Florentynka Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Maggie_z - tu na pewno możesz załatwić sterylkę taniej, jakby co służę namiarami na moich weterynarzy - troszkę poza Krakowem i bardzo przyzwoite ceny. Quote
Selenga Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Możecie mi dziewczyny zazdrościć - miałam przyjemność robić dzisiaj za kierowcę Koki :) Najpierw obserwowałam jak Kuba namawia Kokę do zejścia po schodach - mimo, że była na smyczy schodziła kiedy chciała i jak chciała. Do samochodu Kuba ją musiał wsadzić ręcznie, ale większego oporu nie stawiała. Trochę mnie poobwąchiwała z daleka a potem zakopała się w kocykach, przytuliła do Kuby i już psa nie było - w samochodzie ideał. A jeździliśmy długo, bo ja nie często do centrum jeżdżę więc się okazało, że nie znam aktualnie dostępnych (czytaj: nieprzekopywanych) tras i trochę musieliśmy pokrążyć. Pod lecznicą Koka się zaparła, że z samochodu nie wysiądzie i już. Nie broniła się, nie warczała, stosowała bierny opór - jak ktoś ma kota to mniej więcej wie jak to wygląda. Na dodatek zaplątała smycz dokładnie. Kuba musiał ją "przebrać" i ręcznie wyciągnąć. Próbowałam się trochę wtrącić i wytłumaczyć jej, że nic złego jej nie grozi (hmmm, to chyba byłoby oszustwo...). I wtedy spod ślicznej grzywki łypnęły na mnie dwa baaardzo inteligentne oczka. Spojrzenie co prawda przypominało tekst "a ta co się tu wcina???" ale to też chyba o inteligencji świadczy. Nie wiem jak Koka zachowywała się w lecznicy, bo Kuba poszedł z Koką sam, ale wracała żwawo i prościutko do samochodu. A pod domem wystarczyło, że Kuba otworzył drzwi i wysiadł i Koka bez najmniejszego problemu sama wyskoczyła z samochodu - ona wiedziała, że wróciła do domu :) To bardzo bystra dziewczynka :) Jeśli chodzi o wygląd to też robi wrażenie - jak się ją zobaczy spacerującą na smyczy, to wygląda na całkiem sporego psiaka. A jak się zwinie i ułoży, to ociupinka taka maleńka. Maggie będziesz z niej miała wielką pociechę - to cudna i bardzo mądra sunia. Ma charakterek i własne zdanie, ale nie gustuje w rozwiązaniach siłowych :evil_lol: Quote
forkeeps Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Selenga, koka robi naprawde robi wrażenie :) kiedy z nią spaceruje ludzie się nią zachwycają "jaki piękny piesek".. bede strasznie tęsknic za nią.. ;( Quote
Andzike Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 forkeeps napisał(a):Selenga, koka robi naprawde robi wrażenie :) kiedy z nią spaceruje ludzie się nią zachwycają "jaki piękny piesek".. bede strasznie tęsknic za nią.. ;( Ania, tak to jest z tymi tymczasami... kochasza, chuchasz i dmuchasz, a potem oddajesz... ;) I szybko bierzesz następnego, żeby ukoić ból po poprzednim :D Quote
forkeeps Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 to mój pierwszy, wiec rozpacz pewnie największa.. Quote
hop! Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Koka jest dopiero tydzień w DT, a z tego, co piszecie, zachowuje się super jak na psa, który miał być dzikusem. Mam zupełnie inne doświadczenia z dzikusami - "oswajanie" trwało znacznie dłużej i było bardziej skomplikowane. Moje "przypadki" dłużej uczyły się chodzenia na smyczy, załatwiania na spacerze... Wszystko niszczyły, reagowały lękiem na ludzi, obce psy, dźwięki i wiele innych rzeczy. Joko, która została u mnie na stałe, przez dłuższy czas załatwiała się tylko w domu, nie brała nic z ręki, sikała pod siebie ze strachu, bardzo długo potwornie niszczyła. Pamiętam, że na początku bała się zabawek i bawiła się własnymi balasami. ;) Super, że wszystko dobrze się układa w przypadku Koki. :) Quote
karolina_g_k Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 hop! napisał(a):Pamiętam, że na początku bała się zabawek i bawiła się własnymi balasami. ;) A myślałam, że tylko moja tymczasowiczka- dzikuska miała taki fetysz ;) Quote
