrać" i ręcznie wyciągnąć. Próbowałam się trochę wtrącić i wytłumaczyć jej, że nic złego jej nie grozi (hmmm, to chyba byłoby oszustwo...). I wtedy spod ślicznej grzywki łypnęły na mnie dwa baaardzo inteligentne oczka. Spojrzenie co prawda przypominało tekst "a ta co się tu wcina???" ale to też chyba o inteligencji świadczy.
Nie wiem jak Koka zachowywała się w lecznicy, bo Kuba poszedł z Koką sam, ale wracała żwawo i prościutko do samochodu.
A pod domem wystarczyło, że Kuba otworzył drzwi i wysiadł i Koka bez najmniejszego problemu sama wyskoczyła z samochodu - ona wiedziała, że wróciła do domu :)
To bardzo bystra dziewczynka :)
Jeśli chodzi o wygląd to też robi wrażenie - jak się ją zobaczy spacerującą na smyczy, to wygląda na całkiem sporego psiaka. A jak się zwinie i ułoży, to ociupinka taka maleńka.

Maggie będziesz z niej miała wielką pociechę - to cudna i bardzo mądra sunia. Ma charakterek i własne zdanie, ale nie gustuje w rozwiązaniach siłowych :evil_lol:

Posted

forkeeps napisał(a):
Selenga, koka robi naprawde robi wrażenie :) kiedy z nią spaceruje ludzie się nią zachwycają "jaki piękny piesek".. bede strasznie tęsknic za nią.. ;(


Ania, tak to jest z tymi tymczasami... kochasza, chuchasz i dmuchasz, a potem oddajesz... ;) I szybko bierzesz następnego, żeby ukoić ból po poprzednim :D

Posted

Koka jest dopiero tydzień w DT, a z tego, co piszecie, zachowuje się super jak na psa, który miał być dzikusem. Mam zupełnie inne doświadczenia z dzikusami - "oswajanie" trwało znacznie dłużej i było bardziej skomplikowane. Moje "przypadki" dłużej uczyły się chodzenia na smyczy, załatwiania na spacerze... Wszystko niszczyły, reagowały lękiem na ludzi, obce psy, dźwięki i wiele innych rzeczy. Joko, która została u mnie na stałe, przez dłuższy czas załatwiała się tylko w domu, nie brała nic z ręki, sikała pod siebie ze strachu, bardzo długo potwornie niszczyła. Pamiętam, że na początku bała się zabawek i bawiła się własnymi balasami. ;)

Super, że wszystko dobrze się układa w przypadku Koki. :)

Posted

Selenga napisał(a):


I wtedy spod ślicznej grzywki łypnęły na mnie dwa baaardzo inteligentne oczka. Spojrzenie co prawda przypominało tekst "a ta co się tu wcina???" ale to też chyba o inteligencji świadczy.

Maggie będziesz z niej miała wielką pociechę - to cudna i bardzo mądra sunia. Ma charakterek i własne zdanie, ale nie gustuje w rozwiązaniach siłowych :evil_lol:


Jak zobaczyłam to zdjęcie jak siedzi przodem do aparatu w kojcu schroniska i łypie spod tej grzywki, to się zakochałam.
Myślę, ze ona wcale dzika nie jest, tylko uciekała od człowieka, bo przekonała się do tej pory, że to nic dobrego, no a agresją przy jej rozmiarach nie mogła się obronić, więc używała inteligencji. Od razu czułam, ze to mądra sunia jest.

Liczę na to, że mnie polubi, bo mnie podobają się takie charakterne i niezależne, ale też chciałabym "skraść jej serce".

forkeeps napisał(a):
to mój pierwszy, wiec rozpacz pewnie największa..

Aniu obiecuję wysyłać Ci często zdjęcia. Możesz dzwonić, kiedy chcesz i będziesz u nas zawsze mile widziana.

Posted

Czekałam cały dzień cierpliwie, żeby dopaść komputera i dowiedzieć się jak się czuje Koka po sterylce i jak przebiegła wizyta przedadopcyjna. Warto było czekać :-) Cieszę się, że Koka przyjedzie do Krakowa :multi: i dobrze, że tak szybko bo nie zdąży się za bardzo przyzwyczaić do obecnego miejsca pobytu (a i DT może mniej będzie rozpaczać po szybszym rozstaniu z tym kudłaczkiem :roll: )Selenga cudownie opisałaś zachowanie ślicznotki :loveu:
Koka pakuj się maleńka bo jedziesz do domku :multi:
Udało się pożyczyć gdzieś transporterek?

Posted

hop! napisał(a):
A jak się zachowuje Koka przy małych dzieciach? Sprawdzałyście to?

Ja mogę napisać, jak się zachowuje synek Maggie_z przy psie. Jak na trzylatka super - jest wyraźnie zainteresowany, ale nie natrętny. Palców do oczu nie pcha ani do pyska i w ogóle stara się być w stosunku do psa delikatny.
Piszę to , bo wiadomo, że dzieci są różne - niektóre mają skłonność do narzucania się psu. Karolek głównie do psa przemawia.