maggie_z Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Selenga napisał(a): I wtedy spod ślicznej grzywki łypnęły na mnie dwa baaardzo inteligentne oczka. Spojrzenie co prawda przypominało tekst "a ta co się tu wcina???" ale to też chyba o inteligencji świadczy. Maggie będziesz z niej miała wielką pociechę - to cudna i bardzo mądra sunia. Ma charakterek i własne zdanie, ale nie gustuje w rozwiązaniach siłowych :evil_lol: Jak zobaczyłam to zdjęcie jak siedzi przodem do aparatu w kojcu schroniska i łypie spod tej grzywki, to się zakochałam. Myślę, ze ona wcale dzika nie jest, tylko uciekała od człowieka, bo przekonała się do tej pory, że to nic dobrego, no a agresją przy jej rozmiarach nie mogła się obronić, więc używała inteligencji. Od razu czułam, ze to mądra sunia jest. Liczę na to, że mnie polubi, bo mnie podobają się takie charakterne i niezależne, ale też chciałabym "skraść jej serce". forkeeps napisał(a):to mój pierwszy, wiec rozpacz pewnie największa.. Aniu obiecuję wysyłać Ci często zdjęcia. Możesz dzwonić, kiedy chcesz i będziesz u nas zawsze mile widziana. Quote
hop! Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 A jak się zachowuje Koka przy małych dzieciach? Sprawdzałyście to? Quote
Lidan Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Czekałam cały dzień cierpliwie, żeby dopaść komputera i dowiedzieć się jak się czuje Koka po sterylce i jak przebiegła wizyta przedadopcyjna. Warto było czekać :-) Cieszę się, że Koka przyjedzie do Krakowa :multi: i dobrze, że tak szybko bo nie zdąży się za bardzo przyzwyczaić do obecnego miejsca pobytu (a i DT może mniej będzie rozpaczać po szybszym rozstaniu z tym kudłaczkiem :roll: )Selenga cudownie opisałaś zachowanie ślicznotki :loveu: Koka pakuj się maleńka bo jedziesz do domku :multi: Udało się pożyczyć gdzieś transporterek? Quote
Florentynka Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 hop! napisał(a):A jak się zachowuje Koka przy małych dzieciach? Sprawdzałyście to? Ja mogę napisać, jak się zachowuje synek Maggie_z przy psie. Jak na trzylatka super - jest wyraźnie zainteresowany, ale nie natrętny. Palców do oczu nie pcha ani do pyska i w ogóle stara się być w stosunku do psa delikatny. Piszę to , bo wiadomo, że dzieci są różne - niektóre mają skłonność do narzucania się psu. Karolek głównie do psa przemawia. Quote
hop! Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Florentynka napisał(a):Ja mogę napisać, jak się zachowuje synek Maggie_z przy psie. Jak na trzylatka super - jest wyraźnie zainteresowany, ale nie natrętny. Palców do oczu nie pcha ani do pyska i w ogóle stara się być w stosunku do psa delikatny. Piszę to , bo wiadomo, że dzieci są różne - niektóre mają skłonność do narzucania się psu. Karolek głównie do psa przemawia. To bardzo ważna informacja. Uważam, że powinno się również sprawdzić zachowanie Koki w stosunku do małych dzieci. Quote
idusiek Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 karolina_g_k napisał(a):A myślałam, że tylko moja tymczasowiczka- dzikuska miała taki fetysz ;) dobre, fetysz :D Quote
idusiek Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 forkeeps napisał(a):Selenga, koka robi naprawde robi wrażenie :) kiedy z nią spaceruje ludzie się nią zachwycają "jaki piękny piesek".. bede strasznie tęsknic za nią.. ;( a ja ci mogę przywieżć kolejnego kudłacza ,jeżeli chcesz ;) Quote
idusiek Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Florentynka napisał(a):No dobra, ja już po wizycie u Maggie_z - jest OK, OK, bardzo OK !!! Spokojnie dawać tam sukę, będzie jej dobrze! Przy okazji sprawdziłam stosunek mojego tymczasowicza do dzieci - też dobrze poszło, no pasmo sukcesów, po prostu. youuuuuuuuuuupi!!!! Florentynka- dziękuję bardzo w imieniu Koki ;) Quote