Posted

Florentynka napisał(a):
Ja mogę napisać, jak się zachowuje synek Maggie_z przy psie. Jak na trzylatka super - jest wyraźnie zainteresowany, ale nie natrętny. Palców do oczu nie pcha ani do pyska i w ogóle stara się być w stosunku do psa delikatny.
Piszę to , bo wiadomo, że dzieci są różne - niektóre mają skłonność do narzucania się psu. Karolek głównie do psa przemawia.

To bardzo ważna informacja.

Uważam, że powinno się również sprawdzić zachowanie Koki w stosunku do małych dzieci.

Posted

forkeeps napisał(a):
Selenga, koka robi naprawde robi wrażenie :) kiedy z nią spaceruje ludzie się nią zachwycają "jaki piękny piesek".. bede strasznie tęsknic za nią.. ;(


a ja ci mogę przywieżć kolejnego kudłacza ,jeżeli chcesz ;)

Posted

Florentynka napisał(a):
No dobra, ja już po wizycie u Maggie_z - jest OK, OK, bardzo OK !!! Spokojnie dawać tam sukę, będzie jej dobrze!

Przy okazji sprawdziłam stosunek mojego tymczasowicza do dzieci - też dobrze poszło, no pasmo sukcesów, po prostu.


youuuuuuuuuuupi!!!!

Florentynka- dziękuję bardzo w imieniu Koki ;)

Posted

Florentynka napisał(a):
Ja mogę napisać, jak się zachowuje synek Maggie_z przy psie. Jak na trzylatka super - jest wyraźnie zainteresowany, ale nie natrętny. Palców do oczu nie pcha ani do pyska i w ogóle stara się być w stosunku do psa delikatny.
Piszę to , bo wiadomo, że dzieci są różne - niektóre mają skłonność do narzucania się psu. Karolek głównie do psa przemawia.


Dziękuję bardzo Florentynko za dobrą opinię o moim smyku. Sto pociech z nim. Prawda, że on zdominował nasze spotkanie? Rzeczywiście komentuje obszernie wszystko, co go spotyka i co widzi.

Posted

forkeeps napisał(a):
koka wróciła z Kubą. nie jest w ciąży ale sterylizacji nie zrobili - tylko badania krwi bo koka ma gorączke. nie wiem czemu, będą sie odzywac, ale niunia ma sie dobrze, wlasnie zjadla i bedziemy sie bawic.

Gorączka może skoczyć przy stresie. A jak wyszły badania krwi?

Posted

podobno transport jest ustalony, wec mam pytanie - dlaczego nikt mnie nie poinformował? co ? jak? o ktorej? mysle ze byloby to dla mnie cenne info;] nie wiem tez sama jak badania krwi, i co z rzeczami typu szczotki smycz karma..
po rozmowie z meggie ciesze sie ze trafi do najlepszego domu jaki mogl sie jej trafić, i krakow tez jest ladniejszy :))

Posted

Skoro wszystko ustalone, pozostaje mi trzymać kciuki za szczęśliwą podróż i czekać na wieści z nowego domu - mam nadzieję, że nie będą osnute tajemnicą. ;)

Posted

Aniu transport był do dzisiejszego popołudnia ciągle w fazie ustalania, dlatego wcześniej nie dzwoniłam, a później tak jak już Ci mówiłam przez tel. miałam pokaz akademii starszego syna. A to i wiele czasu i emocji. Wiem, że powinnam dać znać wczesniej, przepraszam. :Rose:

Aniu czy wiesz jak Koka zachowuje się w samochodzie kiedy jedzie tylko z kierowcą? Ja ją widziałam podróżującą pod wspływem sedalinu a to nie jest miarodajne ;)
Niestety nie mamy transporterka więc nie ma wyboru i musi być grzeczna. Tym bardziej, że transport jest trochę "na lewo" ;)

Posted

jak jechala do weterynarza to schowala sie w kacik i lezala.. ale kuba siedzial obok. sadze ze bedzie spokojna chociax moze troche plakac jak wtedy kiedy wychodze z domu. ja juz rycze od godziny...

Posted

Nie płacz Aniu, pomyśl, że Koka idzie do super domu :)

Taka jestem mądra a ryczę przy oddawaniu każdego tymczasowicza, a pierwszego to w ogóle nie chciałam oddać ;)

Szybciutko musisz wziąć następnego!!! ;)

Posted

Aniu, Koka była skazana na dożywocie w schronie. Jej opis odstraszał. Postrzegana była jako totalny, nieadopcyjny dzikus. Gdyby nie Twoja decyzja o wzęciu jej na tymczas to prawie na 100% nadal tkwiłaby w schronisku. Uratowałaś ją, dając szanse na nowe, lepsze życie.
Ta sunia jeszcze dwa tygodnie temu omijała człowieka szerokim łukiem i miała właściwie zerowe szanse na adopcje, a jutro, przede wszystkim dzięki Tobie, jedzie do nowego, wspaniałego domu!


Ja też zawsze płaczę. Przy niektórych tymczasowiczach trochę mniej przy niektórych strasznie. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...