maggie_z Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Florentynka napisał(a):Ja mogę napisać, jak się zachowuje synek Maggie_z przy psie. Jak na trzylatka super - jest wyraźnie zainteresowany, ale nie natrętny. Palców do oczu nie pcha ani do pyska i w ogóle stara się być w stosunku do psa delikatny. Piszę to , bo wiadomo, że dzieci są różne - niektóre mają skłonność do narzucania się psu. Karolek głównie do psa przemawia. Dziękuję bardzo Florentynko za dobrą opinię o moim smyku. Sto pociech z nim. Prawda, że on zdominował nasze spotkanie? Rzeczywiście komentuje obszernie wszystko, co go spotyka i co widzi. Quote
karolina_g_k Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 No to teraz musimy tylko zdobyc ten transporterek i dograc transport :) Quote
hop! Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 forkeeps napisał(a):koka wróciła z Kubą. nie jest w ciąży ale sterylizacji nie zrobili - tylko badania krwi bo koka ma gorączke. nie wiem czemu, będą sie odzywac, ale niunia ma sie dobrze, wlasnie zjadla i bedziemy sie bawic. Gorączka może skoczyć przy stresie. A jak wyszły badania krwi? Quote
forkeeps Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 podobno transport jest ustalony, wec mam pytanie - dlaczego nikt mnie nie poinformował? co ? jak? o ktorej? mysle ze byloby to dla mnie cenne info;] nie wiem tez sama jak badania krwi, i co z rzeczami typu szczotki smycz karma.. po rozmowie z meggie ciesze sie ze trafi do najlepszego domu jaki mogl sie jej trafić, i krakow tez jest ladniejszy :)) Quote
hop! Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Skoro wszystko ustalone, pozostaje mi trzymać kciuki za szczęśliwą podróż i czekać na wieści z nowego domu - mam nadzieję, że nie będą osnute tajemnicą. ;) Quote
karolina_g_k Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Aniu transport był do dzisiejszego popołudnia ciągle w fazie ustalania, dlatego wcześniej nie dzwoniłam, a później tak jak już Ci mówiłam przez tel. miałam pokaz akademii starszego syna. A to i wiele czasu i emocji. Wiem, że powinnam dać znać wczesniej, przepraszam. :Rose: Aniu czy wiesz jak Koka zachowuje się w samochodzie kiedy jedzie tylko z kierowcą? Ja ją widziałam podróżującą pod wspływem sedalinu a to nie jest miarodajne ;) Niestety nie mamy transporterka więc nie ma wyboru i musi być grzeczna. Tym bardziej, że transport jest trochę "na lewo" ;) Quote
forkeeps Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 jak jechala do weterynarza to schowala sie w kacik i lezala.. ale kuba siedzial obok. sadze ze bedzie spokojna chociax moze troche plakac jak wtedy kiedy wychodze z domu. ja juz rycze od godziny... Quote
Andzike Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Nie płacz Aniu, pomyśl, że Koka idzie do super domu :) Taka jestem mądra a ryczę przy oddawaniu każdego tymczasowicza, a pierwszego to w ogóle nie chciałam oddać ;) Szybciutko musisz wziąć następnego!!! ;) Quote
karolina_g_k Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Aniu, Koka była skazana na dożywocie w schronie. Jej opis odstraszał. Postrzegana była jako totalny, nieadopcyjny dzikus. Gdyby nie Twoja decyzja o wzęciu jej na tymczas to prawie na 100% nadal tkwiłaby w schronisku. Uratowałaś ją, dając szanse na nowe, lepsze życie. Ta sunia jeszcze dwa tygodnie temu omijała człowieka szerokim łukiem i miała właściwie zerowe szanse na adopcje, a jutro, przede wszystkim dzięki Tobie, jedzie do nowego, wspaniałego domu! Ja też zawsze płaczę. Przy niektórych tymczasowiczach trochę mniej przy niektórych strasznie. ;) Quote
forkeeps Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 staram sie tak myslec, i wychodzilo mi do dzisiejszego wieczora, nie moge sie uspokoić :((( Kuba juz nie moze na mnie patrzec, bo moj widok go dobija :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.